I oto niespodziewanie wróciłem do Gdańska… w Tokaju. Oczywiście, bardzo chciałem zobaczyć tę winnicę. Kiedy to w końcu nastąpiło przeżyłem jednak rozczarowanie. Patrzyłem na coś, co właściwie nie było nawet pagórkiem. Na tle okolicznych wzgórz Danczka jest bardzo łagodną, dającą się przeoczyć, wypukłością terenu. Pozbawiona majestatyczności, niezbyt malownicza działeczka nie odpowiada wyobrażeniom o splendorze i bogactwie dawnego Gdańska. Później zacząłem się pocieszać, że to łagodne, spokojne falowanie terenu przypomina morze, ożywione niezbyt silnym, sprzyjającym żegludze wiatrem a to przecież była dla dawnych gdańszczan rzecz podstawowa. Może dlatego wybrali to miejsce?
Danczka nie była nigdy klasyfikowana jako wybitna winnica. W zasadzie nie powstają tam wina jednowinnicowe. Zdarzają się jednak ciekawe wyjątki. Aszueszencie robił kiedyś z tamtejszych owoców sam István Szepsy (1991, 1993). Posiada on w Danczka 5,4 ha. Kilka win z tej winnicy wyprodukowała też winiarnia Királyudvar, posiadająca tam 3 hektary ziemi. Są to: sárga muskotály z późnego zbioru Patrícia 2005, 2006, Cuvee Ilona 2001, Eszencia 2001, Muskotály Aszú 2002. Z Danczka najczęściej pochodzą też jagody aszú wykorzystywane do produkcji win aszú w Királyudvar. W Danczka posiadają 6 z 7,8 ha swoich winnic Bodnárowie z Mad. Ich 6-Puttonowe Aszú 1999 zdobyło w listopadzie 2012 złoty medal dla najlepszego wina słodkiego Magazynu Wino w 2012 roku. Być może, nie wiedząc o tym, podziwialiśmy na gali Grand Prix wino z gdańskiej winnicy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum