Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Cały ten złom
Autor Wiadomość
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3710
Wysłany: Czw Gru 11, 2014 12:58 am   

Linka napisał/a:
Co to komu przeszkadzało?
Zalewajace nasz kraj bolszewickie hordy, szukały zegarków i tym podobnych gadżetów. Cała reszta...

Niżej pochodzące z budynku (prawdopodobnie) dawnej pastorówki w Starym Polu, zakotwienie w ścianie szczytowej jednej z belek konstrukcji więźby dachowej. Podobne elementy, różnie opracowane, można spotkać wszędzie. Formy przebogate. Od prostych płyt stalowych w obrysie kwadratu czy prostego płaskownika, po niezwykle wymyślne dzieła sztuki kowalskiej.

I dalej dwa drobiazgi gdańskie. Skrobak do zabłoconych butów i pozostałość po nieczynnym dzwonku w budynku Archiwum Państwowego.
Choćby ze względu na zachowane w niezłym stanie detale kowalskie, polecam wizytę w Archiwum. Tylko Ochrona nieco nerwowa. Ale możliwa do przejścia. :)

Kopia DSC_2001.JPG
Stare Pole
Plik ściągnięto 5193 raz(y) 70,71 KB

DSC_1271.JPG
Archiwum Państwowe Gdańsk
Plik ściągnięto 5193 raz(y) 78 KB

DSC_1249.JPG
Archiwum Państwowe Gdańsk
Plik ściągnięto 5193 raz(y) 88,47 KB

_________________
Poldergeist
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3710
Wysłany: Nie Lut 08, 2015 1:11 am   

Buduję na Starej Mierzei coś płaskiego, jakby drogę. Przyszło mi się przekopać przez niewielkie wzniesie, metr niecały w głąb gruntu, tyle co nic. Po drodze masę artefaktów wydobyłem. Od fragmentu bursztynowego koralika pradawnej roboty, przez potłuczone lustra i pojedyncze sztuki amunicji strzeleckiej, po zawias. I o zawiasie, pomijając psa pogrzebanego.
Cacko prawdziwe. Kiedy go zamawiano, drogi być musiał. Żelazny jak to one, kuty. Kotwiony był ćwiekiem gwintowanym, wykończonym nakładką mosiężną albo brązową. Nie badałem a patyny zdzierać, nie mam sumienia.
Ciekawostka taka. Na krótszym skrzydle, po stronie nie przeznaczonej do oglądania wybity coś jakby gmerk mistrza kowalskiego.
Jodełka wychodząca z łezki. Historią kowalstwa pobieżnie się raczej zajmowałem, ot standardowo, czasy, formy i takie tam. No to nie będę się mądrzył bez sensu. Nie mam pojęcia, co to za warsztat.
Gdyby, jakie siostry z Archeo miały ochotę przewalić za mnie trochę ziemi, to zostało mi jeszcze pięć metrów do zdjęcia.
A że jestem ubogi, to na własny koszt raczej. :wink:

Edycja.
Żeby z tego postu nie wyszło jakieś odlotowe stanowisko archeologiczne, to w uzupełnieniu – obok funkcjonował całkiem współczesny warsztat obrabiający bursztyn. Odpadów masa w ziemi. Współczesnych niestety. Choć niektóre całkiem fajne. :P Ale to nie na temat. :)

DSC_3155.JPG
Plik ściągnięto 4929 raz(y) 90,86 KB

DSC_3158.JPG
Plik ściągnięto 4929 raz(y) 94,05 KB

DSC_3162.JPG
Plik ściągnięto 4929 raz(y) 71,49 KB

DSC_3165.JPG
Plik ściągnięto 4929 raz(y) 71,03 KB

DSC_3170.JPG
Plik ściągnięto 4929 raz(y) 88,78 KB

_________________
Poldergeist
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2180
Wysłany: Pon Lut 09, 2015 8:50 am   

https://www.facebook.com/...&type=1&theater
Anka Nowodworzanka napisał/a:
Znalezione na strychu w moim domu w NDG


1510935_1449017935373213_7616843655687957839_n.m.jpg
Plik ściągnięto 4856 raz(y) 99,69 KB

 
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3710
Wysłany: Wto Lut 10, 2015 1:31 am   

Piękne te łyżwy. Niby nie na temat, ale co szkodzi rozszerzyć? Bo w zasadzie gdzie wrzucić coś takiego?

Ale nim przejdziemy dalej, kilka drobiazgów wydobywanych z miejsc skazanych na zapomnienie.
Przed wielką rewolucją przemysłową, to jest masowym wytwarzaniem wszystkiego, gwoździe były wykuwane przez kowala. Każdy, zatem kosztował, ile kosztował. Drogo było. Stąd wzięło się budowanie drewnianych domów, kościołów i czego tam jeszcze bez użycia tych kosztownych wynalazków.
Inna sprawa z wrotami, drzwiami i im podobnymi przeszkodami. To trzeba było przynajmniej dla wrażenia solidności okuć żelastwem. Tak naprawdę temat załatwiało połączenie biegnących w różnych kierunkach włókien twardego drewna, no ale trzeba było elementy też połączyć i wzmocnić.
Nabijano je więc ćwiekami.
Tak gwóźdź jak i ćwiek, to technicznie nic innego jak rozklepany w (w zależności od potrzeb różnej długości i wielkości łba) pręt żelazny, kuty w klin z rozklepanym końcem. Różnią się między sobą, ale może bez przesady. :wink:
Ich obecność w konkretnym miejscu pozwala z grubsza datować wykonanie konkretnego fragmentu obiektu zabytkowego.

Ćwiek od gwoździa, różnił się gabarytami tylko. Nie jestem jakoś specjalnie stary, ale pamiętam jeszcze czasy wyklętej komuny, kiedy to rekonstruując wrota, kuło się i ćwieki, i gwoździe. Dzisiaj załatwia się sprawę oszlifowanymi śrubami. Ot czasy. :II

Niżej gwoździe warmińskie i XVII wieczne ćwieki żuławskie. Tak dla przykładu.

DSC_3173.JPG
Plik ściągnięto 4827 raz(y) 74,58 KB

DSC_3174.JPG
Plik ściągnięto 4827 raz(y) 64,37 KB

DSC_3175.JPG
Plik ściągnięto 4827 raz(y) 74,91 KB

DSC_3176.JPG
Plik ściągnięto 4827 raz(y) 69,43 KB

DSC_3177.JPG
Plik ściągnięto 4827 raz(y) 80,56 KB

_________________
Poldergeist
 
Adamdownunder 
Adam K


Dołączył: 17 Kwi 2013
Posty: 587
Wysłany: Wto Lut 10, 2015 9:57 am   

Dostojny Wieśniak napisał/a:
Piękne te łyżwy. Niby nie na temat, ale co szkodzi rozszerzyć?

Mi osobiscie się wydaje że jak najbardzij do tego tematu, z tym zawijanym i stylowo kutym przodem samej łyżwy. :wink:
Bardzo fajne te łyżwy ze strychu :==
 
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 437
Wysłany: Wto Lut 10, 2015 6:35 pm   

Czy taki zawiasik przy oknie to wg was powód, by przyjąć, że okno miało okiennice?

zawias 2.jpg
Plik ściągnięto 4775 raz(y) 67,77 KB

_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7308
Wysłany: Wto Lut 10, 2015 10:06 pm   

Jak nie pokażesz całości, to trudno wyrokować. Równie dobrze mógłby to być zawias od zewnętrznego skrzydła okna.
_________________

 
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 437
Wysłany: Sro Lut 11, 2015 9:37 am   

Trudno na obrazku przepisowej wielkości pokazać cały kontekst.
Na pierwszym powyższy zawiasik, na drugim nowsze wersje tegoż - z sąsiednich okien tego samego budynku.
Na skrzydło zewnętrzne to nie wygląda, słup ma 17,5 cm szerokości, czyli trochę dużo jak na zakład profilu skrzydła

zawias 2-3.jpg
Plik ściągnięto 4733 raz(y) 102,76 KB

zawias 2-2.jpg
Plik ściągnięto 4733 raz(y) 94,39 KB

_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3710
Wysłany: Czw Lut 12, 2015 12:48 am   

Wyląda tak, jakby otwory okienne były zmniejszane. Mogły to być zawiasy okiennic.
_________________
Poldergeist
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7308
Wysłany: Czw Lut 12, 2015 9:51 am   

Masz chyba Wiercipiętku rację.
Tutaj (Trutnowy) wszystkie zawiasy zachowały się chyba w pierwotnym układzie

IMGP6564.JPG
Plik ściągnięto 4676 raz(y) 101,95 KB

_________________

 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3710
Wysłany: Wto Lut 17, 2015 12:04 am   

No to dla odmiany kilka narzędzi wydłubanych z ziemi albo zabezpieczonych w rumowisku XIX w. budynku gospodarczego. W znakomitej większości widać, do czego służyły. Co do tego czegoś w eskę wygiętego, pojęcia nie mam co to za ustrojstwo. Osadzone to było na kiju, jak grabie i wbijane pionowo w ziemię. Tylko, po jakie licho?

DSC_3309.JPG
Plik ściągnięto 4590 raz(y) 87,48 KB

DSC_3311.JPG
Plik ściągnięto 4590 raz(y) 87,82 KB

DSC_3324.JPG
Plik ściągnięto 4590 raz(y) 89,56 KB

DSC_3333.JPG
Plik ściągnięto 4590 raz(y) 86,61 KB

DSC_3335.JPG
Plik ściągnięto 4590 raz(y) 90,07 KB

DSC_3364.JPG
Plik ściągnięto 4590 raz(y) 90,88 KB

DSC_3369.JPG
Plik ściągnięto 4590 raz(y) 67,79 KB

_________________
Poldergeist
 
Fenix 


Dołączył: 08 Cze 2007
Posty: 161
Wysłany: Wto Lut 17, 2015 1:00 pm   

To z eską, to rozdrabniacz między innymi do ugotowanych ziemniaków posypanych śrutą.
_________________

 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7308
Wysłany: Wto Lut 17, 2015 1:29 pm   

Znaczy praprzodek blendera, dla nierogacizny? :)
_________________

 
Piotr 
sopociak


Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 214
Wysłany: Wto Lut 17, 2015 3:13 pm   

Ten blender to tylko był napędzany "góra-dół". Ruchy obrotowe niewykonywane :)
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3710
Wysłany: Sro Lut 18, 2015 12:31 am   

Wracając jeszcze na chwilę do praprzodka blendera, chciałbym zwrócić uwagę na drobny szczegół wykończenia listwy mocującej urządzenie do drążka. Ta łezka to bardzo popularny w regionie szczegół. Zapotrzebowanie na estetykę życia codziennego przejawić się chciało w tej formie. Podobne drobiazgi można spotkać na przykład, na zakończeniach zawiasów.
A teraz z całkiem innej beczki.
Dwie zagadki.
Odpowiedzi na pierwszą nie znam => skanowanie 1.jpg. Wydobyliśmy z ziemi coś jakby tabliczkę znamionową. Wojskową jak się zdaje. Wie ktoś coś więcej na ten temat?
I druga, => DSC_3337.JPG dla starszego pokolenia prosta jak drut. Okucie meblowe. Kto wie, do czego służyło? Nagrodą będzie zdjęcie mebla prawie kompletnego.

DSC_3429.JPG
Plik ściągnięto 4493 raz(y) 42,44 KB

DSC_3430.JPG
Plik ściągnięto 4493 raz(y) 46,25 KB

skanowanie0001.jpg
Plik ściągnięto 4493 raz(y) 91,93 KB

DSC_3337.JPG
Plik ściągnięto 4493 raz(y) 81,08 KB

_________________
Poldergeist
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk