Zdjęcia oczywiście można "wrzucić".Może ktoś potrafi to zlokalizować.
Co do pozostałych zdjęć to zaraz coś pokażę.To fotki z jednego albumu,żołnierza który zaczynał służbę w koszarach na Gorze Gradowej ,okres unitarny zaliczał na brętowskich wzgórzach a przysięgę składał w koszarach na Słowackiego.Dalej to już front zachodni.Końca nie znam.Album został niestety pocięty a mi udało się zdobyć jedynie kilka zdjęć.
Wysłany: Czw Sie 07, 2008 7:13 pm Militarne budowle kolejowe
Militarne uwarunkowania budowy linii kolejowych są znane. Budowane były trasy strategiczne, nie zawsze mające sens ekonomiczny. Żeby wrogowi utrudnić zbombardowanie mostu poprzez naprowadzenie na niego samolotu lotem wzdłuż toru, projektowano go za łukiem trasy. Sam most miał często stałe elementy służące do jego obrony, a w przyczółkach projektowano komory do umieszczenia ładunków wybuchowych, aby szybko i sprawnie zniszczyć przeprawę gdyby inaczej nie udało się powstrzymać nacierającego wroga. Mnożyć można by przykłady elementów infrastruktury kolejowej, które były zalecane, bądź wymuszane przez wojskowych specjalistów.
Nie sądzę, żeby liczne mosty na linii z Wrzeszcza do Starej Piły były projektowane z myślą o tym by można je było wysadzić w powietrze i w ten sposób utrudnić wejście do Gdańska wrogiej armii. Wprawdzie w 45 roku zrobiono to i w ten sposób utworzono dodatkową linię obrony, ale w momencie projektowania tej trasy, w pierwszych latach XX w. chyba żaden strateg nie przewidywał ataku wroga na Gdańsk od strony zachodniej, ani północnej.
Są jednak na tej trasie konstrukcje, których powstanie nie miało nigdy żadnego cywilnego znaczenia. Mam tu na myśli most i rozszerzenie głębokiego wykopu pomiędzy Brętowem i Kiełpinkiem (mapka 1), oraz podobny most i teren przyległy za kościołem na ul. Gomółki (mapki 2, 3 i 4). Sądzę, że w obydwu przypadkach są to niedokończone inwestycje militarne. Za Brętowem, w tym głębokim wykopie było by doskonałe miejsce dla stacjonowanie pociągu pancernego. [Pisał o tym miejscu i zamieścił ciekawe zdjęcie lotnicze Makabunda ( http://forum.dawnygdansk....p?p=82245#82245 ) w odpowiedzi na post i zdjęcie mostu dariusza08 (to zdjęcie poniżej).] Po stronie północnej wykopu jest miejsce na 400 m bocznicę na której taki pociąg mógłby stacjonować, a most i ok. 50 m droga za nim doprowadza do dolinki doskonałej na zaplecze socjalne dla żołnierzy. Tak duży garnizon jak gdański powinien dysponować takim pociągiem i to by było doskonałe miejsce dla niego, blisko dowództwa, a w miejscu trudnym do obserwacji dla gawiedzi (a zwłaszcza szpiegów).
Most Weijsera Dawidka też nie prowadzi na żadną, dłuższą drogę. Na mapce nr 3, z 1940 r. droga wchodzi na most rozszerza się, zakręca ostro w prawo i kończy się po ok. 70 m. na dużej działce (160 x 350 m) obejmującej dno i skarpy dolinki. Na tej mapce działkę ograniczają trzy kreski. Środkowa, prosta łamana, to granica działki. Skrajne to kontury wypoziomowanej półki (nie zalesionej) na której stał, bądź miał staś płot. Ta półka doskonale jest czytelna do dzisiaj. Na ten teren można się dostać również pod mostkiem, pod trasą kolei, za obecnym kościołem. Za tym mostkiem widnieje dwukrotnie zakręcony ok. 120 m odcinek drogi. Ta mapka przedstawia stan z 40 r. ale skarpa półki pod płot jest na pewno wcześniejsza. Zaznaczono ją na mapach 1:25000 niemieckiej Messtischblatt (mapka nr 3) i WIG-owskiej wydanej wprawdzie w 38 r. ale według „Zdjęcie topograf. niem. z r. 1908 poprawione w r. 1929”. W tym okresie dolinka jak i okalające ją wzgórza nie były porośnięte lasem.
Jest to miejsce gdzie kolej przechodzi najbliżej koszar naszych wrzeszczańskich huzarów. Możliwe, że planowano tam urządzić punkt załadunkowy wojska do eszelonów (pociągów wojskowych). Po 45 r, żołnierze z tych koszar dokonywali takiego załadunku na rampie za obecną Galerią Bałtycką. Możliwe, że do 1914 r. właśnie do tego ona służyła, ale tu, przy VII Dworze można by dokonać tego dyskretniej.
Linię kolejową uruchomiono 1. 05. 1914 r. czyli tuż przed wybuchem I wojny światowej. Przypuszczalnie przed rozpoczęciem działań wojennych nie zdążono dokończyć tych inwestycji, a po opanowaniu sytuacji na froncie wschodnim straciły one swoje znaczenie bo działania wojenne przeniosły się daleko na wschód. Ze względów oczywistych i po wojnie nie były kontynuowane.
Dnem dolinki ciągnie się rów (zaznaczony na współczesnej mapce nr 4). Nie ma on nic wspólnego z tamtymi czasami. Wykopano go w latach 44-45 dla powstrzymania Rosjan.
Rozważania n/t militarnej roli ew ramp w okolicy VII Dworu trudne do potwierdzenia. Może ktoś ma kontakt z Panem z Muzeum Kolejowym w DOKP przy Zieleniaku (nazwisko "na W")?
A jeszcze do linii na Kokoszki: czy dysponuje ktoś starymi zdjęciami pociągu na tej linii (poza parowozami zwalonymi wraz z wiaduktami)? Aż dziw: żadnej pocztówki?
tpluciński
Może ktoś ma kontakt z Panem z Muzeum Kolejowym w DOKP przy Zieleniaku (nazwisko "na W")?
Willimberg
tplucinski napisał/a:
A jeszcze do linii na Kokoszki: czy dysponuje ktoś starymi zdjęciami pociągu na tej linii (poza parowozami zwalonymi wraz z wiaduktami)? Aż dziw: żadnej pocztówki?
tpluciński
Jest (na razie) tylko zdjęcie lotnicze w sąsiednim wątku
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum