Wysłany: Pon Gru 28, 2009 5:22 pm Szkoła przy ul. Srebrniki
Dwa przedwojenne zdjęcia szkoły "Hochstriess" (dziś ulica Srebrniki) z http://www.herder-institut.de/bildkatalog - jeden ma w nazwie "przed przebudową".
Jedyne podobieństwo jakie zauważyłem - co by mi pasowało - to tak jak zaznaczyłem poniżej...
Może ktoś chodził do tej szkoły? ma jakieś inne sugestie?
[zdjęcie współczesne zaczerpnięte z nasza-klasa]
a 4f62 244 moze.JPG
Plik ściągnięto 20982 raz(y) 43,62 KB
4f62 Schule in Danzig-Hochstriess vor dem Umbau.jpg
Na te zdjęcia natknąłem się już wiele miesięcy temu , wkleiłem je na N-K. do galerii szkoły nr 27. Jest jeszcze jedno ciekawe zdjęcie - wnętrze klasy z wiszącą na ścianie mapą Wolnego Miasta. Też zastanawiałem się i doszedłem do podobnych wniosków jak Ty, wskazujesz prawdopodobnie te same okna.
Bardzo ładne zestawienie obu zdjęć. Rozbudowa szkoły była tak rewolucyjna, że aż trudno uwierzyć, iż mamy do czynienia z tym samym obiektem. Ale pewnie wiedzą, co piszą Nie jestem przekonany, czy to są identyczne okna, na pewno podobne, ale takich jest więcej w całym Gd. Interesuje mnie natomiast obiekt na górnym zdjęciu, po lewej. Co to takiego może być między drzewami? Jakaś konstrukcja, urządzenie?
Pozdrawiam absolwentów SP 27 - absolwent
_________________ "Historia jest nocną zmorą, z której staramy się przebudzić"
James Joyce
Zastanawia mnie umiejscowienie szkoły (w czasach jej budowy). Przed wojną nie była to przecież gęsto zaludniona dzielnica, a przynajmniej nie na tyle, żeby potrzebna była tak nowoczesna i duża szkoła. Barenwinkel i Brentau "obsługiwała" szkoła nr 38, która nawiasem mówiąc była sporo mniejsza, a dzieciakom z Langfuhr było chyba trochę za daleko. Więc dlaczego w takim miejscu taki budynek?
Może ma to związek z Silberhammer ale to też nie tłumaczy aż takich rozmiarów budynku, no chyba że jego pierwotne przeznaczenie było inne.
Toż to moja szkoła!!!
Uczęszczałem do niej pilnie w latach 1955-1962.
Wstrząsających wydarzeń raczej nie było, jeśli nie liczyć kilku pięknych pogrzebów wojskowych, głównie lotników - niski przelot odrzutowców i salwy honorowe robiły duże wrażenie! I sprawozdanie (radiowe!) w szkole z pogrzebu Bieruta.
Chodziłem do szkoły drogą łączącą Brętowo, a konkretnie ulicę Ogrodową z ulicą Partyzantów, która to droga była naszym głównym połączeniem z Wrzeszczem, zanim zaczął jeździć autbus 116. Teraz droga ta jest alternatywnym objazdem ulicy Słowackiego. HORROR!
W miejscu dzisiejszych podupadających działek było przez parę lat najpierw dzikie, a później miejskie wysypisko śmieci. Smród był okrutny.
Przy drodze, w miejscu dzisiejszego krematorium i części cmentarza tuż za nim i przy nim, woźny z naszej szkoły - pan Dawidowski miał pole z ziemniakami. Cmentarza przy drodze nie było. Był las i młodniak sosnowy posadzony ok 1950 roku. Około też tego roku wojsko wybudowało drogę bitą do składnicy garnizonowej umiejscowionej w przepięknej dolinie w pobliżu dzisiejszej Moreny.
Należałoby wspomnieć również o zapomnianym cmentarzyku, będącym teraz na terenie szpitala Srebrzysko, który jest w odlegóści ok 100m od drogi.
Z cmentarzyka został krzyż i nikłe, zarośnięte ślady nagrobków.
Taka właśnie była ta moja droga do szkoły.
Pozdrawiam. ZbiG.
Toż to moja szkoła!!!
Uczęszczałem do niej pilnie w latach 1955-1962.
Wstrząsających wydarzeń raczej nie było, jeśli nie liczyć kilku pięknych pogrzebów wojskowych, głównie lotników - niski przelot odrzutowców i salwy honorowe robiły duże wrażenie! I sprawozdanie (radiowe!) w szkole z pogrzebu Bieruta.
Chodziłem do szkoły drogą łączącą Brętowo, a konkretnie ulicę Ogrodową z ulicą Partyzantów, która to droga była naszym głównym połączeniem z Wrzeszczem, zanim zaczął jeździć autbus 116. Teraz droga ta jest alternatywnym objazdem ulicy Słowackiego. HORROR!
W miejscu dzisiejszych podupadających działek było przez parę lat najpierw dzikie, a później miejskie wysypisko śmieci. Smród był okrutny.
Przy drodze, w miejscu dzisiejszego krematorium i części cmentarza tuż za nim i przy nim, woźny z naszej szkoły - pan Dawidowski miał pole z ziemniakami. Cmentarza przy drodze nie było. Był las i młodniak sosnowy posadzony ok 1950 roku. Około też tego roku wojsko wybudowało drogę bitą do składnicy garnizonowej umiejscowionej w przepięknej dolinie w pobliżu dzisiejszej Moreny.
Należałoby wspomnieć również o zapomnianym cmentarzyku, będącym teraz na terenie szpitala Srebrzysko, który jest w odlegóści ok 100m od drogi.
Z cmentarzyka został krzyż i nikłe, zarośnięte ślady nagrobków.
Taka właśnie była ta moja droga do szkoły.
Pozdrawiam. ZbiG.
Wartoby ten cmentarzyk upamiętnić może już ostatnią fotką.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum