Wysłany: Wto Sie 26, 2025 1:44 pm Gdańskie obiekty w miniaturze
Model wieży dźwigowej w muzeum w Monachium.
Podczas uroczystości otwarcia muzeum w Monachium 7.05.1925 r. Oskar von Miller powiedział:
„My, mieszkańcy Gdańska, możemy się cieszyć i być dumni, że również mamy swój udział w tym dziele.
W tej kolekcji arcydzieł nauk przyrodniczych i techniki znajduje się wiele eksponatów z Gdańska, ale najpiękniejszym z nich jest model naszego żurawia, dumny symbol naszego miasta, nieustannie wychwalany przez naszych malarzy i poetów. Zbudowany w latach 1410-1444 jako dominujący symbol potęgi gospodarczej kwitnącego hanzeatyckiego miasta Gdańska, jest arcydziełem techniki, które twórca i dyrektor Deutsches Museum umieścił w szczególnie widocznym miejscu w dziale poświęconym budownictwu portowemu.“
Model został zbudowany w fabryce wagonów w Gdańsku pod kierownictwem inżyniera Woermanna i wykonany w skali 1:20 w stosunku do rzeczywistych rozmiarów, dzięki czemu wygląda dość imponująco. W dwóch dużych kołach napędowych dźwigu, które są najważniejszym elementem muzeum, dwóch lub trzech pracowników napędzało koła siłą mięśni, uruchamiając w ten sposób dźwig; musieli oni wspinać się na koła i podczas pracy trzymać się poręczy przymocowanych do kół napędowych. Przed modelem dźwigu znajduje się mały żaglowiec obsadzony marynarzami, służący do rozładunku, a pod samym dźwigiem stoi wóz z drabiną, który ma być załadowany przez robotników. Robotnicy są przedstawieni w charakterystycznych dla nich pozycjach roboczych
i średniowiecznych strojach, a całość ma starożytny wygląd, aby jak najlepiej odzwierciedlać rzeczywistość.
Dzięki dużym otworom w ścianie mydlanej dźwigu i tylnej ścianie szerokich wież obronnych cała konstrukcja dźwigu będzie dobrze widoczna, dzięki czemu widzowie będą mogli uzyskać techniczną wiedzę na temat działania urządzenia, które będzie sprawne i będzie można je uruchomić sztucznie za pomocą prądu silnikowego. Teraz model może nadal pełnić swoją dawną funkcję przed zwiedzającymi Niemieckie Muzeum: rozładowywać i ładować statki lub montować maszty statków.
Środki na wykonanie modelu, który podczas otwarcia wywarł duże wrażenie na wszystkich zwiedzających i spotkał się z wieloma pochwałami, zostały udostępnione przez Senat i Zgromadzenie Ludowe Wolnego Miasta Gdańska w ramach budżetu na lata 1924 i 1925.
Cześć pamięci utalentowanych mistrzów, którzy niegdyś stworzyli bramę Krantor tak, że nawet po 500 latach pokolenia mogą się nią cieszyć!
Wysłany: Pią Wrz 05, 2025 12:28 pm Model wiatraka z Gdańska w muzeum w Monachium.
Oprócz modelu Żurawia w muzeum w Monachium znajduje się jeszcze jeden bardzo ważny model z Gdańska, a mianowicie wiatrak.
Niestety obecnie ginące drewniane wiatraki, których konstrukcja bez wątpienia pozostała niezmieniona od czasów zakonu,
należy uznać za charakterystyczny zabytek kultury w delcie Wisły i Nogatu.
Dzięki nim zakon rycerski i inni pionierzy po nim zdołali przekształcić ogromne obszary wodne i bagienne w żyzne pola uprawne.
Konstrukcja tych napędzanych wiatrem młynów wodnych, których koło przypomina formę stosowaną od wieków na Wschodzie,
była tak doskonała, że są one arcydziełami w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu.
Wysłany: Nie Wrz 14, 2025 5:27 pm Gdańska Kogga z bursztynu
Gdańska Kogga z bursztynu.
Jako dowód na to, że niegdyś słynny przemysł bursztynowy w Gdańsku ponownie ożył, Państwowa Manufaktura Bursztynu w Gdańsku i Królewcu zamówiła w swoich warsztatach model gdańskiej kogi z bursztynu z około 1600 roku. To niezwykle cenne i wyjątkowe dzieło sztuki jest obecnie wystawiane w Państwowym Muzeum w Oliwie przez około cztery tygodnie, aby jak najszersza publiczność w Gdańsku mogła przekonać się o możliwościach współczesnego rzemiosła artystycznego w tej dziedzinie.
Łódź została wykonana według starych modeli i zdjęć. Szkielet kadłuba wykonany jest z drewna klejonego i został wykonany przez mistrza stolarskiego Deckert z Gdańska, a następnie złożony z pojedynczych drewnianych skrzynek, które zostały pokryte bursztynem, a następnie pokryte drewnem. Pokład i starannie wykonane elementy strzelnicze są wykonane z prawdziwego bursztynu naturalnego. Dolna część do linii wodnej składa się z bursztynu kostnego,
natomiast górna część jest złożona z bursztynu bastardowego. Na szczególną uwagę zasługują rzeźby na rufie i relingu oraz figura dziobowa. Kolejnym przykładem kunsztu artystycznego jest wykonane żagli.
Zostały one zrobione z bardzo cienkich, podwójnie klejonych płatków, dzięki czemu w prześwitującym świetle powstaje wspaniały efekt kolorystyczny.
Na grocie herb Gdańska z jaśniejszego bursztynu kostnego jest wkomponowany w mozaikę z ciemniejszego bursztynu bastardowego.
Fajnie, ale kogi były jednomasztowe i w 16. wieku już ich raczej nie używano.
Ten statek ze zdjęcia (niezbyt czytelnego) to raczej galeon, ewentualnie późna wersja karaki.
Tak naprawdę to chyba autor tego artykułu w Danziger Sontags Zeitung, skupił się głównie na tym bursztynowym cacku i zachęceniu cztelników by wybrali się do muzeum.
Jakoś tak mi się wydaje, czytelnikowi Danziger Sontags Zeitung też to umknęło.
Ja również nie zwróciłem uwagi na ten istotny szczegół skupiając się na jak najlepszym przekazaniu tekstu.
Mam takie wrażenie, że znajomość przeciętnego czytelnika ograniczała się do „Kogi” i „Peter von Danzig” jeśli chodziło o wczesne statki żaglowe i wszystko co miało żagle było jednym albo drugim. Nie pozostaje nic jak w najbliższym czasie wstawić dobry model Gdańskiej Kogi.
Błędy były i będą.
Wysłany: Wto Wrz 30, 2025 12:30 pm Model " Peter von Danzig"
Model statku „Peter von Danzig”
w skali 1:50, wykonany według projektu w stoczni w Gdańsku przez technika Hilse.
Wymiary:
długość całkowita: 1040 mm.
długość kadłuba: 880 mm.
wysokość burty: w środkowej części 200 mm,
z przodu 320 mm,
z tyłu 290 mm.
szerokość: 230 mm.
zanurzenie: 100 mm.
Prezent honorowy miasta hanzeatyckiego Gdańska z okazji nadania honorowego obywatelstwa marszałkowi Rzeszy w dniu 12.01.1943 r.
Prezent honorowy miasta hanzeatyckiego Gdańska z okazji nadania honorowego obywatelstwa marszałkowi Rzeszy w dniu 12.01.1943 r.
Szkatułka stanowiąca podstawę modelu żaglowca służyła jako futerał na dyplom honorowego obywatelstwa. Całość wręczono Göringowi w Berlinie, w dniu jego 50. urodzin.
Wysłany: Sob Paź 25, 2025 3:11 pm Tramwaj, MOJA WIELKA MIŁOŚĆ autor Dietricha Scheelje
Tramwaj
MOJA WIELKA MIŁOŚĆ
autor Dietricha Scheelje
1965 rok
Który chłopiec nie odpowie na pytanie, że chce zostać maszynistą lub kapitanem?
Rzeczywiście, branża kolejowa, morska i lotnicza oferują mnóstwo możliwości zatrudnienia w zakresie rozrywki i rekreacji,
z których dorośli nie są wcale wykluczeni. Wręcz przeciwnie, całe gałęzie przemysłu żyją z tego, że poprzez ciągłe wprowadzanie nowych produktów gotowych, zestawów konstrukcyjnych i modeli do składania budzą i wspierają tzw. hobby. Wszystko jest tu bardzo ułatwione.
Ponadto istnieje obszerna literatura poświęcona tym obszarom zainteresowań.
Natomiast „tramwaje jako hobby” nie cieszą się żadnym zainteresowaniem. Co można z nimi zrobić? Nie można z nich tworzyć długich pociągów ani nic ładować, nie ma nawet dostępnych planów konstrukcyjnych.
Moje zainteresowanie „elektryczką” wynika prawdopodobnie z faktu, że urodziłem się w 1923 roku w Gdańsku, którego przedsiębiorstwo komunikacyjne dysponowało szczególnie pięknymi i zadbanymi wagonami. Już od najmłodszych lat lubiłem obserwować ruch uliczny i kolejowy z wysokiego balkonu
przy ul. Korzennej. Widok rozciągał się przez most Irrgartenbrücke do Bramy Oliwskiej, a dalej ponad drzewami wielkiej alei aż do kościoła Christuskirche
w Wrzeszczu. Po drugiej stronie widać było Jakobstor i Kassubischen Markt, gdzie również kursowały tramwaje. Początkowo były one pomalowane na żółto
i miały drążek rolkowy przy przewodzie trakcyjnym. Następnie wagony pomalowano na kolor kości słoniowej i wyposażono w nowe nożycowe pantografy.
Wraz z rozbudową sieci torów pojawiło się również wiele nowych typów wagonów. Wszystko to śledziłem z zapałem i wkrótce znałem cały tabor według serii numerów i innych szczegółów. Przebieg dawno już zlikwidowanej linii miejskiej przez Targ Rybny zrekonstruowałem na podstawie haków do mocowania przewodów trakcyjnych, które pozostały w ścianach domów.
Znajome było mi buczenie silników, odgłosy jazdy osi i dzwonki. Z zawiązanymi oczami potrafiłem rozpoznać, który tramwaj właśnie przejeżdżał,
ponieważ u nas prawie każda linia miała swój własny typ. Po wojnie, kiedy znalazłem się na Zachodzie, długo nie mogłem zapomnieć o naszym dobrym tramwaju. Z trudem zdobyłem serię zdjęć i wykonałem rysunki. W 1960 roku podjąłem decyzję, że w wolnym czasie odtworzę wszystkie typy wagonów
z Gdańska z lat 1939-1941 w skali 1:50 jako modele.
Jako materiały użyłem przede wszystkim tworzyw sztucznych, kartonu, drutu stalowego, lakierów i celulozy do wykonania szyb. Wnętrze powstało z pamięci. Pomyślano o wszystkim, np. o drzwiach przesuwnych, regulowanych kierunkowskazach, ruchomych pobieraczach prądu, wycieraczki, sprzęgi sprężynowe, sterowane osie itp. Zakupiono tylko zestawy kołowe. Na zewnętrznych ścianach wagonów widnieje czerwone godło z dwoma lwami. W celu ich przechowywania zbudowałem jeszcze 5-torową, składaną halę wagonową z przednim dziedzińcem i rozjazdami. W tej zajezdni można teraz manewrować
i przygotowywać wagony dla wszystkich ważnych linii.
Przywołuje to wiele wspomnień.
Na koniec chciałbym jeszcze wspomnieć, że od lat utrzymuję kontakt z innymi miłośnikami tramwajów z Gdańska, reprezentującymi różne zawody.
Zbieramy zdjęcia i stare raporty, a także staramy się rzucić światło na początki z około 1872 roku. Sporządziliśmy już listę całego taboru wagonów od tamtych lat.
Tramwaj w Gdańsku powinien nadal jeździć w naszej pamięci. Temu celowi służyła również moja trzyletnia praca.
Model zajezdni przypominający prawą halę na Łakowej przed przebudową w1927 roku.
Od lewj model seri 300 z 1930 roku z wejściem niskopokładowm,
Maximum nr 154,
Heubuder 253,
Ring 274,
Neufahrwasser typ 287?
AGON HISTORYCZNY NR 266
Wagon tramwajowy silnikowy "Bergmann" (dawniej Heubuder).
Producent: DANZIGER WAGCON FABRIK
(obecnie STOCZNIA PÓŁNOCNA S.A. w Gdańsku)
Seria wagonów DES AG 245-268
Rok budowy: 1927 (wejście do służby 01.10.1927)
Długość wagonu: 9700 mm
Szerokość: 2150 mm
Rozstaw osi: 3000 mm
Ciężar wagonu: 13400 kG
Liczba miejsc: 30 - w tym 22 siedzące
Nazwa Heubuder jest bardziej poprawna. Ten typ wagonów silnikowych zbudowano do obsługi nowej linii do plaży w Stogach (Heubude).
Polscy powojenni tramwajarze nazwali je Bergmanami ze względu na zainstalowane w części pojazdów tej serii urządzenia elektryczne firmy Bergman (z widoczną nazwą producenta).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum