Wysłany: Pon Cze 16, 2014 1:39 am Zbór ewangelicki w Palczewie
Nie wiem jak to jest teraz. Kościół to czy kaplica p.w. Matki Boskiej Częstochowskiej. Ale nie to jest chyba najważniejsze dla nas. Dość powiedzieć, że aktualnie to filia Parafii rzymskokatolickiej w Borętach.
Arcyciekawy obiekt, plączący się po wszystkich okolicznych forach jak sierota jaka bezdomna w przeróżnych wątkach. A zasługuje przecież na własny. Choćby przez to, że drugiego takiego i z trzema świecami znaleźć się w na Żuławach już dzisiaj nie da.
Na cud prawdziwy zakrawa sam fakt przetrwania tego budynku do naszych czasów. Musi co ten Taufengel sfocony niegdyś przez Schmida ma w tej sprawie jakiś udział.
Tyle siedziałem w Borętach, a do Palczewa się nie kopnąłem :/
Zbór czy po prostu kaplica cmentarna? Ze starych mapek wynika, że w Palczewie były trzy cmentarze. Różnych wyznań/religii?
Trzeba będzie najechać księdza Romana i obiekt gruntownie oblukać.
Mess 1879_1925-sat Palczewo.jpg
Plik ściągnięto 19819 raz(y) 93,34 KB
Mess 1879_1925 Palczewo.jpg
Plik ściągnięto 19819 raz(y) 96,6 KB
_________________ Co to ja miałem w tej puszce ... ?
Tyle siedziałem w Borętach, a do Palczewa się nie kopnąłem
Niektórzy twierdzą, że w Borętach jest coś wysysającego energię z żywego. Może za długo tam siedziałeś?
W rzeczy samej zbór to jest, zbudowany "w miejscu gdzie wcześniej stała stodoła Georga Lanwalda". Wcześniej wyraziłem wątpliwość co do statusu tego kościoła w nomenklaturze obecnego użytkownika. Jak można wnosić z tekstu Schmida od 1712 roku do 1896 budynek kryty był strzechą (pewnie wymienianą co najmniej kilka razy). W roku 1896 strzechę zamieniono na blachę falistą (wg. Schmida.) Blachę, nie wiem kiedy wymieniono na szkudły.
No własnie. Zgapiłem się. Ta drewniana konstrukcja wg. Schmida pochodzi z roku 1712
Autora zdjęcia nie znam. Znalezione na dysku. Stan z lat 90 XX w.
Offtop nr 1:
Nomenklatura jest trochę niekonsekwentna, raz formalna, raz zwyczjowa. Na prosty rozum kościół powinien mieć stały ołtarz i być konsekrowany. Ale wiele kościołów przejętych w użytkowanie po protestantach zostało konsekrowanych po wielu latach, a znam taki, który nie jest do dziś (a nikt się nie zająknie mówiąc o nim "kościół").
Offtop nr 2:
A o tych trzech plackach z krzyżykami coś wiadomo?
Offtop nr 3:
Wampiry w Borętach? No, no... To takie wygwizdowie, że to całkiem możliwe. Ale nic mnie nie dorwało, chociaż chodziłem po nocy robić zdjęcia z wału.
_________________ Co to ja miałem w tej puszce ... ?
A o tych trzech plackach z krzyżykami coś wiadomo?
O wsi Palsschow, pisanej też Palczow i Paltschow wspominano już w wiekach średnich. Lokowana (jak one wszystkie) przez Zakon, wyposażona musiała być w co najmniej kaplicę. I była, pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny. Podobnie jak dzisiaj, była to filia Parafii w Borętach. Prawdopodobnie w bezpośredniej bliskości kościoła / kaplicy, zlokalizowano cmentarz. Spekuluję, że ten jaki zaznaczyłem na Twojej mapce kolorem niebieskim. Centrum wsi itd.
Cmentarz przetrwał dłużej niż sam kościół. W 1637 roku kościół opisywać miano, jako i owszem, porządnie wybudowany ale już bez okien, drzwi, wieży i dzwonów. W roku 1669 ruin już nawet nie było.
Kolorem zielonym zaznaczyłem nowy cmentarz, ewangelicki najprawdopodobniej, skoro przy kościele ewangelickim zlokalizowany. (Może się mylę ale jakoś mi się kołacze po pamięci, że teren cmentarza ewangelickiego użytkowany jest obecnie rolniczo. Ciekawe czy ktoś pomyślał o ekshumacji?)
Z cmentarzami przy kościołach położonych w centrach wsi czy miast tak już jest, że brakuje na nich miejsca w pewnym momencie . I tak było prawdopodobnie w tym przypadku.
Najnowszy, czynny i dzisiaj, zaznaczyłem na czerwono. Trudno o datowanie. Jakoś nigdy nie miałem czasu przejść się po nim. Może komuś się uda?
Niżej zdjęcie kościoła (żeby wiadomo było o czym mówimy) z pamiętnego 2009 roku. To wówczas jakiś nieznany sprawca wyciął drzewo, rosnące obok kościoła. Unikat to był. Tulipanowiec. Trochę interesowałem się tą sprawą, bo wysokość kary za to barbarzyństwo kosmiczna była. Milion ze sporą górką.
Milijon z górką? Sprawcę oczywiście pochwycono i przykładnie ukarano ....
Pewien proboszcz, rezydujący po rugiej stronie Wisły opowiadał jak sobie radzi z drzewami. Ale to chyba gadka na nowy wątek - otoczenie zabytków zielenią.
_________________ Co to ja miałem w tej puszce ... ?
To było chyba jeszcze przed zmianą Ustawy o ochronie przyrody. Szczegółów nie pamiętam. Działało to jakoś tak - ustalona była stawka kary za usunięcie drzewa do konkretnego przekroju (albo obwodu). Jeżeli przekrój (obwód?) był większy od wartości granicznej, naliczało się określoną stawkę za każdy centymetr obwodu. Stąd się brały te koszmarne kwoty.
Dzisiaj karą za wycięcie drzewa bez zezwolenia jest trzykrotność kwoty ustalonej za pozwolenie wycinki. Czyli mały pikuś.
W Palczewie sprawę umorzono z powodu niewykrycia sprawcy. Takie dziwo.
Ten niepozorny budynek kryje prawdziwe cuda. Wywlec się tego nie da, bo to mała wioska. Wszyscy wszystko widzą i wiedzą. Niżej trochę stan wnętrza gdzieś w okolicach roku 2009, po generalnym remoncie budynku i renowacji wnętrza.
Niezwykłe miejsce.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum