|
Dawny Gdańsk
|
 |
Na papierze, ekranie i w Mieście - Otwarcie latarni morskiej w Nowym Porcie
Marcin - Czw Maj 06, 2004 9:16 pm Temat postu: Otwarcie latarni morskiej w Nowym Porcie Otwarcie latarni morskiej w Nowym Porcie
Trzeba będzie się koniecznie wybrać.
A poniżej zdjęcia z których na pewno ucieszy się Petelka. Skany pochodzą z
http://www.latarnia.gda.pl/
Opisy zachowałem takie jak na w.w. stronie - vide drugie zdjęcie i określenie "molo". ;)
Marek Z - Czw Maj 06, 2004 10:04 pm
Pętelko, orientujesz się gdzie dzisiaj jest miejsce w którym stała latarnia z pierwszego zdjęcia ?
Petelka - Pią Maj 07, 2004 8:27 am
Marcinie, żebyś Ty wiedział jak bardzo się ucieszyłam. I to z samego rana. Zdjęcia są piękne a do latarni koniecznie musimy się wybrać.
Marku, śladów po tej latarni należałoby szukać mniej więcej na wysokości dawnego przystanku kolejki SKM Gdańsk Nowy Port. Jak idziesz Oliwską w kierunku Brzeźna i mijasz budynek gdzie mieści się MAG, to zaraz potem jest taka niby uliczka (bardziej przypominajaca polną drogę), kierująca się lekko w górę. I to jest właśnie dawna Bliesensstrasee. Jeżeli uda mi się wstawić fotkę to zaraz ją zobaczysz.
Kasia_57 - Pią Maj 07, 2004 11:04 pm
Tym cenniejesze jest to otwarcie, że osobą, która się tym zajęła, jest syn dra Stefana Michalaka.
Niestety z braku czasu nie udało mi się dopisać mojego eseju o doktorze - do Wydziału Zdrowotności Akademii Rzygaczy...
Grün - Pią Maj 07, 2004 11:12 pm
:x
Marcin - Pią Maj 07, 2004 11:46 pm
I jeszcze GW.
Otwarcie latarni morskiej w Nowym Porcie
Jak odradzała się latarnia
Marcin - Pon Maj 10, 2004 11:13 am
Magiczne światełko i kula czasu
Grün - Pon Maj 10, 2004 6:51 pm
Czy ten pan puszczający to coś z nosa w górę to jest być może Pan Prezydent Adamowicz?
Sabaoth - Pon Maj 10, 2004 7:56 pm
Puszcza coś z nosa? To wygląda bardziej jakby go wieszali.
Marek Z - Wto Maj 11, 2004 11:09 am
Ja też tam byłem i zdjęcia porobiłem...
Mikołaj - Wto Maj 11, 2004 12:21 pm
Brawo, brawo! Nasi ludzie są wszędzie!
Tradycyjnie dodam, że koniecznie trzeba sie tam wybrać!
Maciek - Pon Maj 17, 2004 8:46 pm
Cytat: | Tradycyjnie dodam, że koniecznie trzeba sie tam wybrać! |
No to się wybrałem z rodzinką .A poniżej kilka pięknych widoczków
Kasia_57 - Wto Maj 18, 2004 10:52 pm
Byłam w Latarni dzisiaj:) Pan Michalak jest wspaniałym opiekunem tego miejsca. Zaraził nas magią miejsca. Opowieści snuł przeciekawe. I wyszłam stamtąd zachwycona, ze wreszcie odpowiedni człowiek zabrał się za coś tak wspaniełego. I że mu się udało! Mówił, że jest członkiem różnych stowarzyszeń miłośników latarń morskich na świecie i w Kanadzie. Ale, jak z dumą podkreślił, nikt z tych ludzi nie ma swojej latarni, i to TAKIEJ latarni...
Petelka - Sro Maj 19, 2004 1:19 pm
Jeszcze trochę o latarni i jej właścicielu:
http://www.portgdansk.pl/...m=2&list=events
pumeks - Czw Maj 20, 2004 12:29 pm
A ja znalazłem reprodukcję obrazu niejakiego Andreasa Achenbacha "Der Leuchtturm" (Latarnia morska), który znajdował się dawniej w gdańskim Muzeum Miejskim. Krajobraz jest tu raczej fantazją malarza, ale sama wieża dziwnie przypomina nowoporcką blizę.
Petelka - Czw Maj 20, 2004 1:07 pm
Pumeks masz rację. Wypisz, wymaluj sylwetka gdańskiej blizy z 1758 r.
seestrasse - Nie Cze 25, 2006 11:18 pm
kula czasu zostanie odtworzona
gazeta wyborcza napisał/a: | Ten zegar nie potrzebuje wskazówek
Bożena Aksamit 25-06-2006 , ostatnia aktualizacja 25-06-2006 19:56
Na latarni w Nowym Porcie w połowie sierpnia pojawi się najbardziej niezwykły z gdańskich czasomierzy. Dzięki staraniom właściciela odtworzona zostanie kula czasu.
Jacek Michalak, polski inżynier z Kanady, kupił pięć lat temu latarnię morską w Nowym Porcie. Wiosną 2004 pierwsi goście mogli z niej podziwiać zachwycający widok na Westerplatte, ujście Martwej Wisły, kanały portowe i wody Zatoki Gdańskiej. - Trudno uwierzyć, w jakim fatalnym stanie była latarnia. Powybijane okna, w środku hulał wiatr - wspomina właściciel. - Zakup latarni w Nowym Porcie nie był przypadkiem. Od lat działam w stowarzyszeniach skupiających miłośników latarni, głównie w USA.
Gdańska latarnia, zbudowana pod koniec XIX wieku na wzór amerykańskiej latarni morskiej w Cleveland (Ohio) w USA, od początku służyła jako wieża pilotów portowych. Tutaj znajdowała się też kula czasu.
- Ten przyrząd o magicznie brzmiącej nazwie był w istocie niezwykle precyzyjnym instrumentem służącym do nastawienia chronometrów okrętowych - tłumaczy Michalak. - Całe urządzenie opiera się na żelaznej kuli o średnicy półtora metra, zamontowanej na 3-metrowym maszcie na kopule latarni. Latarnik wciągał korbką kulę na szczyt masztu. Codziennie, punktualnie o godz. 12 z obserwatorium astronomicznego w Berlinie przychodził telegraficzny sygnał oznaczający południe. Elektryczny sygnał telegrafu zwalniał kulę, która opadała w dół masztu. Kapitanowie statków w porcie i na redzie mogli dzięki temu dokładnie dostroić swoje chronometry.
Przed okresem radiowym określenie dokładnej długości geograficznej - podstawowego parametru koniecznego do bezpiecznej nawigacji - wymagało porównania czasu Greenwich z czasem lokalnym. Czas Greenwich był "wożony" na statkach w chronometrach, które co parę tygodni wymagały jednak regulacji.
- Kula na gdańskiej latarni działała do końca lat 20. - opowiada właściciel. - Podczas silnego sztormu wiatr zniszczył precyzyjny przyrząd. Nikomu nie chciało się odbudować zegara. Do nawigacji już używano radia. O istnieniu kuli czasu przypominały już tylko stare ryciny.
Przyrząd wieńczący dach latarni zostanie zrekonstruowany przez gdańskie Muzeum Zegarów Wieżowych. Koszt inwestycji wynoszący ok. 80 tys. zł w trzech czwartych pokryje firma Saur Neptun Gdańsk. Pod koniec sierpnia zegar zacznie działać.
- Chciałbym, aby kula spadała co dwie godziny, o ósmej, dziesiątej itd. - mówi Michalak. - Przyrząd będzie niezwykle precyzyjny. Sygnał uruchamiający będzie szedł drogą radiową z Frankfurtu. Dokładność będzie mierzona co do milionowej części sekundy.
Gdańska kula czasu będzie jedynym tego typu działającym czasomierzem w Polsce. Na świecie jest ich także niewiele. Do dziś zachowało się zaledwie kilka egzemplarzy, m.in. w Wielkiej Brytanii, USA i Nowej Zelandii.
- Warto przekroczyć próg mojej latarni z jeszcze jednego ważnego powodu - zachęca Jacek Michalak. - Tak naprawdę to z jej okienka padły pierwsze strzały na Westerplatte. Pierwszego września 1939 roku w latarni zainstalowano gniazdo cekaemu. Żołnierze dwie minuty szybciej niż marynarze z pancernika "Schleswig-Holstein" ostrzelali polskie posterunki. Polacy nie pozostali dłużni - skierowali w stronę latarni lufę swojego jedynego działa. Pierwszy pocisk nie trafił. Drugi był celny. W wieży latarni powstała spora wyrwa. Wydaje się to niezwykłe, ale mam dokumenty wskazujące, że to właśnie tu, z tego miejsca, rozpoczęto II wojnę światową. |
parker - Pon Cze 26, 2006 6:46 am
Michalak i latarnia występowali wczoraj w TVN Meteo
Gdynka - Sob Lut 03, 2007 8:39 pm
Latarnia morska w Nowym Porcie została wpisana na listę zabytków - informuje Gazeta Wyborcza Trójmiasto.
Cytat: | Bożena Aksamit 2007-02-02, ostatnia aktualizacja 2007-02-02 21:15
Mamy w Gdańsku kolejną cenną budowlę. Latarnia morska w Nowym Porcie została właśnie wpisana na listę zabytków. 27-metrową wieżę oddano do użytku w 1894 r. Przez 90 lat służyła ludziom morza.
Gdańska latarnia, zbudowana pod koniec XIX wieku na wzór amerykańskiej latarni morskiej w Cleveland (Ohio) w USA, od początku służyła jako wieża pilotów portowych. Z wnioskiem o wpisanie na listę zabytków wystąpiła pięć lat temu rada dzielnicy. Zaraz potem zrujnowany obiekt kupił od miasta biznesmen Jacek Michalak.
- Trudno uwierzyć, w jakim fatalnym stanie była latarnia. Powybijane okna, w środku hulał wiatr - wspomina właściciel. - Zakup latarni w Nowym Porcie nie był przypadkiem. Od lat działam w międzynarodowych stowarzyszeniach skupiających miłośników latarni.
Od dwóch lat w wiernie zrekonstruowanym budynku latarni działa muzeum. Oprócz eksponatów zwiedzający mogą podziwiać widok na Westerplatte, ujście Martwej Wisły, kanały portowe i wody Zatoki Gdańskiej.
- Mamy w Pomorskiem prawie 3 tys. obiektów wpisanych na listę zabytków - mówi Marcin Tymiński, rzecznik wojewódzkiego konserwatora zabytków. - Takich cennych budynków jest ponad 550. Aby dostać się na listę, obiekt powinien mieć wyróżniające się cechy historyczne i estetyczne i być mniej więcej w niezmienionym stanie. Nie musi być bardzo stary, np. ostatnio dużo budynków z Gdyni i Sopotu otrzymało status zabytków, jest ich tam ponad setka.
Dla wszystkich prywatnych właścicieli, a należy do nich 30 proc. pomorskich zabytków, znalezienie się na liście jest niezwykle cenne. Konserwacja i utrzymanie historycznych budowli kosztuje krocie. Jego właściciel może się starać o dofinansowanie z Ministerstwa Kultury i Sztuki lub innych instytucji wspierających ochronę dóbr kultury.
Może teraz Jackowi Michalakowi uda się zdobyć fundusze i zrealizować swoje kolejne marzenie - umieszczenie na latarni kuli czasu.
- Ten przyrząd o magicznie brzmiącej nazwie był w istocie niezwykle precyzyjnym instrumentem służącym do nastawienia chronometrów okrętowych - tłumaczy Michalak. - Całe urządzenie opiera się na żelaznej kuli o średnicy półtora metra, zamontowanej na 3-metrowym maszcie na kopule latarni. Latarnik wciągał korbką kulę na szczyt masztu. Codziennie, punktualnie o godz. 12 z obserwatorium astronomicznego w Berlinie przychodził telegraficzny sygnał oznaczający południe. Elektryczny sygnał telegrafu zwalniał kulę, która opadała w dół masztu. Kapitanowie statków w porcie i na redzie mogli dzięki temu dokładnie dostroić swoje chronometry.
Kula na gdańskiej latarni działała do końca lat 20. Podczas silnego sztormu wiatr zniszczył precyzyjny przyrząd. Nikomu nie chciało się odbudować zegara - do nawigacji już używano radia, a o istnieniu kuli czasu przypominały już tylko stare ryciny. |
villaoliva - Sob Lut 03, 2007 8:48 pm
Przydałoby się ją iluminować od zewnątrz.
Wieczorem ginie w ciemnościach.
Corzano - Sob Lut 03, 2007 8:57 pm
villaoliva napisał/a: | Przydałoby się ją iluminować od zewnątrz. |
Wystarczy przekierować reflektory z Westerplatte.
Gdynka - Sro Lip 04, 2007 9:05 pm
Kula czasu blisko, coraz bliżej.
Złapiemy czas dzięki kuli
Cytat: | Już za miesiąc mieszkańcy Gdańska będą mogli ustawiać zegarki z dokładnością jednej miliardowej sekundy. Uroczyste odsłonięcie od dawna oczekiwanej kuli czasu na latarni morskiej w Nowym Porcie, odbędzie się w sobotę, 28 lipca.
- Będzie to nie lada atrakcja, takiej kuli nie ma ani na polskim wybrzeżu, ani w tej części Europy – mówi Jacek Michalak, właściciel latarni oraz gdańszczanin od prawie 40 lat mieszkający w Kanadzie, latarnik z zamiłowania, fizyk z wykształcenia.
W XIX wieku metalowe kule czasu instalowano na wysokich wieżach w największych portach świata. Pierwsza na świecie powstała w angielskim Greenwich. Kilka minut przed dwunastą kulę wciągano na szczyt masztu, a dokładnie w południe sygnał z obserwatorium astronomicznego zwalniał kulę, która spadając, dawała znak kapitanom cumujących w pobliżu statków. Dzięki synchronizacji czasu z chronometrami, marynarze mogli z wyjątkową dokładnością określać długość geograficzną.
Do początku XX wieku sygnał wyzwalający spadek kuli przychodził drogą telegraficzną z Królewskiego Obserwatorium Astronomicznego w Berlinie. Od czasu kiedy Marconi wynalazł radio, większość kul straciła rację bytu. Gdańska, zainstalowana na latarni w Nowym Porcie w 1893 roku, przetrwała do 1929.
Obecnie szacuje się, że na świecie istnieje tylko siedem takich zegarów na: właśnie w Greenwich, w Deal w hrabstwie Kent, w Waszyngtonie, Liverpoolu, Sydney, w nowozelandzkim Lyttelton i w Nowym Jorku, gdzie kryształowa kula czasu jest ozdobą Time Square.
Projekt odtworzenia i wykonanie zegara właściciel latarni powierzył Grzegorzowi Szychlińskiemu, kierownikowi Muzeum Zegarów Wieżowych w Gdańsku.
Zabytkowy zegar zawiśnie na czterometrowym maszcie zainstalowanym 30 metrów nad ziemią. Sama kula, wykonana ze stali nierdzewnej, będzie miała średnicę 1,7 m i wagę 70 kg.
Spadek zrekonstruowanego zegara będzie wyzwalany specjalnym sygnałem radiowym na falach długich, odbieranym z Europejskiej Centrali Czasu w Mainflingen koło Frankfurtu.
Jak zapowiada Jacek Michalak, kula nie zaszkodzi konstrukcji zabytkowej latarni, gdyż po pierwsze w środku zamontowane są urządzenia amortyzujące, a po drugie ze względu na kulę wszystkie urządzenia optyczne zostały odsunięte od centrum budynku o metr.
W sumie według wskazań kuli czasu zegarek będzie można sobie nastawiać do końca września pięć razy dziennie, w godz. 10, 12, 14, 16 i 18.
Nie tylko kula czasu, ale także jej instalacja będzie widowiskowa. Każdy, kto chce zobaczyć śmiałków, którzy a wysokości prawie 40 metrów zawieszają stalową kulę, może odwiedzać Nowy Port już od połowy lipca.
Pierwotnie powstanie kuli czasu zapowiadano rok temu. Co się stało? Niestety plany mocno pokrzyżował nam pożar kościoła św. Katarzyny – tłumaczy Grzegorz Szychliński. - Zniszczył nam warsztat i pochłonął bardzo dużo czasu na uporządkowanie wielu spraw.
Sponsorami kuli są w trzech czwartych Saur Neptun Gdańsk i w jednej czwartej Zarząd Portu Gdańsk. Niestety koszt chcą utrzymać w tajemnicy.
Jak trafić?
Latarnia morska przy ul. Przemysłowej 6a w Nowym Porcie (przy bazie promowej), otwarta jest dla zwiedzających 7 dni w tygodniu, w godz. 10-19. Wstęp: bilet normalny 5 zł, ulgowy 3 zł, rodzinny - 10 zł (2 osoby dorosłe + jedno lub dwoje dzieci).
Autor: Magdalena Szałachowska |
Marcin - Sro Lip 04, 2007 9:11 pm
No to będę jeździł do Nowego Portu regulować zegarek.
Corzano - Sro Lip 04, 2007 9:15 pm
Kula to fajna sprawa, ale ceny wstępu na latarnię za wysokie.
villaoliva - Sro Lip 04, 2007 9:16 pm
To znaczy ile?
Mikołaj - Sro Lip 04, 2007 9:17 pm
Cytat: | rodzinny - 10 zł (2 osoby dorosłe + jedno lub dwoje dzieci). |
nie ma tragedii...
seestrasse - Sro Lip 04, 2007 9:20 pm
myślę, że Michalak nie dostaje dotacji na swoją latarnię z budżetu miasta - trudno więc, aby wejście było bezpłatne
villaoliva - Sro Lip 04, 2007 9:27 pm
Ale
Muzeum Miasta Gdańska ma dotacje a też bilety są płatne.
Samo wejście na wieżę ratuszową - 4 zł
A do ratusza:
Cytat: | Bilet normalny–8 zł, ulgowy–5 zł
Rodzinny*-20 zł
|
Więc nie przesadzajmy....
Gdynka - Sro Lip 04, 2007 10:03 pm
Corzano napisał/a: | Kula to fajna sprawa, ale ceny wstępu na latarnię za wysokie. | Ale kula będzie na zewnątrz...
villaoliva - Sro Lip 04, 2007 10:06 pm
To nie sprawiedliwe.
Płacisz za wstęp, a zegarka nastawić nie można bo kula ze środka nie widoczna.
Gdynka - Sro Lip 04, 2007 10:16 pm
villaoliva napisał/a: | To nie sprawiedliwe.
Płacisz za wstęp, a zegarka nastawić nie można bo kula ze środka nie widoczna. | a telefon komórkowy bez zegarka i budzika
pawel.45 - Sro Lip 04, 2007 11:07 pm
Cytat: | Już za miesiąc mieszkańcy Gdańska będą mogli ustawiać zegarki z dokładnością jednej miliardowej sekundy... |
Cieszę się, że informaję podano za znacznym wyprzedzeniem.
Zaczynam ćwiczyć szybki chwyt zegarka do regulacji. Mam nadzięję osiągnąć jedną milinową sek. - i to by mnie usatysfakcjonowało - bo jednej miliardowej chyba nie dam rady.
seestrasse - Sro Lip 04, 2007 11:14 pm
może jakiś atomowy zegarek na rękę?
pawel.45 - Sro Lip 04, 2007 11:19 pm
seestrasse napisał/a: | może jakiś atomowy zegarek na rękę? |
Portfel za cieniutki i promieniowania siem bojem
seestrasse - Sro Lip 04, 2007 11:28 pm
to by było takie malutkie promieniowanie, tyci tyci
pawel.45 - Czw Lip 05, 2007 12:19 am
seestrasse napisał/a: | to by było takie malutkie promieniowanie, tyci tyci |
Lecz cała przyjemność regulacji by odpadła. Skoro wykonują tak poważną instalację - unikalną w skali światowej - to warto wykorzystać tę sposobność.
Corzano - Czw Lip 05, 2007 7:22 am
Mikołaj napisał/a: | Cytat: | rodzinny - 10 zł (2 osoby dorosłe + jedno lub dwoje dzieci). |
nie ma tragedii... |
Jasne, że nie ma. Patrzę na to z perspektywy osoby, która jest tam z rodziną kilka razy w miesiącu.
Marcin - Czw Lip 05, 2007 8:58 am
Nie ma miesięcznych biletów?
Gdynka - Czw Lip 05, 2007 9:55 am Temat postu: Corzano latarnik?
Cytat: | Patrzę na to z perspektywy osoby, która jest tam z rodziną kilka razy w miesiącu. |
Kilka razy? To może opłaca się zatrudnić w latarni?
Corzano - Czw Lip 05, 2007 10:22 am
Marcin napisał/a: | Nie ma miesięcznych biletów? |
Się śmiej. Ja jakiś karnet z chęcią bym kupił.
seestrasse - Czw Lip 05, 2007 3:00 pm
zróbmy zrzutę na prywatną latarnię dla Corzana!
Corzano - Czw Lip 05, 2007 3:23 pm
Nie będę wybrzydzał: może być taka.
seestrasse - Czw Lip 05, 2007 3:30 pm
rany... jakieś kompleksy?
bassa - Czw Lip 05, 2007 10:15 pm
Hę?Przecie stoi puste wysokie...jakos tak przy wiadukcie na Uczniowską ?Chyba byla stacja cisnien czy cos...
A swoja droga,panu Michalakowi zazdroszczę Latarni niesłychanie-nabycie takich obiektów jest realne,za male pieniadze-tylko malo kto wie...np za 1 % wartosci,na cele edukacyjno-muzealne...
Ostatnio -potęzny zamek pokrzyżacki w Ełku!Cena komercyjna-1.700 tys...
Sabaoth - Czw Lip 05, 2007 10:46 pm
Cytat: | Ostatnio -potęzny zamek pokrzyżacki w Ełku!Cena komercyjna-1.700 tys... |
A weź to ogrzej zimą. Majątek na to wydasz
gargoyle dfl - Pią Lip 06, 2007 2:50 am
Sabaoth napisał/a: | Cytat: | Ostatnio -potęzny zamek pokrzyżacki w Ełku!Cena komercyjna-1.700 tys... |
A weź to ogrzej zimą. Majątek na to wydasz |
jakos kiedys nie narzekali
Gdynka - Pon Lip 16, 2007 1:06 pm
Mam nadzieję, że to Wyborcza Trójmiasto ma dobre informacje, a nie Dziennik Bałtycki.
Czy kula czasu stanie się symbolem Gdańska?
Cytat: | Pozarządowa Gdańska Organizacja Turystyczna (GOT) zamierza doprowadzić do tego, by w Gdańsku odbywały się duże, międzynarodowe zjazdy.
Inauguruje też zbiórkę pieniędzy na zainstalowanie „Kuli Czasu” na zabytkowej latarni morskiej w Nowym Porcie. O tych sprawach rozmawiano podczas spotkania integracyjnego GOT, na galeonie „Lew”, z udziałem między innymi rektorów wyższych uczelni z Pomorza i wiceprezydenta Gdańska.
- Uczelnie mogą przyczynić się do tego, by w Gdańsku chętnie urządzano międzynarodowe konferencje naukowe i biznesowe - mówi Bogdan Donke, prezes GOT. - Kula Czasu w Gdańsku może być symbolem, jakim np. dla Poznania są koziołki, a dla Krakowa hejnał.
(K.N.) - Dziennik Bałtycki |
Dzisiaj Dziennik Bałtycki do informacji "Wymień dokument Osoby niepełnosprawne - jak załatwić formalności. Fotograf i urzędnik przyjdą do domu" dołączył zdjęcie osoby u dentysty albo może to jest karmienie pacjenta. Podpis pod zdjęciem: "W przypadku osób niepełnosprawnych, formalności niezbędne do wyrobienia nowego dowodu, można załatwić w domu"...
Także mam nadzieję, że to jakaś stara informacja i nie zaczyna się żadna zbiórka pieniędzy i kula pod koniec miesiąca będzie!
Corzano - Pon Lip 16, 2007 1:25 pm
Cytat: | Kula Czasu w Gdańsku może być symbolem, jakim np. dla Poznania są koziołki, a dla Krakowa hejnał. |
A to symbolem Gdańska nie są miary?
Gdynka - Pon Lip 16, 2007 1:30 pm
Jeśli Kraków ma hejnał i lajkonika, to Gdańsk też może mieć dwa symbole.
Gdynka - Pon Lip 16, 2007 2:24 pm
Ze strony latarni http://www.latarnia.gda.pl/?menu=even&lang=pl
Cytat: | Lipiec 2007:
Przygotowano dokumentację techniczną odbudowy Kuli Czasu (1894-1929) na szczycie latarni morskiej Gdańsk Nowy Port. |
A na stronie trójmiasta.pl w artykule Złapiemy czas dzięki stalowej kuli dodano na górze informację:
Cytat: | UWAGA: Termin odsłonięcia kuli czasu z przyczyn technicznych został przesunięty na połowę sierpnia. O szczegółach będziemy Państwa informować. |
Corzano - Czw Sie 09, 2007 2:32 pm
W czerwcu wyszła seria z latarniami, w tym z nowoporcką:
villaoliva - Czw Sie 09, 2007 2:36 pm
Co to jest to brązowe wokół wszystkich latarni
Gdynka - Czw Sie 09, 2007 2:59 pm
Już myślałam, że w końcu informacja o uruchomieniu kuli.
A tu znaczki. Z sinicami?
Gdynka - Pią Sie 17, 2007 8:55 am Temat postu: Światowy Dzień Latarń Morskich
Corzano napisał/a: | Kula to fajna sprawa, ale ceny wstępu na latarnię za wysokie. | Jutro 1 zł!
Ze strony latarni:
Cytat: | Światowy Dzień Latarń Morskich
18 sierpnia każdego roku (na pamiątkę pierwszej ustawy o latarniach morskich wprowadzonej przez Kongres USA w roku 1789) na całym świecie obchodzony jest Dzień Latarń Morskich. W tym dniu krótkofalowcy-amatorzy instalują swoje anteny na latarniach morskich i nadają i odbierają w ten sposób wiadomości radiowe na całym świecie. Również wyjątkowo tego dnia publiczność ma prawo podglądać ich w pracy w Historycznej Latarni Morskiej w Gdańsku.
Wstęp na Latarnię Morską w Gdańsku tego dnia dla wszystkich: tylko 1 złoty! |
villaoliva - Sro Kwi 02, 2008 5:15 pm
Cytat: | Już za miesiąc mieszkańcy Gdańska będą mogli ustawiać zegarki z dokładnością jednej miliardowej sekundy. Uroczyste odsłonięcie od dawna oczekiwanej kuli czasu na latarni morskiej w Nowym Porcie, odbędzie się w sobotę, 28 lipca. |
Trochę się przeciągneło w czasie.
Kula potajemnie została zamontowana na latarni.
Wczoraj odmawiano informacji kiedy to nastąpi, a dziś kula jest już zamontowana na szczycie.
villaoliva - Czw Kwi 03, 2008 8:50 am
Otrzymałem zdjęcia z prawem ich pokazania
villaoliva - Czw Kwi 03, 2008 8:52 am
i kolejne
villaoliva - Sob Kwi 05, 2008 6:19 pm
Rekonstruują kulę czasu
Cytat: | Na zabytkowej latarni w Nowym Porcie pojawiła się zrekonstruowana kula czasu, według której do końca lat dwudziestych regulowano chronometry statków, wchodzących do Gdańska.
Metalowa kula umieszczona jest, tak jak przed ponad stu laty, na maszcie nad kopułą latarni. Dawniej podnoszono ją na kilka minut przed południem, a o 12 opuszczano. W ten sposób przekazywano kapitanom statków stojących na redzie portu godzinę, konieczną do dokładnego nastawienia chronometrów okrętowych. Kulę czasu, jedyne takie urządzenie w północnej Europie, zdemontowano z latarni Gdańsk Nowy Port w 1929 r. Jej rolę przejęło radio.
- Kula czasu to chyba najciekawsze i najoryginalniejsze z pośród akcesoriów, w które wyposażano latarnie morskie, dlatego przez lata mieszkańcy Nowego Portu i pasjonaci historii Gdańska czekali, aż uda się ją zrekonstruować - mówi mieszkanka Nowego Portu Izabela Sitz-Abramowicz. - Szkoda że ten doniosły fakt odbył się jakoś tak nieoficjalnie, bez udziału mediów. Byłaby to świetna promocja dla naszej dzielnicy.
- Prace przy rekonstrukcji jeszcze trwają. Mamy już za sobą najtrudniejszy etap - montaż masztu. Teraz uruchamiamy maszynownię i mechanizm zegarowy - mówi Magdalena Kasprzak, pełnomocnik Stefana Michalaka, właściciela latarni. - Kulę udało się odbudować dzięki firmom Saur Neptun Gdańsk i Zarządowi Portu Gdańsk. Choćby ze względu na sponsorów planujemy huczne uruchomienie kuli czasu. Mamy nadzieję, że będzie to miało miejsce na początku sezonu.
Latarnia morska, zbudowana w Nowym Porcie w 1894 r., to dokładna kopia obiektu, który zobaczyli rok wcześniej radni miejscy w Cleveland w stanie Ohio.
W latach swojej świetności nie tylko wskazywała czas i drogę do portu, ale była też wieżą pilotów. Do dziś zachowała się niemal w idealnym stanie. W 2004 r. odrestaurowany zabytek, dziś prywatna własność Stefana Michalaka - Polaka z Kanady, otwarto dla zwiedzających. Wewnątrz możemy oglądać między innymi oryginalne XIX-wieczne urządzenia świetlne i wystawę prezentującą dzieje latarni morskich w Gdańsku.
Bartosz Gondek
|
Gdynka - Sro Maj 14, 2008 12:09 pm Temat postu: Kula czasu od 21 maja Kula czasu przywita turystów
Cytat: | Montaż masztu, kuli i zasadniczych urządzeń trwał jeden dzien. Potem przyszedł czas na regulację mechanizmu i jego uruchomienie. Teraz czekamy tylko na oficjalną inaugurację.
Zbliża się termin odsłonięcia zrekonstruowanej kuli czasu na latarni w Nowym Porcie. Ten nietypowy zegar został już zamontowany. Wkrótce w Gdańsku zjawi się właściciel obiektu.
– To rodzaj zegara wieżowego, który nie ma tarczy i wskazówek. Czas pokazuje spadająca kula zamontowana na maszcie – opowiada Grzegorz Szychliński, który od 18 lat prowadzi warsztat budowy i naprawy zegarów wieżowych. - Po raz pierwszy dowiedziałem się o kuli czasu z wykładu prof. Januszajtisa. Potem los zetknął mnie z właścicielem latarni w Nowym Porcie, Stefanem Jackiem Michalakiem. Na jego zlecenie podjąłem się rekonstrukcji mechanizmu, który działał w Gdańsku na przełomie XIX i XX w.
Przy rekonstrukcji urządzenia Grzegorz Szychliński korzystał z jego opisu oraz rysynków niemieckiego architeka. Dzięki temu udało się odtworzyć wymiary tego nietypowego zegara z dokładnością co do centymetra.
Harmonogram budowy kuli czasu niestety został zakłócony przez pożar kościoła św Katarzyny, gdzie w Muzeum Zegarów Wieżowych pracuje inż. Szychliński. – Tragedia pożaru postawiła nasze życie na głowie. Nie było czasu na zajmowanie się kulą, bo ważniejsze było ratowanie eksponatów, carillonu, dokumentów, to wszystkiego, czego płomienie nie strawiły. Zabezpieczenia wymagały pomieszczenia wieży, choćby doraźnego. Pan Jacek Michalak zrozumiał wagę chwili i nasze położenie i zgodził się na odłożenie rekonstrukcji kuli na pewien czas – opowiada Grzegorz Szychliński.
Na szczęscie co się odwlecze, to nie uciecze. Mimo opóźnienia, mechanizm jest już zamontowany. Montaż masztu, kuli i zasadniczych urządzeń trwał jeden dzien. Potem przyszedł czas na regulację mechanizmu i jego uruchomienie. Teraz czekamy tylko na oficjalną inaugurację.
Właściciel nowoporckiej latarni przyjedzie do Gdańska 15 maja, a na 21 planowana jest uroczystość oficjalnego uruchomienia mechanizmu. Nie wiadomo jeszcze ile razy na dobę kula będzie spadać. Początkowo był to jeden raz – w południe. Możliwe jednak, że ze względu na turystów, spadek kuli odbywał się będzie częściej.
Jak działa kula czasu
5 minut przed godziną 12 w południe kulę wciągano do połowy masztu. Za dwie dwunasta kula wędrowała na szczyt masztu, a w samo południe sygnał biegnący linią telegraficzną z Królewskiego Obserwatorium Astronomicznego w Berlinie zwalniał mechanizm. Spadająca kula oznaczała dokładnie godzinę 12 w południe w środkowoeuropejskiej strefie czasowej i w ten sposób kapitanowie statków stojących na redzie (i wszędzie tam, gdzie kula była widoczna) mogli dokładnie ustawić chronometry okrętowe.
Błąd wskazań chronometru, czyli liczba sekund, o którą urządzenie przyspiesza lub spóźnia się w skali doby, to tak zwany dzienny ruch chronometru. Urządzenie ustawiane jest najczęściej na czas brytyjskiego Greenwich. Kluczową informacją do obliczenia długości geograficznej statku jest to, o której godzinie czasu Greenwich, nastąpiła kulminacja słońca. Jednak nawet najdokładniejszy chronometr po wielu dniach żeglugi jest rozregulowany. Jeżeli zegar zmyli czas o godzinę, to statek płynący np. na równiku ma 1670 km pomyłki we własnym położeniu. W przypadku niedokładności jednej minuty jest to ok. 28 km, a jednej sekundy – 460 m. Gdy zegar okretowy miałby odchyłkę np. 10 sekund, oznaczałoby to, że pozycja rzeczywista od obliczonej różni się prawie o 4,6 km (2,5 mili morskiej), a to już rodzi niebezpieczeństwo.
Teraz spadek kuli wyzwalać będzie sygnał radiowy DCF-77 na falach długich, emitowany z Europejskiej Centrali Czasu w Mainflingen koło Frankfurtu. Jednak sama kula stanowić będzie przede wszystkim atrakcję dla turystów i pasjonatów.
Magdalena Raszewska |
ruda - Nie Maj 25, 2008 10:14 pm
Kula czasu już działa. Wielka atrakcja w latarni w Nowym Porcie
Cytat: | ....Latarnia w Nowym Porcie, zbudowana w latach 1893-1894, funkcjonowała do 1984 r., kiedy to oddano do użytku nowoczesną latarnię w Porcie Północnym. Cztery lata temu, dzięki staraniom Michalaka, wyremontowano ją i udostępniono dla zwiedzających....
Gdańska Kula Czasu jest chronometrem niezwykłym nie tylko w skali Trójmiasta czy Morza Bałtyckiego, ale w ogóle tej części świata. Do dziś zachowało się bowiem jedynie kilka takich urządzeń (m.in. w Wielkiej Brytanii, USA czy Nowej Zelandii) i wszystkie są wielkimi atrakcjami turystycznymi.
Pierwsza gdańska Kula Czasu została zbudowana w 1876 r. (pierwszą Kulę Czasu na świecie zbudowano w Greenwich w Anglii w roku 1833). Początkowo była zainstalowana na szczycie drewnianej wieży, w 1894 r. przeniesiono ją na latarnię w Nowym Porcie.
Funkcjonowała do 1929 r., do momentu zniszczenia ją przez sztorm. 5 minut przed południem kulę wciągano do połowy masztu. O godz. 11.58 Kula wędrowała na szczyt, a w samo południe sygnał biegnący linią telegraficzną z Królewskiego Obserwatorium Astronomicznego w Berlinie zwalniał mechanizm. Spadająca Kula oznaczała dokładnie godzinę 12 w południe w środkowoeuropejskiej strefie czasowej. Kapitanowie statków stojących na redzie mogli dzięki temu dokładnie ustawić chronometry okrętowe.
Zrekonstruowana Kula jest ażurową konstrukcją ze stali o średnicy 1,6 m. Waży blisko 80 kg. Znajduje się na wysokości 37 m n.p.m., kilka chwil przed południem wznosi się o 3,2 m. Teraz jej spadek o godz. 12 wyzwalać będzie sygnał radiowy z Europejskiej Centrali Czasu w Mainflingen koło Frankfurtu.
|
schulze - Pon Maj 26, 2008 7:43 pm
wszystko fajnie jestem pełen podziwu, tylko gdzie te statki ,ten port umiera
|
|