Nie wiem, czy Czesiek sam wrzuci ten list czy nie, więc ja go na Wasze ręce przekazuję.
Cytat:
27 czerwca 2006
Sz. P. Mikołaj Wierzbicki
Administrator strony internetowej
www.forum.dawnygdansk.pl
Szanowni Państwo!
W imieniu Wspólnoty Lokalnej Wrzeszcz Wajdeloty, mam przyjemność przekazać Państwu informację o powstaniu naszego Stowarzyszenia i zaprosić Państwa do współpracy. Za nadrzędny cel naszej organizacji pozarządowej stawiamy sobie aktywizowanie środowiska lokalnego Dolnego Wrzeszcza do działań pu-blicznych, w tym w szczególności na rzecz miasta Gdańska, naszej dzielnicy i jej mieszkańców.
Jako mieszkańcy, bywalcy i miłośnicy starego Wrzeszcza mamy pomysły na wiele rozwiązań, mogących przyczynić się do znaczącej poprawy funkcjonalności i estetyki przestrzeni publicznej dzielnicy. Chcemy również utworzyć platformę do wyrażania i konsultowania opinii przy porządkowaniu i renowacji starej tkanki urbanistycznej miasta oraz adaptacji infrastruktury publicznej do nowych zadań, w których nasze Stowarzyszenie pragnie czynnie uczestniczyć.
Jako zarejestrowany uczestnik Forum Dawny Gdańsk, zwracam się w imieniu naszego stowarzyszenia
o wyrażenie zgody na możliwość wykorzystania w naszych działaniach informacji zawartych na stronach
FGD w formie pisanej lub zdjęć. Każde wykorzystanie informacji opatrzone zostanie opisem (linkiem)
do strony internetowej forum.
Jednocześnie prosimy o udostępnienie innym forumowiczom linku do naszej strony internetowej o adresie
jak w nagłówku na zasadach wzajemności. Adresy do ciekawych stron o Gdańsku zamieściliśmy już na
naszej stronie w odnośniku LINKI.
W miesiącu wrześniu 2006r organizujemy jako stowarzyszenie, święto ul.Wajdeloty. Jest to już 4 edycja tego święta. Jednym z pomysłów jest wykonanie koszulek z logo naszego stowarzyszenia. Ponieważ
podoba się nam logo FDG „Jestem z stąd” z obrysem Motławy, czy istnieje możliwość wykorzystania tego
logo i połączenia obu logo na jednej koszulce w odpowiednich proporcjach . Byłaby to na pewno dobra promocja forum wśród mieszkańców Wrzeszcza.
Forma i treść do omówienia.
Jeżeli jest taka możliwość proszę o pisemne udzielenie zgody na korzystanie z informacji i zdjęć FDG
w formie maila na adres cz.kacprzak@wp.pl
Wysłany: Wto Lip 11, 2006 10:40 am Młodzi gdańszczanie kochają stare kamienice
Gazeta Wyborcza Trójmiasto 11-07-2006
Cytat:
Rewolucja demograficzna w dolnym Wrzeszczu i Nowym Porcie. Młode pokolenie artystów, naukowców, studentów upodobało sobie tutejsze mieszkania. Tendencja jest wyraźna, ruszyły badania, które pozwolą ocenić jej siłę
Łukasz Głowala jest fotoreporterem jednej z większych agencji fotograficznych w Polsce. Robiąc zdjęcia dużo podróżuje, nie tylko po kraju. Od urodzenia mieszka w kamienicy przy ulicy Wajdeloty w dolnym Wrzeszczu. Kilka lat temu przeprowadził się. Tylko o piętro wyżej, do własnego mieszkania.
- Wajdeloty to tętniąca życiem ulica, zaniedbana, ale i tak jedna z ładniejszych w Gdańsku - mówi Łukasz Głowala. - Nie mógłbym mieszkać np. na Ujeścisku czy innym nowym osiedlu. Dla mnie życie w mieście wymaga mieszkania w centrum. Poza tym bloki są ohydne, a tu jest klimat.
Sąsiad fotoreportera Radosław Kryszk to socjolog z Instytutu Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Gdańskiego, jeden z pierwszych gdańszczan, który tramwaj zamienił na rower. Kupił zrujnowane stumetrowe mieszkanie. Wyremontował, odnawiając pieczołowicie ocalałe przedwojenne detale.
- Takie mieszkanie inspiruje, a w wysokim wnętrzu kamienicy lepiej się oddycha - opowiada Radosław Kryszk. - Komunikacja jest genialna, dzielnica handlowa, w pobliżu odnowiony park. Nie wyobrażam sobie innego miejsca.
Obaj należą do pokolenia trzydziestolatków, mieszkają sami, uprawiają wolne zawody, nieźle zarabiają. Z rozmysłem kupili mieszkania w zaniedbanych kamienicach. Od kilkunastu lat podobnie robią ich rówieśnicy z Berlina czy Amsterdamu. W Polsce to nowe zjawisko. Podobnie jak na Zachodzie przybywa nam też partnerów żyjących w nieformalnych związkach, ubywa małżeństw z dziećmi, a tradycyjna rodzina wielopokoleniowa zanika. Pojawił się typ gospodarstwa domowego dotąd niespotykany - grupy studentów lub absolwentów, którzy dzielą koszty utrzymania mieszkania, poza tym prowadząc życie niezależne od siebie (po angielsku share flat). Nowe gospodarstwa preferują mieszkania w przedwojennych domach.
Te zmiany zaobserwowali naukowcy z Katedry Geografii Ekonomicznej Wydziału Biologii, Geografii i Oceanologii UG, po przeprowadzeniu wstępnych badań wśród gdańszczan z Nowego Portu i dolnego Wrzeszcza.
Badania to pilotaż międzynarodowego projektu badawczego, który ma wykazać przemiany społeczne, przestrzenne i demograficzne w dużych miastach środkowej Europy w okresie transformacji. Kilka lat temu pod kierunkiem Centrum Badań Środowiskowych z Lipska przeprowadzono podobny projekt w tym i kilku innych miastach europejskich. Teraz Niemcy zaprosili do współpracy Polaków i Czechów, którzy przebadają Gdańsk, Łódź, Ostrawę i Brno. W każdym z miast żyje ponad 200 tys. ludzi, każde jest byłym miastem przemysłowym z przedwojenną zabudową w śródmieściu. Właśnie takie dzielnice będą przebadane.
- Dotarły do nas tendencje obserwowane w miastach zachodniej Europy od dwudziestu lat. Widać to gołym okiem - uważa Iwona Sagan, kierownik KGE, która prowadzi badania. - Na globalne przemiany demograficzne lat 80., ówczesny kryzys modelu tradycyjnej rodziny, nałożyły się w Polsce zmiany ustrojowe. Dlatego szybko gonimy zachodnie trendy.
Badania w dzielnicach dadzą odpowiedź na pytanie, na ile silne są tendencje powstawania nowych typów gospodarstw. Jeśli zamiłowanie młodych do zaniedbanych, starych dzielnic utrzyma się, to można będzie mówić o "wewnętrznej rewitalizacji". Dlaczego jest to takie ważne?
- Profil mieszkańców danej dzielnicy kształtuje jej charakter - tłumaczy Maja Grabkowska z KGE, sekretarz naukowy międzynarodowego projektu. - Inne potrzeby ma młody człowiek, inne emeryt. Drugiemu wystarczy kilka sklepów, przychodnia i apteka. Pierwszy chce mieć blisko do kina, pubu czy fitness klubu. Jeśli pojawia się popyt na nowe usługi, zaczną one być oferowane. Dzięki temu dzielnica się ożywi.
Jak będą wyglądały badania?
Na jesieni ankieterzy zapukają do drzwi mieszkańców dolnego Wrzeszcza (drugą dzielnicą będzie Nowy Port lub Dolne Miasto) i przeprowadzą wywiady. Zbiorą podstawowe dane (np. stan cywilny, wykształcenie, wiek) i zapytają o: styl życia, przyczynę wyboru dzielnicy, jej wady i zalety itp. Zebrane dane zestawią ze statystykami spisów powszechnych z 1988 i 2002 roku - to pozwoli ocenić migrację wewnątrz miasta, a być może również wyjazdy zagraniczne.
Gdańskie wyniki poznamy najpóźniej w 2008 roku. Później badania z polskich miast będą porównywane z czeskimi, niemieckimi, francuskimi i angielskimi. Ostateczny raport w 2009.
Komentarz Gazety
Kiedy autorki badań odmówiły mi podania namiarów na osoby, które mogłyby reprezentować nowe trendy, załamałam się, rozumiejąc jednocześnie chęć zachowania tajemnicy naukowej. Pomyślałam - temat przepadł, skoro brak mi "prawdziwego" człowieka.
Okazało się, że w ciągu zaledwie kwadransa poszukiwań trafiłam na kilka osób, które żyją zgodnie z trendami. Sama mogłabym być przykładem jednej z nich...
Największe znaczenie dla przyszłości miasta może mieć zamiłowanie młodych gdańszczan do kamienic. Nowy Port i dolny Wrzeszcz należą do 13 dzielnic priorytetowych wyznaczonych w gdańskim programie rewitalizacji z 2004 roku. Takie dzielnice wymagają najszybszej interwencji w zaniedbaną przedwojenną zabudowę i infrastrukturę. Okazuje się jednak, że coś drgnęło. Wymiana pokoleniowa mieszkańców w takich dzielnicach może im tylko pomóc - wierzę w "rewitalizację wewnętrzną".
_________________ Ponury Zwracacz Uwagi na Wykraczających Poza Ramy
Wysłany: Sob Lip 15, 2006 9:09 pm Re: Młodzi gdańszczanie kochają stare kamienice
Łukasz Głowala napisał/a:
Nie mógłbym mieszkać np. na Ujeścisku czy innym nowym osiedlu. Dla mnie życie w mieście wymaga mieszkania w centrum. Poza tym bloki są ohydne, a tu jest klimat
panu Łukaszowi co to Wonneberga nie lubi polecam więc Kraków, bo w porównaniu z Gdańskiem...
pewnie, choć Wonneberg lepszy od Przymorza (choć lokalizacja gorsza). ale serio, ulica Wajdeloty nie wytrzymuje konkurencji nawet z najpośledniejszą ulicą Stradomia czy Kazimierza.
mi też jest przykro
Klimat stumetrowych mieszkań Wajdeloty i okolicy to cudo porównywalne do mieszkań kamienic sopockich-np na Bema ,może troche też Wiednia,Brukseli...I możliwe jest rewitalizowanie -jako deptaku z kafejkami,galeriami,siedzibami marchandów..wydawców,agencji literackich i impresaryjnych-oraz pracowniami-mieszkaniami artystów i architektów na przebudowanych rewelacyjnych strychach.Z zapleczem Parku Kuźniczki-koncerty w altance?nocne kino na powietrzu z ekranem na pustej scianie basenu/U7 i kilka innych pomysłow...
Przebudowa nawierzchni i tak jest od dawna w planach-chodzi o umieszczenie pod aktualna jezdnią rezerwowej nitki-odpływu Strzyży.Nic prostszego,niż dodać stylowe latarnie,ławki i jest deptak bez wielkich kosztów.Koszty sie zaczynaja dopiero przy urzadzaniu parkingów -takze rowerowych -na sąsiednich ulicach i wizji sensownego włączenia w nowe funkcje-otoczenie ew. projektu komunikacji w osiedlu-browarze.A i tak najlepsze pomysły moga sie urodzić na FDG...trza miec niebylejaką wyobraźnię i wyczucie,żeby wyobrazić sobie,co by tam(Wajdeloty,Grażyny,Konrada Wallenroda,Aldony) mogło być
Po raz kolejny – tym razem już jako zarejestrowane stowarzyszenie – organizujemy Święto Ulicy Wajdeloty. 23 września w godz. 14-21, na terenie ulicy Wajdeloty, Parku Kuźniczki oraz byłego Browaru Gdańskiego postaramy się skupić możliwie największe grono wrzeszczan.
Chcemy w ten sposób – przy dobrej zabawie i strawie – wyzwolić społeczną energię na rzecz wzajemnego poznania się i zainicjować wspólne działania na rzecz poprawy warunków i kultury życia w naszej dzielnicy.
Jądrem imprezy będzie seria wydarzeń o charakterze festynu rodzinnego, w tym prezentacje działań kulturalnych instytucji kulturalno-oświatowych dzielnicy, koncerty estradowe dzieci i młodzieży oraz zaproszonych zespołów muzycznych. Celem nadrzędnym tych akcji jest promocja i rozwój partnerskiej współpracy różnych podmiotów w rejonie Dolnego Wrzeszcza.
Serdecznie zapraszamy! Nie może Ciebie u nas zabraknąć!
Najgorsze są te krzywe chodniki, obdrapane elewacje i ciągłe włamania – mówi jedna z mieszkanek ul. Wajdeloty w Gdańsku. Rewitalizacja tej jednej z najpiękniejszych ulic Wrzeszcza jest zapowiadana przez władze miasta od kilku lat. Jak się okazuje, przez kolejnych kilka nic się nie zmieni.
Ulica Wajdeloty znajduje się w najstarszej części Wrzeszcza, w bezpośrednim sąsiedztwie Parku Kuźniczki i starego browaru. Po obu stronach ciągnie się zabudowa z przełomu XIX i XX wieku, a secesyjne kamienice zdobią liczne wieżyczki i zdobione balkony.
Jednocześnie to jedna z najbardziej zaniedbanych ulic miasta. Krzywe chodniki, śmietniki stojące na ulicach, dziurawa ulica, zniszczone elewacje – to tylko niektóre bolesne znaki czasu i zaniedbania.
W grudniu 2006 r. na zlecenie Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku powstał projekt przebudowy ul. Wajdeloty. Plan był obiecujący – ograniczenie ruchu samochodowego, posadzenie szpaleru drzew, położenie kamiennego bruku czy zainstalowanie stylowych latarni i ławek.
Jednak najistotniejszą kwestią była budowa odpowiedniej instalacji sanitarnej, zabezpieczającej Dolny Wrzeszcz przed powodzią (jaka miała miejsce w 2001 r.). Dlatego niezbędna jest budowa kanału "ulgi" dla potoku Strzyża, połączonego ze zbiornikiem retencyjnym przy ul. Kilińskiego.
- Projekt, jak wszystkie, które nie dotyczą Euro 2012, ma bardzo małe szanse na realizację – mówi Andrzej Augusiak ze Wspólnoty Lokalnej Wrzeszcz Wajdeloty. - Jako stowarzyszenie będziemy lobbować, by projekt został uwzględniony w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym Gdańska. Niestety ostatnio ciężar rewitalizacyjny został przesunięty w kierunku Letnicy, co dla innych dzielnic oznacza degrengoladę.
Projekt rewitalizacji Wajdeloty szacowany jest na ok. 6 mln zł, z czego 80 proc. pokryłyby fundusze Unii Europejskiej, a pozostałe pieniądze pochodziłyby z budżetu Gdańska.
- Wpisanie projektu do WPI zależy od tego, ile dostaniemy pieniędzy na organizację Euro 2012 – mówi Maciej Krupa, radny Gdańska. – Jest wiele istotniejszych projektów dla miasta, jak na przykład budowa Trasy Sucharskiego. Dlatego na sesji rady dotyczącej uchwalenia WPI nie będę rozdzierał szat w obronie rewitalizacji Wajdeloty.
Cytat:
Wajdeloty musi poczekać
Maciej Lisicki, z-ca prezydenta Gdańska ds. gospodarki komunalnej
Rewitalizacja ul. Wajdeloty zostanie odsunięta w czasie. Za to na pewno zrealizujemy projekty ożywienia Dolnego Miasta i Nowego Portu. W Dolnym Mieście Gdańska już pojawiają się nowi inwestorzy, którzy chcą partycypować w programie rewitalizacji. Nowy Port natomiast, poprzez lokalizację przystani promowej, będzie przyjmował gości podczas Euro 2012, dlatego również tu będziemy kontynuować prace rewitalizacyjne. Równocześnie pracujemy nad projektem ożywienia Placu Wałowego bez nakładów ze strony miasta. Wzorem rynku w Chrzanowie, ożywienia dzielnicy mogliby dokonać potencjalni inwestorzy na tych terenach.
_________________ Ponury Zwracacz Uwagi na Wykraczających Poza Ramy
Też nie widze minusów,zgadzam sie z Corzano!Szczególnie,ze pomysly lokalne zaczynają sie wreszcie sadowic w super lokalach... I taki na przyklad projekt WRZESZCZ-Do It Yourself www.kulturamiejska.pl to nieograniczone możliwości...włącznie z kinem pod gwiazdami,produkcją filmową(hale),muzeum piwowarstwa z Archiwum lokalnych pamiatek...,czytelnia prasy polonijnej-z spraszaniem Starych Studentow PG...ze swiata!W czerwcu? W Parku Kuźniczki?
Rewitalizacja ul. Wajdeloty zostanie odsunięta w czasie.
A to że pieniądze dostaną Letnica i Nowy Port to akurat są plusy.
Szkoda jednak, że kosztem zaawansowanych planów Wajdeloty.
Swoją drogą, jeśli kosztem rewitalizacji jednej ulicy ma odbyć sie rewitalizacja Letnicy i Nowego Portu to wystarczy możę tylko na SIM w tych dzielnicach
_________________ Ponury Zwracacz Uwagi na Wykraczających Poza Ramy
Tia...Villaoliva to ma dobrze,gdynskie stow Akukusztuka intensywnie mu ubogaca klimaty twórcze w zielonej Oliwie (Sniadanie na trawie-co za przecudny pomysl!!!)
A Kuźniczki-z zapleczem hal -idealnych na produkcję filmową,telewizyjna itd...to nie łaska wykorzystać?Dwa filmy zarobią calą tę kasę,ktorej trzeba dzielnicy!Jesli udzialowcem produkcji jest gmina/Miasto....
A niekonwencjonalnych twórców to akurat TU-dostatek !!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum