Od jakiegoś czasu staram się dojść do tego, w jakim państwie tak naprawdę mieszkam.
Wszystko zaczęło się od tego cytatu z Wikipedii:
Cytat:
Przyłączenie do Polski ziem na wschód od Odry i Nysy, leżących przed 1939 rokiem na terytorium Niemiec ostatecznie uznane zostało przez Niemcy na konferencji 2 plus 4 dnia 14 listopada 1990 [4] roku. Traktat [Wersalski] nie dotyczy jednak obszaru Wolnego Miasta Gdańska, które od 1920 r. nie było częścią terytorium Niemiec, a w latach 1939 - 1945 stało się nią jedynie faktycznie (nie prawnie).
Logicznie i prawnie rzecz biorąc istnienie Wolnego Miasta Gdańska wydaje się uzasadnione. Z drugiej jednak strony budzą się we mnie pewne wątpliwości:
1. Czy polska administracja nad obszarem WMG może być w jakikolwiek sposób uzasadniona?
2. Jeśli nie, w jaki sposób mógłby przebiegać proces uniezależnienia?
3. Jaki powinien być stosunek WMG do swoich przedwojenych obywateli, którzy uciekli stąd przed Krasnoarmiejcami i którzy zostali stąd wypędzeni? Jaki do obecnych mieszkańców tego obszaru?
4. Co zrobić z taką na przykład Osową, gdyby WMG (hipotetycznie) odzyskało niezależność?
Chciałbym aby to była merytoryczna wymiana zdań, bez grania na uczuciach, aby dyskusja na ten niewątpliwie, według mnie, delikatny temat, nie zamieniła się w pyskówkę
Nie ma sensu podejmować tego tematu, nawet na tym Forum. Są tu osoby o różnych poglądach na sprawę Gdańska i nie raz dochodziło z tego powodu do awantur. Wiele osób jeszcze ie dorosło do tego typu dyskusji i po prostu emocje zbyt często biorą górę.
A teraz odpowiedzi, a raczej moje prywatne przekonania:
1. Na dzień dzisiejszy tak, wszak Gdańsk zamieszkują Polacy.
2. Uniezależnienie nie musi być związane z nielegalnością włączenia Gdańska do Polski, ale procedur nie znam.
3. Wszystko zależy od tego, czym miałoby być to nowe, hipotetyczne WMG. Raczej powinien być pozytywny do jednych i drugich.
4. Nie mam pojęcia, dawnego Gdańska nie da się reaktywować, a granice nowego można ustalić np. w referendum
Chyba mam lekturę na weekend; jednak na podstawie tego, co do tej pory przejrzałem będzie to lektura przesycona szowinizmem Ustosunkuję się po przeczytaniu wszystkiego...
Ze względu na to, że po II wojnie światowej faktycznie zanegowano porządek wersalski nie zmieniając jednakże formalnie postanowień traktatu wersalskiego, obecnie nie możliwe jest pogodzić stan faktyczny (i obecny stan prawny, który na jego gruncie się utworzył) z ewentualnie restytuowanym stanem prawnym sprzed 1939 r.
Podobnie jest np. z II RP - formalnie, dzięki Rządowi RP na wychodźstwie istniała aż do początku lat 90-tych, niemniej w rzeczywistości funkcjonował byt pod tytułem PRL...
Natomiast co do rządu FSD na uchodźstwie - nie ma on żadnego umocowania prawnego, z dawnym FSD nie ma nic wspólnego (może poza tym, iż jego członkowie być może w Gdańsku mają korzenie).
Tutaj możesz przeczytać (taką sobie pod względem merytorycznym, łagodnie mówiąc) dyskusję na temat tego "rządu". A propos jednej z moich tam wypowiedzi prostuję - traktat polsko niemiecki z 1990 r. miał znaczenie, gdyż ten z roku 1970 uznawał granicę na Odrze i Nysie tylko do czasu zjednoczenia Niemiec, kiedy to kwestia granicy polsko-niemieckiej miała zostać ustalona ostatecznie.
Tęsknota za Wolnym Miastem Gdańsk
Jowita Kiwnik 2007-09-27, ostatnia aktualizacja 2007-09-27 20:09
Wolne Miasto wciąż istnieje? Dawny Gdańsk ożywa dzięki entuzjastom jego historii
Obok tylnej rejestracji na samochodzie Krzysztofa Kestera, członka Akademii Rzygaczy, skupiającej wielbicieli Gdańska, widnieje naklejka DA. Czasem przechodnie próbują odgadnąć, jakie państwo posiada takie oznaczenia - bez powodzenia. Dlaczego? Bo DA to oznaczenie Freie Stadt Danzig (Wolne Miasto Gdańsk), które już nie istnieje.
Przynajmniej formalnie, bo pod względem prawnym można uznać, że jest zupełnie inaczej. - Chociaż Wolne Miasto Gdańsk w okresie międzywojennym istniało przez niecałe 20 lat, w teorii nigdy nie zostało zlikwidowane - mówi Kester. - WMG stworzył traktat wersalski. Protektorat przejęła Liga Narodów. Formalnie miasto-państwo przestało istnieć po wybuchu II wojny światowej, kiedy wcielono je do Rzeszy. Po konferencji poczdamskiej Gdańsk przyznano Polsce. Rzecz w tym, że te ustalenia nie miały formy umowy międzynarodowej. Oczywiście, wszyscy wiemy, jak jest, jednak jeśli założyć, że żadne akty nie miały mocy podważyć traktatu wersalskiego, możemy uznać, że Wolne Miasto Gdańsk nadal istnieje.
Teoria o nielegalnej likwidacji Wolnego Miasta Gdańska ma swoich przeciwników i zwolenników. Są i tacy, którzy marzą o obywatelstwie - nie polskim, ale... gdańskim.
- Absurd - komentuje znawca Gdańska prof. Andrzej Januszajtis. - Wolne Miasto Gdańsk przestało istnieć z chwilą włączenia do Rzeszy. Ziemie przyznali nam po wojnie alianci. Oczywiście, możemy się spierać o formę tych regulacji z punktu widzenia prawa międzynarodowego. Pamiętajmy jednak, że dawne władze, jak np. Liga Narodów, już nie istnieją. Nie ma podstaw prawnych do przywrócenia poprzedniego stanu. Nigdzie, nawet w Strassburgu, nie dostaniemy takiego obywatelstwa.
Tymczasem wielbiciele dawnego Gdańska z lubością przywołują symbole WMG, np. wspomniane naklejki. Tak oznakowanych aut jeździ po Gdańsku co najmniej setka. - Organizuję rajdy samochodowe - mówi Kester. - Na mapach zaznaczone są granice Wolnego Miasta. Czasem ludzie są zaskoczeni, bo wydaje im się, że znają swoje okolice, a tu nagle dowiadują się, że między Sopotem a Gdynią stała kiedyś budka strażnicza. Na naszej stronie internetowej dyskutujemy, piszemy artykuły o Gdańsku. My po prostu promujemy historię Gdańska - mówi Kester.
Po raz pierwszy Wolne Miasto Gdańsk powstało w 1807 r. Rozwiązał je kongres wiedeński w 1815 r. Po raz drugi - 15 listopada 1920 r., na mocy ustaleń traktatu pokojowego podpisanego w Wersalu. Protektorat nad nim objęła Liga Narodów, zarząd sprawowała Polska. Wolne Miasto Gdańsk miało swoją własną konstytucję, hymn, parlament i Senat. 1 września 1939 r. Niemcy dokonały agresji na Polskę i ogłosiły aneksję Gdańska. W wyniku ustaleń konferencji poczdamskiej, w 1945 r. teren Gdańska został włączony w skład woj. gdańskiego i przyłączony do Polski.
a ja się zastanawiam, cóż tak pięknego napisał pod tym artykułem osobnik używający nicku "Seesrasia" (podobieństwo zamierzone?), że jego post został usunięty.
IP tego kogoś: *.dynamic.dsl.tng.de
a ja się zastanawiam, cóż tak pięknego napisał pod tym artykułem osobnik używający nicku "Seesrasia" (podobieństwo zamierzone?), że jego post został usunięty.
Osobiście to usunąłem... ktoś poleciał po Was chamsko... bardzo chamsko.
Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum