Muzeum Pola Bitwy na Westerplatte wzbogaci się o niezwykły eksponat. Jest nim oryginalna rosyjska armata z 1917 roku. Dokładnie taka, jaką dysponowali obrońcy polskiej placówki w dniu wybuchu drugiej wojny światowej
Armatę sprowadzi stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte.
- Właśnie jestem pod Helsinkami. Przed chwilą kupiliśmy tu oryginalną rosyjską armatę, którą Finowie zdobyli na Sowietach podczas wojny zimowej - zadzwonił w piątek do redakcji prezes stowarzyszenia Mariusz Wójtowicz-Podhorski.
Armata kupiona przez Mariusza Wójtowicza-Podhorskiego i Uve Koslowskiego to taki sam model, jakiego używali Polacy na Westerplatte. Była to najcięższa broń, jaką nasi żołnierze mogli wystawić przeciwko 280-milimetrowej artylerii pancernika Schleswig Holstein. Działo stało w zachodniej części półwyspu i ostrzeliwało niemieckie pozycje usytuowane na terenie magazynów w Nowym Porcie. Po kapitulacji polskiej placówki armatę wciągnięto na pokład pancernika. Potem trafiła do szkoły marynarki we Flensburgu. Do dziś na terenie składnicy na Westerplatte rośnie brzoza, pod którą znajdowało się stanowisko strzeleckie polskiej "prawosławnej" armaty.
- Z początku, zresztą bez większych efektów, szukaliśmy oryginalnych części takiej armaty - mówi Uve Koslowski. - Gdy to się nie powiodło, pomyśleliśmy, że może gdzieś uda się znaleźć od razu kompletny egzemplarz. Okazało się, że poszukiwane przez nas armaty są do zdobycia w Finlandii. Stoją jako eksponaty w fińskich szkołach artylerii. To dzięki temu zachowały się w oryginalnych, kompletnych stanach.
Fińska "76" pojawi się w Polsce do końca roku. Pieniądze na jej zakup udało się zdobyć dzięki wsparciu pomorskich sponsorów. Zanim będzie ją można zobaczyć na Westerplatte, będzie musiała przejść lekką renowację.
- Poszukując dużej armaty, znaleźliśmy też mniejszą, czyli przeciwpancerne działko Bofors kalibru 37 mm. Dwa takie działka broniły bramy głównej na Westerplatte - mówi Podhorski. - Mamy nadzieję, że i na Boforsa znajdą się sponsorzy. Tym bardziej że nie mówimy o wielkich pieniądzach, tylko o kosztach porównywalnych z zakupem leciwego samochodu.
Muzeum Pola Bitwy, w którym znajdzie się armata, ma powstać w przeciągu dwóch lat. Założenie jest takie, że zwiedzając odbudowane Westerplatte, mamy "przenieść się w czasie" do pierwszych dni września 1939 r. Wtedy na terenie kilkudziesięciu hektarów stały dwa budynki koszarowe, wille - oficerska i podoficerska - kasyno, elektrownia, sześć wartowni, kilka umocnionych placówek i niewielka stacja kolejowa. Większość z nich znajduje się obecnie w opłakanym stanie.
_________________ Frakcja Miłośników Niewygodnych Kin
--------------------------------------------------------------------------
Až dojde moja poslední hodina, pochovajte mňa do bečky od vína
--------------------------------------------------------------------------
Wysłany: Nie Lis 11, 2007 12:35 am Historyczne armaty wróciły na Westerplatte
Cytat:
Muzeum Pola Bitwy na Westerplatte wzbogaci się o niezwykły eksponat. Jest nim oryginalna rosyjska armata z 1917 roku. Dokładnie taka, jaką dysponowali obrońcy polskiej placówki w dniu wybuchu drugiej wojny światowej
Na Westerplatte trafiły dziś dwie historyczne armaty. Takie same, jakich używali obrońcy Woskowej Składnicy Tranzytowej we wrześniu 1939 roku.
Rosyjska armata zwana "Prawosławną" oraz działko przeciwpancerne typu Bofors wzór 36 będą eksponatami powstającego Muzeum Pola Bitwy Westerplatte.
Obie trafiły do Gdańska dzięki Stowarzyszeniu Rekonstrukcji Historycznej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte, którego członkowie wyszperali je u skandynawskich kolekcjonerów. Armaty udało się kupić i sprowadzić do Gdańska dzięki wsparciu trójmiejskich firm, m.in. Energa Obrót i Alarm Tech.
_________________ Ponury Zwracacz Uwagi na Wykraczających Poza Ramy
W połowie września w szeroko pojętym „świecie” rekonstruktorów i ich sympatyków zawrzało. Na forach internetowych pojawiły się sensacyjne informacje o zakupie przez Polaków, w Finlandii sprzętu wojskowego, w celu sprowadzenia go do kraju. Były to chyba pierwsze takie wiadomości opisujące możliwość wiezienia zabytków do Polski a nie odwrotnie.
W dniu 10.11. na Westerplatte miała miejsce uroczystość zwieńczająca starania grupy entuzjastów o przywrócenie temu miejscu jego pierwotnego wyglądu i wyposażenia. Dokonano oficjalnego przekazania dla Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte (SRH WST Westerplatte) zakupionych przez sponsorów dwóch armat, polowej wz.02 oraz przeciwpancernej wz. 36. Armata polowa wz. 02 tzw „prawosławna” została zakupiona ze środków przekazanych przez firmę „ALARMTECH”, natomiast przeciwpancerny Bofors przez firmę „ENERGA”.
Jeszcze przed oficjalnym przekazaniem stojące na uboczu armaty wywoływały ogromne zainteresowanie licznie przybyłych na uroczystość widzów oraz przedstawicieli mediów. W celu nadania odpowiedniej oprawy historycznej temu wydarzeniu, do udziału w nim zostały zaproszone Stowarzyszenie „Grupa Rekonstrukcji Historycznej Lądowej Obrony Wybrzeża” (SGRH LOW) oraz Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej „Marienberg”. Punktualnie o godzinie 1200 członkowie obu grup wtoczyli działa na plac na którym miały odbyć się oficjalne uroczystości. Padły wydawane stanowczym głosem komendy, obsługi obu dział wykonały przewidziane regulaminem czynności, po czym obie armaty przemówiły oddając donośne wystrzały. Wystrzały, które były sygnałem do odegrania Hymnu Narodowego przez Orkiestrę Reprezentacyjną Straży Granicznej.
Następnie dokonano przekazania z rąk sponsorów aktów własności armat dla SRH WST Westerplatte. Oficjalną część uroczystości zakończył występ orkiestry SG, po czym nastąpiła część nieoficjalna z udziałem rekonstruktorów i licznych fotoamatorów.
Oba działa znajdują się w doskonałym stanie technicznym i wymagają tylko niewielkiego nakładu prac remontowych i są prawie w 100 % kompletne. Armata „Prawosławna” została wyprodukowana w 1917 roku na terenie „Permskiego Zawodu”, co można odczytać na podstawie zachowanych tabliczek znamionowych oraz pięknych oznaczeń zachowanych na lufie działa. Jedynym jej mankamentem jest zaspawany przewód lufy, jednakże sposób w jaki to zrobiono, umożliwia przywrócenie jej naturalnego wyglądu. Działko przeciwpancerne Bofors nie wymaga praktycznie żadnych prac remontowych, za wyjątkiem odczepienia świateł odblaskowych.
Według zapowiedzi przedstawicieli obecnych ich opiekunów obie armaty zostaną w możliwie najszybszym czasie udostępnione dla szerokiej publiczności, czego pierwszym przykładem może być użyczenie jednej z armat dla SGRH LOW biorącą udział w paradzie organizowanej z okazji Święta Niepodległości w dniu 11.11 w Gdyni.
_________________ Frakcja Miłośników Niewygodnych Kin
--------------------------------------------------------------------------
Až dojde moja poslední hodina, pochovajte mňa do bečky od vína
--------------------------------------------------------------------------
Byłem tam, widziałem, macałem caceńka Żal tylko, że ze względu na nasze poronione przepisy musiały być zdezaktywowane wspawaniem zaślepek i bolca w lufie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum