Wysłany: Sob Lis 19, 2011 3:44 pm Archeolodzy znaleźli w Gdańsku rzymską chatę
Za "Dziennikiem Bałtyckim":
W centrum miasta, pod zrębami wczesnośredniowiecznej chaty odkryto jeszcze starszą - z okresu wpływów rzymskich. Najstarsza zachowana budowla w Gdańsku - tzw. romańskie piwnice sprzed 750 lat (w rzeczywistości klasztorny refektarz przy hali targowej) - miejsce pełne tajemnic - odzyskuje blask. Od rana do nocy pracują tam budowlańcy. Podziemia metodycznie nadal przeszukują archeolodzy. Wydawać by się mogło, że nic ich już nie zaskoczy. Tymczasem sensacja. Nieoczekiwanie odkryli oni relikty budynku mieszkalnego, czyli drewnianą chatę z okresu wpływów rzymskich (przełom II i III wieku naszej ery). - Skoro był tu cmentarz, musiała obok istnieć osada - mówi Maciej Szyszka, który kieruje pracami archeologicznymi. - Już wcześniej podczas badań pod halą targową natrafiliśmy na ślady osadnictwa z czasów wpływów kultury rzymskiej. Natrafiliśmy tam wtedy na palenisko i ceramikę. W piątek archeolodzy znaleźli rzymską monetę z brązu, nieco spatynowaną na zielono, ale w wyjątkowo dobrym stanie, jak na leżenie w ziemi dobre 1800 lat. Czytelny jest awers i rewers. Po wstępnym oczyszczeniu okazało się, że ma ona średnicę około 3,5 centymetra i jest grubości trzech milimetrów. - To sestercja cesarza Antoninusa Piusa, który rządził Cesarstwem Rzymskim w latach 138-161 - mówi Maciej Szyszka. - Moneta została wybita w Rzymie, trafiła do nas z centrum ówczesnego świata. Można ją powiązać z wojnami markomańskimi, które toczyły się w północnych prowincjach Cesarstwa Rzymskiego. Były to czasy, gdy barbarzyńcy, czyli ludność z naszych terenów, wyruszali po łupy do dostatnich zachodnich prowincji cesarstwa. - Wojownicy, wracając na teren Pomorza, przywozili biżuterię, broń i m.in. monety - opowiada archeolog. W wykopie znaleziono też fragmenty ceramiki. Naczynia czernione i polerowane z dość ozdobnym wylewem charakterystycznym dla okresu wpływów rzymskich. Można z całą pewnością powiedzieć, że zanim pojawiła się pierwsza wzmianka o Gdańsku Jana Kanapariusza w "Żywocie świętego Wojciecha" dużo wcześniej na tym terenie istniało osadnictwo. Interesujące jest, że pod fundamentami klasztoru była chata z wczesnego średniowiecza, a pod nią jeszcze starsza - właśnie z okresu wpływów rzymskich. Chata na dodatek przecięta jest fundamentami klasztoru.
Przeczytajcie tekst ze zrozumieniem. Taka ta chata rzymska, jak wasze domy są chińskie, bo większość rzeczy w nich się znajdujących jest made in china.
To poprostu chata z czasów wpływów rzymskich, w której nawet nie stała noga Rzymianina.
Bzdura. Na terenie "faktorii" w ogóle nie znaleziono śladów osadnictwa z okresu wpływów rzymskich. W innych miejscach w Pruszczu owszem, z tym, że o ile wiem, do tej pory nic co wyglądałoby na ślad budynku mieszkalnego.
Nie zrozumiałeś mnie. Zakres prac archeologicznych w Pruszczu znam doskonale. Nie chodzi o to, aby Rzymianie tam bywali. Pseudorzymskie chałupy zbudowano w Pruszczu na terenie pseudofaktorii. Taki regionalny dziwoląg na potrzeby naiwnych tubylców i turystów. Ni przypiął ni przyłatał.
Eeee, bez przesady.
Osadnictwo na terenie miasta Gdańska jest znacznie starsze (co najmniej młodsza epoka kamienna, tj. neolit).
W samym śródmieściu też już notowano ślady osadnictwa z okresu wpływów rzymskich (inaczej mówiąc: kultury wielbarskiej), np. w 1996 r. na terenie obecnego City Forum natrafiono na pochówki z typowym wyposażeniem (zapinki-fibule, branolety z brązu).
Monety rzymskie znaleziono m.in. w czasie wykopalisk przy Sierocej (obecnie jest tam hotel "Bonum").
W swoich dawnych publikacjach Andrzej Zbierski twierdził, że znalazł fragmenty ceramiki z tego okresu w trakcie wykopalisk w kościołach św. Mikołaja i św. Katarzyny.
Więc w przypadku tego odkrycia jedynym novum byłaby ewentualnie faktyczna chata - jeśli to nie "kaczka dziennikarska", a dopóki nie zobaczę, nie uwierzę
W załączeniu do poprzedniego postu: fragment z mojego opracowania "Osadnictwo rejonu ujścia Wisły i wybrzeży Zatoki Gdańskiej w ostatnich wiekach epoki starożytnej", przekazanego dyrektorowi Muzeum Archeologicznego w Gdańsku w 2005 roku i o ile wiem, dotąd niepublikowanego.
Cytat:
Mniej możemy powiedzieć na temat rozwoju osadnictwa w "skupisku gdańskim". Tutejsze cmentarzyska w większości znane są z odkryć przypadkowych bądź dawnych badań. Materiały z najlepiej zbadanego cmentarzyska w Gdańsku Wrzeszczu, podobnie jak z niesystematycznych dziewiętnastowiecznych wykopalisk w Oliwie, doczekały się tylko częściowej publikacji i zaginęły w 1945 r. Nie jesteśmy w stanie podać końcowej daty użytkowania żadnego z obiektów. Cmentarzyska w Oliwie, Wrzeszczu i prawdopodobnie na Polankach założono jeszcze w ostatnich wiekach przed Chrystusem. Wszystkie one, podobnie jak cmentarzysko odkryte podczas budowy "City Forum", były użytkowane w drugiej połowie II wieku n.e., nie mamy natomiast żadnych informacji, co się z nimi działo w okresie późniejszym. Ponieważ jednak z młodszego okresu rzymskiego, najprawdopodobniej z III wieku, pochodzi pojedynczy grób odkryty na Suchaninie, a także niektóre materiały z leżącego dalej na północ stanowiska w Gdyni Oksywiu, możemy z dużym prawdopodobieństwem sądzić, iż gdańskie skupisko osadnicze rozwijało się jeszcze co najmniej w III, a być może także w IV wieku n.e.
W skupisku gdańskim zwraca uwagę powiązanie punktów osadniczych z wylotami dolin potoków spływających z wysoczyzny: Potoku Oliwskiego w Oliwie, Strzyży we Wrzeszczu, dawnego Potoku Siedleckiego (którego łożysko w dolnym biegu jest od czasów krzyżackich wykorzystywane jako kanał Raduni) w śródmieściu Gdańska. Stanowisko znane jako Suchanino prawdopodobnie leżało na stoku opadającym ku Królewskiej Dolinie i tamtejszemu potokowi.
Nie odnaleziono na terenie Gdańska ewidentnych śladów osad. Ewentualnie można podejrzewać, że nieokreślone co do charakteru stanowisko w Strzyży Dolnej stanowi ślad osady, związanej być może z niedalekim cmentarzyskiem we Wrzeszczu. Kolejnej osady można się domyślać na gdańskim Starym Mieście, jak mogłyby wskazywać, wspominane w literaturze, fragmenty ceramiki z okresu rzymskiego, znajdowane wtórnie w warstwach średniowiecznych w rejonie kościołów św. Katarzyny i św. Mikołaja.
Przyznam, że nie pamiętam w tej chwili, dlaczego uznałem wtedy, że Kanał Raduni wykorzystuje łożysko dawnego Potoku Siedleckiego (nowsze wykopaliska potwierdzają raczej dawny pogląd, że potok ten przepływał koło kościoła św. Mikołaja). Stare Miasto w powyższym fragmencie oznaczało oczywiście miasto sprzed 1308/1343, z kościołami św. Katarzyny i św. Mikołaja.
Ja też dzieciństwo i młodość durną i chmurną w Marienburgu spędziłam. Na Wielbarku to raczej tylko na spacerach w lesie, albo z wizytami na cmentarzu , albo na imprezach w Avisie.
Natomiast obecnie siedzę na stare lata pod Stolzenbergiem, czyli na Biskupiej Górce.
. Sorki za
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum