Andrzej Januszajtis skończył 80 lat
Katarzyna Włodkowska
2008-08-18, ostatnia aktualizacja 2008-08-18 18:28
- Pańskie życie to nieustające seminarium o Gdańsku. Dziękujemy - mówił w trakcie poniedziałkowej uroczystości w Ratuszu Głównego Miasta abp. Tadeusz Gocłowski
W Sali Wielkiej Wety Ratusza zebrała się setka gości, a wśród nich m.in. ks. infułat Stanisław Bogdanowicz, proboszcz Bazyliki Mariackiej, senator Edmund Wittbrodt, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, który uroczystość zorganizował, abp. Tadeusz Gocłowski, b. metropolita gdański, radni, ludzie kultury i nauki oraz mieszkańcy.
- Należy pan do grona wybitnych gdańszczan, którzy włożyli w to miasto wiele serca i godzin pracy - mówił prezydent Adamowicz. - Dla wielu ludzi, także dla mnie, był pan, poprzez swoje książki, przewodnikiem po dawnym Gdańsku. Pańska postawa, działalność społeczna, wystarczy wspomnieć tu choć o odbudowie zegara astronomicznego w kościele Mariackim, jest dla nas wzorem do naśladowania. Na koniec - to pan był pomostem między Polakami a Niemcami, którzy wyemigrowali stąd po 1945 r. Jest pan człowiekiem, jakim każdy z nas chciałby być.
Andrzej Januszajtis urodził się 18 sierpnia 1928 r. w miejscowości Lida na Kresach Wschodnich. Do Trójmiasta przyjechał w 1948 roku. Studiował na Politechnice Gdańskiej na Wydziale Mechanicznym. Po studiach zaangażował się w pracę naukową na uczelni - w latach 1981-83 był dyrektorem Instytutu Fizyki PG, a latach 1983-86 dziekanem Wydziału Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej, którego był współzałożycielem. Studiował także muzykę, ale największą jego pasją okazał się Gdańsk i jego historia. Od lat zajmuje się przywracaniem piękna miastu, ratowaniem zabytków, pielęgnacją gdańskich tradycji oraz odzyskiwaniem utraconych dzieł sztuki. Doprowadził do odbudowy zegara astronomicznego z 1470 r. na kościele Mariackim i powrotu carillonu na wieżę kościoła św. Katarzyny. W latach 1990-94 Januszajtis był przewodniczącym Rady Miasta. Przyczynił się wówczas do rozwoju współpracy międzynarodowej miasta. Jest współautorem programu rozwoju miasta i regionu. Znajduje czas na pisanie książek i przewodników. W 2002 r. otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta Gdańska. Wczoraj, z okazji urodzin, profesor otrzymał Nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury (5 tys. zł) oraz wizytownik wykonany z XIV-wiecznego drewna.
Katarzyna Włodkowska: Dziękując za życzenia powiedział Pan, że po tylu pochwałach i życzliwych opiniach, czuje się Pan, jak w niebie, choć tyle przecież jeszcze ma pan do zrobienia.
Andrzej Januszajtis: - Bo mam! To głównie zamierzenia wydawnicze, ale nadal związane w moim ukochanym miastem. Chcę napisać historię Gdańska dla wszystkich, bo brak wersji popularnej w języku polskim. Mamy tylko wielotomowe dzieło, które niestety jest mało strawne. Zależy mi na publikacji, która trafi do każdego, tym samym jeszcze szerszej publiczności przybliży losy Gdańska. Oczywiście dalej będę pisać felietony dla "Gazety".
I bacznie przyglądać się dalszej odbudowie Głównego Miasta?
- Oczywiście, nie popuszczę. Chciałbym dożyć przywrócenia złoceń na Złotej Kamieniczce, których usunięcie było karygodnym błędem. Na Głównym Mieście brakuje kilkuset kamieniczek, w planach jest odbudowa ok. dwustu. Ważne jednak, by były rekonstruowane w dawnym duchu, bez nowoczesnej, agresywnej architektury.
Pańskie sukcesy, jako gdańskiego historyka, można mnożyć. Z których jest Pan zadowolony najbardziej?
- Z powojennej odbudowy Głównego Miasta oraz odbudowy kultury gdańskiej, dziś wielkiego ośrodka kulturalno-naukowego, który jest metropolią, czy to się urzędowo stwierdzi, czy nie.
a więc 200 lat w zdrowiu co jak co, ale na dawnogdańskim forum Profesor powinien być szczególnie uczczony
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum