Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Gustloff
Autor Wiadomość
feyg 


Dołączył: 23 Kwi 2007
Posty: 1161
Wysłany: Wto Mar 30, 2010 11:38 pm   

Fasola_Gdańsk napisał/a:

Pytanie babci jest takie, co się stało z tym Helmutem Müllerem. Chociaż babcia się domyśla...


:arrow: Odpowiedź
P.S. Prinz Eugenstrasse to obecna ul. Korzeniowskiego na Kamiennej Górze
_________________
Pozdrowienia z Małego Kacka
 
Fasola_Gdańsk 

Dołączył: 30 Mar 2005
Posty: 111
Wysłany: Wto Mar 30, 2010 11:51 pm   

W 1948r zostal skazany na 15 lat wiezienia, tak?

"After WW-2 he was Verwaltungsgerichtsrat at the Verwaltungsgericht in Schleswig-Holstein." Co to oznacza?
 
 
feyg 


Dołączył: 23 Kwi 2007
Posty: 1161
Wysłany: Sro Mar 31, 2010 12:04 am   

Fasola_Gdańsk napisał/a:

"After WW-2 he was Verwaltungsgerichtsrat at the Verwaltungsgericht in Schleswig-Holstein." Co to oznacza?

Ano, że po II wojnie światowej był sądowym radcą administracyjnym w Sądzie Administracyjnym

P.S. Ciekawa historia, podziękowania dla Babci! :==
_________________
Pozdrowienia z Małego Kacka
 
Fasola_Gdańsk 

Dołączył: 30 Mar 2005
Posty: 111
Wysłany: Sro Mar 31, 2010 8:49 am   

feyg napisał/a:
Ano, że po II wojnie światowej był sądowym radcą administracyjnym w Sądzie Administracyjnym


Chichot historii, to, jak i ten wyrok. Babcia twierdzi, ze jednym z Jej obowiazkow bylo czyszczenie jego butow i munduru z krwi, ktora byl czasem poprostu obryzgany. Babcia byla pewna ze "pewnie Polacy go zaciukali".

Furya napisał/a:
Schwarzes Meer leży pod ulicą Armii Krajowej, koło kościoła Menonitów ;-)
Oto wycinek z adresbucha 1942:
(Josef Bünger, oczywiście)

Helmut Müller w 1942 roku mieszkał przy Ferberweg 17 (obrazek później)


Babcia przy numerach domow sama dlugo myslala, wszakze troche czasu minelo, ale blad jest bledem.


Z tym Mullerem jeszcze chyba zle napisalem, w latach 44-45 urzedowal w Gdynii, a wczesniej w Gdansku, czyli do 1944r., ale nie wiem od kiedy.
 
 
Hochstriess 
von Hochstriess

Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 834
Wysłany: Sro Mar 31, 2010 9:23 am   

Oto obiecany wycinek:

Helmut_Mueller.jpg
Plik ściągnięto 7096 raz(y) 21,68 KB

 
Sabaoth 
Zachodni Prusak


Dołączył: 23 Kwi 2004
Posty: 11338
Wysłany: Pon Sty 30, 2012 6:22 pm   

Kolejna rocznica i kolejny artykuł w gazecie.pl. Może tak na fali budowy pomników wszędzie i wszystkim postawić też pomnik ofiarom z Gustloffa? Świetny projekt jest już od dawna na stronie Akademii Rzygaczy

A tu link do artykułu: 67 lat temu na Bałtyku zatonął Wilhelm Gustloff

gazeta.pl napisał/a:
30 stycznia 1945 r. radziecki okręt podwodny S-13 dowodzony przez Aleksandra Marineskę wystrzelił trzy torpedy w kierunku hitlerowskiego transportowca Wilhelma Gustloffa. Godzinę później - mniej więcej na wysokości Łeby - okręt zatonął. Była to największa katastrofa morska w dziejach świata

30 stycznia 1945 r. rano Wilhelm Gustloff wyszedł z portu w Gdyni pod eskortą torpedowca Löwe. Portem przeznaczenia konwoju była Kilonia. Dokładna liczba osób na pokładzie nie jest znana. Wymienia się liczbę od 5 do 10 tys. osób. Wśród nich byli zarówno żołnierze, jak i ludność cywilna, która uciekała do Niemiec przed nadciągająca na Pomorze Armią Czerwoną.

Ok. godz. 21, gdy okręt mijał Ławicę Słupską (mniej więcej na wysokości Łeby), został zauważony przez załogę radzieckiego okrętu podwodnego S-13, dowodzonego przez Aleksandra Marineskę. Wkrótce w kierunku Gustloffa z S-13 wystrzelono trzy torpedy, na których znajdowały się napisy: "Za ojczyznę", "Za naród sowiecki", "Za Leningrad".

Wszystkie trafiły w cel, eksplozje wywołały na przeładowanym okręcie panikę, część ludzi zostało uwięzionych w pomieszczeniach bez wyjścia (zamknięto grodzie wodoszczelne). Statek szybko przechylił się na lewą burtę, dodatkowo nie udało się spuścić na wodę wszystkich szalup. Około godziny od storpedowania, okręt całkowicie zatonął.

Ludzie, którzy wpadali do wody, umierali z wyziębienia w ciągu kilku minut. Okręty eskorty uratowały mniej niż tysiąc rozbitków, z których część i tak zmarła później z wycieńczenia.

Całkowita liczba ofiar wyniosła od 4 do 9 tys. osób (konkretne ustalenia są trudne, bo nie wiadomo, ile ludzi znajdowało się na pokładzie). Ostatnie publikacje wskazują, że zginąć mogło nawet ponad 9 tys. osób. Dla porównania podczas słynnej katastrofy Titanica zginęło ok. 1,5 tys. osób.

W publikacjach pojawiały się przypadki nazywania ataku na Gustloffa zbrodnią wojenną. Ale zdaniem ekspertów atak na Gustloffa był zgodny z prawem wojennym. Okręt był jednostką pomocniczą marynarki wojennej, szedł w konwoju osłaniany przez uzbrojony torpedowiec, a na pokładzie - oprócz cywili - byli także żołnierze.

Wrak Gustloffa leży 22 mile na północ od Łeby i w minionych latach przez wiele lat był penetrowany przez płetwonurków wierzących, że jego ładownie kryją np. Bursztynową Komnatę. W 1994 r. wrak uznano za mogiłę wojenną i nurkowanie tam zostało zabronione.

Podczas tragicznego rejsu, Gustloff dowodzony był przez czterech kapitanów: Wilhelma Zahna, Friedriecha Petersena, Heinza Koehlera i Harry Wellera. Co ciekawe - zwłaszcza po ostatnich dyskusjach o szybkim opuszczeniu wycieczkowca "Costa Concordia" przez kapitana Francesco Schettino - wszyscy czterej uratowali się z katastrofy.

Tragedia Gustloffa nie była jedyną, do której doszło zimą 1945 r. na Bałtyku. 10 lutego radzieckie torpedy dosięgły MS Steuben (ok. 4 tys. ofiar). 16 kwietnia w ten sposób zatopiono kolejny niemiecki transportowiec - MS Goya (ok. 6 tys. ofiar).
_________________
www.danzig-online.pl
 
 
Giovanni 


Dołączył: 15 Lip 2007
Posty: 52
Wysłany: Pon Sty 30, 2012 11:41 pm   

Daj spokój!
http://pl.wikipedia.org/wiki/SS_Cap_Arcona
To jest dramat, ale tego akurat Akademia Rzygaczy nie upamiętnia.
_________________
„W wielu innych miejscach, damska odzież, płaszcze, buty, futra, damskie torebki, ręczniki itp. były przywłaszczane przy użyciu siły. Takie akty grabieży niszczą reputację niemieckich sił zbrojnych”
Ostatnio zmieniony przez danziger Wto Sty 31, 2012 1:22 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
danziger 
Korytarzanin


Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 4631
Wysłany: Pon Sty 30, 2012 11:49 pm   

A nie powstał gdzieś czasem pomnik/tablica w realu parę lat temu?
Tak mi się coś o mózg obija, ale pewności nie mam...
_________________
da, da, da...
 
 
seestrasse 
Zesztrasia z Szafy


Dołączyła: 13 Kwi 2004
Posty: 6539
Wysłany: Wto Sty 31, 2012 12:53 am   

swoją drogą tego samego dnia, tylko 12 lat wcześniej, Hitler został kanclerzem... ech los :II
 
danziger 
Korytarzanin


Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 4631
Wysłany: Wto Sty 31, 2012 1:27 am   

Giovanni napisał/a:
Daj spokój!
http://pl.wikipedia.org/wiki/SS_Cap_Arcona
To jest dramat, ale tego akurat Akademia Rzygaczy nie upamiętnia.

Bo A Rz nie jest miejscem upamiętniania wszelkich morskich katastrof, czy zbrodni na morzu. O Lusitanii, Titanicu czy Laconii też tam artykułu nie ma i (zapewne) nigdy nie będzie.
_________________
da, da, da...
 
 
feyg 


Dołączył: 23 Kwi 2007
Posty: 1161
Wysłany: Wto Sty 31, 2012 8:49 am   

danziger napisał/a:
A nie powstał gdzieś czasem pomnik/tablica w realu parę lat temu?
Tak mi się coś o mózg obija, ale pewności nie mam...

2 lata temu... :II

Edit: to już minęły dwa lata, a nie rok :wink: - PUMEKS
_________________
Pozdrowienia z Małego Kacka
Ostatnio zmieniony przez pumeks Wto Sty 31, 2012 8:52 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
Anker 

Dołączył: 04 Lip 2009
Posty: 274
Wysłany: Wto Sty 31, 2012 2:37 pm   

Cap Arcona w Gdyni
http://www.forum.dawnygda...der=asc&start=0
drugi z widocznych na zdjęciu statków to Zenith ex Deutschland
http://de.wikipedia.org/w...land_%281925%29
 
discus 

Dołączył: 24 Sty 2013
Posty: 277
Wysłany: Nie Mar 12, 2017 9:56 pm   

Tak tylko z ciekawości czy to ostatnie jak podaje witryna znane zdjęcie statku z tragiczną historią i do tego w Gdańsku
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7277
Wysłany: Pon Mar 13, 2017 8:41 am   

Mylenie Gdyni z Gdańskiem jest dość powszechne u obcych autorów piszących o Gustloffie i innych statkach wywożących uchodźców na zachód. Można ich usprawiedliwić tym, że oba porty były zarządzane wspólnie, jako zespół portowy Danzig-Gotenhafen.
_________________

 
Danzigerek 


Dołączył: 05 Sty 2007
Posty: 182
Wysłany: Sob Mar 18, 2017 10:49 pm   

Chwała bohaterowi MARINESCE
Okręt wojenny poszedł na dno
Ciekawe że naszych tak nie opłakujecie
_________________
Gdybym był niedyskretny, zapytałbym, skąd Pan ma na pięciomarkowe cygara? Hmm?
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk