W oliwskim lesie, w okolicy skrzyżowania ulic Polanki i Bażyńskiego, stoi około 30-metrowa metalowa wieża. Cała konstrukcja jest mocno przerdzewiała i popękana. Stoi zupełnie niezabezpieczona, więc dostęp ma do niej każdy.
Gospodarzem terenu, na którym znajduje się wieża, jest Zarząd Dróg i Zieleni, jednak, jak się okazuje, nikt tam o jej istnieniu nie miał pojęcia.
- Pierwszy raz słyszę o takim obiekcie na naszym terenie - mówi Andrzej Dąbrowski z Działu Utrzymania Zieleni. - Proszę przynieść jakiś szkic, albo zdjęcie, to postaram się to wyjaśnić w ciągu kilku dni.
Po dostarczeniu przez nas zdjęć i wskazaniu dokładnej lokalizacji konstrukcji, sprawą zajął się leśnik Henryk Chorążewicz.
- Faktycznie, we wskazanym miejscu stoi wieża, ale dopiero teraz się o niej dowiedziałem. Z dołu jest ona niezauważalna, widać ją dopiero po wejściu na wzniesienie, na którym się znajduje. Niestety, nie udało się ustalić, który z poprzednich właścicieli ją zbudował i po co. Nasi specjaliści ocenią teraz jej stan techniczny i możliwości ewentualnego wykorzystania. Swoją drogą, jest ona ciekawie ulokowana. Widać z niej panoramę sporej części Gdańska - mówi.
W przeciwieństwie do administratorów, o istnieniu tajemniczej wieży wiedzą i to już od dawna, mieszkańcy Oliwy.
- Ta wieża stoi tam bardzo długo. Gdy byłem na niej pierwszy raz, jakieś 15 lat temu, już była w kiepskim stanie. Nie wiem, do czego służyła, może do obserwacji lasu albo zatoki - mówi Mikołaj Steppa, student mieszkający w okolicy. - Sądząc po liczbie rozbitych butelek wokół, to miejsce jest często odwiedzane, niekoniecznie przez wielbicieli pięknych widoków.
Również "znam" tą wieżę.
Niezapomnianą atrakcją po wdrapaniu się na jej szczyt jest to, że nawet przy słabym wietrze "buja się" dość mocno - w swoim czasie fundowałem sobie odrobinę adrenaliny właśnie dzięki tej wieży.
_________________ Frakcja Miłośników Niewygodnych Kin
--------------------------------------------------------------------------
Až dojde moja poslední hodina, pochovajte mňa do bečky od vína
--------------------------------------------------------------------------
Spotkałem sie z opinią, że ta wieża związana była z lotniskiem na Zaspie, jako punkt świetlny ostrzegawczy czy nawigacyjny. Kiepskie wytłumaczenie, ale ciekawe.
A na górze rzeczywiście - buja nieźle
_________________ "A ja sobie jeżdżę na motorowerze i nocą na szosie łapię w worek jeże..." (Jan Krzysztof Kelus)
Również "znam" tą wieżę.
Niezapomnianą atrakcją po wdrapaniu się na jej szczyt jest to, że nawet przy słabym wietrze "buja się" dość mocno - w swoim czasie fundowałem sobie odrobinę adrenaliny właśnie dzięki tej wieży.
A jaka adrenalina, jak ją jeszcze jeszcze rozbujasz! Wystarczy, że dwie osoby zaczną ją szarpać na szczycie i "falowanie" jest całkiem niezłe Tylko, że później schodzi się na nogach z waty
_________________ ...........................................
Pomóż Hanusi jeśli możesz
http://dzieciom.pl/5002
...........................................
A jaka adrenalina, jak ją jeszcze jeszcze rozbujasz! Wystarczy, że dwie osoby zaczną ją szarpać na szczycie i "falowanie" jest całkiem niezłe Tylko, że później schodzi się na nogach z waty
"Cała konstrukcja jest mocno przerdzewiała i popękana". Ciekawe ile adrenaliny sie wydzieli przy takim szarpaniu, kiedy ruch wiezy z bujania przejdzie w jednostajnie przyśpieszony ruch po łuku ku dołowi...
Wyjaśniam:
Mając tyle lat, ile mam teraz napewno bym na to nie wszedł nie mówiąc o bujaniu się
No cóż w szkole podstawowej robiło się dużo rzeczy, o których rodzice nie wiedzieli
_________________ ...........................................
Pomóż Hanusi jeśli możesz
http://dzieciom.pl/5002
...........................................
Dokładnie...
A poza tym wieża te 15-20 lat temu nie była "mocno przerdzewiała i popękana".
_________________ Frakcja Miłośników Niewygodnych Kin
--------------------------------------------------------------------------
Až dojde moja poslední hodina, pochovajte mňa do bečky od vína
--------------------------------------------------------------------------
Ja właziłem na nią jakieś 10 lat temu chyba - nie wyglądała wówczas najlepiej, była popękana itd. Na górze nieźle bujało, ale za to fantastyczny widok, no i te miękkie nogi jeszcze w jakiś czas po zejściu na dół...
A co do jej genezy - słyszałem, że była to wieża obserwacyjna Ludowego Wojska Polskiego, ale nie wiem ile w tym prawdy...
A ja sie przyznam ze wchodzilem na nia calkiem niedawno
Adrenalina rzeczywsicie byla kilka razy zatrzymywalem sie zeby przemyslec moja decyzje : wchodzic czy nie
Wracając do pytania. Wieża w 85% jest związana z lotniskiem na Zaspie. Ci którzy wdrapywali się w czasie wietrzyka na samą górę, powinni zauważyć w każdym z czterech rogów jakby gwinty na żarówki. W połowie wieży jest też skrzynka z której jeszcze niedawno wystawały jakieś kable. Więc wszystko wskazuje, że to wieża ostrzegawcza. A tak poza. Szkoda, że wyszło na jaw. Teraz pewnie ją zamknął i tyle będzie z pięknego widoku na Gdańsk ( o ile jakaś piękna chmurka zwana smogiem nie zasłoni części krajobrazu). Tyle ode mnie.
Wracając do pytania. Wieża w 85% jest związana z lotniskiem na Zaspie. Ci którzy wdrapywali się w czasie wietrzyka na samą górę, powinni zauważyć w każdym z czterech rogów jakby gwinty na żarówki. W połowie wieży jest też skrzynka z której jeszcze niedawno wystawały jakieś kable. Więc wszystko wskazuje, że to wieża ostrzegawcza. .
Ostrzegawcze lampy to są instalowane na większości wysokich obiektów. Na kominach, na Pałacu Kultury, na masztach antenowych, na dźwigach nawet...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum