Dawny Gdańsk

Na papierze, ekranie i w Mieście - Burzą czy remontują ???

fazi - Pią Mar 13, 2009 2:28 pm
Temat postu: Burzą czy remontują ???
Złowione dzisiaj obiektywem na Wartkiej. Psują czy naprawiają?
ruda - Pią Mar 13, 2009 2:49 pm

Zrób więcej fotek ! Tak, na wszelki wypadek :hihi:
Nie do wiary – mają kaski na głowach :szczena: :wink:

pumeks - Pią Mar 13, 2009 3:52 pm

Ja mam fotki z ubiegłego roku.
Obiekt jest w rejestrze zabytków i nie słyszałem, by go skreślono, więc raczej nie da się zburzyć go w biały dzień :)
A nie było tam żółtej tablicy informacyjnej?

fazi - Pią Mar 13, 2009 4:49 pm

pumeks napisał/a:

A nie było tam żółtej tablicy informacyjnej?

Coś tam wisi, ale nie zwróciłem uwagi robiąc fotki :oops:

danziger - Pią Mar 13, 2009 5:07 pm

pumeks napisał/a:
nie da się zburzyć go w biały dzień

A nie mogą rozebrać i wybudować od nowa-czyli tzw. renowacja po polsku?

ruda - Pią Mar 13, 2009 5:34 pm

danziger napisał/a:
tzw. renowacja po polsku?


Mylisz się, to jest popularne w USA czy krajach zachodnich, choć tam coraz mniej.
W Polsce obowiązują inne zasady konserwatorskie.

pumeks - Pią Mar 13, 2009 6:52 pm

ruda napisał/a:
W Polsce obowiązują inne zasady konserwatorskie.

Kogo obowiązują, tego obowiązują...
Ostatni zachowany Kanzelhaus w Gdańsku "odremontowano" właśnie taką metodą, jaką wskazał Danziger.

Zdzislaw - Pią Mar 13, 2009 11:42 pm
Temat postu: Re: Burzą czy remontują ???
fazi napisał/a:
Złowione dzisiaj obiektywem na Wartkiej. Psują czy naprawiają?

A da sie bardziej zepsuć????
Nie przepadam za opisanym przez Danziego procesem renowacji po polsku, ale czasem nic sie nie da zrobić. Ostatnimi czasy bylem niejako swiadkiem renowacji malego dworku w rejonie Miastka, dramat. Budynek w takim stanie, iz po wyjęciu jednego "przyslowiowego gwoździa" konstrukcja grozila zawaleniem. W pewnym momencie powstyaje pytanie czy w ogóle się da ratować. tam nie bylo szansy. Oczywiście, są metody które pozwalają teoretycznie "na wszystko", ale po drugiej stornie jest ktoś kto wyklada pieniądze i tyo w określonej ilości...
Z jednej strony sens historyczny, z drugiej ekonomiczny, trudne wybory....

Dostojny Wieśniak - Sob Mar 14, 2009 12:02 am

danziger napisał/a:
A nie mogą rozebrać i wybudować od nowa-czyli tzw. renowacja po polsku?

Nie żebym miał mieszać miedzy fachowcami. Coś mi tam kołacze, że to japońska szkoła konserwacji polega na rozebraniu istniejącego zabytku i odbudowaniu go ze świeżego materiału, dokładnie wg wzoru. Polska drugą Japonią być miała, stąd może ta wolta. :wink:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group