Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Wieża ciśnień w Nowym Dworze Gdańskim
Autor Wiadomość
ruda 
Mierzeja


Dołączyła: 24 Cze 2007
Posty: 1792
Wysłany: Czw Gru 04, 2008 4:02 pm   Wieża ciśnień w Nowym Dworze Gdańskim

Chcą ratować wieżę w Nowym Dworze Gd.

Cytat:
Chcą ratować wieżę w Nowym Dworze Gd.

Społeczny komitet na rzecz ratowania zabytkowej wieży ciśnień powstał w Nowym Dworze Gd.
Inicjatorem jest młody mieszkaniec, któremu zależy na tym, by jeden z symboli miasta przestał się rozpadać. Zgłosiło się ponad 20 osób, które chcą włączyć się w akcję.

- Trwają formalności, chcemy założyć specjalne konto, na które chętni mogliby przekazywać datki na ratowanie wieży - tłumaczy Tomasz Sienkiewicz, inicjator akcji. - Najważniejsze jest zabezpieczenie obiektu i budowa ochronnego rusztowania. Dopiero w dalszych planach mamy zdobywanie funduszy na sam remont. Jesteśmy w kontakcie z właścicielką obiektu, która udostępniła nam plany techniczne i kosztorys zabezpieczenia zabytku. Wykonanie zabezpieczenia wyniesie 40 tysięcy złotych.

Jedna z pierwszych żelbetonowych konstrukcji w Europie z miesiąca na miesiąc jest w coraz gorszym stanie. Miejscowy ponadstuletni zabytek zagraża okolicznym zabudowaniom i przechodniom. Beton kruszy się i odpada od konstrukcji.

Wieża jest własnością rodziny Szachtów od początku lat 90., którzy kupili ją z myślą wykorzystania na mały hotel. Od tamtego czasu nie wykonali praktycznie żadnych prac remontowych, tłumacząc się brakiem pieniędzy.

- Rozmawiamy z przedstawicielami samorządu, możliwe, że miasto pomoże w zabezpieczeniu obiektu - dodaje Tomasz Sienkiewicz. - Sprawa nie jest taka prosta, bo w końcu wieża jest w rękach prywatnych, a kwestię wsparcia akcji z publicznej kasy muszą omówić lokalni radni.

Maria Sowisło, (PS) - POLSKA Dziennik Bałtycki


Warto tez przeczytac o Chojnicach - problem podobny. :II

Zabytek łatwo kupić, trudniej go utrzymywać - chojnicka wieża ciśnień kosztowała tysiąc złotych


Cytat:
...Budynek, którego budowa zakończyła się w 1900 roku, niszczeje. Kilka miesięcy temu na chodnik i sąsiednie posesje spadały cegły. Postępowanie wówczas prowadził powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. Właściciel zabezpieczył teren. Na dodatek zniszczona została kopuła "staruszki". W tej sprawie zapadł w ubiegłym tygodniu wyrok. Sąd umorzył postępowanie z powodu... przedawnienia.

...Wojewódzki konserwator zabytków z kolei twierdzi, że ma związane ręce. Wieża nie jest bowiem wpisana do rejestru zabytków, a do ewidencji. W niej znajdują się budynki "o mniejszej" wadze.

- To jest trudna sprawa. Pierwszym krokiem powinny być starania o wpisanie budynku do rejestru - tłumaczy Marcin Tymiński, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Gdańsku. - Może to zrobić zarówno właściciel, jak i władze samorządowe. Kolejnym krokiem może być rozpoczęcie procedury wywłaszczeniowej. Jest to bardzo długa droga, ale jedyna, bo takie mamy prawo.....
.


Temat wydzielony z Dzieje się na Żuławach

Chojnice.jpg
Ratunkiem dla chojnickiej wieży miała być jej sprzedaż. Fot. maria sowisło
Plik ściągnięto 16578 raz(y) 29,81 KB

Ostatnio zmieniony przez Dostojny Wieśniak Pon Gru 29, 2008 1:29 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3710
Wysłany: Pią Gru 05, 2008 7:04 pm   

Z przywołanych artykułów tak naprawdę niewiele można się dowiedzieć o istocie problemu. Termin ważności pozwoleń to jak powszechnie wiadomo nie jest żaden problem. Może ktoś z Was wie coś więcej na temat tej wieży?
Wiadomo, że w rękach prywatnych jest od kilku lat. Czy przez ten czas prowadzone były jakieś prace? Czy ma się ją, bo się ma?
Zapał młodych ludzi to piękna sprawa i daleko mi do gaszenia go. Warto jednak pamiętać i o tym, że w regionie jest najmniej kilkanaście nieporównanie bardziej wartościowych obiektów o remont których zabiega się bezskutecznie od kilku lat. Są zabytki w rękach prywatnych, w które właściciele inwestują duże pieniądze szukając bezskutecznie wsparcia, jak choćby domy podcieniowe w Żuławkach czy Drewnicy.
Jeżeli już lobbować to może w nieco szerszym zakresie niż tylko w sprawie jednej, co prawda wysokiej, ale bynajmniej nie najcenniejszej budowli regionu?

Skoro już wiadomo, że „trzeba wykonać specjalne rusztowanie”, to w temacie są już fachowcy. Możemy spać spokojnie. :wink:
_________________
Poldergeist
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3710
Wysłany: Pon Gru 08, 2008 10:58 pm   

Cytat:
Zainteresowani mieszkańcy chcą odnowić zabytkową wieżę ciśnień
05.12.2008
Grupa mieszkańców chce utworzyć komitet, który zajmie się zbiórką funduszy potrzebnych na zabezpieczenie obiektu.

Remont budowli schodzi na dalszy plan, na razie najważniejszym zadaniem będzie wykonanie specjalnego rusztowania, które ochroni okoliczne budynki i mieszkańców przed odpadającymi kawałkami betonu.
Podwieszana drewniana konstrukcja tzw. wieniec na wysokości około 18 metrów ma otoczyć trzon wieży.

- Jesteśmy w kontakcie z właścicielką obiektu, która udostępniła nam techniczną dokumentację - tłumaczy Tomasz Sienkiewicz, inicjator społecznej akcji. - Na wykonanie zabezpieczenia potrzeba 40 tysięcy złotych. Do końca roku ważne są wszystkie zgody i projekty, później trzeba będzie przejść procedurę budowlaną od nowa. Obecnie jesteśmy na etapie załatwiania formalności, kiedy tylko będzie to możliwe otworzymy konto gdzie zainteresowani będą mogli przekazywać wpłaty na ratowanie wieży.
Trwają także rozmowy z samorządowcami na temat ewentualnej pomocy finansowej.

Sprawa nie jest jednak prosta bo obiekt należy do prywatnej osoby. Radni będą musieli zastanowić się czy w takiej sytuacji przekażą publiczne pieniądze.

- Bez wsparcia nie poradzę sobie, cieszę się, że są mieszkańcy, którzy chcą pomóc- zaznacza Ewa Szachta, właścicielka wieży.- W najgorszym stanie jest kopuła, z której odpada elewacja i kawałki betonu.

Twórcy przyszłego komitetu liczą na pomoc sponsorów.

- Datkami nie muszą być koniecznie pieniądze, ale np. materiały budowlane, czy robocizna- wymienia Andrzej Kusiak, zainteresowany mieszkaniec.- Wieża mimo, że w prywatnych rękach jest w końcu symbolem tego miasta i jeśli nic nie zrobimy w najbliższym czasie może ulec całkowitemu zniszczeniu. W akcję chcemy wciągnąć lokalnych przedsiębiorców i ekspertów, którzy znają się na renowacji zabytków.

Paulina Strzałkowska - POLSKA Dziennik Bałtycki



Lokalny dodatek do Dziennika Bałtyckiego – Żuławy i Mierzeja to bardzo ciekawa gazeta. Szkoda jednak, że jej dziennikarze tak mało wagi przywiązują do weryfikacji informacji jakie uzyskują od swoich rozmówców. Decyzja o pozwoleniu na budowę ważna jest znacznie dłużej niż to podaje gazeta.
_________________
Poldergeist
 
ruda 
Mierzeja


Dołączyła: 24 Cze 2007
Posty: 1792
Wysłany: Sob Gru 27, 2008 9:22 pm   

Ponownie o wieży

Zainteresowani mieszkańcy chcą odnowić zabytkową wieżę ciśnień
Cytat:
Grupa mieszkańców chce utworzyć komitet, który zajmie się zbiórką funduszy potrzebnych na zabezpieczenie obiektu.

Remont budowli schodzi na dalszy plan, na razie najważniejszym zadaniem będzie wykonanie specjalnego rusztowania, które ochroni okoliczne budynki i mieszkańców przed odpadającymi kawałkami betonu.
Podwieszana drewniana konstrukcja tzw. wieniec na wysokości około 18 metrów ma otoczyć trzon wieży.

- Jesteśmy w kontakcie z właścicielką obiektu, która udostępniła nam techniczną dokumentację - tłumaczy Tomasz Sienkiewicz, inicjator społecznej akcji. - Na wykonanie zabezpieczenia potrzeba 40 tysięcy złotych. Do końca roku ważne są wszystkie zgody i projekty, później trzeba będzie przejść procedurę budowlaną od nowa. Obecnie jesteśmy na etapie załatwiania formalności, kiedy tylko będzie to możliwe otworzymy konto gdzie zainteresowani będą mogli przekazywać wpłaty na ratowanie wieży.
Trwają także rozmowy z samorządowcami na temat ewentualnej pomocy finansowej.

Sprawa nie jest jednak prosta bo obiekt należy do prywatnej osoby. Radni będą musieli zastanowić się czy w takiej sytuacji przekażą publiczne pieniądze.

- Bez wsparcia nie poradzę sobie, cieszę się, że są mieszkańcy, którzy chcą pomóc- zaznacza Ewa Szachta, właścicielka wieży.- W najgorszym stanie jest kopuła, z której odpada elewacja i kawałki betonu.

Twórcy przyszłego komitetu liczą na pomoc sponsorów.

- Datkami nie muszą być koniecznie pieniądze, ale np. materiały budowlane, czy robocizna- wymienia Andrzej Kusiak, zainteresowany mieszkaniec.- Wieża mimo, że w prywatnych rękach jest w końcu symbolem tego miasta i jeśli nic nie zrobimy w najbliższym czasie może ulec całkowitemu zniszczeniu. W akcję chcemy wciągnąć lokalnych przedsiębiorców i ekspertów, którzy znają się na renowacji zabytków.

Czytam te artykuły z mieszanymi uczuciami. Sprowadzając rzecz do absurdu - jeżeli nie stać mnie na utrzymanie drogiego samochodu to go sprzedaję albo zamieniam na mniejszy litraż.
Wywłaszczenie to rzecz ani miła ani nie uratuje obiektu. Nie ma innej drogi?
Myślę o czymś w rodzaju ugody, kompromisu. Przy tylu deklaracjach właścicieli ( wielu obiektów), że im zależy, że ważny dla nich jest sam obiekt itp...
może by zrzekli się praw właścicielskich, po rozliczeniu nakładów jakie ponieśli pozostaliby np. administratorami czy dzierżawcami? Zaznaczam:
myślę TYLKO o tych właścicielach którzy kupili zabytek z całą świadomością zobowiązan

Co o tym sądzicie ?
 
 
Jerzy Makieła 
Jurmak

Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 188
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 8:22 am   

ruda napisał/a:
jeżeli nie stać mnie na utrzymanie drogiego samochodu to go sprzedaję albo zamieniam na mniejszy litraż.


Pod warunkiem, że jest ktoś chętny do kupieni lub zamiany. A jeżeli kogoś takiego nie ma?
 
ruda 
Mierzeja


Dołączyła: 24 Cze 2007
Posty: 1792
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 8:48 am   

Jerzy Makieła napisał/a:
Pod warunkiem, że jest ktoś chętny do kupieni lub zamiany. A jeżeli kogoś takiego nie ma?


Daleka jestem nie tylko od palenia stosów ale i ich stawiania. Zastanawiam się po prostu nad sposobami rozwiązania problemu. O ile wiem, to nie było takich prób. :hmm:
 
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3710
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 10:53 am   

Jerzy Makieła napisał/a:
Pod warunkiem, że jest ktoś chętny do kupieni lub zamiany. A jeżeli kogoś takiego nie ma?

W skrajnych przypadkach można jeszcze zwrócić obiekt miastu. Na jakichś sensownych warunkach oczywiście. Może warto i taki wariant rozważyć, nim ktoś decyzją administracyjną podejmie decyzję za właścicieli. Bo Oni pomysłu na rozwiązanie problemu wyraźnie nie mają.
_________________
Poldergeist
 
Kasia_57 
Nadprzewodnik


Dołączyła: 26 Mar 2004
Posty: 911
Wysłany: Pon Sty 05, 2009 11:44 pm   

No tak, ale czy miasto stać na taki kosztowny obiekt?
A przecież aż się marzy wykorzystanie go turystycznie.
_________________
Gdańszczanka

* * *
...ze słońcem w kieszeni i chmurą gradową...
...i mściwym toporem krzyżackim....
 
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3710
Wysłany: Wto Sty 06, 2009 1:37 am   

Jeżeli miasta na to nie stać, to już nikogo nie będzie stać. Społeczne akcje, zbiórka pieniędzy i takie tam, to romantyczne wizje. Właściciele nic przez długie lata nie robili przy tym. Zabezpieczenie bieżące załatwi sprawę na kilka miesięcy i co dalej? Następna zbiórka? To już lepiej zrzucić się na chałupę Opitza. Tam jest chociaż nadzieja, że się temat rozwinie.
_________________
Poldergeist
 
Kasia_57 
Nadprzewodnik


Dołączyła: 26 Mar 2004
Posty: 911
Wysłany: Wto Sty 06, 2009 9:34 am   

A projekt na dofinansowanie?
_________________
Gdańszczanka

* * *
...ze słońcem w kieszeni i chmurą gradową...
...i mściwym toporem krzyżackim....
 
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3710
Wysłany: Wto Sty 06, 2009 10:05 am   

Nie ma.
_________________
Poldergeist
 
Kasia_57 
Nadprzewodnik


Dołączyła: 26 Mar 2004
Posty: 911
Wysłany: Wto Sty 06, 2009 11:13 am   

I pewnie nie ma kto go stworzyć ani się tym zająć? :???: Przecież - to miejsce mogłoby zarabiać pieniądze dla miasta....
_________________
Gdańszczanka

* * *
...ze słońcem w kieszeni i chmurą gradową...
...i mściwym toporem krzyżackim....
 
 
ruda 
Mierzeja


Dołączyła: 24 Cze 2007
Posty: 1792
Wysłany: Wto Sty 06, 2009 1:17 pm   

Kasia_57 napisał/a:
pewnie nie ma kto go stworzyć ani się tym zająć?

Osób z pomysłami jest trochę, kompetentnych też. Ale to miasto musi mieć konkretny plan biznesowy i dopiero wtedy podjąć decyzje.
_________________
„Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom”.
 
 
Kasia_57 
Nadprzewodnik


Dołączyła: 26 Mar 2004
Posty: 911
Wysłany: Wto Sty 06, 2009 1:34 pm   

ruda napisał/a:
musi mieć konkretny plan biznesowy


no taaaaaaaaaaaaaa

czyli - wracamy do punktu wyjścia...
_________________
Gdańszczanka

* * *
...ze słońcem w kieszeni i chmurą gradową...
...i mściwym toporem krzyżackim....
 
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3710
Wysłany: Wto Sty 06, 2009 4:02 pm   

Wieść gminna niesie, że nowodworski Inspektor Nadzoru Budowlanego jest w temacie. To już nie jest temat - mam kasę, czy jej nie mam. Spadające kawałki betonu całkiem realnie mogą uszkodzić coś żywego. A to jest sprowadzenie niebezpieczeństwa utraty zdrowia lub życia. Chyba. :%
_________________
Poldergeist
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk