Konserwator zabytków zapalił zielone światło dla odbudowy bezprawnie rozebranego w 2011 roku budynku w Zespole Młyna Emaus. Inwestor już czeka na pozwolenie na budowę. http://www.trojmiasto.pl/...rza-n68066.html
To, że rozbiórka była karygodna, to fakt, ale co się stało, to się nie odstanie. Lepsza odbudowa, niż nic, choć wolałbym, aby bryła budynku była oddana wierniej.
A co powiesz o odbudowie Prawego Miasta?
_________________ Tanie nie może być dobre, drogie nie musi.
Odbudowa nie ma sensu. Oprócz oryginalnej substancji, budynek nie przedstawiał wartości architektonicznej.
Inna sprawa to orzeczenie sądu i cicho-sza Pana Tymińskiego (wiadomo dlaczego). Otóż wg. wykładni sądu, można unicestwić zabytek ze względu na zbyt małą szkodliwość, a jedyną karą jest ...odbudowa, którą właściciel i tak zamierzał przeprowadzić. A więc, de facto brak kary. Jakiejkolwiek. A nawet publiczne oklaski - będzie odbudowa?, o super!, coś pozytywnego... Osobiście, krew mnie zalała.
A więc do dzieła właściciele - skuwajcie stiuki, palcie zajezdnie, rozbierajcie posesje. Nic wam nie grozi. Naprawdę. Nic. Null. Potwierdza to doświadczenie, wyroki sądu i indolencja umysłowa dziennikarzy (o rozwałce w miarę rozsądnie pisali, ale już pochylić się nad wyrokiem, to zbyt wiele umysłowego wysiłku). Równocześnie, wnioskuję o zamknięcie Urzędu Konserwatora. Skoro jego rola kontrolno-karna w obliczu wyroku jest żadna. Wg. sądu, najwyższe wykroczenie jakie można popełnić przeciw konserwatorowi - organowi kontrolującemu, górnolotnie, Dobro Narodowe - karane jest mięciutkim uściskiem Temidy. Co więcej, konserwator ustami rzecznika niemal stanie w twojej obronie.
Malutka komparatystyka ujęć tego samego miejsca - 1 listopada br. i równo dziesięć lat wcześniej.
Może i malutka , ale jakże wymowna.
Szybko zapominamy poprzedni krajobraz i wpasowujemy się w nowy, bardziej przyjazny
Fajnie Justynko, że nam przypomniałaś, jak tam było siermiężnie
O klopotach gminy Emaus. "Gmina Emaus przed bankructwem"
" Echo Gdanskie" z 1926.02.08 nr 30
Miro
Cytat:
Gmina Emaus przed bankructwem
W ubiegłym tygodniu odbyło sie w Emaus posiedzenie Rady gminnej, na którym postanowiono wstrzymać wszelkie wypłaty, należne od gminy, bowiem zebrani doszli do przekonania, iż należy zażądać od senatu lub od zarządu powiatowego zapomogi, a w razie ewentualnej odmowy z tych stron - wstrzymać wszelkie wypłaty z dniem 1 marca r.b.
Projekt przyłączenia gminy Emaus do Gdańska zebrani odrzucili kategorycznie, ponieważ senat pozostawał dotąd niemym na wszelkie żądania i bolączki tej gminy, przedstawiane mu niejednokrotnie w świetle jaknajbardziej właściwym.
Wstrzymanie wypłat, należnych od gminy, obejmuje też zapomogi dla bezrobotnych, na których gmina Emaus łożyla 5/6 części, resztę zaś płacił senat. Postanowienie gminy Emaus stawia w katastrofalne położenie również urząd dobroczynności, którego akcja tem samem zostałaby podcięta, jeżeli rzeczywiście od 1 marca miałby zostać wstrzymane wszelkie wypłaty gminy. Dlatego też niektóre osoby nawołują, ażeby starano się wszelkimi sposobami o uzyskanie dla Emaus jakiejś pomocy, celem wyjścia z nadzwyczaj krytycznego położenia.
Rada gminy postanowiła,ażeby ze względów oszczędnościowych czynności rendanta kasy gminnej sprawował uczeń tejże instytucji. Również postanowiono z tych samych względów zastąpić wszelkie osobistości, pozostające na wysokich poborach – kobietami lub policjantami. Metody ośzczędnościowe gminy Emaus sięgają nawet tak daleko, że postanowiono zwolnić kobietę, która uprzątała ubikacje budynku gminnego.
Przedsiębiorca budowlany Kuschel z Wrzeszcza, który wykonywał prace dla gminy, wiedząc, że w Emaus jest bardzo krucho, zażądał nagle od gminy wypłacenia 2800 guldenów,co jednak Rada gminna zakwestionowała. Odrzucono także projekt wykonania postanowienia władz gdańskich, w sprawie tępienia na obszarze Wolnego Miasta szczurów.
Ciekawe to bardzo, że dotąd w całem Wolnym Miescie krzyczano na całe gardło, iż wszystko jest w porządku i dotąd nie widziano pustek w kasie, przedstawiających niebezpieczeństwo dla gospodarki samorządowej. Teraz nagle dojrzano to wszystko i przeprowadza sie redukcje, osmieszając zupełnie sposób gospodarki. Najbardziej charakterystyczna jest złość radnych gminy Emaus, którzy tak sie na Gdańsk zawzieli, iż wolą nawet, aby ich szczury pożarły, byle tylko nie iść za wskazaniami Gdańska.
Ciekawe, jak się to wszystko skończy.
Wysłany: Czw Sty 09, 2014 4:26 pm Emaus chce się połączyć z Gdańskiem
Emaus chce się połączyć z Gdańskiem.
Echo Gdańskie 1925.11.12 nr 52
Miro
Cytat:
Na ostatnim posiedzeniu rady gminy Emaus wypowiedziano się za przyłączeniem do Gdańska. Wybrana została komisja z trzech osób z sołtysem na czele, celem przeprowadzenia układów z Gdańskiem, w sprawie rozbudowania wodociągów, sieci elektrycznej. Gmina Emaus cierpiała zawsze na pewne niedostaki, które maja być usunięte po po połączeniu się z Gdańskiem.
Wysłany: Czw Sty 23, 2014 3:39 pm Evangelische Schule Emaus
Na podstawie materiałów, do których udało mi się dotrzeć chciałbym przedstawić historię szkoły evangielickiej w Emaus. Biorę pod uwagę fakt, że moja wiedza może być niekompletna co wiąże się z tym, że mogą powstać pewne luki i niedopowiedzenia. Jednak uważam ten materiał za interesujący i godny rozwinięcia przez uczestników FDG.
Miro
Cytat:
Emaus szkoła Karthäuserstrasse 204
W dniu 21 stycznia 1869 roku zostały przeprowadzone negocjacje, które miały doprowadzić do zbudowania ewangelickiej szkoły w Emaus. Były miejscowy kurator oświaty, Pastor Paul Heinrich Harms z Wonneberg, doprowadził do porozumienia gminy Emaus z władzami Gdańska. Patronem planowanego przedsięwzięcia zostało miasto Gdańsk. Stanowisko nauczyciela ewangelickiego otrzymał pedagog Jahn, który przez swoją łagodną, ale zdecydowaną osobowość, dawał gwarancję, że z jednej strony zostanie zachowany ewangelicki charakter szkoły, a z drugiej będzie zagwarantowana wolność religijna. Rok później została utworzona jednoklasowa szkoła, która mieściła się w pomieszczeniach starej fabryki octu. Jeszcze przed 1886 rokiem powstała druga klasa. Ze względu na dużą ilość katolików zamieszkujących te tereny, rada szkoły, postanowiła zatrudnić nauczyciela katolickiego. Podczas obsadzania stanowiska pedagoga w szkole, co musiało nastąpić przed 1893 rokiem, członkowie ewangelickiej społeczności w radzie szkolnej, zwrócili się do władz pruskich w Gdańsku z wnioskiem, że nauczyciel musi być ewangelikiem. Landrat Kreises Danziger Höhe dr. Maurach, poparł tą petycji. W roku 1893 odbyła się po raz pierwszy wybory katolickiego członka zarządu rady szkoły. W dniu 15.01.1894 roku została wniesiona skarga do ministerstwa w Berlinie przeciwko próbie obsadzenia etatu nauczycielem katolickim. Chociaż ta incjatywa była wspierana przez Gemeindekirchenrat Wonnberg, ewangelickie Konsistorium w Gdańsku jak i ewangelicki Oberkirchenrat w Berlin nie przyniosło to powodzenia. 5.04.1894 Ministerstwa w Berlinie zdecydowało, że biorąc pod uwagę liczbę uczniów w szkole Emaus (gmina Emaus liczyła wówczas 593 evangelików, 957 katolików) i dla dobra lokalnej społeczności zadecydowało zatrudnić katolickiego nauczyciela, oraz wprowadzić do programu nauczania lekcję religi. W ramach Evangelischen General-Kirchen und Schulvisitation Kirchenkreises Danziger Höhe w dniu 11.06.1895r. w evangielickiej szkole Emaus odbyła się kontrola, która była niezadowalająca. Skutkowało to tym, że pod koniec stulecia została zbudowana nowa szkoła przy Karthäuserstrasse 204. W nowym budynku było 6 pomieszczeń klasowych, pokój nauczycielski, gabinet rektora. Na pierwszyn piętrze znajdowało się mieszkanie rektora, w suterynie woźnego.
Rektor Franz Krefft rozpoczął pracę w szkole Emaus z chwilą rozpoczęcia roku szkolnego w 1919 roku. Zastąpił on rektora G. Soder, który niespodziewanie zmał.
Nowy rektor dał się poznać w Emaus jako znany ,fachowy i kwalifikowany pedagog. Prowadzone przez niego zajęcia lekcyjne np: Heimatkunde (krajoznastwo) miało bardzo wysoką poyzcję w szkole.
W wolnych chwilach zorganizował wokół siebie grupę chłopców, z która w Emaus i okolicy zbierał okazy rzadkich roślin i kamieni.. Krefft był założycielem w Emaus bibloteki ludowej, z której tylko niewielu mieszkańców Emaus i okolicy korzystało. Starał się żeby zdolni uczniowie z Emaus po ukończeniu 4 letniej szkoły dalej uczyli się w szkołach Gdańska. Nie tracił z nimi kontaktu.
W 1932 roku komuniści z Emaus zorganizowali w szkole strajk. W pierwszych dniach zajęć po feriach wielkanocnych przed bramą szkoły stanęły posterunki strajkujących. Poprzez strajk uczestnicy próbowali zmusić gminę do pokrycia kosztów na ubranie i mundurki szkolne dla dzieci z bezrobotnych rodzin. Jednak nie dało to żadnego rezultatu, gmina Emaus była biedna a potrzebujących i bezrobotnych na jej terenie było bardzo wielu.
Po zakończeniu roku szkolnego 1934/ 35 rektor Franz Krefft przeszedł na emeryturę. Następca został rektor Albert Kirschnick, który poprzednio pracował w jednoklasowej szkole w Schönsse. W 1935 roku mieszkanie służbowe rektora zostało przebudowane i zamienione na dalsze dwa pomieszczenia klasowe.
W szkole pracowali nauczyciele : Pohlman, Hilgenfeld, Schultz, Schwanitz, Lemke, panie Parschau i Steinwartz.
Do końca wojny w szkole funcję woźnej pełniła Katharina Franck.
Dynamiczny rozwój osiedla Zigankenberg w tym okresie spowodował masowy napływ nowych uczniów, powstały poważne problemy lokalowe.
Dla tego terenu była konieczna nowa organizacja szkolnictwa co nastąpiło w 1937 roku.
W Emaus powstała szkoła tylko dla chłopców, rektorem pozostał Albert Kirschnick. W Tempelburg od tej pory uczyły się dziewczęta. Na stanowisko rektora powołany został Rudolf Wenzel. Oba budynki szkolne działania wojenne przetrwały w stanie nienaruszonym.
Okolo 1980 roku budynek szkoły w Emaus został rozebrany.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum