|
Dawny Gdańsk
|
 |
Na papierze, ekranie i w Mieście - Pomnik Króla Kazimierza Jagiellończyka
villaoliva - Wto Wrz 18, 2007 3:45 pm Temat postu: Pomnik Króla Kazimierza Jagiellończyka Król stanie w Gdańsku
Cytat: | To byłby bez wątpienia jeden z najbardziej efektownych pomników w Gdańsku. Dwumetrowy koń, na nim król Kazimierz Jagiellończyk, za nimi kilkuosobowy orszak. Całość wykonana z brązu i posadowiona między Bramą Wyżynną a Zespołem Przedbramia ul. Długiej.
Jednak w przeciwieństwie do Jana III Sobieskiego, innego króla uhonorowanego w Gdańsku pomnikiem, statua Kazimierza Jagiellończyka nie byłaby wyniesiona na postumencie, lecz osadzona w gruncie.
Pomysł uhonorowania króla pomnikiem został przyjęty na sierpniowej sesji Rady Miasta Gdańska. O ile nic nie stanie an przeszkodzie, jego budowa rozpocznie się w przyszłym roku.
Pomnik ma mieć "wielkość naturalną", co w języku rzeźbiarzy oznacza, że jego elementy byłyby o ok. 30 proc. większe niż w rzeczywistości.
Przetarg na kształt pomnika będzie ogłoszony w październiku. Rzeźbiarze otrzymają dokładne wytyczne jak mają wygladać stroje króla jego świty.
- Istnieje zbyt mało danych na temat króla Kazimierza Jagiellończyka, dlatego chcemy, by fachowcy przygotowali wszystkie wytyczne, tak, by nie było żadnych przekłamań historycznych – mówi Marian Werner z ZDiZ odpowiedzialny za budowę pomnika króla.
Kazimierz Jagiellończyk to nie jedyny władca, który w dającej się przewidziec przyszłości zostanie uhonorowany w Gdańsku pomnikiem. Co prawda nie król, lecz książę pomorski Świętopełk II stanie na skerze pomiędzy ul. Szeroką i Groblą II.
|
Brąz to ostatnio bardzo chodliwy materiał
Gdynka - Wto Wrz 18, 2007 6:15 pm Temat postu: Pomnik Pomordowanych Pomorzan I pomnik Pomordowanych Pomorzan też będzie...
Przy al. Grunwaldzkiej między Curie-Skłodowskiej i Smoluchowskiego.
seestrasse - Wto Wrz 18, 2007 6:56 pm Temat postu: Re: Pomnik Pomordowanych Pomorzan
Gdynka napisał/a: | I pomnik Pomordowanych Pomorzan też będzie...
Przy al. Grunwaldzkiej między Curie-Skłodowskiej i Smoluchowskiego. |
masz na myśli Gdynię?
Gdynka - Wto Wrz 18, 2007 7:15 pm
Aaaaa. Bo to nie Grunwaldzka a Zwycięstwa, prawda?
villaoliva - Wto Wrz 18, 2007 7:17 pm
Gdynka napisał/a: | Aaaaa. Bo to nie Grunwaldzka a Zwycięstwa, prawda? |
Gdynka - Wto Wrz 18, 2007 7:21 pm
Trawestując Smolenia: nie czytaj gazet, bo będziesz mieć w głowie glizdę...
Przekopałam stos dzienników bandyckich, żeby znaleźć autora informacji o pomniku - Barbara Szczepuła.
villaoliva - Wto Wrz 18, 2007 7:27 pm
Myślałem, że liczba pomników martyrologicznych już się wyczerpała.
seestrasse - Wto Wrz 18, 2007 7:49 pm
ale przecież tam jest cmentarz
villaoliva - Wto Wrz 18, 2007 7:53 pm
Raczej był.
seestrasse - Wto Wrz 18, 2007 7:58 pm
był - jeśli ekshumacja była dokonana do ostatniej kosteczki. ale nadal jest w tzw. wyższej świadomości. bo po co stawiamy tam świeczki w listopadzie?
villaoliva - Wto Wrz 18, 2007 8:04 pm
Dlatego jest to dobre miejsce na pomnik pomordowanych.
seestrasse - Wto Wrz 18, 2007 8:09 pm
pewnie tak. tylko kto to są, owi pomordowani Pomorzanie? czy trzeba mieć odpowiednie referencje, aby się do nich zakwalifikować? w tym kontekście warto sobie przypomnieć opinię obecnej minister Spraw Zagranicznej, gdy szło o pomnik ofiar tyfusu w gdańskim więzieniu.
osobiście nie chcę jakiejś wojny na pomniki. a coś mi się wydaje, że taka się szykuje. oby nie.
villaoliva - Wto Wrz 18, 2007 8:12 pm
Też myslę, że starczy już takich pomników.
W tym kontekście Jagiellończyk jest genialnym pomysłem. Odwołuje się do dobrych czasów.
Sabaoth - Wto Wrz 18, 2007 8:13 pm
Obyś Zesiu nie miała racji
Gdynka - Wto Wrz 18, 2007 8:25 pm
W artykule z DB była mowa, że chodzi o tych, których zginęli w latach 1939-45 z rąk hitlerowskiego okupanta. Społeczny Komitet Budowy Pomnika rozesłał listy do wszystkich pomorskich gmin, miast i powiatów o podanie nazwisk.
Pomnik miałby być odsłonięty w 2009, w 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej.
seestrasse - Wto Wrz 18, 2007 8:27 pm
taa...
villaoliva - Wto Wrz 18, 2007 8:32 pm
Gdynka napisał/a: | W artykule z DB była mowa, że chodzi o tych, których zginęli w latach 1939-45 z rąk hitlerowskiego okupanta. Społeczny Komitet Budowy Pomnika rozesłał listy do wszystkich pomorskich gmin, miast i powiatów o podanie nazwisk.
Pomnik miałby być odsłonięty w 2009, w 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej. |
Ale np. Słupsk czy Lębork nie były w latach 1939-45 okupowane.
Niektóre gminy mogą mieć problem. Niektórzy mieli dziadka w Wehrmachcie...
I tu widać absurd inicjatywy z kluczem "Pomorskim"
Gdynka - Wto Wrz 18, 2007 8:54 pm
Tak jakby do tej pory nie oddawano hołdu Pomordowanym Pomorzanom składając wieńce w różnych miejscach 1 września, np. na Westerplatte...
villaoliva - Czw Wrz 27, 2007 6:23 pm
Jagiellończyk na topie
Własnie radni gdańscy uchwalili nazwanie naszego odcinka drogi obwodowej jego imieniem.
villaoliva - Pią Wrz 28, 2007 12:36 pm
I kolejne miasta chcą się podłączyć do pomysłu.
Cytat: | Obwodnica Trójmiasta ma zmienić swoją nazwę. Patronem gdańskiego odcinka obwodnicy ma zostać Kazimierz Jagiellończyk.
Pomysłem nazwania trasy zainteresowane są również inne miasta - Pruszcz Gdański, Sopot i Gdynia. W przyszłości być może cała obwodnica będzie nosić miano alei Kazimierza Jagiellończyka. Starania o zmianę nazwy zaczęli gdańscy rajcy.
Król Kazimierz Jagiellończyk do tej pory nie ma swojej ulicy w Gdańsku, co dziwi, bo król jest postacią zasłużoną dla miasta.
|
Ale dlaczego Sopot
seestrasse - Pią Wrz 28, 2007 4:38 pm
żądam dostępu Sopotu do Obwodowej im. Kazimierza J.!!!
Jarek z Wrzeszcza - Pią Wrz 28, 2007 6:17 pm
Może jestem jakiś dziwny, ale jaki jest sens nazywania obwodnicy czyimkolwiek imieniem?
Czy nie lepiej byłoby nazwać imieniem KJ jakąś ulicę w mieście, jakąś bardziej w centrum, noszącą obecnie patriotyczno-peerelowską nazwę?
Monter - Pią Wrz 28, 2007 6:33 pm
Wypadałoby żeby obwodnica otrzymała jakąkolwiek nazwę.
A KJ wypadałoby by miał porządną i dużą ulicę, a nie jakiś skrawek w centrum długości 20 metrów.
Jarek z Wrzeszcza - Pią Wrz 28, 2007 6:41 pm
Monter napisał/a: | Wypadałoby żeby obwodnica otrzymała jakąkolwiek nazwę. |
Uzasadnisz?
Monter napisał/a: | A KJ wypadałoby by miał porządną i dużą ulicę, a nie jakiś skrawek w centrum długości 20 metrów. |
Nie miałem na myśli 'skrawka', miałem na myśli którąś z ulic typu Grunwaldzka, Okopowa, Kościuszki czy Chłopska.
seestrasse - Pią Wrz 28, 2007 7:09 pm
od kiedy długość ma znaczenie? Mariacka również nie należy do wielkich arterii
nad stawem - Pią Wrz 28, 2007 8:28 pm
Monter napisał/a: | Wypadałoby żeby obwodnica otrzymała jakąkolwiek nazwę. |
a po kiego grzyba dawać imię autostradzie ? bo przecie to autostrada a nie aleja ,ktora mi się kojarzy z pięknymi drzewami ale po środku , między pasmami ruchu .
a wyobraźcie sobie - jedzie jakiś Czech A 1 do Gdyni a tu navi powie mu skręć w lewo w Aleję KJ to już wcale nie będzie wiedział o co chodzi bo przez miasto nie chciał jechać tylko szybciutko do portu w Gdyni .
villaoliva - Pią Wrz 28, 2007 8:41 pm
Tyle, że obwodnica to nie autostrada, a ostatnio coraz mocniej droga przebiegająca przez miasto.
Dlaczego sześciopasmowa Grunwaldzka ma mieć nazwę a tylko dwupasmowa obwodowa nie?
Jarek z Wrzeszcza - Pią Wrz 28, 2007 9:51 pm
Ależ obwodnica, o której mowa ma swoją nazwę: Obwodnica Trójmiejska (Trójmiasta)
villaoliva - Pią Wrz 28, 2007 10:08 pm
To raczej opis funkcji tej drogi i określenie jej położenia geograficznego
Coś jak Autostrada Wielkopolska.
Jarek z Wrzeszcza - Pią Wrz 28, 2007 11:43 pm
villaoliva napisał/a: | To raczej opis funkcji tej drogi i określenie jej położenia geograficznego. |
...no i tyle chyba wystarczy, co nie? Przecież nie ma tam absolutnie niczego poza asfaltem...
villaoliva - Sob Wrz 29, 2007 12:00 am
Sam osobiście też jestem wrogi tej nazwomanii.
Byle placyk czy rondo musi mieć natychmiast nazwę kogoś (nigdy czegoś- chyba ze jakiejś org. walczącej).
Już kiedyś pisałem, że ideałem są nazwy przedwojenne np w Sopocie.
Wszystko jasne i klarowne i wiadomo po nazwie było dokąd dana droga prowadzi.
Ale co do obwodnicy, to ta nazwa jest już nie adekwatna do sytuacji.
Obwodnica to coś co objeżdza miasta. A ta droga jest już w środku. Jest ulicą przelotową podobnie jak stara oś biegnąca przez Trójmiasto.
nad stawem - Sob Wrz 29, 2007 5:41 pm
villaoliva napisał/a: |
Byle placyk czy rondo musi mieć natychmiast nazwę kogoś (nigdy czegoś- chyba ze jakiejś org. walczącej). |
nie wspominając o kosztach jakie ponoszą nie zapytani o to podatnicy .
przecież każdy znak czy tabliczka kosztuje niemałe pieniądze .
a przy zmianie nazw ulic dotknięci są bezpośrednio mieszkańcy , myślę o wymianie dowodow i innych dokumentow .
villaoliva - Sob Wrz 29, 2007 8:56 pm
Kiedyś pisałem o absurdalnym przykładzie ulicy Czarnej we Wrzeszczu. Kolejnej zmiany nazwy podobno chcieli sami mieszkańcy, a raczej parafianie
seestrasse - Sob Wrz 29, 2007 9:12 pm
podobnie ma się rzecz z ulicą Michny w Letnicy, zwanej od zawsze Żelazną - która to nazwa miała ścisły związek z przemysłem w tej dzielnicy
villaoliva - Sob Wrz 29, 2007 9:30 pm
Pompatyczna nazwomania nie ma granic.
Nadyma się przy okazji rocznic lub w celach politycznych.
Brrrr
Hochstriess - Sob Wrz 29, 2007 10:07 pm
Ciekawie bylo tez z ks.Bernardem Sychtą. Najpierw nazwano jego imieniem częśc ulicy Uphagena, która przed 89 rokiem nosila imie Hanki Sawickiej. Jednak zdecydowany sprzeciw mieszkancow spowodowal powrót Uphagena na calej dlugosci ulicy a ks.Sychta dostał ulicę na "Kwadracie" czyli dawną Modzelewskiego.
A kosciół i tak stoi na Czarnej ;-)
Sabaoth - Sob Wrz 29, 2007 10:27 pm
Dla mnie Czarna zawsze była Czarną, a do antykwariatu chodziłem na Dworcową we Wrzeszczu
Hochstriess - Sob Wrz 29, 2007 11:00 pm
No a na jaką?!?
Sabaoth - Sob Wrz 29, 2007 11:20 pm
Niektórzy chodzili na jakiegoś Marchlewskiego czy innego Dmowskiego
Bartosz B. - Nie Wrz 30, 2007 10:09 am
Inny przykład rozwalenia historycznej nazwy to Bastion Jednorożec zamieniony na jakiegoś Wiesława (tow. Wiesława?). Ulica na Dolnym Mieście, w północnej części.
No i klasyka: ulica Ujeścisko (Wonnebergerweg) zamieniona w Łostowicką przez co często jak się komuś mówi to w Łostowicach, to mamy odpowiedź: a gdzieś przy cmentarzu?
Monter - Nie Wrz 30, 2007 2:29 pm
Dla mnie najgorszym trendem jest nadawanie obiektom nazw związanych z osobami jeszcze żyjącymi, których dorobek nie został jeszcze oceniony przez szeroko rozumianą historię (np. słynny Lechu z Gdańska), bądź też nazw instytucji (np. nazwę Węzeł Unii Europejskiej, która dla mnie niczym nie różni się od nazwy Al. XXX-lecia PRL.)
Co do nazwy obwodnicy - to rzeczywiście nie posiada obecnie ona nazwy, a wkrótce powstanie nowa obwodnica.
I jestem stanowczo przeciwny zmianie nazw ulic już istniejących. Chłopska, Kościuszki i Okopowa powinny nimi pozostać.
villaoliva - Nie Wrz 30, 2007 3:15 pm
Tu bym polemizował. Znamy życiorys Lecha Wałęsy i jego zasługi.
A jeśli chodzi o Unię Europejską - sama idea nie jest zła i napewno chodzi właśnie o to a nie o "instytucję". A nawet gdyby, to co w tym złego skoro jesteśmy jej pełnoprawnymi członkami. UE to też my.
Sabaoth - Nie Wrz 30, 2007 6:41 pm
Monter, podsunąłeś mi pewną ciekawą myśł. Może tak jak kiedyś nadawano nazwy XX, XXV, XXX, itd. lecia PRL może dzisiaj zacząć nazywać ulice (a choćby i obwodnice ) III RP, IV RP, itd.
villaoliva - Nie Wrz 30, 2007 6:58 pm
Albo od razu V RP, na zapas
Gdynka - Nie Wrz 30, 2007 8:57 pm
Monter napisał/a: | Dla mnie najgorszym trendem jest nadawanie obiektom nazw związanych z osobami jeszcze żyjącymi, których dorobek nie został jeszcze oceniony przez szeroko rozumianą historię (np. słynny Lechu z Gdańska)... |
Ale docenianie wyłącznie po śmierci jest przegięciem w drugą stronę.
I źle by było, gdyby słynny Lechu był doceniany tylko zagranicą.
villaoliva - Nie Wrz 30, 2007 9:12 pm
Gdynka napisał/a: | Monter napisał/a: | Dla mnie najgorszym trendem jest nadawanie obiektom nazw związanych z osobami jeszcze żyjącymi, których dorobek nie został jeszcze oceniony przez szeroko rozumianą historię (np. słynny Lechu z Gdańska)... |
Ale docenianie wyłącznie po śmierci jest przegięciem w drugą stronę.
I źle by było, gdyby słynny Lechu był doceniany tylko zagranicą. |
W myśl zasady cudze chwalicie swego (Walesy) nie znacie.
Jesteśmy pierwsi w topieniu innych w łyżce wody a ostatni, żeby docenić
Monter - Nie Wrz 30, 2007 11:06 pm
Sorrry że offtopuje, ale zasługi UE to.... ? Aż tak istotne by zmieniać nazwę obiektu już ją posiadającego? W dodatku obiektu zbudowanego bardziej dzięki Gierkowi niż UE?
Co do Lecha - istnieją poważne wątpliwości w czyim imieniu działał. (i wcale nie jestem zwolennikiem PISu)
Wracając do KJ... tak sobie pomyślałem nad tym czy rzeczywiście nie lepiej byłoby nadać jego imienia ulicy w centrum. I pomyślałem o przyszłej Nowej Wałowej. W centrum, droga o dużym znaczeniu, no i co najważniejsze - nie ma jeszcze nazwy...
seestrasse - Nie Wrz 30, 2007 11:11 pm
zasługi UE? a forsa choćby na remonty w mieście, na ten nieszczęsny tramwaj na Chełm - spadła z nieba?
a Wałęsa, rozumiem, Nobla dostał od Andropowa?
Monter - Nie Wrz 30, 2007 11:16 pm
Ale czy dostajemy tę kasę bezinteresownie?
A Andropow to zdaje się nie doczekał okrągłego stołu - więc przyznając Nobla to mógł się pomylić
PS. Na tym forum są najszybsi moderatorzy - jeden z podwojonych postów został wywalony szybciej niż zdążyłem napisać apel o jego usunięcie
seestrasse - Nie Wrz 30, 2007 11:53 pm
choć się z Tobą absolutnie nie zgadzam, dyskutować o polityce jednak nie będziemy
hudyjan - Pon Paź 01, 2007 9:29 pm
Cytat: | Może jestem jakiś dziwny, ale jaki jest sens nazywania obwodnicy czyimkolwiek imieniem? Czy nie lepiej byłoby nazwać imieniem KJ jakąś ulicę w mieście, jakąś bardziej w centrum, noszącą obecnie patriotyczno-peerelowską nazwę? |
Cytat: | KJ wypadałoby by miał porządną i dużą ulicę, a nie jakiś skrawek w centrum długości 20 metrów. |
Cytat: | Nie miałem na myśli 'skrawka', miałem na myśli którąś z ulic typu Grunwaldzka, Okopowa, Kościuszki czy Chłopska. |
Peerelowskością miejscowości Grunwald czy osoby Tadeusza Kościuszki to raczej bym nie szafował.
A jeżeli chodzi o ulicę Kazimierza Jagiellończyka, to może zmieńmy nazwę ulicy Długiej. Akurat na tej ulicy król Kazimierz był i z nią ma dużo więcej wspólnego niż z obwodnicą. Obwodnica za to naprawdę jest długa, więc może Długą niech zostanie.
villaoliva - Pon Paź 01, 2007 9:33 pm
Pod włos nas bierze
Corzano - Wto Paź 02, 2007 10:15 am
hudyjan napisał/a: | więc może Długą niech zostanie. |
A czemu nie Tandeta?
Jarek z Wrzeszcza - Sro Paź 03, 2007 11:30 am
hudyjan napisał/a: | Cytat: | Może jestem jakiś dziwny, ale jaki jest sens nazywania obwodnicy czyimkolwiek imieniem? Czy nie lepiej byłoby nazwać imieniem KJ jakąś ulicę w mieście, jakąś bardziej w centrum, noszącą obecnie patriotyczno-peerelowską nazwę? |
Cytat: | KJ wypadałoby by miał porządną i dużą ulicę, a nie jakiś skrawek w centrum długości 20 metrów. |
Cytat: | Nie miałem na myśli 'skrawka', miałem na myśli którąś z ulic typu Grunwaldzka, Okopowa, Kościuszki czy Chłopska. |
Peerelowskością miejscowości Grunwald czy osoby Tadeusza Kościuszki to raczej bym nie szafował. |
Wywołany do odpowiedzi precyzuję: nie chodzi mi o peerelowski charakter Grunwaldu czy Kościuszki, chodzi o peerelowski entuzjazm, z jakim te nazwy nadawano ulicom na tzw. ziemiach odzyskanych - wszystko miało się kojarzyć z Polską i jej wspaniałością, że o kulcie chłopa/robotnika nie wspomnę.
hudyjan - Sro Paź 03, 2007 12:45 pm
Z tym się zgodzę w 100%. Chyba nie pomyślałeś, że ja pomyślałem, że ty poważnie łączysz Grunwald z PRLem.
Nie wiem, którą ulicę należałoby nazwać imieniem Jagiellończyka.
Jest już ulica Jagiellonki (Anny), Jagiellońska, Zygmunta Augusta, Królowej Jadwigi no i Wały Jagiellońskie. To dość sporo jak na jedną dynastię. Rzeczywiście dziw bierze, że brak tu najważniejszych dla Polski i dla Gdańska postaci - Jagiełły i Jagiellończyka.
Nominacja na nową Wałową jest dobra. Może by też zmienić wazeliniarski Węzeł Unii Europejskiej na Jagiellończyka. Z drugiej strony, jeżeli taką nazwę miałby węzeł lub obwodnica, to nie zaistnieją one w świadomości ani tubylców, ani turystów, bo nie łączą się z niczym konkretnym - to nie jest adres, tylko funkcja komunikacji.
Grzechem byłoby też zmienianie nazwy jakiejś popularnej ulicy w centrum - zniknięcie np. któregoś Podwala, Rajskiej, Ogarnej czy Ogrodów, byłoby skandalem.
Wnioskuję więc o postawienie Jagiellończykowi pomnika, może być właśnie przy Katowni. I starczy mu! Pomnik w dobrym miejscu to dużo więcej niż ulica. Wał Piastowski ma tylko ulicę i jest zadowolony. Zresztą kiepsko wyglądałby Wał na pomniku
Corzano - Sro Paź 03, 2007 1:25 pm
hudyjan napisał/a: | Jest już ulica Jagiellonki (Anny), Jagiellońska, Zygmunta Augusta, Królowej Jadwigi no i Wały Jagiellońskie. |
I jeszcze Zbyszko z Bogdańca.
seestrasse - Sro Paź 03, 2007 2:47 pm
nie mówiąc o Danusi
hudyjan - Sro Paź 03, 2007 4:14 pm
Albo Sienkiewicza. No i Grunwaldzkiej!!!
|
|