|
Dawny Gdańsk
|
 |
Poszukuję/mam/oddam - Z albumu Hoffmanna
Sabaoth - Pon Sty 02, 2006 6:31 pm Temat postu: Z albumu Hoffmanna Skontaktował się ze mną wnuk Rudolfa Hoffmanna, właściciela firmy z ul. Legionów 64(Heeresanger).
Po kurtuazyjnej wymianie maili obiecał mi zeskanować album ze zdjęciami swojego dziadka i ojca (który był współwłaścicielem firmy). Część zdjęć wymaga pewnej konsultacji, jest tak niesamowita, że nie chce mi sie wierzyć podpisom w albumie. Ale zobaczcie sami.
Sabaoth - Pon Sty 02, 2006 6:35 pm
Zdjęcia 384 i 385 podpisane są jako: Das eigene Wohnhaus, Mirchauerweg 59. Cyba nie trzeba tłumaczyć, gdzie to jest. pozostałe przyciąłem razem z podpisami. Niestety, skany przedstawiają całe strony z albumu i są w takiej rozdzielczości, w jakiej prezentuję je na Forum.
Sabaoth - Pon Sty 02, 2006 6:38 pm
A tego zdjęcia nie potrafię zlokalizować, według informacji z wcześniejszych maili, dziadek Hoffmann miał firmę na Mirchauerweg, być może to gdzieś tam. Czy ktoś może zlokalizować ten budynek?
Sabaoth - Pon Sty 02, 2006 6:45 pm
A te cztery zdjęcia przedstawiają, według podpisu: Fabrikbau der Orientalischen Tabak- u. Zigarettenfabrik "Yenidze", Eschenweg 6.
Sabaoth - Pon Sty 02, 2006 6:50 pm
I na razie dodam jeszcze cztery budynki. Proszę o komentarze, analizy i komparatystykę. Kolejne zdjęcia później.
villaoliva - Pon Sty 02, 2006 6:52 pm
387 istnieje do dziś, tylę że bez werandy.
To jest w okolicach parkingu szpitala Marynarki Wojennej na Polankach
Sabaoth - Pon Sty 02, 2006 7:03 pm
Wygląda na to, że pan Hoffmann był budowniczym, zdjęcia przedstawiaja budowane przez jego firmę domy. Mam do Was wszystkich ogromną prośbę, czy możecie zrobic zdjęcia komparatystyczne istniejących budynków? Byłbym bardzo wdzięczny.
Sabaoth - Pon Sty 02, 2006 7:21 pm
I jeszcze cztery wille z ulic Szymanowskiego i Karłowicza z podanymi nazwiskami właścicieli!
villaoliva - Pon Sty 02, 2006 7:23 pm
Podzielam twój zachwyt
Mikołaj - Pon Sty 02, 2006 7:47 pm
Reczywiście - to co tygryski lubią najbardziej!
A 389 wygląda mi albo na okolice ul. Sobótki albo okolice ul. Leśnej, Liczmańskiego
Skojarzyło mi się z poniższą pocztówką, ale to jednak nie to
Sabaoth - Pon Sty 02, 2006 8:01 pm
Tej wielkiej radości jest całe 17 stron z albumu Jest i Oliwa, i Wrzeszcz, i Siedlce. Facet nabudował domów w Gdańsku.
Aha, na 394, na ul. Pestalozziego 5 pamiętam drogerię. Jest jeszcze?
villaoliva - Pon Sty 02, 2006 8:54 pm
Sabaoth napisał/a: | Tej wielkiej radości jest całe 17 stron z albumu Jest i Oliwa, i Wrzeszcz, i Siedlce. Facet nabudował domów w Gdańsku. |
O rany!!! A jest szansa to zobaczyć Np. Oliwe?
Sabaoth - Pon Sty 02, 2006 9:26 pm
A oto i Oliwa:
402 - ul. Słowiańska
403 - ul. Beniowskiego
404 - Mściwoja II
Jarek z Wrzeszcza - Pon Sty 02, 2006 9:45 pm
Sabaoth napisał/a: | Aha, na 394, na ul. Pestalozziego 5 pamiętam drogerię. Jest jeszcze? |
Zdaje się, że jeszcze jest A masz coś jeszcze z Dolnego Wrzeszcza? Jestem pod wrażeniem...
villaoliva - Pon Sty 02, 2006 10:07 pm
Dzięki
gargoyle dfl - Pon Sty 02, 2006 10:21 pm
Sabaoth - Pon Sty 02, 2006 10:22 pm
Wrzeszczanom też zrobię dzisiaj mały prezent. Legionów i Chrobrego, gdzie kiedyś mieścił sie fotograf:
seestrasse - Pon Sty 02, 2006 10:42 pm
nie budował ten pan niczego w Letnicy albo (zwłaszcza) w okolicach Pomorskiej???
villaoliva - Pon Sty 02, 2006 10:42 pm
No to trzeba będzie wyruszyć z aparatem na komparystykę
Sabaoth - Pon Sty 02, 2006 10:55 pm
Zesztrasia napisał/a: | nie budował ten pan niczego w Letnicy albo (zwłaszcza) w okolicach Pomorskiej??? |
Nie, ale są na zdjęciach (oprócz tych wyżej wyszczególnionych) takie ulice jak:
Ringstrasse / Kościuszki
Kniprodeweg / Płowce (Siedlce)
Karthäuserstr. / Kartuska
Sperberhof / Zagrodowa (Siedlce)
Walter-Flex-Str. / Sowińskiego (Siedlce)
Weinberg Str. / Zakopiańska
Mirchauerweg / Partyzantów
Orselnweg / Wrocławska (Siedlce)
Rektorweg / ? (Siedlce)
Ostsee Str. / Hallera
John Gibsone Str. / Krzemienieckiej (Wrzeszcz)
August Bebel Str. tego zupełnie nie wiem
Brentau
Scharmer Str. / Prusa (Wrzeszcz)
Kaisersteg / Piastowska
Schopenhauerstr. / Kopernika (Wrzeszcz)
An der Koenigshoehe / Na Wzgórzu (Wrzeszcz)
Te zdjęcia zostawiam na deser
seestrasse - Pon Sty 02, 2006 10:57 pm
Siedlce i przydatki!
Pomorskiej nie ma, ale jest Piastowska!
Pepo - Pon Sty 02, 2006 11:18 pm
Sabaoth napisał/a: |
August Bebel Str. tego zupełnie nie wiem
|
...ale ja wiem, bo to należy do "mojego" rewiru zainteresowań, czyt. Dolnego Wrzeszcza. August-Bebel-Straße to dawna nazwa Herbert-Norkus-Straße, czyli dzisiejszej ulicy Kraszewskiego. To tak jak z tą opisaną Neptunweg, niedawno się do tego dokopałem i miałem stworzyć kolejnego posta z uzupełnieniem do krążących po sieci spisów ulic
bassa - Pon Sty 02, 2006 11:18 pm
Saab!!! albo super merc...za takie nieprawdopodobne zdobycze co najmniej Puchar Roku FDG Sabaothowi sie należy!!!Dobrze wiem,jak trudno dostać choćby jedna fotkę do zeskanowania a juz z matecznika to prawie niemożliwe...a tu Saab -proszę-i Prusa i Krzemienieckiej....POPROSZE!!!
Sabaoth - Pon Sty 02, 2006 11:19 pm
To ostatnie na dzisiaj i idę spać Reszta jutro, żeby nie było za dużo na raz. I pomyślcie, gdzie mogła być August Bebel Strasse, domy przy niej wybudowano (a pewnie i ulicę wytyczono) na przełomie lat 20 i 30.
407 - Hallera, w którym to mogło byc miejscu?
408 - Kościuszki, między Prusa i Kraszewskiego,
409 - Kartuska, pewnie nie da się zgadnąć, gdzie
410 - Rektorweg na Siedlcach, czy ktoś wie jak ta ulica sie dzisiaj nazywa (jeśli istnieje).
Pepo - Pon Sty 02, 2006 11:21 pm
Sabaoth, jeśli chodzi o zdjęcie Ostseestraße, to ja jestem niemal pewien, że przedstawiony ciąg budynków znajdował się po tej samej stronie, co Helene-Lange-Lyzeum, dziś jest to wolna przestrzeń (taki parczek) po prawej stronie, jak jedzie się tramwajem w stronę Brzeźna czy Zaspy, na przeciwko ZSBO. Po pierwsze, po tej stronie przed wojną była numeracja nieparzysta (chociażby HLL), po drugie, w tle jakby widać jakiś tam domek jednorodzinny, co by się zgadzało i dziś, po trzecie właśnie w tym rejonie koncentrowało się jakby osiedle związane z HLL, wyglądem, stylem architektonicznym (patrz: sala Maximus dzisiejszej farmacji czy budynek koło przystanku tramwajowego, tuż obok Neuschottlandschule, taki półokrągły, też podobna forma architektoniczna). Poza tym w tym rejonie dokładnie istniało coś takiego jak Helene-Lange Stiftung, które, jeśli dobrze kojarzę, właśnie zarządzało/budowało/wynajmowało (?) budynki po tej stronie Ostseestraße.
Sabaoth - Pon Sty 02, 2006 11:23 pm
Cytat: | August-Bebel-Straße to dawna nazwa Herbert-Norkus-Straße, czyli dzisiejszej ulicy Kraszewskiego. |
Tego Norkusa to znam, widocznie mam za starą mapę na Bebela Dzięki.
Marcin - Pon Sty 02, 2006 11:26 pm
Saaabbb... Zatkało mnie z wrażenia.
Cytat: | 407 - Hallera, w którym to mogło byc miejscu? |
Jak to w którym...
Pepo - Pon Sty 02, 2006 11:29 pm
...to ja się tak naprodukowałem, a tu wystarczyły dwie fotki Swoją drogą, bardzo ciekawe, nigdy ich nie widziałem
...a co do tej Bebel Straße, to nazwa została zmieniona jakoś wcześniutko na początku lat 30, ale się jeszcze upewnię I też już idę spać...Ale arcyciekawe, Sabaoth
Sabaoth - Pon Sty 02, 2006 11:34 pm
Marcin napisał/a: | Jak to w którym... |
Tak mnie te zdjęcia ruszyły, że nie skojarzyłem
seestrasse - Wto Sty 03, 2006 12:16 am
Sabaoth napisał/a: | Tak mnie te zdjęcia ruszyły, że nie skojarzyłem |
dobra, dobra
Tequilla - Wto Sty 03, 2006 12:29 am
Rewelacja
Corzano - Wto Sty 03, 2006 5:48 am
Zdjęcia ciekawe, ale człowiek budował szpetne budynki.
Pepo - Wto Sty 03, 2006 9:05 am
No, nie wszystkie były aż tak szpetne Chociaż te budynki właśnie na Ostseestr. czy na Ringstr. (gdzieś mi się obiło o uszy, że ten cały ceglany ciąg budynków na Kościuszki to było jedno założenie, jeden projekt w stylu "Neue Realität" jakiegoś architekta z Berlina, co był wtedy na topie - i przez moment był taki plan, że przyszłe osiedla w tej części Gdańska mają być właśnie na taką ceglano-nudną modę ) faktycznie do najpiękniejszych nie należą...hmm...
Sabaoth - Wto Sty 03, 2006 9:46 am
I kilka kolejnych zdjęć z albumu. Ten Brentau mnie zastanawia, w którym to mogło być miejscu, jadąc od strony Wrzeszcza, po prawej stronie przed samym wiaduktem?
Sabaoth - Wto Sty 03, 2006 9:53 am
A tutaj mieszanka. Jest i Kościuszki we Wrzeszczu, i Płowce na Siedlcach, jest Piastowska w Jelitkowie i Kopernika pomiędzy Gdańśkiem a Wrzeszczem.
Jarek z Wrzeszcza - Wto Sty 03, 2006 10:41 am
Kościuszki, Hallera, Legionów
Sabaoth, jesteś wielki! Wyjdziesz za mnie?
Sabaoth - Wto Sty 03, 2006 10:43 am
I kilka kolejnych perełek tym razem z Siedlec:
Karthäuserstrasse - Kartuska
Sperberhof - Zagrodowa
Walter-Flex-Str. - Sowińskiego
Weinbergstrasse - Zakopiańska
Orselnweg - Wrocławska
Kniprodeweg - Płowce
Sabaoth - Wto Sty 03, 2006 10:50 am
I piękna dokumentacja fotograficzna budowy domów na Prusa. Podpisane: 29 Wohnhäuser der "Arbeiterheim", Scharmer Str.
Corzano - Wto Sty 03, 2006 11:13 am
A dla kogo były przeznaczone te budynki? Robotników, ludzi potrzebujących pomocy socjalnej... No bo wyglądają jak takie dawne blokowiska.
Piotr - Wto Sty 03, 2006 11:55 am
Tak sobie patrzę na dokumentację budowy na Prusa - nie ma się z czego śmiać. Ja mam w zbiorach identyczne fotki z budowy mojego osiedla (Fikakowo i Lipowa w Wielkim Kacku). A rzecz się działa siedem lat temu. Po prostu kalka.
Piotr
Sabaoth - Wto Sty 03, 2006 12:18 pm
Cytat: | A dla kogo były przeznaczone te budynki? |
Budynki miały różne przeznaczenie, niektóre wille były budowane pewnie na prywatne zamówienie, część z domów we Wrzeszczu i na Siedlcach to były domy czynszowe dla robotników, a niektóre, z fundacji Abbega to były domy socjalne.
Sabaoth - Wto Sty 03, 2006 12:24 pm
A ten charakterystyczny dom z zegarem słonecznym z ul. Partyzantów pewnie znacie. Podpisany: Das eigene Wohnhaus Mirchauerweg 59 nach dem Umbau.
Sabaoth - Wto Sty 03, 2006 12:29 pm
I ostatnia karta z albumu, osiedle domków przy ul. Na Wzgórzu we Wrzeszczu, podpis: Wohnhäuser der "Daheim", An der Koenigshoehe.
Mustafa - Wto Sty 03, 2006 1:20 pm
Moim zdaniem zdjęcie 409 Karthauser Str 98 a,b,c, przedstawia miejsce gdzie obecnie znajduje sie bar "Pod Skarpą" przy ulicy Zakopiańskiej.
villaoliva - Wto Sty 03, 2006 2:37 pm
Szkoda, że pogoda taka nędzna na komparystykę
Mustafa - Wto Sty 03, 2006 3:41 pm
Mieszkam 300 metrów od tego miejsca więc wracając z pracy obejżę dokładnie wszystko.
Tym bardzej że na jednym z budynków wiszą jeszcze resztki przedwojennej trakcji elektrycznej. Szkoda tylko że będzie już ciemno :(
villaoliva - Wto Sty 03, 2006 4:45 pm Temat postu: Re: Z albumu Hoffmanna
Sabaoth napisał/a: | Skontaktował się ze mną wnuk Rudolfa Hoffmanna, właściciela firmy z ul. Legionów 64(Heeresanger).
Po kurtuazyjnej wymianie maili obiecał mi zeskanować album ze zdjęciami swojego dziadka i ojca (który był współwłaścicielem firmy). Część zdjęć wymaga pewnej konsultacji, jest tak niesamowita, że nie chce mi sie wierzyć podpisom w albumie. Ale zobaczcie sami. |
To wogóle niesamowita historia.
Jak ten wnuk trafił do Ciebie?
I tak się zastanwiam czy te dwie ville z okładki nie są przypadkiem na ul. Sobótki lub Wassowskiego
Sabaoth - Wto Sty 03, 2006 5:35 pm
villaoliva napisał/a: | To wogóle niesamowita historia.
Jak ten wnuk trafił do Ciebie? |
Historia jest dosyć długa. Wszystko zaczęło sie ponad rok temu, w listopadzie 2004 r. Dodałem wtedy do strony dział poświęcony szyldom reklamowym, głównie proszków do prania, proszków do zębów, itp. Krótko po tym skontaktował się ze mną mieszkaniec domu przy ul. Legionów, który przesłał mi mailem zdjęcie szyldu reklamowego firmy Hoffmanna (której siedziba była również na ul. Legionów). Zdjęcie to zamieściłem na stronie.
Rok później, na początku grudnia 2005 r. dostałem maila z Niemiec od niejakiego Matthiasa Hoffmanna, który pisał, że szyld przedstawiony na mojej stronie jest szyldem firmy jego dziadka i ojca! Dokładnie, to firma została założona przez jego dziadka i nazywała się Rudolf Hoffmann Soehne Baugeschäft z siedzibą na Heeresanger 64. Później, jego ojciec, Rudolf Hoffmann junior otworzył swoją firmę budowlaną na ul. Partyzantów 59. Pan Matthias był bardzo ciekaw, skąd u mnie na stronie znalazło sie zdjęcie szyldu firmy jego dziadka - to mu wyjaśniłem dokładnie w mailu. Niestety, próba skontaktowania sie z ofiarodawcą zdjęcia szyldu nie powiodła się, chociaż mail pewnie dotarł. Będę musiał jeszcze raz spróbować.
I tak sobie wymieniając maile o Gdańsku z panem Hoffmannem doszliśmy do przedwojennych zdjęć. I tu się okazało, że jego dziadek sporządził dokumentacje fotograficzną swoich prac budowlanych. A rezultat widzicie powyżej. Historia rzeczywiście niesamowita, ale brakuje jej pointy czyli kontaktu z ofiarodawcą zdjęcia z ul. Legionów.
venator - Wto Sty 03, 2006 6:51 pm
Super Saboath! Zdjęcia to rewelacja.
Btw. Czy jest moze więcej zdjęć z Schopenhauerstrasse (ul. Kopernika) ??
Sabaoth - Wto Sty 03, 2006 6:57 pm
To są wszystkie zdjęcia, które dostałem, razem 58 sztuk.
Thelonious - Wto Sty 03, 2006 7:37 pm
Sabaoth napisał/a: | Ten Brentau mnie zastanawia, w którym to mogło być miejscu, jadąc od strony Wrzeszcza, po prawej stronie przed samym wiaduktem? |
Zgadza się. To są budynki na ul. Trawki. Pomiędzy nimi widać nasyp kolejowy.
Jarek z Wrzeszcza - Wto Sty 03, 2006 7:48 pm
Jeśli jutro pogoda w miarę dopisze, to zrobię komparystyki dolnowrzeszczańskie
Sabaoth - Wto Sty 03, 2006 8:33 pm
Piękne, ponad 70 lat, a domy wyglądaja tak samo!
Marcin - Wto Sty 03, 2006 8:49 pm
Od chwili zobaczenia tych zdjęć kołacze mi po głowie myśl - ile jeszcze takich albumów czeka na "odkrycie"... A ile przepada (obecnie) bezpowrotnie w wyniku niefrasobliwości spadkobierców...
Sabaoth - Wto Sty 03, 2006 8:58 pm
O tym samym myślę i dlatego za każdym razem pytam ludzi o jakieś gdańskie pamiątki. Tym razem trafiłem idealnie
bassa - Wto Sty 03, 2006 9:05 pm
Marcinie,dokładnie to widać...w okolicznych śmietnikach i toć trzeci rok płaczę-mówcie prasie!Niech drukują co jakiś czas komunikacik o treści----->Dokad Ten Wnuk Ma Zanieść,żeby nie przepadlo...(do najbliższej filii bibliotecznej??? filie mają już net,więc zawiadomią FDG...)
Także może-do pana foto na rogu Kościuszki i Legionów?Czynny do 19,w sob do 15...Pan robi m in.skanowanie usługowo i różne ładne powiększenia na papierze fot,z drukarki tak dużych sie nie zrobi.
A ze prasa się rzuci na Sabaotha,to pewne....przecież to sensacja!!!!
(i najpiękniejszy prezent urodzinowy,jaki mogłam sobie wymarzyć-etap budowy matecznika to coś niebywałego!!!)Kilkadziesiąt osób już mi sie tu przewineło przed ekranem i każdy wychodził wstrząśniety i pełen podziwu dla Sabaotha !!!
Sabaoth - Wto Sty 03, 2006 9:14 pm
Cytat: | A ze prasa się rzuci na Sabaotha,to pewne....przecież to sensacja!!!! |
Prasa ma mnie głęboko w czterech literach. Teraz mają ważniejsze sprawy, becikowe, KRRiTv, obniżki przez podwyżkę i odwrotnie. Basso, kogo oprócz kilku gdańskich szaleńców zainteresują te zdjęcia?
wrangla - Wto Sty 03, 2006 9:18 pm Temat postu: Re: Z albumu Hoffmanna
Sabaoth napisał/a: | Skontaktował się ze mną wnuk Rudolfa Hoffmanna, właściciela firmy z ul. Legionów 64(Heeresanger).
(...) Ale zobaczcie sami... |
REWELACJA!
villaoliva - Wto Sty 03, 2006 10:21 pm
Sabaoth napisał/a: | Piękne, ponad 70 lat, a domy wyglądaja tak samo! |
Dotyczy tych na ul. Trawki
Qrcze, ostatnio się wkurzałem jak zmieniano tam okna.
Zupełnie inny podział i szpros. To powinno być zabronione
Przecież kształt okien jest integralnym elementem projektu.
Tyle budynków już w ten sposób oszpecono.
Jarek z Wrzeszcza - Wto Sty 03, 2006 11:08 pm
No troszkę chyba przesadzasz... Przy wymianie okien trzymanie się pierwotnej koncepcji jest zazwyczaj po prostu niemożliwe - gdybym chciał być wierny historii, to nie wymieniłbym swoich 70-letnich (?) okien wcale (takie wybajerzone, stylizowane i w kawałkach są absurdalnie drogie), w wyniku czego zamarzłbym na śmierć
Absurd, nie uważasz?
villaoliva - Wto Sty 03, 2006 11:18 pm
Yarecque napisał/a: | No troszkę chyba przesadzasz... Przy wymianie okien trzymanie się pierwotnej koncepcji jest zazwyczaj po prostu niemożliwe - gdybym chciał być wierny historii, to nie wymieniłbym swoich 70-letnich (?) okien wcale (takie wybajerzone, stylizowane i w kawałkach są absurdalnie drogie), w wyniku czego zamarzłbym na śmierć
Absurd, nie uważasz? |
A jak myślisz, czemu one takie wybajerzone, na złość?
Jasne, taniej jest pewnie o jakieś 200 złotych wstawić wielką taflę niż ze starym podziałem np. na krzyż. Tyle, że takie okno jest na kilkadziesiąt lat!
A właśnie dzięki takim detalom budynki mają swoją inywidualność
Byli tacy, co chcieli budować szybko i tanio i masowo. No i dzięki nim mamy Zaspę, Żabiankę, Morenę...
Thelonious - Wto Sty 03, 2006 11:18 pm
villaoliva napisał/a: | Sabaoth napisał/a: | Piękne, ponad 70 lat, a domy wyglądaja tak samo! |
Dotyczy tych na ul. Trawki
Qrcze, ostatnio się wkurzałem jak zmieniano tam okna.
Zupełnie inny podział i szpros. To powinno być zabronione
Przecież kształt okien jest integralnym elementem projektu.
Tyle budynków już w ten sposób oszpecono. |
Faktycznie w temacie okien pełna dowolność. Poza tym "oświeżona" część budynku jakoś nie pasuje mi do rzeszty. Marzec 2005, widok z nasypu kolejowego.
Jarek z Wrzeszcza - Sro Sty 04, 2006 10:15 am
villaoliva napisał/a: | Jasne, taniej jest pewnie o jakieś 200 złotych wstawić wielką taflę niż ze starym podziałem np. na krzyż. Tyle, że takie okno jest na kilkadziesiąt lat!
A właśnie dzięki takim detalom budynki mają swoją inywidualność |
Nie wydaje mi się, żeby tu chodziło tylko o 200 zł różnicy, to po pierwsze; "wielka tafla" jest o wiele bardziej praktyczna - to po drugie; a po trzecie - uwierz mi, budynki w miejscu, w którym mieszkam ciężko oskarżyć o posiadanie indywidualności .
villaoliva napisał/a: | Byli tacy, co chcieli budować szybko i tanio i masowo. No i dzięki nim mamy Zaspę, Żabiankę, Morenę... |
...jak również połowę przedwojennego Dolnego Wrzeszcza
aniela - Sro Sty 04, 2006 12:50 pm
Sabaoth napisał/a: | A tego zdjęcia nie potrafię zlokalizować, według informacji z wcześniejszych maili, dziadek Hoffmann miał firmę na Mirchauerweg, być może to gdzieś tam. Czy ktoś może zlokalizować ten budynek? |
Witam, od 0,5 roku mieszkam we Wrzeszczu. Na powitanie w nowej dzielnicy dostałam stare zdjęcie, na którym widać moją kamienicę - zaczęłam więc szukać dalej. Tym sposobem dotarłam do Waszego forum.
Na fotografii, o której mowa w cytacie - 389 - jest budynek, który łudząco przypomina ten z mojej ulicy tzn. rogu Kossaka i Matejki. Czy to może się zgadzać???
I jeszcze jedno pytanie - dla wielu pewnie banalne - jaki jest niemiecki zapis ul. Matejki?? Chciałabym dowiedzieć sie jak najwiecej o historii tego miejsca?? Jakieś podpowiedzi z Waszej strony?? Żródła?? Zastrzegam, że językiem niemieckim niestety nie władam.
Marcin - Sro Sty 04, 2006 12:52 pm
Cytat: | I jeszcze jedno pytanie - dla wielu pewnie banalne - jaki jest niemiecki zapis ul. Matejki?? |
Matejki -> Johannistal
Sabaoth - Sro Sty 04, 2006 1:17 pm
Liste nazw ulic w jezyku polskim i niemieckim znajdziesz na mojej stronie, podobnie jak i rozne zdjecia i inne ciekawostki. Ale to juz nie jest tematem tego watku.
Jarek z Wrzeszcza - Sro Sty 04, 2006 2:26 pm Temat postu: Komparystyki dolnowrzeszczańskie :) Choć pogoda jest dziś beznadziejna , to jednak udało mi się wyciągnąć Pepo na spacer po Dolnym Wrzeszczu i razem zlokalizowaliśmy wszystkie obiekty Wszystkie wątpliwości rozwiane - poniżej obiecane komparystyki
Jarek z Wrzeszcza - Sro Sty 04, 2006 2:27 pm
...
Corzano - Sro Sty 04, 2006 2:30 pm
Yarecque, rewelacja!
fritzek - Sro Sty 04, 2006 2:46 pm
Dzięki chłopaki! Świetna robota. Szacuneczek się tym bardziej należy za szlajanie się po mieście w taką pogodę.
pest5.JPG- Pięknie tynk odpada. Może jest szansa na nowy stary napis?
Sabaoth - Sro Sty 04, 2006 3:39 pm
Niesamowite,
A to niepewne to jednak na rogu Kościuszki i Chrobrego!
seestrasse - Sro Sty 04, 2006 4:30 pm
brawka!
Mikołaj - Sro Sty 04, 2006 6:34 pm
Świetna robota!
Jarek z Wrzeszcza - Sro Sty 04, 2006 6:38 pm
Dzięki
wrangla - Sro Sty 04, 2006 6:57 pm
Chłopaki, dobra robota!
fritzek napisał/a: | pest5.JPG- Pięknie tynk odpada. Może jest szansa na nowy stary napis? | Jeśli zachował się choćby kawalątek, nie będzie problemu z rozszyfrowaniem treści.
Sabaoth - Sro Sty 04, 2006 7:04 pm
Niesamowitej historii ciąg dalszy:
Oto kilka szczegółów z życia rodziny Hoffmanów przedstawione przez Matthiasa Hoffmanna:
Pradziadek - Rudolf Hoffmann urodził się w 1868 r. i zmarł w 1945 r. Do Gdańska przyjechał na początku XX w. W 1911 r. otworzył firmę budowlaną "Rudolf Hoffmann & Soehne". Nie wiadomo, jakie dokładnie budynki wybudował Rudolf Hoffmann.
Dziadek - Rudolf Hoffmann jun. urodził się w 1892 i zmarł w 1966 r. w roku 1921 otworzył swoją własna firmę budowlaną "Rudolf Hoffmann jun.", tą której prace są udokumentowane zdjęciami. Mieszkał na ul. Partyzantów 59, w domu z wielkim zegarem słonecznym na ścianie od strony ulicy (jest na zdjęciach). W roku 1933 zamknął firmę i wyjechał z Gdańska do Eisenach, gdzie otworzył również firmę budowlaną.
Ojciec - Jürgen Hoffmann ur. w 1924 r. dzieciństwo spędził w domu przy ul. Partyzantów 59, od czasu wyjazdu z Gdańska w 1933 r. nie widział tego domu na oczy. Zostal architektem.
Ciekawostką jest wyjazd w 1933 r., pewnie nie uda się rozwiązać tej zagadki.
Mam natomiast do Was wielką prośbę, czy ktoś mógłby skoczyć na Partyzantów i pstryknąć ten dom z zegarem słonecznym? Poproszę zdjęcia w trochę lepszej rozdzielczości na maila.
Mustafa - Sro Sty 04, 2006 7:32 pm
Niestety robione " na szybko" aparatem w telefonie ale widać podobieństwo.
villaoliva - Sro Sty 04, 2006 7:32 pm
Postaram się jutro pstryknąć
Thelonious - Sro Sty 04, 2006 8:08 pm
Też jutro spróbuję pstryknąć.
gargoyle dfl - Sro Sty 04, 2006 8:31 pm
Yarecque!!!I love you man!!
Sabaoth - Sro Sty 04, 2006 8:39 pm
I koło tej niesamowitej historii się zamknęło
Dostałem przed chwilą maila od pana Janusza Smoczyńskiego:
Cytat: | Bardzo serdecznie dziękuję za pomięć o mojej osobie, z przyjemnością oglądam Pana stronę poświęconą memu miastu Gdańsk, z tym większym zadowoleniem, że mogłem pomóc w tworzeniu tego dzieła. Zdjęcie tablicy nie było najlepszej jakości, przesyłam kolejne być może lepsze.
Historia tablicy jest banalna. Mieszkam przy ulicy Legionów poprzednia nazwa Dzierżyńskiego a jeszcze wcześnie Niedziałkowskiego od urodzenia 1954. Ojciec mój zamieszkał tu od 1945 ( pracując na lotnisku). Większość mieszkańców budynku również pracowała na dawnym lotnisku jako mechanicy i piloci. Niestety wszyscy już nie żyją. Po śmierci ojca robiąc porządki w piwnicy znalazłem ową tablicę.
Oglądając strony internetowe o Gdańsku znalazłem Pana stronę. Gdańsk jest mi bardzo bliski, więc postanowiłem przekazać Panu zdjęcie tej tablicy. Nie przypuszczałem, że ona spowoduje takie zainteresowanie i odnalezienie właścicieli owej tablicy.
Mieszkam w budynku nr 64 mieszkania 3 na pierwszym piętrze, z pewnością to mieszkanie przed wojna, było uprzywilejowane. Stwierdzam to po byłych instalacjach. Mieszkanie moje jako jedyne miało połączenie dzwonkowe ze służbówką mieszczącą się przy strychu. Być może zamieszkiwał tu właściciel tablicy p. Rudolf Hoffmann.
Jeszcze raz dziękuję za kontakt, jestem pod dużym wrażeniem Pana strony, podziwiam ogrom włożonej pracy, cierpliwości i umiejętności wydobycia materiałów oraz pokazania ich. |
gargoyle dfl - Sro Sty 04, 2006 8:44 pm
To sie nazywa :"kawal dobrej roboty"
zawsze twierdzilem,ze trzeba wierzyc w ludzi
Sab!!Wielkie uklony !!!!
Sabaoth - Sro Sty 04, 2006 8:46 pm
Ile jeszcze takich historii czeka na rozwiązanie i opisanie.
Zoppoter - Sro Sty 04, 2006 10:05 pm Temat postu: Re: Komparystyki dolnowrzeszczańskie :)
Yarecque napisał/a: | Choć pogoda jest dziś beznadziejna , to jednak udało mi się wyciągnąć Pepo na spacer po Dolnym Wrzeszczu i razem zlokalizowaliśmy wszystkie obiekty Wszystkie wątpliwości rozwiane - poniżej obiecane komparystyki |
Jesteście pewni co do lokalizacji obrazka z nazwą "gibson 2"...?
Jarek z Wrzeszcza - Sro Sty 04, 2006 10:17 pm
Też się nad tym zastanawiałem, ale numeracja nie pozostawia wątpliwości (patrz: gibson1.jpg - budynki te były pod tymi samymi numerami, co na starych zdjęciach).
venator - Sro Sty 04, 2006 10:21 pm
No cóż Saboath, najlepiej zkomplementuje cię på Svenska: Bra jobbat Sabbe!!
btw. Szukałem tego budynku na Shopenhauerstrasse i nie mogłem go zlokalizować. Tak więc bądz już nie istnieje, bądz ta ulica to nie ul. Kopernika (jakoże na twojej stronie występuje ona jako Shopenhauer-weg)...
Sabaoth - Sro Sty 04, 2006 10:28 pm
Zoppcio ma chyba rację, a błąd jest w opisie zdjęć. Wygląda jakby oba zdjęcia przedstawiały tą sama stronę ulicy tylko widziana z dwóch jej końców. Pierwszy dom na 443 wygląda tak samo jak środkowy na 442, drugi na 443 tak samo jak ten po prawej na 442, a trzeci dom jest za wozem z koniem i nie widać go na ujęciu 442. Zwróćcie też uwagę, które ściany są oświetlone przez słońce!
beaviso - Czw Sty 05, 2006 1:07 am
Doprawdy, wspaniała historia i świetna robota!
Dla mnie, zagorzałego tropiciela przebiegu zdarzeń marcowych 1945. roku w Gdańsku (zwł. we Wrzeszczu), szczególnie ciekawe jest ujęcie domów z ulicy Gibsona/Krzemienieckiej. Widać na nich, że widok roztaczał się stamtąd naprawdę świetny - na całe lotnisko, pewnie aż po skraj Oliwy. Zgadza się to zatem z relacją p. Sandera z Norkusstrasse ("Unser Dzg."), mówiącą o tym, że pomiędzy tymi domami na Gibsona niemieckie czołgi zajęły stanowiska w czasie, gdy Rosjanie nacierali od Oliwy.
W aspekcie 1945 i przedstawionych zdjęć ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz - ostatni budynek przy Heeresanger od nr 70 do chyba 74 (tu niestety niewidoczny, ale jest tuż-tuż ;). Mam nieodparte wrażenie, że - jako jeden z nielicznych w tej okolicy - został całkowicie zburzony i musiał być po wojnie odbudowany od nowa. Zresztą i jego vis-a-vis z numerem nieparzystym też ma cały fragment szczytowej ściany wstawiony z nowej (jaśniejszej) cegły. Natomiast sam nr 70-74?, od Kunickiego po Hynka, "pachnie" mi architekturą wczesnych lat '50 - zwłaszcza klatki schodowe bliżej Hynka. Czy ktoś z Was może potwierdzić/zaprzeczyć moim przypuszczeniom na temat tego ostatniego "parzystego" domu przy Legionów?
pozdr, M.
Jarek z Wrzeszcza - Czw Sty 05, 2006 10:03 am
Sabaoth napisał/a: | Zoppcio ma chyba rację, a błąd jest w opisie zdjęć. Wygląda jakby oba zdjęcia przedstawiały tą sama stronę ulicy tylko widziana z dwóch jej końców. Pierwszy dom na 443 wygląda tak samo jak środkowy na 442, drugi na 443 tak samo jak ten po prawej na 442, a trzeci dom jest za wozem z koniem i nie widać go na ujęciu 442. Zwróćcie też uwagę, które ściany są oświetlone przez słońce! |
Rzeczywiście, może tak być Cóż, w takim razie gibson2.jpg odpada. Skasować?
Sabaoth - Czw Sty 05, 2006 10:12 am
Chodzi Ci o ten budynek po prawej stronie?
Thelonious - Czw Sty 05, 2006 11:18 am
Budynek na ul. Partyzantów 59 kiedyś i dziś.
fritzek - Czw Sty 05, 2006 11:47 am
Werandę nieźle załatwili...
Corzano - Czw Sty 05, 2006 11:52 am
fritzek napisał/a: | :==
Werandę nieźle załatwili... |
Nie dziwię się. Weź i to ogrzej.
fritzek - Czw Sty 05, 2006 12:25 pm
Corzano napisał/a: | fritzek napisał/a: | :==
Werandę nieźle załatwili... |
Nie dziwię się. Weź i to ogrzej. |
Hmmm. No wg mnie weranda nie jest pomieszczeniem stricte mieszkalnym. W tym przypadku rzeczywiście ktoś dokleił sobie jeden pokoik do mieszkania, dewastując werandę.
A tematu ogrzewania proszę przy mnie nie poruszać. Szykuję zamach na licznik gazowy
Sabaoth - Czw Sty 05, 2006 12:53 pm
Dzieki! Komparatystyka wspaniala!
Thelonious - Czw Sty 05, 2006 1:38 pm
Bardzo proszę
beaviso - Czw Sty 05, 2006 2:52 pm
Sabaoth napisał/a: | Chodzi Ci o ten budynek po prawej stronie? |
Nie. Pokazałeś ten sam, który jest na fotkach Hoffmanna, czyli budynek między Kościuszki a Kunickiego. Ja zaś miałem na myśli ostatni budynek w ciagu, położony pomiędzy Kunickiego i Hynka - czyli pierwszy od skraju lotniska.
pozdr, M.
Jarek z Wrzeszcza - Czw Sty 05, 2006 3:21 pm
Zdaje się, że chodzi tu o budynek, którego fragment złapałem wczoraj, podczas robienia komparastyk...
beaviso - Czw Sty 05, 2006 3:33 pm
Dokładnie o ten, dzięki.
Wiadomo coś więcej o jego ewentualnym zburzeniu/odbudowie? Może fotki z '40/'50? Ciekaw jestem słuszności mych podejrzeń. A mógł zarobić bombą lotniczą zamiast hangaru. Salwę z okrętów niemieckich raczej wykluczam - spowodowałaby mniejsze zniszczenia (inne budynki w okolicy ucierpiały nieco od okrętowego "friendly fire").
Zoppoter - Czw Sty 05, 2006 4:41 pm
Sabaoth napisał/a: | Zoppcio ma chyba rację, a błąd jest w opisie zdjęć. Wygląda jakby oba zdjęcia przedstawiały tą sama stronę ulicy tylko widziana z dwóch jej końców. Pierwszy dom na 443 wygląda tak samo jak środkowy na 442, drugi na 443 tak samo jak ten po prawej na 442, a trzeci dom jest za wozem z koniem i nie widać go na ujęciu 442. Zwróćcie też uwagę, które ściany są oświetlone przez słońce! |
Też nie. Raz, ze na jednym zdjeciu domy maja poziomą kreske miedzy kondygnacjami, na drugiej jej nie maja. Dwa, że nie pasuje mi miejsce zmiany wyglądu płotu. Trzy, ze na 442 jest jeszcze jeden dom, którego choc kawałek winien byc widoczny na 443 po lewej stronie.
Odnosze raczej wrażenie, że te dwa zdjecia są zrobione niemal z jednego miejsca, tylko w dwie przeciwne strony. Wtedy i płot by pasował i... cień widoczny na jezdni tudziez jej zabrudzenie obok tego cienia..
A na "gibson2" domy na pierwszym planie zbyt sie różnia wyglądem i (chyba) dugością, by uznac je za ten sam budynek. Zwróćcie uwage, Jeden ma dodatkowy szczyt na ścianie równoległej do ulicy i 6 okien na kondygnacji. Drugi nie ma owego szczytu a okien na kondygnacji jest 4. I ten drugi ma chyba jekis mniejsze okienka na "półpietrze".
villaoliva - Czw Sty 05, 2006 4:54 pm Temat postu: No to ja z własnego podwórka, czyli komparystyka oliwska. Domy przy ul. Słowiańskiej 16, 17, 18, 19 w Oliwie (Krieger-Siedlung in Oliva, Humbold-Str. 16, 17, 18, 19).
Numeracja na tej ulicy została zmieniona. "kocie łby" oryginalne
seestrasse - Czw Sty 05, 2006 4:58 pm
co tak mało? Piastowskiej nie odwiedziłeś, toż to po sąsiedzku
villaoliva - Czw Sty 05, 2006 4:59 pm Temat postu: komparystyka oliwska Domy przy ul. Mściwoja II 35, 36, 37, 37a w Oliwie (Krieger-Siedlung in Oliva, Güntershofer Promenade 35, 36, 37, 37a).
Numeracja również obecnie inna.
villaoliva - Czw Sty 05, 2006 5:06 pm
seestrasse napisał/a: | co tak mało? Piastowskiej nie odwiedziłeś, toż to po sąsiedzku |
Zapomniałem sobie wydrukować
Za drugim podejściem, może wtedy tak mróz w łapy nie będzie szczypał
seestrasse - Czw Sty 05, 2006 5:07 pm
Zesztraś - czyli ja sama - napisał/a: | co tak mało? |
nie ma to jak błyskawiczna reakcja
villaoliva - Czw Sty 05, 2006 5:09 pm Temat postu: komparystyka oliwska Domy przy ul. Beniowskiego 17, 17a, b, c w Oliwie (Krieger-Siedlung in Oliva, Blücher-Str. 17, 17a, b, c).
To bardzo smutne porównanie.
Numeracja nieaktualna.
seestrasse - Czw Sty 05, 2006 5:13 pm
ale jak drzewko ładnie urosło...
villaoliva - Czw Sty 05, 2006 5:20 pm Temat postu: komparystyka wrzeszczańska Dom przy ul. Szymanowskiego 5 we Wrzeszczu wybudowany dla Prof. Rembolda (Wohnhaus Prof. Rembold, Hohenfriedbergerweg 5).
villaoliva - Czw Sty 05, 2006 5:27 pm Temat postu: komparystyka wrzeszczańska Dom przy ul. Szymanowskiego 7 we Wrzeszczu wybudowany dla P. Dupke (Wohnhaus Dupke, Hohenfriedbergerweg 7).
villaoliva - Czw Sty 05, 2006 5:34 pm Temat postu: komparystyka wrzeszczańska No i jeszcze dom na rogu Szymanowskiego i ul. Karłowicza (2) we Wrzeszczu wybudowany dla Dr Nowacka (Wohnhaus Dr. Nowack, Torgauerweg 2).
Jarek z Wrzeszcza - Czw Sty 05, 2006 5:45 pm
Zoppoter napisał/a: | Odnosze raczej wrażenie, że te dwa zdjecia są zrobione niemal z jednego miejsca, tylko w dwie przeciwne strony. |
I w dokładnie ten sam sposób zrobiłem odnośnie zdjęcia: gibson1.jpg, potem obróciłem się i zrobiłem gibson2.jpg. A to - jak ustaliliśmy - się nie pokrywa
Zoppoter - Czw Sty 05, 2006 5:50 pm
Yarecque napisał/a: | Zoppoter napisał/a: | Odnosze raczej wrażenie, że te dwa zdjecia są zrobione niemal z jednego miejsca, tylko w dwie przeciwne strony. |
I w dokładnie ten sam sposób zrobiłem odnośnie zdjęcia: gibson1.jpg, potem obróciłem się i zrobiłem gibson2.jpg. A to - jak ustaliliśmy - się nie pokrywa |
jeśli tak, to dom na "gibson2" został bardzo odmieniony, ale jednak wbrew moim przypuszczeniom to jest ten sam dom. Innego wytłumaczenia nie widzę... Moze po prostu trafiła w niego bomba i został odbudowany w inny sposób...?
A tak przy okazji... Gdzie to własciwie jest?
Jarek z Wrzeszcza - Czw Sty 05, 2006 6:37 pm
Zoppoter napisał/a: |
jeśli tak, to dom na "gibson2" został bardzo odmieniony, ale jednak wbrew moim przypuszczeniom to jest ten sam dom. Innego wytłumaczenia nie widzę... Moze po prostu trafiła w niego bomba i został odbudowany w inny sposób...? |
W tej sytuacji wydaje się to jedynym rozsądnym wytłumaczeniem
Zoppoter napisał/a: | A tak przy okazji... Gdzie to własciwie jest? |
Dolny Wrzeszcz, ul. Krzemienieckiej (domy sąsiadujące z terenem byłego lotniska/ETC).
Sabaoth - Czw Sty 05, 2006 6:48 pm
Dodam jeszcze, że jest to prostopadła ulica do Kościuszki.
Jarek z Wrzeszcza - Czw Sty 05, 2006 7:12 pm
Równoległa, Sabciu
Sabaoth - Czw Sty 05, 2006 7:37 pm
Oj, zagapiłem się, pewnie że masz rację. Tak to jest jak się robi kilka rzeczy na raz.
bassa - Pią Sty 06, 2006 12:49 am
Podziwiajcie Gibson str/Krzemienieckiej,nawet z dobudówkami, albowiem może sie tam trafić droga szybkiego ruchu...od lat sie mówi,że trza odciążyć Kościuszki i kawałek matecznika moze pójść pod nóż.A szkoda by było,stąd sie wylęgło bądź mieszka nadal mnóstwo arcy-ciekawych ludzi.Fluidy takie???Cieki podziemne?Fakt,widziałam pisemną opinię radiestety,wszystkie te szeregowce zostaly postawione tak,żeby ew.niekorzystne miejsca znalazły sie pod piecami albo schodami-ponoć stad zakrzywienie ul. Kościuszki sie bierze i przerwy miedzy budynkami np na Fredry i Krzemienieckiej!
Swoja drogą-Niemcewicza i Krzemienieckiej projektował Adolf Bielefeldt i fotki sa w monografii wydanej przez Dom Uphagena.Ale kto Fredry,Kraszewskiego i Prusa???Założe sie,ze kobieta!
Wrzeszczak - Pią Sty 06, 2006 1:21 am
Co za Forum! Wystarczy byc nieobecnym kilka dni aby po powrocie zobaczyc rzeczy, od ktorych wlos na glowie staje. Swoja droga, szczescie ma pan Hoffmann, ze tyle jego pracy przetrwalo.
389??? Nie osmiele sie strzelac choc wydawac bys sie moglo, ze widok znajomy.
Nie bede mogl spac z ciekawosci.
janak - Pią Sty 06, 2006 7:50 am
No i cała historia trafiła na łamy prasy.
W papierowym wydaniu Dziennika Bałtyckiego artykuł jest praktycznie na całą pierwszą stronę (właściwie to zdjęcie p. Smoczyńskiego z szyldem), a rozwinięcie na stronie trzeciej (zaznaczam jeszcze, że chodzi o wydanie główne, a nie dodatki).
Zoppoter - Pią Sty 06, 2006 7:54 am
janak napisał/a: | No i cała historia trafiła na łamy prasy.
W papierowym wydaniu Dziennika Bałtyckiego artykuł jest praktycznie na całą pierwszą stronę (właściwie to zdjęcie p. Smoczyńskiego z szyldem), a rozwinięcie na stronie trzeciej (zaznaczam jeszcze, że chodzi o wydanie główne, a nie dodatki).
|
No popatrz, nawet źródło podali...
Jarek z Wrzeszcza - Pią Sty 06, 2006 9:21 am
Widzisz Sabciu, a Ty myślałeś, że media mają Cię w czterech literach...
Sabaoth - Pią Sty 06, 2006 10:27 am
Cytat: | właściwie to zdjęcie p. Smoczyńskiego z szyldem |
Zdziwiłbym się gdybu moje zdjęcie zamieścili
DarioB - Pią Sty 06, 2006 11:26 am
Gratulacje Sabcio, Gratulacje dla Forum Całego!!
Jesteśmy na pierwszej i trzeciej stronie dzisiejszego wydania "DB", czyli w dniu jego największej poczytalności (160 tyś). Teraz to nam przybędzie userów ;)
Jarek z Wrzeszcza - Pią Sty 06, 2006 11:28 am
DarioB napisał/a: | Teraz to nam przybędzie userów ;) |
Oby ilość przekładała się na jakość...
Marcin - Pią Sty 06, 2006 12:29 pm
Róg Fiszera i Boh. Getta Warszawskiego...
Marcin - Pią Sty 06, 2006 12:37 pm
I Bohaterów Getta Warszawskiego 9. Niestety sąsiedni budynek "wyparował"... :(
Jarek z Wrzeszcza - Pią Sty 06, 2006 12:49 pm
Cytat: | Na wyjaśnienie wciąż czeka zagadka zdjęcia z okładki albumu. Jako jedyne nie zostało podpisane i nie wiadomo, gdzie je wykonano. |
Powyższym uczyniłeś ten fragment artykułu nieaktualnym
Brawa za komparystykę!
Sabaoth - Pią Sty 06, 2006 12:51 pm
Dzięki!
rispetto - Pią Sty 06, 2006 2:05 pm
Same zdjęcia są niesamowite, ale pierwsze, co mi się rzuca w oczy w komparystyce to płoty (niektóre piękne, inne takie sobie) na starych zdjęciach i ich brak lub nędzne namiastki na nowych
villaoliva - Pią Sty 06, 2006 4:49 pm
Marcin napisał/a: | I Bohaterów Getta Warszawskiego 9. Niestety sąsiedni budynek "wyparował"... :( |
Teraz kojarzę!
Opowiadał mi to mój nieżyjący od kilku lat sąsiad Olgierd Olejniczak, który wychowywał sie w tamtych rejonach.
Z powodu niskich wód gruntowych i przepływającej tam rzeczki, w piwnicy tego budynku miała działać specjalna pompa właczająca się automatycznie w przypadku zbierania się wody.
Po 1945 roku pompa zniknęła, a woda zrobiła swoje.
W tamtym "systemie" dom wkrótce nadawał się tylko do rozbiórki....
Marcin - Pią Sty 06, 2006 5:17 pm
Cytat: | i przepływającej tam rzeczki, |
Chodzi zapewne o Potok Królewski (zwany również: Potok Doliny Królewskiej lub Bystrzec).
gargoyle dfl - Pią Sty 06, 2006 5:21 pm
Cytat: | Oby ilość przekładała się na jakość... |
jesli maja miec teksty jak niektore komentarze w tych artykulach to ja dziekuje.
villaoliva - Pią Sty 06, 2006 5:33 pm
Marcin napisał/a: | Cytat: | i przepływającej tam rzeczki, |
Chodzi zapewne o Potok Królewski (zwany również: Potok Doliny Królewskiej lub Bystrzec). |
Tak Tak
Ja jestem z Oliwy i znam tylko potok Oliwski zwany o dziwo Jelitkowskim
seestrasse - Pią Sty 06, 2006 11:32 pm
villaoliva napisał/a: | potok Oliwski zwany o dziwo Jelitkowskim |
ach, Rzeczka, i tyle
villaoliva - Sob Sty 07, 2006 4:10 pm Temat postu: komparystyka wrzeszczańska Dom przy ul. Szymanowskiego 9 we Wrzeszczu wybudowany dla Dr Schlemma (Wohnhaus Dr. Schlemm, Hohenfriedbergerweg 9).
villaoliva - Sob Sty 07, 2006 4:24 pm Temat postu: Budynek na ul. Partyzantów 59 kiedyś i dziś - c.d. Dom przy ul. Partyzantów 59 we Wrzeszczu po przebudowie (Das Eigene Wohnhaus, Mirchauerweg 59, nach dem Umbau).
Spojrzenie od strony ogrodu (dawnego)
villaoliva - Sob Sty 07, 2006 4:37 pm Temat postu: komparystyka oliwska Dom dla P. Heisiga przy ul. Piastowskiej 52 w Oliwie (Wohnhaus Heisig, Kaisersteg 24).
Numeracja na ulicy zmieniona.
villaoliva - Sob Sty 07, 2006 4:56 pm Temat postu: komparystyka oliwska Kawiarnia "Weißes Lamm" przy ul. Polanki 48 w Oliwie (Veranda Cafe "Weißes Lamm", Pelonken / Oliva).
Bardzo smutne porównanie. Obecnie komunalny budynek mieszkalny.
Zdjęcie wykonane od strony ogrodu, który jest zarośnięty.
Z okazałej werandy zostało około 50%
W starej Oliwie sporo było tego typu lokali gastronomicznych.
szperacz - Nie Sty 08, 2006 8:00 am
Przesyłam kilka zdjęć z Siedlec.
Kartuska 98 - domy już nie istnieją, w ich miejscu znajduje się parking.
A jeszcze w początku lat szęśdziesiątych było tu porośnięte zielskiem gruzowisko, na którym spędziłem sporo czasu.
Domy na Zakopiańskiej, Zagrodowej i Sowińskiego wyraźnie zmienione przez nadbudowy strychów, straciły swój wygląd. To przykład idiotyzmu miejskich "architektów"
seestrasse - Nie Sty 08, 2006 1:05 pm
szperacz napisał/a: | To przykład idiotyzmu miejskich "architektów" |
prędzej braku mieszkań
szperacz - Nie Sty 08, 2006 2:18 pm
seestrasse napisał/a: | szperacz napisał/a: | To przykład idiotyzmu miejskich "architektów" |
prędzej braku mieszkań |
Problem braku mieszkań rozumiem, ludzi adaptujących rozumiem, "architektów" akceptujących te projekty nie rozumiem - nie zawsze cel uświęca środki.
Dlatego mamy taki galimatias przestrzenny.
Makabunda - Nie Sty 08, 2006 4:06 pm
A do tego jeszcze wczoraj tzn. w sobotę koło południa w swoim felietonie na falach Radia Gdańsk w pasmie "Zwiedzaj! Nie śpij!" pan używający pseuda "Łoś" opowiadał jak to spotkał sie z pewnym turystą, który posiadał wyżej wymienione zdjęcia (oczywiście kopie elektroniczne) i zajmował się czymś co w naszej terminologii nazywamy komparystyką.
O kogo to chodziło? Kto był owym tajemniczym turystą? Przyznać się bez bicia!
bassa - Nie Sty 08, 2006 4:40 pm
Hih! obejrzyjcie,kto ma zabłocony rower-eko...(Łoś to D.Podbereski z Trojm. Parku Krajobr.)
A,odkryłam czemu Jarecque nie zrobił kompleciku Scharmer str ,fot z piękna więźbą dachową...otóż oryginały najwyraźniej były robione z budującego się bloku na Kościuszki,z poziomu I lub II piętra-widać jakby opierzenie i rusztowania budującej się Kościuszki w dole obu fot!
(Zapewne aktualni mieszkańcy Kościuszki 64 nie zezwolili Jarecque na wybicie odpowiedniej dziury w ścianie,za zimno...;-))).Ale tam jest okno w korytarzu,wystarczy przedrzeć sie przez domofony...
No tak- to zostało już tylko polowanie na losy wojenne i tuż powojenne okolicy- z 80-letnia Gedania na czele! A Zbyszka z Bogdańca,(Jagienki/Dubois) Deotymy,Zygmunta Augusta,Lwowska???A budynek vis a vis foto na Chrobrego ???A kto projektował zieleń i mała architekturę,piękne pomysły to były...
villaoliva - Nie Sty 08, 2006 6:07 pm
Makabunda napisał/a: | A do tego jeszcze wczoraj tzn. w sobotę koło południa w swoim felietonie na falach Radia Gdańsk w pasmie "Zwiedzaj! Nie śpij!" pan używający pseuda "Łoś" opowiadał jak to spotkał sie z pewnym turystą, który posiadał wyżej wymienione zdjęcia (oczywiście kopie elektroniczne) i zajmował się czymś co w naszej terminologii nazywamy komparystyką.
O kogo to chodziło? Kto był owym tajemniczym turystą? Przyznać się bez bicia! |
Co prawda Kawiarnia "Weißes Lamm" przy ul. Polanki 48 w Oliwie (Veranda Cafe "Weißes Lamm", Pelonken / Oliva) jest bardzo blisko siedziby TPK, to jednak żadnego łosia nie spotkałem.
Nawet dzików nie było
Marcin - Pon Sty 09, 2006 2:01 am
Makabunda napisał/a: | A do tego jeszcze wczoraj tzn. w sobotę koło południa w swoim felietonie na falach Radia Gdańsk w pasmie "Zwiedzaj! Nie śpij!" pan używający pseuda "Łoś" opowiadał jak to spotkał sie z pewnym turystą, który posiadał wyżej wymienione zdjęcia (oczywiście kopie elektroniczne) i zajmował się czymś co w naszej terminologii nazywamy komparystyką.
O kogo to chodziło? Kto był owym tajemniczym turystą? Przyznać się bez bicia! |
Przyznaję się (bez bicia)...
Z "Łosiem" miałem okazję spotkać się w czwartek gdy wracałem "z terenu" (z aparatem i wydrukami zdjęć) .
A gdy rozmowa zeszła na gdańskie tematy (-> Mackensen) - to natychmiast przypomniałem sobie o odkryciu Saba. Opowiedziałem w skrócie historię, zareklamowałem "Danzig on-line", "FDG" oraz pokazałem wydruki fot. I to cała historia.
(A dla Ciebie Sab - moja rozmowa z "Łosiem" o Mackensenie będzie miała pewne skutki... , ale o tym już na priv'ie).
Sabaoth - Pon Sty 09, 2006 7:07 pm
Pojawił się główny bohater historii, Rudolf Hoffmann jun. Niestety tylko na zdjęciu z 1932 r.
bassa - Wto Sty 10, 2006 12:04 pm
He...to może eko grupy( i bardzo sympatyczne Losia pismo "Gawron") by się wzięły za skanowanie czy odbiór od Wnuków tego,co właśnie Wnukowie zamierzają wyrzucić...A dokładniej-wiosną,porządkujac strychy i piwnice-wyrzucą.I na II Zjazd Polonii w Gdańsku w 2006 znów nie bedzie co wystawić...
A- i przepraszam,korekta wpisu powyżej,oczywiście fotki Scharmer str.z Kościuszki 46,czeski błąd...
szperacz - Pią Sty 27, 2006 7:23 am
Sabaoth napisał/a: | To ostatnie na dzisiaj i idę spać Reszta jutro, żeby nie było za dużo na raz. I pomyślcie, gdzie mogła być August Bebel Strasse, domy przy niej wybudowano (a pewnie i ulicę wytyczono) na przełomie lat 20 i 30.
407 - Hallera, w którym to mogło byc miejscu?
408 - Kościuszki, między Prusa i Kraszewskiego,
409 - Kartuska, pewnie nie da się zgadnąć, gdzie
410 - Rektorweg na Siedlcach, czy ktoś wie jak ta ulica sie dzisiaj nazywa (jeśli istnieje). |
Rektorweg to ulica która do czasu przebudowy ul. Kartuskiej nazywała się Kornela Ujejskiego.
Taki adres miała moja szkoła podstawowa nr 12.
W miejscu dawnej Rektorweg/Ujejskego przebiegają tory tramwajowe linii 12.
Przed przebudową Kartuskiej 12-ka robiła taki dziwny skręt w kierunku Weinbergerstr./Zakopiańskiej gdzie miała mijankę ( dawniej linia ta była jednotorowa z mijankami m.in. vis a vis obecnej przychodni na Kartuskiej ).
Nazwa Ujejskiego przetrwała na dokumentach jakie posiadam tzn. świadectwa szkolne SP 12.
Dom przedstawiony na zdjęciu został zniszczony, w jego miejscu istnieje obecnie parking.
Jak pamiętam z lat 50-tych i początku 60-tych było tam wielkie gruzowisko, z którego furmankami wywożono cegły w kierunku Śródmieścia.
Mam zdjęcia z początku lat 60-tych zrobione z perspektywy dzisiejszej bramy VIII LO, które przedstawiają to miejsce po wywiezieniu gruzu.
Zeskanuję i zamieszczę.
szperacz - Sob Sty 28, 2006 8:23 am
Zamieszczam dwa zdjęcia z rodzinnego archiwum wykonane w lipcu 1956 roku. Ujęcie z punktu dzisiejszej bramy VIII LO.Widać gruzowisko, pozostałość po całym kwartale Siedlec który obrazuje zdjęcie zamieszczone na str 140 BSG "Od Oruni po Siedlce". W prawym rogu zdjęcia, zbudowane w latach 5o-tych budynki stoczniowe. Drzewo jest jednym z tych które widać na tle kościoła ewangelickiego - ( BSG str 140)
Widać też na jednym ze zdjęć niewielki domek - dzisiaj w jego miejscu stoi 10-ci piętrowy budynek.
W tle wzgórza ciągnące się wzdłuż Weinbergstrasse/Zakopiańskiej.
Mustafa - Pon Lut 06, 2006 6:07 pm Temat postu: A tutaj widok Kartuskiej . Znalazłem taką rodzinną fotę na ulicy Kartuskiej z początku lat siedemdziesiątych.
W tle widać miejsce gdzie obecnie jest parking. Fajnie wygladają te drzewka wzdłóż ulicy które widać że są niedawno zasadzone.
Piotr J. - Pon Lut 13, 2006 2:41 pm
dr Schemm był notariuszem i znajomym dawnego właściciela mojego domu przy Ludowej 10, Johannesa Hoefnera. Z akt starej księgi wieczystej wiem, że Schlemm bywał na Ludowej 10 i pisał tam akty notarialne.villaoliva,
piotr.skorynko - Czw Kwi 20, 2006 12:00 pm
Sabaoth napisał/a: | Zoppcio ma chyba rację, a błąd jest w opisie zdjęć. Wygląda jakby oba zdjęcia przedstawiały tą sama stronę ulicy tylko widziana z dwóch jej końców. Pierwszy dom na 443 wygląda tak samo jak środkowy na 442, drugi na 443 tak samo jak ten po prawej na 442, a trzeci dom jest za wozem z koniem i nie widać go na ujęciu 442. Zwróćcie też uwagę, które ściany są oświetlone przez słońce! |
fotki 442 i 443 to budynki przy ul. Krzemienieckiej. Nie przedstawiają tych samych budynków, obie fotografie zostały zrobione z jednego miejsca, fotograf po zrobieniu 442 obrócił się w drugą stronę ulicy i zrobił 443.
Na 442 Widzimy: drugi biały budynek od naszej strony, widoczny również na fotografii 427-na samym końcu ul. Prusa. Dalej jest trzeci budynek- dzisiaj to poradnia dla chorych dzieci, uliczka kończy się w podwórku zabudowań ulicy Legionów- budynek najbliższy ETC. Na foto 442 dzisiaj widać by było z tyłu zaplecze ETC.
Foto 443 to ul. Krzemienieckiej w drugą stronę z tego samego punktu (prawdopodobnie fotka robiona ze skrzyżowania Krzemienieckiej z Kraszewskiego.
Pozdrawiam wszystkich,
Piotr S.
roland - Sob Sie 12, 2006 11:56 pm Temat postu: Historii Albumu Hoffmanna ciąg dalszy Przez ostatni tydzień z ogromną przyjemnością "opiekowałem" się rodziną Hoffmannów, która odwiedziła swoje rodzinne miasto. Do Gdańska przyjechał pan Jürgen Hoffmann wnuk właściciela szyldu wraz z żoną Stefanie oraz jego syn prawnuk Rudolfa Hoffmanna seniora Matthias z żoną Anitą.
Ich pobyt w Gdańsku był czasem niesamowitych emocji , także dla mnie. Wielogodzinne spacery po mieście i okolicach były czasem niezwykłych wspomnień związanych z historią tej rodziny.
Na początek chciałbym przypomnieć historię losów Hoffmanów:
Właścicielem szyldu znalezionego przy ul. Legionów 64 przez pana Janusza Smoczyńskiego
był Rudolf Hoffmann senior, który przyjechał do Gdańska na przełomie XIX i XX wieku.
Prowadził firmę budowlaną wraz z trzema synami, jednym z nich był Rudolf Hoffmann junior - ojciec Jürgena. Niestety niezbyt wiele wiadomo o pracach wykonywanych przez firmę Rudolfa Hoffmanna seniora, Jürgen Hoffmann przypominał sobie, że firma dziadka była autorem sceny w Teatrze Leśnym w Sopocie. Na początku lat 20 za namową żony Rudolf Hoffmann junior odszedł z rodzinnej firmy i założył własne przedsiębiorstwo budowlane, które mieściło się przy ul. Mirchauerweg 59. Firma Rudolf Hoffmann jr była niesamowicie prężnym przedsiębiorstwem, uczestniczyła w realizacji dużych programów budownictwa komunalnego, także realizowała prace na zlecenie wielu indywidualnych inwestorów. Efekty tej pracy mieliście okazję zobaczyć w albumie.
Po latach prosperity nastąpiły ciężkie czasy. Rudolf Hoffmann jr z rodziną w roku 1933 opuszcza Gdańsk i przenosi się do Eisenach. Niestety to miejsce nie okazało się rajem.
Rodzina oraz firma po krótkim epizodzie w Rostocku osiada na stałe w Berlinie gdzie prowadzi małe przedsiębiorstwo budowlane. Dziadek naszego gościa Rudolf Hoffman senior przebywał w Gdańsku do roku 1945 . Za namową zaprzyjaźnionego oficera radzieckiego opuszcza Gdańsk . Nie korzystając z żadnego transportu dostaje się do Berlina, gdzie umiera w wieku lat 72.
CDN......
Zdzislaw - Nie Sie 13, 2006 11:11 pm
Szanowne Panie, Szanowni Panowie!
Po obejrzeniu i przeczytaniu wszystkich postów w ramach "ALBUMU HOFFMANA" pozwalam sobie tylko na jedno stwierdzenie..... JESTEŚCIE WIELCY.
Zdjęcia rzucily mnie na glebe z wysokości 3 pietra i do chwili obecnej sie nie podniosłem....
W jednym z postów (w zupełnie innym miejscu na forum) napisałem, iż ma szanowna małżłonka, widząc ze OD PRZEDWCZORAJ, praktycznie caly czas siedzę na Waszym(NAszym) forum, odnisząc sie do stanu mego umysłu najpierw czyniła jakies charakterystyczne znaki na czole, póżniej zamilkła (żonaci rozumieją co to znaczy), a na koncu oświadczyła, że cyt. "po prostu ci odbiło...."
Owszem odbiło i to na maksa, ale to co do tej pory udalo mi sie zobaczyc i przeczytac, po prostu rzuca na kolana.
W zasadzie to mam tylki jeden zarzut....... dlaczego na stronie głownej forum nie ma ostrzeżenia, iż jest ono TOKSYCZNE....., albo raczej NARKOTYCZNE.
Dzieki, za wspaniałą robotę.......
Kiedyś wydawało mi sie, że wiem sporo o Gdańsku, a teraz..................
Ale "nic to" jak mawaiał Mały Rycerz w pewnej popularnej powieści..... podciągnę się
seestrasse - Pon Sie 14, 2006 12:36 am
Zdzislaw napisał/a: | żonaci rozumieją co to znaczy |
mężatki też
roland - Pon Sie 14, 2006 9:23 am Temat postu: Hoffmannowie Chciałbym Wam wyjaśnić, jeszcze jaki związek ma moja osoba z rodziną Hoffmanów.
Jestem w tej historii tylko przdłużeniem ramienia Sabiego.
Nasz kolega ze Szwecji musiał niestety wcześniej wrócić do domu, zostałem poproszony o pomoc w opiece nad naszymi gośćmi z Monachium w czasie pobytu ich w Gdańsku
Bardzo mu dziękuję za zaufanie.
roland - Pon Sie 14, 2006 9:24 am Temat postu: Hoffmannowie Dziś wieczorem umieszczę dalszą część relacji
Anna B. - Pon Sie 14, 2006 9:53 am
Czekamy z niecierpliwością na relację
Sabaoth - Pon Sie 14, 2006 4:36 pm
Kolega ze Szwecji też czeka niecierpliwie na dalszy ciąg relacji
roland - Wto Sie 15, 2006 10:55 pm Temat postu: Wizyta Hoffmanów - ciąg dalszy Przepraszam, że z opóźnieniem przedstawiam następny odcinek dotyczący rodziny Hoffmannów.
W dniu dzisiejszym chciałbym Wam przedstawić niespodziankę, która otrzymałem wczoraj z Niemiec - skany stron paszportu Jürgena Hoffmanna.
Tak jak Wam wcześniej opisywałem, rodzina Rudolfa Hoffmanna jr w roku 1933 po niepowodzeniach w prowadzeniu firmy budowlanej przeprowadziła się do Eisenach.
Jürgen Hoffmann syn Rudolfa jeszcze 4 razy przed wybuchem wojny odwiedzał rodzinne miasto przebywając u swoich dziadków na ul. Heeresanger 64.
Paszport , który dziś Wam przedstawiam został wydany w roku 1938.
Oryginalny komentarz Matthiasa Hoffmanna:
Mój ojciec miał w roku 1938 miejsce stałego zamieszkania w Berlinie, jednak zawsze posiadał gdański paszport. Przynależność państwowa: Wolne miasto Gdańsk, nie Niemcy, on był więc cudzoziemcem w Niemczech!
Polska wiza dla wyjazdu z Gdańska!
"Wykaz przynależności państwowej", który z mojego ojca Niemca robił, jest także interesujący. Na stemplu w prawym niższym rogu widnieje "właściciel posiada przynależność państwową na podstawie wcielaniu wschodnich obszarów w wielkoniemieckie państwo". To jest więc tylko dlatego, ponieważ Gdańsk w stanie wojny w niemieckie państwo "wcielany.
CDN.....................
roland - Nie Sie 27, 2006 11:26 pm Temat postu: Wizyta Hoffmanów - ciąg dalszy Czym była wizyta Państwa Hoffmann w Gdańsku?
- Myślę, że niesamowitą podróżą w przeszłość. Przeszłość związaną z dzieciństwem, z ukochanymi rodzicami i wspaniałym miastem
Wielogodzinne spacery po mieście, odwiedziny miejsc związanych z działalnością rodzinnej firmy spowodowały wybuch wielkich emocji, emocji, których nie można było ukryć.
Dotyk ścian rodzinnego domu, naciśnięcie klamki, której nie naciskało się od 67 lat. To było niezwykłe. Nawet smak niedojrzałej gruszki z rodzinnego ogrodu przypominał wspaniały czas - czas zabaw na wzgórzach nad rodzinnym domem, rzucaniem kamieni do Strzyży, obserwowaniem lądujących samolotów na pobliskim lotnisku. ...............
Kiedy się żegnaliśmy na lotnisku widziałem łzy w oczach starszego pana.
CDN...............
roland - Nie Sie 27, 2006 11:44 pm Temat postu: super niespodzianka W czasie, kiedy pisałem ostatni post, dostałem maila od Matthiasa Hoffmanna. Matt w ramach poszukiwań gdańskich śladów w rodzinnych albumach trafił na niesamowite zdjęcie wykonane z okna domu swoich dziadków. Zdjęcie pochodzi z roku 1932
Anna B. - Pon Sie 28, 2006 10:58 am
bassa - Sro Sie 30, 2006 11:55 pm
Wrzeszczanie wszystkich krajów,odezwijcie się!!! Do Sabaotha i Rolanda,bo w ich rękach historia zmienia sie w czyste srebro ( to milczenie jest złote...bleee) i donośny dżwiek dzwonu!
Uprasza sie Rolanda o przeprowadzkę do Wrzeszcza:w celu uczynienia wrzeszczańskiej nostalgii i zasypania luk (gdzie kartki pocztowe?gdzie naklejki?gdzie pamiatki lokalne?guuupiego kalendarza nawet nie ma...)
A w ogóle-przydałby sie i niegłupi!!!Wrzeszczan-z absolwentami PG i Conradinum- jakby wiecej niż Głownomieszczan!!!
roland - Czw Sie 31, 2006 9:34 am
bassa napisał/a: |
Uprasza sie Rolanda o przeprowadzkę do Wrzeszcza:w celu uczynienia wrzeszczańskiej nostalgii |
Przecież mam sentyment do Wrzeszcza . Dzieciństwo spędzałem na Legionów 42 vis a vis pętli 8, jako młody człowiek od 1973 roku byłem członkiem Aeroklubu Gdańskiego, a jako dorosły zamieszkiwałem przez 10 lat na De Gaulle'a.
roland - Sob Lis 04, 2006 7:27 pm Temat postu: Gdańsk oczami Hoffmanów Przedstawiam Wam Gdańsk widziany oczyma Hoffmannów.
Zdjęcia wykonał Matt Hoffmann w czasie pobytu w Gdańsku w sierpniu 2006 r.
cdn.....
roland - Sob Lis 04, 2006 7:34 pm Temat postu: albumu część 2 cdn...
roland - Sob Lis 04, 2006 7:54 pm
c..............
villaoliva - Sob Lis 04, 2006 8:04 pm
Fajne takie inne spojrzenie.
parker - Sob Lis 04, 2006 8:49 pm
czy ja wiem, czy aż takie inne?
oni mogą mieć po prostu inne do nich skojarzenia... przydałby się autorski komentarz do każdego z nich
villaoliva - Sob Lis 04, 2006 9:00 pm
Jednak nie ma tu pięlnych obrazków typowego turysty w typowym albumie.
parker - Sob Lis 04, 2006 9:33 pm
odzwyczaiłam się od oglądania obrazków typowego turysty w tym gronie
villaoliva - Nie Lis 05, 2006 10:53 am
Sami dziwacy jacyś tu
roland - Nie Lis 05, 2006 11:23 am
dalsza część
jolcia112 - Nie Gru 03, 2006 12:10 am
witam wszystkich bardzo serdecznie. znalazłam sie tu przez przypadek i chyba dobrze trafiłam. od 6 godzin siedzę przy kompie i szukam jakichkolwiek informacji,starych fotek na temat budynku przy ul. szymanowskiego 5. jezeli ktos z was moze mi pomóc bede bardzo wdzieczna.bardzo mi zalezy.czytałam wszystkie poprzednie posty i ogladałam zdjecia,jestem pod ogromnym wrazeniem.
villaoliva - Nie Gru 03, 2006 12:36 am
Ale zdjęcie budynku przy ul. Szymanowskiego 5 tu na forum widziałaś?
A przy okazji zapraszamy również do Witamy nowych użytkowników!
Chętnie Cię poznamy
jolcia112 - Sob Gru 16, 2006 6:00 pm
tak widziałam to zdjęcie.juz je mam,kiedys je znalazłam przez przypadek gdzies na necie i była tam jeszcze opisana cała historia tego domu.problem w tym ze niepamiętam tej strony. ten dom nalezy do naszej rodziny dosyc długo a wiemy o jego przeszłosci bardzo niewiele. moze sie kiedys natkneliscie na jakies informacje na jego temat? naprawde mi zalezy.
jayms - Sob Sty 27, 2007 7:22 pm
Przechodziłem dzisiaj obok budynku przy ul.Partyzantów 59 i zauważyłem,że zegar słoneczny na jego elewacji bardzo dobrze "chodzi".Zdjęcie zrobiłem dzisiaj o 11.00.
roland - Czw Maj 17, 2007 9:42 pm
Chciałbym na chwilkę wrócić do tematu Albumu Hoffmana i przedstawić wam zdjęcie autora prac zamieszczonych w tym zbiorze.
Niestety administrator ma mnie dosyć i wyświetlił komunikat:
"Niestety Limit na wszystkie załączniki na tym forum został przekroczony. Prosze skontaktować się z administratorem forum."
roland - Czw Maj 17, 2007 9:56 pm
Seestrasse poczarowała i wyświetlił się następny komunikat:
Niestety Limit na wszystkie załączniki na tym forum został przekroczony. Prosze skontaktować się z administratorem forum.
Przekroczyłeś maksymalny limit uploadu (5 MB)
Czyli po prostu: Panu już dziękujemy
seestrasse - Czw Maj 17, 2007 10:12 pm
no cóż, widać marna ze mnie czarodziejka. ale dzięki za dobre chęci
Mikołaj - Czw Maj 17, 2007 11:47 pm
powinno juz dzialać
roland - Pią Maj 18, 2007 12:05 am
Ufff. udało się
No to jeszcze raz: Bohater naszych wcześniejszych opowieści - Rudolf Hoffman (zdjęcie wykonano na terenie rodzinnej posesji przy Mirchauerweg
Mikołaj - Pią Maj 18, 2007 12:36 am
spodnie pod samą szyję
Pusur - Sro Lis 21, 2007 10:15 pm
Jeeeeeeeeeezu, jakie fotki!!!!!!!!!!!!!!! Dopiero teraz tu wpadlam i nie moge sie oderwac juz 3 godzine . Ale mam pytanie, bo nie bylo chyba o tym mowy, a tego wlasnie szukam. Na 1 stronie tego watku, fotka 388.jpg. Mysle, ze to dom, o ktory mi chodzi. Dom na ulicy Beniowskiego, w sasiedztwie strazy pozarnej,a teraz tez osiedla Nova Oliva . Co to za dom, ktos zna jego historie? Pomozcie!
Sabaoth - Sro Lis 21, 2007 10:56 pm
To jest dom mieszkalny przy Siennej Grobli w Gdańsku, nie przy ul. Beniowskiego.
Pusur - Czw Lis 22, 2007 3:05 pm
Sabaoth napisał/a: | To jest dom mieszkalny przy Siennej Grobli w Gdańsku, nie przy ul. Beniowskiego. |
Oj, naprawde? W takim razie blizniaczy dom stoi na Beniowskiego. Co prawda stoi " plecami " do ulicy, nie widac okien i drzwi wejsciowych, ale wyglada na ten sam projekt. Dzis tam moze wpadne z aparatem i poblyskam
Sabaoth - Czw Lis 22, 2007 5:42 pm
Pusur napisał/a: | Sabaoth napisał/a: | To jest dom mieszkalny przy Siennej Grobli w Gdańsku, nie przy ul. Beniowskiego. |
Oj, naprawde? |
Naprawdę, tak jest podpisane zdjęcie (to na początku wątku też): Beamtenwohnhaus der "Bergford", Strochdeich.
bulli - Pią Lis 23, 2007 11:02 pm Temat postu: Ja chce spac!!!!! Jedynym powodem mojej rzadkiej obecnosci na forum jest to ze spac potem nie moge. Sabaoth powinien mi chyba tabletki nasenne kupowac. O cisnieniu juz nie wspomne...
P.S A czy ten starszy pan Hoffmann ktory ostatnio odwiedzil Gdansk nie wystapil przypadkiem w programie na tvp3 ktory emitowali w wakacje?? Pokazywal tam miedzyinnymi LO nr 1 Czy cos mi sie pomieszalo???
Pusur - Sob Lis 24, 2007 2:44 pm
Sabaoth napisał/a: | Pusur napisał/a: | Sabaoth napisał/a: | To jest dom mieszkalny przy Siennej Grobli w Gdańsku, nie przy ul. Beniowskiego. |
Oj, naprawde? |
Naprawdę, tak jest podpisane zdjęcie (to na początku wątku też): Beamtenwohnhaus der "Bergford", Strochdeich. |
Nie byl to post niedowiarka, raczej czlowieka zmartwionego, ze nie znalazl, czego szukal
Porobilam fotki domu na Beniowskiego, ale nie wiem jak je zalaczyc .
Pusur - Wto Lis 27, 2007 12:29 am
" Moj " dom na Beniowskiego
villaoliva - Czw Sty 10, 2008 3:06 pm Temat postu: Kaisersteg 24 Czas płynie, budynki się zmieniają
Dom dla P. Heisiga przy ul. Piastowskiej 52 (Wohnhaus Heisig, Kaisersteg 24).
Tak wyglądał dwa lata temu.
A tak obecnie...
Mikołaj - Czw Sty 10, 2008 3:57 pm
ładny to on nigdy nie był, teraz dodatkowo nadaje sie na areszt
villaoliva - Czw Sty 10, 2008 4:35 pm
Okna jakieś takie "ekonomiczne"
fritzek - Czw Sty 10, 2008 4:39 pm
Koszmarek
gargoyle dfl - Pią Sty 11, 2008 6:42 am
villaoliva napisał/a: | Okna jakieś takie "ekonomiczne" |
coby mu sasiedzi katow nie podgladali
jeszcze co zginie...
villaoliva - Sob Kwi 12, 2008 6:00 pm Temat postu: Weißes Lamm odżyje? "Weißes Lamm" odżyje?
villaoliva napisał/a: | Kawiarnia "Weißes Lamm" przy ul. Polanki 48 w Oliwie (Veranda Cafe "Weißes Lamm", Pelonken / Oliva).
Bardzo smutne porównanie. Obecnie komunalny budynek mieszkalny.
Zdjęcie wykonane od strony ogrodu, który jest zarośnięty.
Z okazałej werandy zostało około 50%
W starej Oliwie sporo było tego typu lokali gastronomicznych.
|
Sprawdzajcie swoje księgi wieczyste. :!:
Niemiecki właściciel chce zwrotu domu
Cytat: | Kilkunastu mieszkańców Gdańska może zostać bez dachu nad głową. Kamienica przy ul. Polanki 58 ma bowiem trafić do spadkobierców niemieckiego właściciela. Wszystko to za plecami i bez wiedzy jej mieszkańców.
Już 23 kwietnia Sąd Apelacyjny w Gdańsku może wydać wyrok o zwrocie budynku byłemu właścicielowi. Mieszkańcy kamienicy w Oliwie będą musieli zostawić dorobek całego życia. Jak im powiedziano w gdańskim Urzędzie Miejskim, nie mają prawa do żadnej rekompensaty.
W 1946 r. Sąd Grodzki w Gdańsku postanowił przywrócić Augustowi Lindhoffowi posiadanie nieruchomości, przy ul. Polanki 58, odebranej mu zaraz po wojnie. August Lindhoff zmarł w Gdańsku Oliwie 30 grudnia 1963 roku. Nieruchomość po nim odziedziczyli spadkobiercy mieszkający w Niemczech.
W roku 1977 okazało się jednak, że administrator (szwagier A. Lindhoffa) nie jest w stanie utrzymać budynku. Decyzją prezydenta miasta Gdańska nieruchomość została przejęta w zarząd państwowy z uwagi na fakt porzucenia przez administratora prywatnego i braku innych osób sprawujących zarząd.
Wszystko ucichło do chwili, kiedy mieszkańcy kamienicy dostali tajemnicze pismo z żądaniem uregulowania czynszu. Pod pismem podpisany był pełnomocnik rodziny Lindhoff, byłego właściciela posesji. Miało to miejsce dopiero w 2002 roku.
- Zwróciliśmy się natychmiast z zapytaniem do gminy. Przecież to jej przez te wszystkie lata płaciliśmy czynsz - opowiada Andrzej Felsztyński, jeden z mieszkańców. - Otrzymaliśmy zapewnienie, że spadkobiercy zrzekli się praw do nieruchomości. Doszły do nas także informacje, że otrzymał on odszkodowanie za pozostawione mienie.
Okazało się jednak, że spadkobiercy wcale nie mają zamiaru odpuścić. Rozpoczęli sądowy proces odzyskania mienia. W 2006 roku wystąpili z odpowiednim pozwem. Powoływali się na zapis w księgach wieczystych. Jako właściciel wciąż widniał tam August Lindhoff. Wyrokiem z dnia 13 czerwca 2007 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku nakazał wydanie nieruchomości spadkobiercom. Sąd wydał taki wyrok na podstawie ustawy o ochronie praw lokatorów i mieszkaniowym zasobie gminy. Konsekwencją takiego stanu prawnego jest konieczność wydania nieruchomości na wezwanie właściciela i wzajemne rozliczenie. Sprawa trafiła w rezultacie do Sądu Apelacyjnego.
- Nikt nie starał się nas poinformować o tym, co się dzieje - mówi Stanisław Cierpikowski, mieszkaniec kamienicy. - Wszystko wyszło na jaw, kiedy chcieliśmy wystąpić o wykup mieszkań. Okazało się, że nie można tego zrobić, bo znalazł się właściciel.
Urzędnicy nie zgadzają się z mieszkańcami. - Lokatorzy mieli świadomość, iż zajmowany przez nich lokal nie jest własnością Skarbu Państwa i nie ma możliwości wykupu mieszkań - twierdzi Anna Dyksińska z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.
W innym tonie wypowiadają się przedstawiciele Powiernictwa Polskiego.
- Takie sprawy świadczą tylko o tym, jak nasze państwo jest niepoważne - mówi senator Dorota Arciszewska-Mielewczyk, prezes PP, które zajmuje się niemieckimi roszczeniami. - My jako ofiary drugiej wojny światowej jesteśmy w czasach pokoju zmuszani do wypłacania odszkodowań.
Jak twierdzi senator Arciszewska-Mielewczyk, sprawa odszkodowań jest coraz bardziej poważna. Tym bardziej że nikt nie prowadzi nadzoru nad kwestią roszczeń niemieckich w polskich sądach. Dane o prowadzonych procesach nie są w żaden sposób ewidencjonowane.
Tymczasem mieszkańcy kamienicy przy ul. Polanki, ich rodzice i dziadkowie przez lata na własny koszt remontowali zniszczony po wojnie budynek. W 1982 r. został ukończony remont, który obejmował 70 proc. wartości kamienicy. Odnowiono stropy, dach, instalację elektryczną, klatki schodowe i piwnice. Uporządkowano też działkę. Po 2000 r. dodatkowo całkowicie wymieniono instalację gazową. Mieszkańcy twierdzą, że nie mieli pojęcia, że wydali wszystkie swoje oszczędności na własne ryzyko.
- W domu, w którym mieszkamy, mieszkali dziadkowie, rodzice i niektórzy z nas od ponad 50 lat - mówi Andrzej Felsztyński. - Teraz zostaniemy skazani na bezdomność.
Miasto zapewnia jednak, że mieszkańcy nie zostaną bez pomocy. - Na najbliższej sesji Rady Miasta zostanie poddana pod głosowanie uchwała w sprawie przydziału mieszkań poza kolejnością dla rodzin, które zostały skierowane do lokali stanowiących własność prywatną - twierdzi Anna Dyksińska. - Jeżeli rodziny te "były ze skierowania" od miasta, dostaną inne lokale mieszkalne, o ile Sąd Apelacyjny utrzyma w mocy wyrok Sądu Okręgowego.
- Mam jedynie nadzieję, że sąd rozstrzygnie sprawę po myśli obywateli Rzeczpospolitej - dodaje senator Arciszewska-Mielewczyk. - Inaczej, jak Polacy mają mieć zaufanie do państwa, które powinno dbać o swoich obywateli?
Luka w prawie
W polskim prawie jest luka, która umożliwia odzyskanie majątków przez niemieckich spadkobierców. Przepisy nie wspominają o utracie praw do dziedziczenia przez spadkobierców właścicieli przedwojennych majątków na ziemiach odzyskanych. Już teraz polskie sądy i urzędy są zalewane pozwami w sprawach przedwojennych oraz powojennych. Jest ich teraz kilkaset, a będzie jeszcze więcej. Wartość majątków na polskich ziemiach odzyskanych to 19 miliardów euro, czyli ok. 70 miliardów złotych.
|
|
|