Mój post nie świadczy bynajmniej o zawężaniu horyzontów.
Przedmiotem mojego westchnienia nie była treść Twojego postu, tylko słowo, którego w nim użyłeś, a które na tym forum uważane jest za nieprzyzwoite... wiesz o czym mówię?
Mój post nie świadczy bynajmniej o zawężaniu horyzontów.
Przedmiotem mojego westchnienia nie była treść Twojego postu, tylko słowo, którego w nim użyłeś, a które na tym forum uważane jest za nieprzyzwoite... wiesz o czym mówię?
Chyba o czymś nie wiem i źle zinterpretowałem Twój post.
Wyjaśnij proszę o jakie słowo chodzi.
Przeczytaj inne wątki, tu chodzi o starówkę (300 km>>). Gdańsk nie ma starówki (300 km>>), tylko Stare Miasto, Główne (lub Prawe) Miasto, Dolne Miasto, itd.
Bo wiesz... ja już nie mam siły czasem przepraszam, jeśli poczułeś się dotknięty.
A tak () nawiasem mówiąc, to na stronie Sabaotha TO SŁOWO też, zdaje się, pada - ale może w cytacie... nie pamiętam...
Bo wiesz... ja już nie mam siły czasem przepraszam, jeśli poczułeś się dotknięty.
A tak () nawiasem mówiąc, to na stronie Sabaotha TO SŁOWO też, zdaje się, pada - ale może w cytacie... nie pamiętam...
musze sprawdzic. Ale moze to faktycznie cytat (wtedy go poprawię )
Znalazłem: "Na szczęście Gdańsk nie podzielił losu Królewca, najcenniejsze zabytki odbudowano, odbudowano także kamienice kładąc szczególny nacisk na ich fasady, które dziś skutecznie imitują prawdziwą starówkę (300 km>>)." To są moje słowa.
Nie chodzi tu o konkretne miejsce, ale o znaczenie ogólne słowa STARÓWKA (300 km>>) (300 km>>), obejmujące historyczny obszar zabudowy. Nie napisałbym przecież, ...skutecznie imitują prawdziwe Stare Miasto, Głowne Miasto, Dolne Miasto, Młode Miasto, Stare Przedmieście, itd.
Co do spotkania bylych Gdanszczan w Lübeck,bylem na tej Imprezie- moje spostrzezeniem bylo,-wiekszosc bylych Gdanszczan przyjezdza w celu spotkania bylych siasiadow czy znajomych. Spotkania te za kilka lat sie skoncza ,gdyz pokolenie starszych Gdanszczan po prostu wymiera.
Zdaniem premiera Donalda Tuska, zamiast muzeum upamiętniającego losy przesiedlonych i wypędzonych, lepszym projektem byłoby muzeum II wojny światowej, które mogłoby powstać w Gdańsku i w którym uczestniczyłyby różne kraje.
"W takim muzeum (...) historia przesiedleńców znalazłaby swoje miejsce we właściwym, całościowym kontekście" - podkreślił Tusk w wywiadzie dla niemieckiego dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung", opublikowanym w poniedziałek.
Propozycja Tuska ma stanowić alternatywę wobec planów Eriki Steinbach, szefowej Związku Wypędzonych (BdV), aby utworzyć w Berlinie Centrum Przeciwko Wypędzeniom, a także wobec koncepcji niemieckiego rządu, który chce upamiętnić wysiedlenia za pomocą tzw. "widocznego znaku".
Musi być zachowana hierarchia odpowiedzialności historycznej
Pytany, co należy zrobić z projektem "widoczny znak", polski premier odpowiedział, że "kiedy pojawiają się coraz to nowe odsłony projektu "znaku" rodzi się uzasadniona obawa, że jego kształt i wymowa uderzają bezpośrednio w hierarchię odpowiedzialności historycznej".
"Jak wszyscy Polacy, wiem, że najtragiczniejsze wydarzenia historii wymagają upamiętnienia. Polacy mają prawo oczekiwać od Niemców szczególnie przemyślanego podejścia w tej materii" - podkreślił Tusk.
Dopytywany czy w związku z tym Polska odmówi współpracy przy "widocznym znaku", Tusk nie chciał przesądzać "czy możliwa jest taka współpraca". Jego zdaniem, lepszy mógłby być "znacznie obszerniejszy projekt, upamiętniający drugą wojnę (światową)".
"Wzięliby w nim udział Niemcy, Polacy, może jeszcze inni - wszyscy razem. W takim dużym Muzeum II Wojny Światowej historia przesiedleńców znalazłaby swoje miejsce we właściwym, całościowym kontekście" - uważa premier.
Na pytanie, gdzie takie muzeum mogłoby powstać, Tusk odpowiedział, że w Gdańsku.
W Gdańsku jak w soczewce skupiają się okropności wojny
"To dobre miejsce, gdzie jak w soczewce skupiają się wszystkie okropności tej wojny. Tutaj się ona zaczęła, w pewnym sensie też tutaj się zakończyła, kiedy w 1980 roku powstała "Solidarność". Były tu obecne wszystkie wymiary tej tragedii, jaką była ta wojna. Być może kiedy zaczniemy rozmawiać o takim projekcie, definitywnie położymy kres zawstydzającemu, niekończącemu się sporowi wokół upamiętnienia wypędzonych" - tłumaczył szef rządu.
Tusk nie wykluczył, że do projektu muzeum upamiętniającego II wojnę światową mogłyby przyłączyć się także Rosja i Izrael.
W wywiadzie dla "FAZ" Tusk zwraca uwagę, że po 1989 roku "Polacy zmienili swoje podejście do Niemiec w sposób niecodzienny". "Dowiedli, że potrafią i chcą zrozumieć inne punkty widzenia" - argumentował.
coś dziwnie skośne oczy mają owi Niemcy. i jacyś tacy uśmiechnięci - pewnie z powodu pięknej pogody w czas wysiedlenia. to latem się działo...
nie ma to jak rzetelność dziennikarska
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum