Dla mnie najgorszym trendem jest nadawanie obiektom nazw związanych z osobami jeszcze żyjącymi, których dorobek nie został jeszcze oceniony przez szeroko rozumianą historię (np. słynny Lechu z Gdańska)...
Ale docenianie wyłącznie po śmierci jest przegięciem w drugą stronę.
I źle by było, gdyby słynny Lechu był doceniany tylko zagranicą.
W myśl zasady cudze chwalicie swego (Walesy) nie znacie.
Jesteśmy pierwsi w topieniu innych w łyżce wody a ostatni, żeby docenić
_________________ Ponury Zwracacz Uwagi na Wykraczających Poza Ramy
Sorrry że offtopuje, ale zasługi UE to.... ? Aż tak istotne by zmieniać nazwę obiektu już ją posiadającego? W dodatku obiektu zbudowanego bardziej dzięki Gierkowi niż UE?
Co do Lecha - istnieją poważne wątpliwości w czyim imieniu działał. (i wcale nie jestem zwolennikiem PISu)
Wracając do KJ... tak sobie pomyślałem nad tym czy rzeczywiście nie lepiej byłoby nadać jego imienia ulicy w centrum. I pomyślałem o przyszłej Nowej Wałowej. W centrum, droga o dużym znaczeniu, no i co najważniejsze - nie ma jeszcze nazwy...
Może jestem jakiś dziwny, ale jaki jest sens nazywania obwodnicy czyimkolwiek imieniem? Czy nie lepiej byłoby nazwać imieniem KJ jakąś ulicę w mieście, jakąś bardziej w centrum, noszącą obecnie patriotyczno-peerelowską nazwę?
Cytat:
KJ wypadałoby by miał porządną i dużą ulicę, a nie jakiś skrawek w centrum długości 20 metrów.
Cytat:
Nie miałem na myśli 'skrawka', miałem na myśli którąś z ulic typu Grunwaldzka, Okopowa, Kościuszki czy Chłopska.
Peerelowskością miejscowości Grunwald czy osoby Tadeusza Kościuszki to raczej bym nie szafował.
A jeżeli chodzi o ulicę Kazimierza Jagiellończyka, to może zmieńmy nazwę ulicy Długiej. Akurat na tej ulicy król Kazimierz był i z nią ma dużo więcej wspólnego niż z obwodnicą. Obwodnica za to naprawdę jest długa, więc może Długą niech zostanie.
Może jestem jakiś dziwny, ale jaki jest sens nazywania obwodnicy czyimkolwiek imieniem? Czy nie lepiej byłoby nazwać imieniem KJ jakąś ulicę w mieście, jakąś bardziej w centrum, noszącą obecnie patriotyczno-peerelowską nazwę?
Cytat:
KJ wypadałoby by miał porządną i dużą ulicę, a nie jakiś skrawek w centrum długości 20 metrów.
Cytat:
Nie miałem na myśli 'skrawka', miałem na myśli którąś z ulic typu Grunwaldzka, Okopowa, Kościuszki czy Chłopska.
Peerelowskością miejscowości Grunwald czy osoby Tadeusza Kościuszki to raczej bym nie szafował.
Wywołany do odpowiedzi precyzuję: nie chodzi mi o peerelowski charakter Grunwaldu czy Kościuszki, chodzi o peerelowski entuzjazm, z jakim te nazwy nadawano ulicom na tzw. ziemiach odzyskanych - wszystko miało się kojarzyć z Polską i jej wspaniałością, że o kulcie chłopa/robotnika nie wspomnę.
Z tym się zgodzę w 100%. Chyba nie pomyślałeś, że ja pomyślałem, że ty poważnie łączysz Grunwald z PRLem.
Nie wiem, którą ulicę należałoby nazwać imieniem Jagiellończyka.
Jest już ulica Jagiellonki (Anny), Jagiellońska, Zygmunta Augusta, Królowej Jadwigi no i Wały Jagiellońskie. To dość sporo jak na jedną dynastię. Rzeczywiście dziw bierze, że brak tu najważniejszych dla Polski i dla Gdańska postaci - Jagiełły i Jagiellończyka.
Nominacja na nową Wałową jest dobra. Może by też zmienić wazeliniarski Węzeł Unii Europejskiej na Jagiellończyka. Z drugiej strony, jeżeli taką nazwę miałby węzeł lub obwodnica, to nie zaistnieją one w świadomości ani tubylców, ani turystów, bo nie łączą się z niczym konkretnym - to nie jest adres, tylko funkcja komunikacji.
Grzechem byłoby też zmienianie nazwy jakiejś popularnej ulicy w centrum - zniknięcie np. któregoś Podwala, Rajskiej, Ogarnej czy Ogrodów, byłoby skandalem.
Wnioskuję więc o postawienie Jagiellończykowi pomnika, może być właśnie przy Katowni. I starczy mu! Pomnik w dobrym miejscu to dużo więcej niż ulica. Wał Piastowski ma tylko ulicę i jest zadowolony. Zresztą kiepsko wyglądałby Wał na pomniku
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum