Są jeszcze dwie możliwości... poczta polowa albo kuchnia
z tego co widać na drugim zdjęciu, Kasia z 12 pp jest pełnoprawnym żołnierzem (myślę, że czasami nawet lepszym od facetów )
inna opcja to fajferka albo doboszka - ale tu trzeba by się wykazać minimum talentu muzycznego... jeśli takowy posiadasz groszek zapraszam w szeregi IR52!
W piechocie babki mogą być, mi to nie przeszkadza, byle nie w artylerii. A innej markietanki, jak mojej żony, to nie potrzebuję.
Czekam jednak na dwa przełomowe momenty w rekonstrukcji:
1- pojawi się transwescyta w stroju markietanki
2- pojawi się dziewczyna z miseczką E, albo F, i zechce być "żołnierką"
A innej markietanki, jak mojej żony, to nie potrzebuję.
No i czy inna by Cie zechciała .
Horhe napisał/a:
pojawi się dziewczyna z miseczką E, albo F, i zechce być "żołnierką"
Jejku czy to nie czasem wieczna tęsknota do mamki karmicielki ?????????
Horhe napisał/a:
pojawi się transwescyta w stroju markietanki
No nie wypowiadam się raczej może powinien wypowiedzieć sie lekarz jakiś . Sumując:jeśli ta armia składa się z takich zołnierzy to ja dziekuję.I wiesz Seestrasse myślę że nie potrzeba Agaty żeby im przyłożyć .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum