|
Dawny Gdańsk
|
 |
Na papierze, ekranie i w Mieście - Tag der Danziger
Barabasz - Sob Cze 05, 2004 3:35 pm Temat postu: Tag der Danziger W niemieckim mieście Luebeck 21 i 22 sierpnia odbędzie się spotkanie wygnanych przed 1945r. Gdańszczan. Mają przyjechać z całego świata wraz ze swoimi rodzinami...
info: www.danzig-online.de/Aktuelles/tagderdanziger.html
Może warto by było się tam wybrać...?
Pozdrawiam
Mikołaj - Sob Cze 05, 2004 6:06 pm
Cytat: | spotkanie wygnanych przed 1945r. Gdańszczan. |
a Erika, z Rumi "wygnana", też będzie?
Cytat: | Może warto by było się tam wybrać...? |
Myslę, że próbką tego jak może się układać współpraca z Danzigerami są nasze bardzo ożywione kontakty z midnerheitami
Barabasz - Sob Cze 05, 2004 7:37 pm
Na szczęście nie wszyscy Danziger są tak skrajnie myślący jak "wygnana" z Rumi Erika Steinbach.
Wielu z nich ma tylko wielki sentyment do dawnego Gdańska...
Grün - Sob Cze 05, 2004 8:04 pm
Ja bardzo przepraszam, ale minderheici, skoro określają się jako Niemcy, Gdańszczanami nie są.
Marek Z - Sob Cze 05, 2004 8:17 pm
A propos niewiedzy: Wyjaśnijcie mi kto to są minderheici i skąd się wzięła taka nazwa ?
Sabaoth - Sob Cze 05, 2004 9:18 pm
Można to spolszczyć na "mniejszościowcy". Ale to jest związek mniejszości niemieckiej w Gdańsku, a nie związek mniejszości Danzigerów w Gdańsku. Może to nie Danzigerzy?
Kiedyś miałem okazję bliżej poznać Gerharda Oltera, rozmawiałem nawet o mojej stronie, ale nie wyglądał na bardzo zainteresowanego współpracą.
Marek Z - Sob Cze 05, 2004 11:23 pm
Dzięki za wyjaśnienie.
Cytat: | Kiedyś miałem okazję bliżej poznać Gerharda Oltera |
I znowu nie wiem kto to taki..
Grün - Nie Cze 06, 2004 12:49 am
Ja próbowałem też nawiązać z nimi kontakt - ale oni nie wyglądają na zainteresowanych czymkolwiek.
Sabaoth - Nie Cze 06, 2004 9:29 am
Marek Z napisał/a: | Dzięki za wyjaśnienie.
Cytat: | Kiedyś miałem okazję bliżej poznać Gerharda Oltera |
I znowu nie wiem kto to taki.. |
Vice, albo cały prezes Związku Minderheitów w Gdańsku.
I zgadzam się, nie są zainteresowani czymkolwiek, czasami tylko trochę pobrzęczą ale dużo z tego nie wynika.
Barabasz - Nie Cze 06, 2004 10:28 am
Nie chodzi o jakieś związki mniejszościowe czy organizacje niemieckie. Chodzi o ludzi, którzy mieszkali kiedyś w Gdańsku, są to starsze osoby mające sentyment do tego miasta.
Latem na starówce (300 km>>) można spotkać wielu z nich, i jak ktoś zna niemiecki to czasami może usłyszeć ciekawe historie o dawnym Gdańsku...
Sabaoth - Nie Cze 06, 2004 11:52 am
Ale właśnie ci ludzie nie są nigdzie zrzeszeni, przynajmniej nie w Związku Mniejszości Niemieckiej w Gdańsku. A Związek nie interesuje się historią Gdańska chyba, że ma z tego jakieś korzyści. Ja sam miałem okazję poznać wielu byłych Gdańszczan i znam ich sentyment do ich (i naszego) rodzinnego miasta.
Dostałem nawet takie piękne zdjęcie z Izraela!
Grün - Nie Cze 06, 2004 12:09 pm
Cytat: | Latem na starówce (300 km>>) można spotkać wielu z nich, i jak ktoś zna niemiecki to czasami może usłyszeć ciekawe historie o dawnym Gdańsku... |
Jezu... następny...
Marcin - Nie Cze 06, 2004 12:58 pm
Wiedziałem, że tak zareagujesz.
Barabasz - Nie Cze 06, 2004 1:41 pm
[quote="Grün"] Cytat: | Jezu... następny... |
Mam wrażenie, że niektórzy ograniczają swoje horyzonty...
lucy - Nie Cze 06, 2004 5:17 pm
Ale fajne zdjęcie
Tam w tle chyba dyrekcja PKP???
He, he, nasz Green wychowuje a cięzkie to zadanie, ciężkie
Grün - Nie Cze 06, 2004 9:58 pm
Barabaszu...
Mój post nie świadczy bynajmniej o zawężaniu horyzontów.
Przedmiotem mojego westchnienia nie była treść Twojego postu, tylko słowo, którego w nim użyłeś, a które na tym forum uważane jest za nieprzyzwoite... wiesz o czym mówię?
Sabaoth - Nie Cze 06, 2004 10:01 pm
Cytat: | Tam w tle chyba dyrekcja PKP??? | W 100%. A tramwaj taki z końca lat 30-tych.
Barabasz - Pon Cze 07, 2004 3:17 pm
Grün napisał/a: |
Mój post nie świadczy bynajmniej o zawężaniu horyzontów.
Przedmiotem mojego westchnienia nie była treść Twojego postu, tylko słowo, którego w nim użyłeś, a które na tym forum uważane jest za nieprzyzwoite... wiesz o czym mówię? |
Chyba o czymś nie wiem i źle zinterpretowałem Twój post.
Wyjaśnij proszę o jakie słowo chodzi.
Pozdrawiam
Sabaoth - Pon Cze 07, 2004 4:58 pm
Przeczytaj inne wątki, tu chodzi o starówkę (300 km>>). Gdańsk nie ma starówki (300 km>>), tylko Stare Miasto, Główne (lub Prawe) Miasto, Dolne Miasto, itd.
Barabasz - Pon Cze 07, 2004 5:24 pm
Teraz wiem...
Ukłony dla Gruena za źle zrozumiany post.
Pozdrawiam
Grün - Pon Cze 07, 2004 5:53 pm
Bo wiesz... ja już nie mam siły czasem przepraszam, jeśli poczułeś się dotknięty.
A tak () nawiasem mówiąc, to na stronie Sabaotha TO SŁOWO też, zdaje się, pada - ale może w cytacie... nie pamiętam...
Barabasz - Pon Cze 07, 2004 6:17 pm
Jestem wmiare świeżym forumowiczem...
Będzie lepiej...
Sabaoth - Pon Cze 07, 2004 7:28 pm
Grün napisał/a: | Bo wiesz... ja już nie mam siły czasem przepraszam, jeśli poczułeś się dotknięty.
A tak () nawiasem mówiąc, to na stronie Sabaotha TO SŁOWO też, zdaje się, pada - ale może w cytacie... nie pamiętam... |
musze sprawdzic. Ale moze to faktycznie cytat (wtedy go poprawię )
Sabaoth - Pon Cze 07, 2004 7:46 pm
Znalazłem: "Na szczęście Gdańsk nie podzielił losu Królewca, najcenniejsze zabytki odbudowano, odbudowano także kamienice kładąc szczególny nacisk na ich fasady, które dziś skutecznie imitują prawdziwą starówkę (300 km>>)." To są moje słowa.
Nie chodzi tu o konkretne miejsce, ale o znaczenie ogólne słowa STARÓWKA (300 km>>) (300 km>>), obejmujące historyczny obszar zabudowy. Nie napisałbym przecież, ...skutecznie imitują prawdziwe Stare Miasto, Głowne Miasto, Dolne Miasto, Młode Miasto, Stare Przedmieście, itd.
Grün - Pon Cze 07, 2004 7:53 pm
tym niemniej napisałeś (z przeproszeniem) "STARÓWKA (300 km>>) (300 km>>)" a ustaliliśmy chyba, że najbliższa jest w Warszawie
Barabasz - Pon Cze 07, 2004 8:17 pm
Mój błąd...!
Leon - Pią Kwi 21, 2006 10:25 pm
Co do spotkania bylych Gdanszczan w Lübeck,bylem na tej Imprezie- moje spostrzezeniem bylo,-wiekszosc bylych Gdanszczan przyjezdza w celu spotkania bylych siasiadow czy znajomych. Spotkania te za kilka lat sie skoncza ,gdyz pokolenie starszych Gdanszczan po prostu wymiera.
villaoliva - Pon Gru 10, 2007 7:05 pm
Słyszeliście o pomyśle premiera?
Tusk dla "FAZ" o muzeum w Gdańsku nt. II wojny światowej
Cytat: | Zdaniem premiera Donalda Tuska, zamiast muzeum upamiętniającego losy przesiedlonych i wypędzonych, lepszym projektem byłoby muzeum II wojny światowej, które mogłoby powstać w Gdańsku i w którym uczestniczyłyby różne kraje.
"W takim muzeum (...) historia przesiedleńców znalazłaby swoje miejsce we właściwym, całościowym kontekście" - podkreślił Tusk w wywiadzie dla niemieckiego dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung", opublikowanym w poniedziałek.
Propozycja Tuska ma stanowić alternatywę wobec planów Eriki Steinbach, szefowej Związku Wypędzonych (BdV), aby utworzyć w Berlinie Centrum Przeciwko Wypędzeniom, a także wobec koncepcji niemieckiego rządu, który chce upamiętnić wysiedlenia za pomocą tzw. "widocznego znaku".
Musi być zachowana hierarchia odpowiedzialności historycznej
Pytany, co należy zrobić z projektem "widoczny znak", polski premier odpowiedział, że "kiedy pojawiają się coraz to nowe odsłony projektu "znaku" rodzi się uzasadniona obawa, że jego kształt i wymowa uderzają bezpośrednio w hierarchię odpowiedzialności historycznej".
"Jak wszyscy Polacy, wiem, że najtragiczniejsze wydarzenia historii wymagają upamiętnienia. Polacy mają prawo oczekiwać od Niemców szczególnie przemyślanego podejścia w tej materii" - podkreślił Tusk.
Dopytywany czy w związku z tym Polska odmówi współpracy przy "widocznym znaku", Tusk nie chciał przesądzać "czy możliwa jest taka współpraca". Jego zdaniem, lepszy mógłby być "znacznie obszerniejszy projekt, upamiętniający drugą wojnę (światową)".
"Wzięliby w nim udział Niemcy, Polacy, może jeszcze inni - wszyscy razem. W takim dużym Muzeum II Wojny Światowej historia przesiedleńców znalazłaby swoje miejsce we właściwym, całościowym kontekście" - uważa premier.
Na pytanie, gdzie takie muzeum mogłoby powstać, Tusk odpowiedział, że w Gdańsku.
W Gdańsku jak w soczewce skupiają się okropności wojny
"To dobre miejsce, gdzie jak w soczewce skupiają się wszystkie okropności tej wojny. Tutaj się ona zaczęła, w pewnym sensie też tutaj się zakończyła, kiedy w 1980 roku powstała "Solidarność". Były tu obecne wszystkie wymiary tej tragedii, jaką była ta wojna. Być może kiedy zaczniemy rozmawiać o takim projekcie, definitywnie położymy kres zawstydzającemu, niekończącemu się sporowi wokół upamiętnienia wypędzonych" - tłumaczył szef rządu.
Tusk nie wykluczył, że do projektu muzeum upamiętniającego II wojnę światową mogłyby przyłączyć się także Rosja i Izrael.
W wywiadzie dla "FAZ" Tusk zwraca uwagę, że po 1989 roku "Polacy zmienili swoje podejście do Niemiec w sposób niecodzienny". "Dowiedli, że potrafią i chcą zrozumieć inne punkty widzenia" - argumentował.
|
Oryginalny takst FAZ
seestrasse - Pon Gru 10, 2007 9:40 pm
coś dziwnie skośne oczy mają owi Niemcy. i jacyś tacy uśmiechnięci - pewnie z powodu pięknej pogody w czas wysiedlenia. to latem się działo...
nie ma to jak rzetelność dziennikarska
villaoliva - Pon Gru 10, 2007 9:45 pm
Ja tam nie widze skośnych oczu
Sabaoth - Pon Gru 10, 2007 9:52 pm
villuniu, toć to krasnoarmiejcy ze zdobycznym, poniemieckim mieniem A zdjęcie możesz obejrzeć w "Wydarzyło się w Gdańsku".
villaoliva - Pon Gru 10, 2007 9:57 pm
Aaaa! Czyli wozy jadą w drugą stronę
villaoliva - Pon Gru 10, 2007 10:33 pm
Wersja dla nie przepadających za czytaniem
pawel.45 - Wto Gru 11, 2007 1:02 am
villaoliva napisał/a: | Aaaa! Czyli wozy jadą w drugą stronę |
Właśnie! - trudno stwierdzić w jakim kierunku jadą - w "zaprzęgu" widać ludzi w wieku poborowym ubranych niekompletnie, lecz w sorty mundurowe. Tacy chyba nie byli "wysiedlani" z Gdańska w kierunku zachodnim. Ich roześmiane twarze, a także brak widocznej eskorty całkowicie mnie zdezorientowały, a ten podpis jednak nie pasuje mi do fotografii.
Sabaoth - Wto Gru 11, 2007 5:56 pm
Zgadza się, mężczyzn w wieku poborowym wywieziono w kierunku wschodnim w bydlęcych wagonach. Sporo dziewcząt wywieziono również. Pracowały przy wyrębie lasu i świadczyły usługi sexualne dla kadry obozowej i nie tylko. Oglądałem jakiś czas temu program dokumentaly na ten temaw w szwedzkiej telewizji.
Zauważcie, że na zdjęciach osób wysiedlanych widać najczęściej samotne kobiety z dziećmi i osoby starsze, praktycznie żadnych mężczyzn na nich nie ma.
Hochstriess - Sro Gru 12, 2007 12:22 am
Mezczyzni w wieku poborowym siedzieli wtedy w obozach jenieckich, lezeli we frontowych mogiłach lub wisieli na lipach Wielkiej Alei.
seestrasse - Sro Gru 12, 2007 12:29 am
villaoliva napisał/a: | Ja tam nie widze skośnych oczu |
strona 100 albumu "Wydarzyło się w Gdańsku". powyżej na tej stronie jeszcze jedno zdjęcie - i zarazem dobre porównanie.
Gulden - Pią Gru 14, 2007 3:15 pm
A propos wysiedlonych pomijając rewizjonizm tego pana. Tym razem bez skośnych oczu i uśmiechniętych twarzy, swoją drogą ciekawe zdjęcie.
http://www.trojmiasto.pl/...p?id_news=26102
Cytat: | "Gdańsk, Wrocław i Kaliningrad powinny natychmiast wrócić do Niemiec" - to przemyślenia Udo Voigta, przywódcy niemieckich neonazistów, wypowiedziane w wywiadzie wyemitowanym w niemieckiej telewizji publicznej ARD. - To skrajny magines niemieckiej polityki. Nie należy na niego zwracać uwagi – uspokaja Sławomir Nowak, szef gabinetu politycznego premiera Donalda Tuska.
- Koenigsberg (Kaliningrad), Danzig (Gdańsk) i Breslau (Wrocław) są, według nas, miastami niemieckimi i żądamy sprawowania nad nimi władzy - domagał się Udo Voigt w niemieckiej telewizji. Jednocześnie zażądał, by Polska oddała Niemcom Pomorze i Śląsk. Powód? "To także prastare niemieckie ziemie" - uważa Voigt
Przywódca niemieckich faszystów skupił się w wywiadzie nie tylko na roszczeniach wobec Polski. Policzył także dokładnie Żydów, zwłaszcza tych, którzy zginęli w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. Wyszło mu, że w komorach gazowych zginęło ich ok. 340 tysięcy, podczas gdy najostrożniejsze źródła historyczne mówią o liczbie niemal trzykrotnie większej.
Niemieccy politycy zareagowali na te wypowiedzi oburzeniem. Sebastian Edathy z SPD zapowiedział, że za takie słowa neonazistowska partia została zdelegalizowana.- Takie wypowiedzi podważają europejski ład i porządek - emocjonował się.
- To zupełny margines niemieckiej polityki. Takie wypowiedzi trzeba pomijać milczeniem - ripostował z kolei szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak.
NPD, czyli Narodowodemokratyczna Partia Niemiec ma niewielkie znaczenie w niemieckiej polityce. Partia nigdy nie miała swojej reprezentacji w Bundestagu, ale w wyborach do parlamentów krajowych we wschodnich Niemczech co kilka lat zdobywa kilkuprocentowe poparcie.
Trzy lata temu w koalicji z inną faszystowską partią zdobyła ponad 9 proc. głosów w wyborach do parlamentu Saksonii, co dało jej 12 posłów. Rok później w wyborach do parlamentu krajowego Meklemburgii-Pomorza Przedniego zdobyła 6 mandatów poselskich. |
Sabaoth - Pią Gru 14, 2007 4:41 pm
Freie Stadt Danzig został wcielony do Rzeszy nielegalnie więc ten pan może sobie chcieć powrotu do Niemiec nawet wyspy Sachalin i będzie miał tyle samo racji
A podpis pod zdjęciem, mówiący o wysiedleniu niemieckich mieszkańców miasta nie oddaje prawdy, wysiedlano głownie gdańskich mieszkańców miasta, Niemców nie mieszkało tam zbyt wielu. Taka subtelna różnica, o której mało kto chce pamiętać.
roland - Pią Gru 14, 2007 9:02 pm
Gulden napisał/a: | A propos wysiedlonych pomijając rewizjonizm tego pana. Tym razem bez skośnych oczu i uśmiechniętych twarzy, swoją drogą ciekawe zdjęcie.
|
Pewnie, że ciekawe zdjęcie - Bezprawnie wcielone do archiwum KFP. Dwadzieścia lat temu wypożyczyłem swoje zdjęcia z okresu wejścia Armii Czerwonej do Gdańska Maćkowi Kostunowi z Dziennika Bałtyckiego. Okazało się, że Pan Zbyszek Kosycarz pozwolił sobie także na reprodukcje tego zbioru wcielając go do swojego archiwum. Wielokrotnie zwracałem uwagę Maćkowi Kosycarzowi na tą sytuację. Niestety głucho. Nie chodzi tu o moje straty finansowe - oryginały zdjęć wypożyczałem bezpłatnie wszystkim którzy ich potrzebowali. (wydawnictwa, stacje telewizyjne BBC, ARD) - widać zasady przyzwoitości nie dotyczą wszystkich.
P.S. przeglądając ostatni album Fot Kosycarz zauważyłem ciekawostkę, strona 4 - dolne zdjęcie ruin Gdańska praca podpisana jest Fot. Zbigniew Kosycarz. Czy był naprawdę autorem tego zdjęcia? - potraktujcie to jako zagadkę.
Gulden - Sob Gru 15, 2007 12:11 am
roland napisał/a: | Okazało się, że Pan Zbyszek Kosycarz pozwolił sobie także na reprodukcje tego zbioru wcielając go do swojego archiwum. |
Czy to znaczy że w albumach Kosycarza znajdują się jeszcze jakieś Twoje zdjęcia?
roland - Sob Gru 15, 2007 12:08 pm
roland - Sob Gru 15, 2007 12:09 pm
Tego nie napisałem. Mam wątpliwości co do autorstwa jednego zdjęcia z drugiego albumu. Natomiast Maciek posiada w archiwum kilka zdjęć z 1945 roku które tam trafiły bez zgody ich właściciela.
Gulden - Sob Gru 15, 2007 12:25 pm
To nie ładnie. A ja zastanawiałem się czy kupić album Kosycarza jako prezent świąteczny...
roland - Sob Gru 15, 2007 2:10 pm
Album należy kupić - jest wartościowy. Moje wątpliwości dotyczą "drobnych subtelności" -
one nie przysłaniają wartości pracy Kosycarzy.
renekk - Sob Gru 15, 2007 3:13 pm
Cytat: | wysiedlano głownie gdańskich mieszkańców miasta, Niemców nie mieszkało tam zbyt wielu |
Nie bardzo rozumiem, co chciałeś przez to powiedzieć... Czy chodzi o to, że wysiedlano obywateli FSD (gdańskich mieszkańców miasta), a Niemcy to pozostali mieszkańcy, nieposiadający obywatelstwa FSD?
Wydawało mi się, że głównym kryterium decydującym o wysiedleniu był negatywny wynik tzw. "weryfikacji narodowościowej" - czyli kryterium właśnie narodowościowe, a nie posiadanie tego, czy innego obywatelstwa.
villaoliva - Sro Gru 19, 2007 12:34 am
Sabaoth napisał/a: | Freie Stadt Danzig został wcielony do Rzeszy nielegalnie więc ten pan może sobie chcieć powrotu do Niemiec nawet wyspy Sachalin i będzie miał tyle samo racji |
Jest zawiadomienie o przestępstwie
Cytat: | Powiernictwo Polskie złożyło do Prokuratury Rejonowej w Gdyni zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez lidera skrajnie prawicowej Narodowo-Demokratycznej Partii Niemiec (NPD) Udo Voigta. Przywódca NPD w niedawnym wywiadzie telewizyjnym podał w wątpliwość liczbę ofiar holokaustu i zażądał zwrotu ziem niemieckich utraconych po 1945 roku.
(...) Zdaniem Powiernictwa Polskiego, NPD "gloryfikuje Trzecią Rzeszę i nie uznaje powojennych granic Niemiec".
"Wskazać można, iż nawoływanie do odebrania Polsce terenu dawnego Wolnego Miasta Gdańska może być uznane w pewnym stopniu za propagowanie ideologii nazistowskiej, gdyż jest tożsame ze zrealizowanymi postulatami NSDAP" - czytamy w zawiadomieniu PP do prokuratury.
|
|
|