Wrzucam fotki kamienia odkrytego przed "łykendem".
Rozmyślałem w międzyczasie jak ochronić ten zabytek. Trochę się boję, że jak tylko jego lokalizacja stanie się powszechnie znana to podzieli on los podobnych mu świadków historii.
Już i tak zrobiłem wokół niego trochę hałasu bo dwa razy zrobiłem mu sesję zdjęciową i być może byłem obserwowany przez "localsów" a oni bywałą zdolni do wszystkiego (tak mówi moje życiowe doświadczenie).
Jednak forumowe grono zapewnia chyba niezbędną dyskrecję. Może macie pomysł jak zabezpieczyć ten jedyny chyba zachowany do dziś kamień graniczny między WMG a Polską? Moim zdaniem wchodzi w grę zabranie go z obecnego miejsca bo nie znajduje się on na granicy.
A !! I jeszcze jedno - dokładna lokalizacja: rów przy prawym pasie Drogi Krajowej nr 22 w miejscowości Gniszewo. Tuż przy słupku hektometrowym 337,8 (widocznym na zdjęciu). Sami więc widzicie, że do dawnej granicy trochę z tego miejsca daleko.
Jak to mówią w wojsku; "Salwa wróć!!"
Trochę się rozpędziłem co do jedyności "mojego" słupka. Podobny słupek polsko-gdański jest w MHMG, a jego zdjecie jest na początku tego wątku.
Jak wypatrzyłeś ten kamień, czy miałeś wcześniej jakiś cynk o tym miejscu.
Teraz w najbliższym czasie jak będę w Marienburgu muszę zachaczyć o to miejsce.
Jeszcze jedno moje zdjęcie z trójstyku granic w Białej Górze.
Rozmawiając na temat możliwej historii tego kamienia granicznego z Bogusławem, zasugerował On, że kamień ten mógł zostać zatopiony w Nogacie.
Co o tym myślicie.
też rozważaliśmy dziś taką możliwość na miejscu, podczas "wizji lokalnej", ale villaoliva słusznie zauważył, że chyba nie byłoby w niemieckim stylu wpychać kamień (choćby i "kamień hańby") do własnego kanału czy rzeki (którą zresztą stale trzeba pogłębiać)
coś w tym wg mnie jest... pewno go gdzieś wywieziono, albo rozbito w drobny mak na miejscu i zużyto np. do umocnienia brzegu...
i Tomek, miałeś rację z tą granicą na cyplu! wygląda na to, że skrawek brzegu do wału przeciwpowodziowego należał do Polski, gapa ze mnie, nie wiem czemu założyłem, że granica biegła środkiem rzeki!
Byłem dzisiaj w Reptach k. Tarnowskich Gór. O tym miejscu pisał kiedyś Bogusław.
Miejsce do jest niedaleko granicy polsko- niemickiej i jest tam zbiór 49 kamieni granicznych, łącznie z Wersalskim.
Zrobiłem też zdjęcia zabudowań celnych po stronie niemieckiej.
Pozdrawiam wszystkich poszukiwaczy bardzo serdecznie.
Przeglądając "Sopot i okolice" Franciszka Mamuszki z 1989 roku trafiłem na taką wzmiankę o słupie A 001
Cytat:
Gdy książe Mściwuj II nadał w 1283 Sopot cystersom oliwskim, wówczas strumień stał się granicznym między dobrami klasztornymi i rycerskimi sąsiednich Kolibek. Granica ta utrzymała się przez wieki, a w okresie międzywojennym końcowy odcinek Swelini oddzielał terytorium polskie od obszaru Wolnego Miasta Gdańska.
Jeszcze w 1948 leżał przy ujściu strumienia głaz graniczny z napisem: Versailes 26.6.1919.
Niemcy nie uznali prastarej słowiańskiej nazwy rzeczki i dali jej miano Grenzflies (strumien graniczny)
Przykład Przebrna oraz ta informacje może sugerować, że jednak Niemcy nie likwidowali słupków. A może ten słup powalony, zakopał się w piachu przy okazji jakiegoś sztormu.
_________________ Ponury Zwracacz Uwagi na Wykraczających Poza Ramy
To by potwierdzało moje przypuszczenia, że kamienie były wywożone po wojnie.
Osobiście wątpie aby się gdzieś zachował w piasku, chociaż
wszystko jest możliwe.
Ja na razie nie wybieram się do Sopotu.
Może ktoś by się pofatygował i sprawdził.
Wiele razy tam byłem i nie widziałem nic co by chociaż odrobinę przypominało granitowy słup bądź kamień. Jeśli jest to głęboko pod warstwą piachu i ziemi. Trzeba by metalowymi szpicami "przedziobać" teren.
_________________ Ponury Zwracacz Uwagi na Wykraczających Poza Ramy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum