Sopockie kluby sportowe znalazły nowy sposób zarobkowania. Będą budować hotele na stadionach.
Władze Sopockiego Klubu Lekkoatletycznego chcą przy malowniczym Stadionie Leśnym wybudować hotel na ponad 100 osób.
- Chcielibyśmy, aby kluby same zarabiały na prowadzenie działalności sportowej, która nie jest dochodowa - tłumaczy Lesław Orski, przewodniczący komisji ds. sportu i turystyki - Dotyczy to wszystkich sopockich klubów sportowych. Planowana jest także budowa hotelu na stadionie Ogniwa.
Usytuowany w dolinie, otoczony lasem stadion, jest jednym z najładniejszych obiektów tego typu w Polsce. Został oddany do użytku w 1926 r. na stulecie istnienia kąpieliska, stąd jego druga nazwa - Stadion Stulecia. Obiekt po wojnie rozbudowano, na murawie pozostał jednak stylowy drewniany budyneczek. To fragment nieistniejących już Łazienek Południowych.
- Gdy zobaczyliśmy projekt hotelu, włosy stanęły nam dęba - mówi pani Maria, mieszkanka kamienicy nieopodal stadionu. - Może niech organizują więcej imprez zamiast paskudzić przepiękny obiekt.
Zgodnie z projektem, który władze klubu złożyły w sopockim magistracie, przy stadionie (na prawo od bramy wejściowej) wyrosłyby dwa nowe budynki hotelowe na ponad 100 osób. Kilkupiętrowa bryła pierwszego z nich przesłoniłaby malowniczy widok na dolinę. Drugi stanąłby na miejscu parterowego baraku.
Grunt, na którym stoi stadion, Sopocki Klub Lekkoatletyczny dzierżawi od miasta. Na początku września dyrektor SKL Jerzy Smolarek, wspierany przez wiceprezydenta Sopotu (a także skarbnika klubu) Wojciecha Fułka, wystąpił do radnych o przedłużenie dzierżawy gruntu, tak aby obejmowała ona 30 lat.
Na spotkaniu radni mogli obejrzeć wizualizacje. Dowiedzieli się, że do klubu zgłosił się rosyjski inwestor, który chciałby na stadionie zbudować hotel.
- Klub miał dostawać 200-300 tys. zł rocznie - mówi Lesław Orski - Dokładnie nie pamiętam, ile.
Sopoccy radni komisji wstępnie zaakceptowali pomysł budowy. Kolejna komisja, ds. finansów, miała znacznie więcej wątpliwości: nie podobał im się pomysł, aby zabudowywać front stadionu.
Jednocześnie SKL wystąpił do magistratu o przygotowanie nowego planu zagospodarowania, a projekt trafił już do zaopiniowania do wydziału architektury.
Gdy zadzwoniłam do wiceprezydenta Wojciecha Fułka, usłyszałam: Ale jeszcze nic nie jest przesądzone, to dopiero pomysł. Ja nie znam żadnych szczegółów.
Projekt leśnego hotelu nie zyskał uznania w sopockim wydziale architektury.
- Taki budynek na pewno nie zostanie zrealizowany - tłumaczy Krzysztof Hueckel, naczelnik wydziału urbanistyki i architektury - Ta koncepcja jest nie do przyjęcia z punku widokowo-krajobrazowego, bo za bardzo ingeruje w przestrzeń.
Kolejną wątpliwość budzi sposób wyłaniania inwestora. O działki w Sopocie, których prawie już nie ma, toczą się na przetargach prawdziwe boje, padają wygórowane ceny, a grunty przy stadionie planowano oddać bez przetargu.
- Myśli pani, że w Sopocie łatwo znaleźć kogoś, kto by zbudował hotel na cudzym terenie - broni się Orski.
Wiadomo jednak, że ze znalezieniem chętnego na grunt przy stadionie, który ktoś dostaje na 30 lat, nie byłoby problemu, i forma bezprzetargowa jest co najmniej podejrzana.
- Zgadzam się. Jeżeli dojdzie w ogóle do budowy, bo to nie jest jeszcze przesądzone, miasto będzie kontrolowało wyłonienie inwestora. Ogłosimy publiczny przetarg i nie będzie już żadnych wątpliwości - potwierdza prezydent Sopotu Jacek Karnowski.
_________________ Ponury Zwracacz Uwagi na Wykraczających Poza Ramy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum