Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Czy rzeka Radunia (stara) za Pruszczem Gd. to kanał?
Autor Wiadomość
Soller 


Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 81
Wysłany: Sob Maj 09, 2026 1:30 am   Czy rzeka Radunia (stara) za Pruszczem Gd. to kanał?

Rzeka Radunia na odcinku od gwałtownego zakrętu w rejonie dworca PKP w Pruszczu Gdańskim i dalej w dół, do kolejnego znacznego zwrotu przed Niegowem, prezentuje szereg zastanawiających cech, które czynią ją rzadkością wśród nieregulowanych cieków wodnych, schodzących ze znaczną energią z terenów wysoczyzn na obszary równinne. Anomalie te można objąć konkluzją: w podobnych warunkach rzeki nie zachowują się jak Radunia. Wystarczy popatrzeć na starsze mapy, aby przekonać się, że rzeki spływające z wysoczyzn na Żuławy "wbijają" się w równiny dość prostymi, wąskimi korytami, aby po wytraceniu energii zwolnić i zacząć meandrować, czy rozdzielać się na wiele koryt lub nawet gubić się w moczarach i rozlewiskach. Z badań nauk geograficznych wiadomo, że proporcjonalnie do prędkości i masy wód w rzekach, ich profile poprzeczne na nizinach, w stosunku do odcinków "górskich", wypłycają się, robią się szersze, a bieg wolniejszy. Jednak nie zaraz po wejściu na tereny płaskie ponieważ energia wód płynących wytraca się stopniowo. Dotyczyło to Motławy, Kłodawy, Gęsi oraz podobnych rzeczek, strumieni i potoków. Także cieki spływające na Żuławy Elbląskie z tamtejszych wysoczyzn morenowych, analogicznie, jeżeli nie zostały uregulowane, to najpierw wchodzą zdecydowanie w miękkie podłoże, a dopiero po przynajmniej paruset metrach nabierają walorów leniwej rzeki nizinnej i zaczynają się kręcić. Piszę tu o pierwotnych przebiegach rzek znanych z map historycznych lub badań w terenie. Na styku morenowych wyżyn i aluwialnych nizin ten model jest "obowiązujący" - rzeki siłą własnej pracy nie zakręcają tak zdecydowanie jak nasza bohaterka. To nie kamienne kaniony Dunajca czy Kolorado, które narzucają bieg wodom schodzącym i prowadzą je licznymi zawijasami. Na Żuławach przewagę wyboru drogi mają wody płynące. Nawet nie wnikając w szczegóły nauki o rzekach, a trzymając się własnej wiedzy "potocznej" łatwo uznać, że z tą Radunią coś nietypowo. Na tym zakręcie wchodzi do niej skanalizowana całkowicie struga Gęś. Jeszcze na niemieckich mapach z XX wieku rzeczka ta jako Gans, nie wpływała do Raduni, a bojowo wbijała się w Żuławy koło Cieplewa i przechodziła w kanał prowadzący na wschód. Nieco wcześniej, przed obwałowaniem i regulacją na odcinku żuławskim, była postrachem całego regionu jako sprawczyni wielu groźnych powodzi. Być może Raduni także "złamano kręgosłup" i skierowano ją nie tam gdzie by chciała. Starsi mieszkańcy Pruszcza pamiętają zimowe powodzie, które często zaczynały się od lodowych zatorów na owym zakręcie, przerywały wały i znajdowały moc płynąć prosto na wschód, w poszukiwaniu najprostszego ujścia, zgodnie ze spadkiem wysokości. W czasach pruskich Radunia zalewała dworzec, linię kolejową i rozlewała się na wielkim obszarze ku wschodowi. To jej naturalny kierunek na tym obszarze. Wiele przemawia za tym, że człowiek skorygował te prawidłowości i wymusił na rzece bieg niezgodny z jej pierwotnym nurtem. W niektórych źródłach geograficznych wspomina się o tzw. stożku osadowym Raduni, czyli o gromadzeniu się materiału niesionego przez rzekę z górnych odcinków, a odkładającego się i tworzącego wał, zaporę, tuż po wejściu rzeki na równinę. W ten sposób Radunia sama mogłaby się skierować w bok zamiast śmiało przeć z impetem w podatnych żuławskich madach. Z tą potencjalną "tamą" jest jednak kłopot ponieważ jest trudno uchwytna w terenie. Nie widać jej po prostu. Rzece broni drogi na wschód typowy wał przeciwpowodziowy usypany przez człowieka. Gdyby go nie było prawdopodobnie Św. Wojciech musiałby się zadowolić tylko kanałem Nowej Raduni. Geologowie mają na tę wizualną absencję stożka osadowego dwa wytłumaczenia. Jedno powiada, że przekształcenia cywilizacyjne "rozprowadziły", splantowały stożek i go nie widać, a drugie sugeruje, że stożek ten nie wykształcił się w typowej, wyrazistej przestrzennie formie, a ponadto uległ rozmyciu przez gwałtowne wydarzenia przyrodnicze, takie jak powodzie. Czyli jest, ale również bezpostaciowo. Reasumując: gdyby nawet teoretyczny stożek rzeczywiście powstał naturalnie tuż przy ujściu rzeki na równinę, to i tak nie mógłby być wałem wzdłuż koryta na przestrzeni paru kilometrów i "przypierać" jej dokładnie wzdłuż podstawy wzgórz morenowych. Bardzo podobnie i niemal równolegle jak kilka metrów wyżej zrobiono z kanałem Nowej Raduni. Kończąc przedstawienie części wstępnych przesłanek do hipotezy, że Radunia to też kanał, na odcinku poniżej dworca PKP w Pruszczu Gdańskim, zapraszam do burzliwej, jak mniemam dyskusji, z zadawaniem pytań: czy coś można ze źródeł wyczytać, a jeżeli tak, to kiedy i kto, i jak, a i po co?

2009 03248mf małą 49 kb(2).jpg
Radunia skręca na północ, a od południa jest "wstrzykiwana" do niej struga Gęś (ex Gans).
Plik ściągnięto 1331 raz(y) 41,9 KB

 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2740
Wysłany: Nie Maj 10, 2026 10:23 pm   

W czasach przedhistorycznych z pewnością zmieniała swoje koryto w obrębie stożka napływowego. Na terenie Rokitnicy odkryto jakieś starorzecze, ale prof. Długokęski ma wątpliwości. "Jeśliby Radunia przepływała jeszcze w w pierwszej połowie XIV w. przez Rokitnicę, to musiałyby po niej pozostać jakaś wzmianka w źródłach pisanych lub kartograficznych. Danych takich jednak brak."
Na mapie z 1599 przebieg jest zaznaczony analogicznie do obecnego.

Unnamed2.jpg
Plik ściągnięto 1284 raz(y) 116,1 KB

Unnamed3.jpg
Plik ściągnięto 1284 raz(y) 110,35 KB

 
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2740
Wysłany: Nie Maj 10, 2026 11:03 pm   

Co do Gęsi, ostatniego dopływu Raduni, to więcej mogę powiedzieć.
Do Raduni skierowano go dopiero w latach czterdziestych w związku z planowaną autostradą do Królewca "Berlinką". Niewielki ciek po spłynięciu z wysoczyzny na terenie Żuław był uregulowany do tego stopnie, że na wschód od Roszkowa znajdowała się nad nim karczma Schmandt Kr.. Planowana autostrada miała przebiegać dokładnie w miejscu nurtu Gęsi. Skierowanie jej do Raduni wymagało mniej prac niż przebudowa jej koryta na Żuławach.

Autostrada12.f.jpg
Plik ściągnięto 1282 raz(y) 81,85 KB

Autostrada.10.k2.m.jpg
Plik ściągnięto 1282 raz(y) 117,28 KB

Unnamed7.jpg
Stan z 1811 r.
Plik ściągnięto 1282 raz(y) 111,42 KB

Unnamed5.jpg
Mapa z 1900 r.
Plik ściągnięto 1282 raz(y) 118,21 KB

 
 
Bartosz B. 


Dołączył: 05 Wrz 2004
Posty: 539
Wysłany: Sro Maj 13, 2026 9:38 am   

Później nastąpiła lekka korekta przebiegu autostrady poprzez przesunięcie jej linii na południe. Dlatego zaraz na wschód od drogi Pruszcz - Ciepłego, po północnej stronie śladu berlinki, pozostał rów po strudze Gęsia (Gans). Na zdjęciach lotniczych z jesieni 1944 widać go zmierzającego do Grabin wg mnie w niezmienionej formie. Natomiast podłączenie Gęsiej do Raduni już wtedy istnieje. Przyznam się, że nie zwróciłem należytej uwagi na ten ciek pisząc bardzo obszerne opracowanie o berlince, które powinno ukazać się lada moment.
_________________
http://www.berlinka.pcp.pl - autostrada Berlin - Gdańsk - Królewiec
 
Soller 


Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 81
Wysłany: Sro Maj 13, 2026 8:09 pm   

Krzysztof napisał/a:
W czasach przedhistorycznych z pewnością zmieniała swoje koryto w obrębie stożka napływowego. Na terenie Rokitnicy odkryto jakieś starorzecze, ale prof. Długokęski ma wątpliwości. "Jeśliby Radunia przepływała jeszcze w w pierwszej połowie XIV w. przez Rokitnicę, to musiałyby po niej pozostać jakaś wzmianka w źródłach pisanych lub kartograficznych. Danych takich jednak brak."
Na mapie z 1599 przebieg jest zaznaczony analogicznie do obecnego.

Dziękuję za odpowiedzi i załączenie mapek pomocnych dla analizy tematu. Chodzi mi oczywiście o zmiany dolnego biegu Raduni w okresie od czasów podróży św. Wojciecha do późnego średniowiecza, kiedy został on ustabilizowany (bieg), a nie o przedziały wcześniejsze. Trudno się nie zgodzić z ostatnim zacytowanym zdaniem prof. Długokęskiego, o braku źródeł, natomiast oczekiwanie, że dane o ówczesnym położeniu koryta rzeki musiałyby zostawić ślady w źródłach pisanych, a szczególnie kartograficznych, wydaje się być zbyt kategorycznym. Pomijając sprawę przetrzebienia źródeł przez czas, trzeba zauważyć, że w historycznych dokumentach dostępnych obecnie, opisy biegu wód żuławskich i okolicznych oraz prac przy ich regulacji są niekompletne, najczęściej pisane ex post i o dużym stopniu ogólności. Fakt, że z braku źródeł, dotąd nie ustalono dokładnych dat i innych kluczowych informacji o przekopaniu kanału Nowej Raduni, co bez wątpienia było wielkim dziełem hydrotechnicznym tamtych czasów, zostawia uczciwe pole dla zastanowienia się nad ewentualnymi pracami korygującymi Radunię (starą). Tym bardziej, że nie można zupełnie wykluczyć, iż mogły mieć miejsce i w okresie przedkrzyżackim. Dołączam mapę H. Bertrama będącą studium sieci hydrologicznej Żuław Gdańskich u schyłku wieku XIII. Opublikowana w 1907 roku, znalazła przesłanki sugerujące przebieg Raduni poniżej Pruszcza Gdańskiego bardziej w kierunku północno-wschodnim niż w północno-zachodnim lub północnym, jak to ma miejsce obecnie. Mapa ta dość wiernie pokazuje poziomice na krawędziach Żuław oraz idące początkowo ku wschodowi biegi rzek schodzących z wysoczyzny zachodniej. Wszystkie one tworzyły stożki osadowe, ale nie wymuszały one na nich zakrętów ku północy tuż po wyjściu na równinę. Nie zawadzi też przypomnieć, że rzeczki te miały znaczną energię jeszcze kilka kilometrów po zejściu z górek, co wykorzystali Krzyżacy w wypadku Kłodawy, której żuławski odcinek został wyprostowany, obwałowany i użyty do napędzania młynu w Grabinach. Być może powodem "przyparcia" Raduni do podstawy wzgórz morenowych było nie tylko osuszanie gruntów, ale i jak później było z kanałem Raduni, chodziło o wykorzystanie jej prądu do obracaniu urządzeń hydrotechnicznych. Robiła to na odcinkach wyżynnych, mogła i niżej i to jeszcze przed Gdańskiem, bo w Św. Wojciechu.

Mapa Bertrama Żuławy koniec w. XIII mała 1dw.jpg
Plik ściągnięto 1182 raz(y) 67,87 KB

 
Soller 


Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 81
Wysłany: Sro Maj 13, 2026 8:30 pm   

Krzysztof napisał/a:
Co do Gęsi, ostatniego dopływu Raduni, to więcej mogę powiedzieć.
Do Raduni skierowano go dopiero w latach czterdziestych w związku z planowaną autostradą do Królewca "Berlinką". Niewielki ciek po spłynięciu z wysoczyzny na terenie Żuław był uregulowany do tego stopnie, że na wschód od Roszkowa znajdowała się nad nim karczma Schmandt Kr.. Planowana autostrada miała przebiegać dokładnie w miejscu nurtu Gęsi. Skierowanie jej do Raduni wymagało mniej prac niż przebudowa jej koryta na Żuławach.

Dodaję fragment mapy opublikowanej w 1940 roku.

1777_praustrexin part-1 dw.jpg
Plik ściągnięto 1177 raz(y) 108,78 KB

 
Soller 


Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 81
Wysłany: Sro Maj 13, 2026 8:34 pm   

Bartosz B. napisał/a:
Później nastąpiła lekka korekta przebiegu autostrady poprzez przesunięcie jej linii na południe. Dlatego zaraz na wschód od drogi Pruszcz - Ciepłego, po północnej stronie śladu berlinki, pozostał rów po strudze Gęsia (Gans). Na zdjęciach lotniczych z jesieni 1944 widać go zmierzającego do Grabin wg mnie w niezmienionej formie. Natomiast podłączenie Gęsiej do Raduni już wtedy istnieje. Przyznam się, że nie zwróciłem należytej uwagi na ten ciek pisząc bardzo obszerne opracowanie o berlince, które powinno ukazać się lada moment.

Przeglądnąłem stronę o berlince i skojarzyłem z tematem filmy oglądnięte na YT. Duża praca. Życzę sukcesu.
 
Soller 


Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 81
Wysłany: Wto Cze 09, 2026 2:08 am   

Zrzut z Google Earth: obszar na północ od zabudowy Pruszcza Gdańskiego, a na południe od Św. Wojciecha, Radunicy i Rokietnicy. Na zaoranych polach widoczne jaśniejsze, nieregularne i pokręcone linie, które mogą być interpretowane jako ślady po historycznych przebiegach rzecznych. Obecnie zabudowa objęła część terenów rolnych w tej okolicy i "cienie" cieków są mniej czytelne. Nieco bliżej Oruni, na polach między Radunicą a Niegowem - relikty dawniej płynących wód są nadal dobrze uchwytne wizualnie. Z lewej strony widoczny także odcinek niemal paralelnego przebiegu Kanału i starej Raduni, która "przytuliła" się do podstawy moreny. Lub została do niej przyparta. Co ciekawe kanał trzyma się tej samej zasady koryta płynącego po tarasie tylko, że kilka metrów wyżej. Kanał jako dzieło człowieka łagodnie "meandruje", nie gorzej jak rzekomo płynąca naturalnym korytem Radunia, po to by dostosować się linii morenowych skarp.

Zrzut ekranu (3)b.jpg
Plik ściągnięto 912 raz(y) 119,12 KB

 
Soller 


Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 81
Wysłany: Sro Cze 17, 2026 2:57 pm   

Krzysztof napisał/a:

Na mapie z 1599 przebieg jest zaznaczony analogicznie do obecnego.

Pokazany wycinek mapy uwidacznia różnice między przebiegiem Raduni i jej kanału, po względnie prostych liniach, a "wężowym śladem" po którym kręci się Motława. Ponadto na wschód od Raduni zaznaczono poldery, które bez wątpienia nie są dziełem natury.
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2740
Wysłany: Sro Cze 17, 2026 9:51 pm   

Na pewno człowiek mocno ingerował w kształty cieków na Żuławach. Motławie wiele meandrów odcięto, ale ich ślady można zobaczyć na mapach i w terenie. O wiele mniejsze korekty widać pomiędzy Noblem i Krępcem. Środkowy odcinek w rejonie Nobla rzeczywiście wygląda bardzo regularnie, ale te prace prostujące nurt przeprowadzono najprawdopodobniej przed 1599 rokiem (i możliwe, że sporo wcześniej). Odcinek pomiędzy Pruszczem i Św. Wojciechem ma pewne pokręcenie i to co ważniejsze pokręcenie wału od strony wschodniej. Ciekawą rzecz zauważyłem na północny wschód od Pruszcza (niebieska strzałka). Jakiś ciek wprawdzie nie zaznaczony na niebiesko jak inne na tej mapie, ale ma strzałkę po lewej stronie pokazującą w którą stronę woda cieknie. To może być jakieś stare koryto Raduni.
Dodatkowa ciekawostka - rowy odwadniające na południe od Nobla dominują na Messtischblacie i na mapie z 1599 r.

1678 Weichselmunde 1942.jpg
Plik ściągnięto 677 raz(y) 119,77 KB

1677_Danzig 1944.jpg
Plik ściągnięto 677 raz(y) 114,12 KB

1777_(462)_Praust_1910_IfL_MB1777(1910).jpg
Plik ściągnięto 677 raz(y) 114,76 KB

 
 
Soller 


Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 81
Wysłany: Nie Cze 21, 2026 5:45 pm   

Żeby nie było tak łatwo łączę fragment mapy z 1720 roku, której autor widzi Radunię płynącą przez (koło) dzisiejszej Rokitnicy. Oczywiście nie dajemy mu wiary, ale zważywszy, że wiele szczegółów i proporcji mapa odwzorowuje prawidłowo, to może warto zastanowić się co mogło kartografa skłonić do takiej pomyłki. Map z XVII i XVIII wieku na których Radunia płynie sobie kilka kilometrów od obecnego koryta znam jeszcze więcej.

Danzig_1720 m.jpg
Plik ściągnięto 522 raz(y) 119,26 KB

 
Soller 


Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 81
Wysłany: Nie Cze 21, 2026 9:23 pm   

Krzysztof napisał/a:
Ciekawą rzecz zauważyłem na północny wschód od Pruszcza (niebieska strzałka). Jakiś ciek wprawdzie nie zaznaczony na niebiesko jak inne na tej mapie, ale ma strzałkę po lewej stronie pokazującą w którą stronę woda cieknie. To może być jakieś stare koryto Raduni.

Ten ciek za czasów PRL-u mający formę przydrożnego rowu jest zbieżny z obecnym burzowym kanałem odpływowym wschodniej części Pruszcza, który całkowicie skanalizowano w obrębie zabudowy miejskiej. Częściowo biegnie w postaci zakrytej kanalizy. W latach 80. i późniejszych był powiększany i modernizowany (przepusty, umocnione ściany, przepompownia) oraz włączony do sieci rowów melioracyjnych na północ od Pruszcza. Zaznaczony kierunek płynięcia jest zgodny z ukształtowaniem (spadkiem) terenu i grawitacją (vide poziomice na mapie), a także z mapami zalewowymi Raduni. Czy ma coś wspólnego z ew. hipotetycznym starym korytem Raduni? Możliwe, że oś ul. Obr. Westerplatte, pokrywa się z przebiegiem koryta rzeki przed przesunięciem go do aktualnego przebiegu. Wspierać mogą to założenie ślady terenowe, w tym przekroje geologiczne i przebieg poziomic.
  
 
Soller 


Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 81
Wysłany: Pią Cze 26, 2026 7:07 pm   

Soller napisał/a:
Żeby nie było tak łatwo łączę fragment mapy z 1720 roku, której autor widzi Radunię płynącą przez (koło) dzisiejszej Rokitnicy. Oczywiście nie dajemy mu wiary, ale zważywszy, że wiele szczegółów i proporcji mapa odwzorowuje prawidłowo, to może warto zastanowić się co mogło kartografa skłonić do takiej pomyłki. Map z XVII i XVIII wieku na których Radunia płynie sobie kilka kilometrów od obecnego koryta znam jeszcze więcej.

Dodaję fragment ww mapy w lepszej czytelności.

Danzig_1720 rokitnica 115 kB.jpg
Plik ściągnięto 427 raz(y) 115,85 KB

 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2740
Wysłany: Pią Cze 26, 2026 9:17 pm   

Kartograf się nie popisał :skolowany:
 
 
Soller 


Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 81
Wysłany: Pon Cze 29, 2026 12:29 am   

Krzysztof napisał/a:
Kartograf się nie popisał :skolowany:

Właściwie to trudno orzec czy to kompromitacja tego "autora", gdyż był tylko plagiatorem sv kopistą. Ten schemat cieków przy Gdańsku powtarza się na wielu mapach, które powstały zapewne bez własnych pomiarów terenowych i w ogóle bez znajomości Pomorza, a są bazowane na mapach wcześniejszych. Najstarszą znam z początku wieku XVII. Jest ich tak dużo, że można podejrzewać, że najpierw Radunia płynęła przy Św. Wojciechu, potem przy Rokitnicy, a gdzieś koło 1760 roku ponownie wróciła do starszego koryta. I na razie się tego można trzymać. Pytanie brzmi: czy Radunia przy Rokitnicy, to pomyłka/fantazja jakiegoś kartografa z XVI wieku, którą uporczywie powielano przez ca dwa wieki, czy też echo wiedzy spisanej lub map jeszcze wcześniejszych, a które wcale nie były iluzją?
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk