Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Co to było?
Autor Wiadomość
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 439
Wysłany: Sro Maj 04, 2016 10:00 am   

Cytat:
czy i ten nad Kanałem Na Stępce nie był oświetleniowy

Byłoby to i oznakowanie biegu kanału (przysłabej widoczności) i podział kei na sekcje (gdzie cumować łajbę).
To musiało być typowe ustrojstwo we wszystkich portach. Trzeba przejrzeć inne fotki, pewnie znajdzie się wyraźniejszy obrazek.
_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
Miro 


Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1857
Wysłany: Sro Maj 04, 2016 1:16 pm   

Tutaj wyrażnie widać latarnię.

Miro

np.JPG
Plik ściągnięto 6239 raz(y) 90,69 KB

_________________
www.olszynka-walddorf.cba.pl
 
Light 

Dołączył: 29 Paź 2009
Posty: 13
Wysłany: Sro Maj 04, 2016 10:53 pm   

Tak, widzimy tu latarnię uliczną, słup dość wysoki.
Co więcej, po obu stronach słupa idą w dół dwie stalowe linki, stanowiące część mechanizmu podnoszenia i opuszczania oprawy oświetleniowej - wg mnie elektrycznej oprawy
_________________
----------------------
Pozdrawiam

Staszek
 
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 439
Wysłany: Czw Maj 05, 2016 12:48 am   

Gdyby iść tym tropem, to na drugiej ilustracji w tym wątku (tej podpisanej "157. Port w Wisłoujściu") ten gościu z prawej niesie lampę naftową. I idzie oczywiście wciągnąć ją na słup.
Przy tej jakości obrazków pozostanie jeszcze wątpliwość, czy wszystkie zgromadzone tu słupy miały takie samo zastosowanie. :hmmm: A gościu z obrazka niesie koszyk z prowiantem dla babci ...
_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2288
Wysłany: Czw Maj 05, 2016 8:34 am   

To coś, wiszące, widoczne tutaj

bardziej pasuje do lampy wiszącej na lince, niż do bloczka, z którego powinny w dół zwisać dwa końce liny przełożonych przez kółko.
 
 
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 439
Wysłany: Czw Maj 05, 2016 8:58 am   

Jeżeli lampa była wciągana/opuszczana na lince, po co ta drabinka na słup?
Przy bloczku można jeszcze sobie tłumaczyć, że jak koniec liny wyjedzie z bloczka, to trzeba wchodzić na górę i przewlec ją ponownie.
Fajnie sobie kombinujemy, ale w końcu znajdzie się ktoś, kto wie i popsuje nam zabawę :^^
_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
Hinek 

Dołączył: 26 Lut 2008
Posty: 47
Wysłany: Sro Maj 11, 2016 10:33 pm   

To co widać na pocztówkach z Nowego Portu, to ewidentnie światła nawigacyjne. Widać zresztą aż cztery (na lewym brzegu) Są wysokie, bo musiały być widoczne ponad cumującymi statkami i na pewno naftowe...W tym miejscu kanał mocno skręcał i musiał być dobrze oznakowany.
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2288
Wysłany: Czw Maj 12, 2016 9:34 am   

Hinek napisał/a:
Widać zresztą aż cztery

Ja widzę tylko 3.
Ostatnio znalazłem rycinę z widokiem ujścia Wisły na której są, chyba też światła na wysokich słupach (troszkę nad naturalnie wysokie wyszły rytownikowi). Te usytuowane były na plaży.

Maszt4b.k.jpg
Plik ściągnięto 6011 raz(y) 92,34 KB

Ujście.m.jpg
Plik ściągnięto 6011 raz(y) 107,94 KB

 
 
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 439
Wysłany: Czw Maj 12, 2016 12:39 pm   

Na rycinie to już wygląda jak typowy nabieżnik. Taką funkcję sugerowałem kilka postów wyżej.
_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7388
Wysłany: Czw Maj 12, 2016 1:13 pm   

Tylko, że ta rycina przedstawia zupełnie inne miejsce. A dziewiętnastowieczne nabieżniki w Nowym Porcie są dość dobrze opisane w literaturze
_________________

 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2288
Wysłany: Czw Maj 12, 2016 5:07 pm   

pumeks napisał/a:
ta rycina przedstawia zupełnie inne miejsce.

To "pierwotne" ujście pomiędzy Twierdzą i Westerplatte. Rytownik dość swobodnie potraktował zasady perspektywy. Wysokość tych słupów (sporo wyższa od masztów statków na pierwszym planie i wież gdańska na dalekim) też nie należy traktować poważnie, ale nie sądzę żeby były przez niego wymyślone.
Dwa stoją na plaży od strony Stogów, a jeden na wschodnim krańcu Westerplatte. Zagadkowe są tak duże "gniazda" na szczytach, ale nie wyobrażam sobie innej funkcji jak naprowadzanie statków na wejście do portu.
 
 
Miro 


Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1857
Wysłany: Czw Maj 12, 2016 5:36 pm   

Wracając do latarni na słupach to na tym fragmencie zdjęcia widać wyraźnie cały
mechanizm.

Miro

lampa.JPG
Plik ściągnięto 5951 raz(y) 85,53 KB

_________________
www.olszynka-walddorf.cba.pl
 
Hinek 

Dołączył: 26 Lut 2008
Posty: 47
Wysłany: Czw Maj 12, 2016 11:06 pm   

Krzysztof napisał/a:
Hinek napisał/a:
Widać zresztą aż cztery

Ja widzę tylko 3

Czwarte jest na ostrodze przy wejściu do portu. Na samym jej początku. To jest prawa strona toru wodnego i światła te prawdopodobnie były zielone...no ale to było daaaawno i może obowiązywały wtedy inne zasady :)
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2288
Wysłany: Nie Maj 15, 2016 10:27 am   

Wiercipietek napisał/a:
A te kabestany po bokach? To z nich szła lina do bloku na słupie?

Funkcję kabestanów wyjaśnia Max Kiesewetter w "DAWNO TEMU W NOWYM PORCIE" (chwała tłumaczom). :LL: :ok: :==
Cytat:
Między pierwszą i drugą kuchnią {na Westerpatte} znajdował się kielbank (dosł.: ławica do bragowania, czyli przechylania statku w celu jego uszczelnienia od spodu). Tutaj się kładło statki na boku, aby dostać się do części kadłuba będących zazwyczaj pod wodą dla przeprowadzenia koniecznych reperacji. W tym celu przywiązywano do masztów i rei statku liny, które następnie ściągano za pomocą stojących na lądzie wielkich drewnianych wind. By położyć statek całkowicie na boku, przemieszczano też balast na tę burtę, na której miał leżeć. Gdy już leżał na boku, cieśle najpierw usuwali ze szczelin pomiędzy deskami przegniły warg (mieszanka smoły i pakuł używana do uszczelniania poszycia kadłuba), następnie uszczelniali nowym wargiem, który natychmiast smołowano dla lepszej ochrony przed wpływami pogody. Cały ten proces nazywano "kalfatrowaniem", a kielbank porzucono dopiero wtedy, gdy upowszechniły się doki i wynaleziono slip (dosł. slip patentowy).
 
 
discus 

Dołączył: 24 Sty 2013
Posty: 297
Wysłany: Pią Lip 15, 2016 11:28 am   

Zastanawia mnie, czy obrazek Nowego Portu dostępny na znanym wszystkim serwisie internetowym może mieć wspólne konotacje z czynnościami kalfartowania ??

Nowy Port f.jpg
Plik ściągnięto 5653 raz(y) 92,74 KB

 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk