Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Krzyżanowo, dzwonnica przy kościele Św. Barbary
Autor Wiadomość
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3725
Wysłany: Wto Sie 05, 2014 10:52 pm   

Wiercipietek napisał/a:
A owe cytaty z PŚ to nie tytuły jakiś dzieł tego Fruchtcośtam?
Odpuść, proszę. :roll:
Niżej masz mapkę z co ciekawszymi miejscami w okolicy. Resztę bez trudu odnajdziesz sam.

mapka.JPG
Plik ściągnięto 5760 raz(y) 101,57 KB

_________________
Poldergeist
 
Linka 


Dołączyła: 23 Kwi 2010
Posty: 232
Wysłany: Sro Sie 06, 2014 10:55 am   

TADAM! Udało mi się ustalić, że dzwon pochodzi z dzwonnicy w Starym Polu. Oprócz niego zawisły tam dzwony o nazwach Martin Luther i Paul Gerhard. Wszyscy panowie (w tym Luter) tworzyli teksty pieśni religijnych. I wszystko jasne :)
Można więc z dużą doza prawdopodobieństwa przypuszczać, iż, skoro przed II wojną w SP wisiały 3 wymienione dzwony, to tamte z Krzyżanowa znikły w okolicznościach II wojny i po 1945 trafiły do Krzyżanowa ten z Kaczynosu i ten ze Starego Pola, jako uzupełnienie.
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3725
Wysłany: Sro Sie 06, 2014 10:48 pm   

Linka napisał/a:
TADAM! Udało mi się ustalić, że dzwon pochodzi z dzwonnicy w Starym Polu. Oprócz niego zawisły tam dzwony o nazwach Martin Luther i Paul Gerhard. Wszyscy panowie (w tym Luter) tworzyli teksty pieśni religijnych. I wszystko jasne
Brawo :mrgreen:
Od siebie dorzucę kilka zdjęć dzwonka wiszącego. Na dokładkę dzwony w czasie inwentaryzacji.

5.JPG
Plik ściągnięto 5693 raz(y) 54,27 KB

6.JPG
Plik ściągnięto 5693 raz(y) 48,9 KB

7.JPG
Plik ściągnięto 5693 raz(y) 74,81 KB

8.JPG
Plik ściągnięto 5693 raz(y) 52,6 KB

9.JPG
Plik ściągnięto 5693 raz(y) 77,35 KB

10.JPG
Plik ściągnięto 5693 raz(y) 62,98 KB

11.JPG
Plik ściągnięto 5693 raz(y) 67,58 KB

_________________
Poldergeist
 
Linka 


Dołączyła: 23 Kwi 2010
Posty: 232
Wysłany: Czw Sie 07, 2014 8:36 am   

Tak na marginesie, Martin Luther i Paul Gerhard wciąż wiszą w Starym Polu :) Trochę makabrycznie to zabrzmiało :kot:
 
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 439
Wysłany: Pią Sie 08, 2014 7:42 pm   

No, super. To się informacje zagęściły. I robi się ciekawie. Wręcz jakaś historia się układa. :brake:
Jestem ciekawy, czy takie żeliwiaki dają się poprawnie stroić z wypasionymi spiżami? Znamy jakiegoś dzwonologa?
_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
Zbych 
Wonneberger


Dołączył: 30 Lis 2011
Posty: 913
Wysłany: Pią Sie 08, 2014 10:36 pm   

Wiercipietek napisał/a:
... czy takie żeliwiaki dają się poprawnie stroić z wypasionymi spiżami?
Dzwonologiem nie jestem, ale z metalami mam do czynienia i nie spodziewałbym się po żeliwnym dzwonie brzmienia dorównującego dzwonom odlanym ze stopów kolorowych. Żeliwo ma tylko jedną pożyteczną cechę — łatwo się je odlewa. Poza tym jest tanie.
_________________
Tanie nie może być dobre, drogie nie musi.
 
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 439
Wysłany: Pią Sie 08, 2014 11:04 pm   

Dorównać nie mają szansy. Nie po to odlewa się kosztowny spiż. :)
Raczej czy taki instrument ma przepisowe trzy tony (o pobocznych nie wspominam), czy tylko jeden i czy ten jeden jest bardziej czy mniej trafiony w odpowiednią częstotliwość, i czy daje się takie żelastwo nastroić (jak nie stroi), i co się dzieje jak to rdzewieje, i czy to nie jest za kruche (jak bardzo się zużywa od bimbania), i czy jak taki bimba ze spiżowymi to słychać, że inaczej rezonuje itd .... :skolowany:
_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3725
Wysłany: Czw Sie 14, 2014 1:11 am   

Jeżeli można genitalia w formie umownej przybić do krzyża, popełnić dzieło literackie pisane językiem rynsztoka i twierdzić, że to sztuka mając za plecami chór wybitnych znawców gdaczących o wolności wypowiedzi artystycznej, to czemu nie można by zestroić żeliwnego dzwonu z puszką po piwie i dzwonem spiżowym?
Dobrze by jednak było, żeby ów chłopek czy babina strojąca cały ten złom, papiery jakieś na podobne wyczyny miał, czy miała. Artystowskie oczywiście. Albo rodzinę czy chociaż kolegów wpływowych.
Bo bez tego klapa. Wszystkich słuchaczy urżnąć się nie da. :???:
_________________
Poldergeist
 
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 439
Wysłany: Czw Sie 14, 2014 9:58 am   

He he, toś po bandzie poleciał. To rozważania bardziej z tematów socjologicznych i socjopatologicznych, a mi chodziło wyłącznie o stronę techniczną.
Do jakiegoś związku artystów należę (jeśli mnie nie wylali za niepłacenie składek), więc może strojenie puszek to moja przyszłość? :haha:

Lanie dzwonów z żeliwnych (czy tam z innych stopów żelaza) pewno było dyktowane nie tylko koniecznością ekonomiczną, penwo stała za tym jakaś myśl wzniosła, sławiąca skromność.
_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
Zbych 
Wonneberger


Dołączył: 30 Lis 2011
Posty: 913
Wysłany: Czw Sie 14, 2014 3:54 pm   

Wiercipietek napisał/a:
... penwo stała za tym jakaś myśl wzniosła, sławiąca skromność.
Śmiem wątpić w wychylanie się ze sławieniem skromności poza słowa.
_________________
Tanie nie może być dobre, drogie nie musi.
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3725
Wysłany: Pią Sie 15, 2014 1:04 am   

Wiercipietek napisał/a:
He he, toś po bandzie poleciał.
Odwracasz kota ogonem. :wink:
A wracając do tematu, to śmiem podejrzewać, że zestaw dzwonów na dzwonnicy cmentarnej w Starym Polu, był zestrojony. Z całą pewnością brzmiał inaczej niż dzwony spiżowe. W Krzyżanowie staropolski dzwon robi za zupełnie przypadkowe uzupełnienie ubytku.

Dzwonnica zaś rozebrana nie wiedzieć po co i wywieziona do Malborka. Chyba do Malborka. Fundament wymurowany z głazów granitowych odkopano, pociągnięto jakąś glajzdrą cementową i zamalowano masą bitumiczną. Chodziło pewnie o izolację przciwwilgociową ale przecież granit jest kamieniem krystalicznym. :zgooda:
Nasączony wodą granit, to mniej więcej to samo co facet w ciąży.
Ludzie to mają pomysły. :mrgreen:
Zróżnicowaną pierwotnie cegłę wymieniono na cacko prosto z cegielni. Jest ślicznie. :huuurra:

100_8563.JPG
Plik ściągnięto 5442 raz(y) 108,51 KB

100_8725.JPG
Plik ściągnięto 5442 raz(y) 104,53 KB

_________________
Poldergeist
 
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 439
Wysłany: Pią Sie 15, 2014 9:22 am   

Niestety świadczy to wszystko o poziomie wykonawcy i nadzoru.
Izolacja pozioma zupełnie by wystarczyła, teraz wilgoć będzie się dostawała od spodu i zaprawa łącząca bloki granitu będzie stale mokra. W końcu się sypnie.
Zwracam uwagę na idiotyzm zupełny : po zasypaniu wykopu izolacja pozioma znalazła się POD ziemią :głupi_ty: Czy takie rzeczy robią głupki od zbierania kapusty, czy jest ktoś wpisany w dzienniku budowy?
Nowe cegiełki za kilka lat sie spatynują i będzie ok. Ważniejsze jakiej są jakości. Te stare też kiedyś były nowe :)
Wywóz drewna mnie nie dziwi. Łatwiej w warsztacie uzupełnić i dopasować wymieniane elementy, a jak trzeba wszystko nasączyć przeciwgrzybiczo albo zagazowac robale - to jest to konieczne. A potem związać śliczne, zdrowe na miejscu.

Nie odwracam kota ogonem, tylko go głaszczę pod włos ;)
_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3725
Wysłany: Sob Sie 16, 2014 12:26 am   

Wg projektu górna warstwa ziemi ma być wymieniona na tłuczeń kamienny. Trochę za wcześnie na odsyłanie wykonawcy w pole kapusty. :wink: Formalnie nie do końca wiadomo co tam się dzieje, kto i co robi. Żółtej tablicy nie ma.
Wiercipietek napisał/a:
Nowe cegiełki za kilka lat sie spatynują i będzie ok.
I właśnie z tego powodu znakomitą większość budowlańców należy trzymać możliwie daleko od zabytków. Druga Japonia czegoś nie wypaliła i pozostaliśmy w kręgu europejskim. A tutaj, w przeciwieństwie do japońskiej myśli konserwatorskiej, obowiązuje zasada zachowania substancji zabytkowej w możliwie najszerszym zakresie. Wymienia się to, co jest konieczne do wymiany ze względów technicznych. Całą resztę, zabezpieczona stosownie, pozostawia się w spokoju.
To nie ma tak, że to się spatynuje i kiedyś będzie miłe dla oka.
Niech się patynuje co innego.

A rozbiórka i wywiezienie konstrukcji, to i owszem. W sumie miły prezent wykonawcy i ukłon w stronę właściciela.
Ale zabytki konserwuje się w sztywnych ramach uzgodnień, pozwoleń, decyzji i takich tam. Jeżeli dodać do tego relacje dotacyjne, robi się tęczowo.
Ktoś tu komuś zrobił kłopotliwy prezent. :P
_________________
Poldergeist
 
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 439
Wysłany: Sob Sie 16, 2014 10:55 am   

Tłuczeń, nie tłuczeń - izolacja powinna być powyżej. Jak sam zauważasz, przy robieniu pewnych rzeczy obowiązują pewne zasady.

Azjatyzacja poczynań konserwanckich to może byc oddzielny, dłuuugi wątek :II .
Dodałbym jeszcze do twoich wywodów, że już Witruwiusz zalecał stosowanie cegły sezonowanej nawet dwie zimy. Co prawda nie ze względów konserwatorskich, tylko praktycznych : bo taka udowodniła swoją odporność. Dlaczego więc tutaj stara cegła zniknęła, zamiast być uzupełniona inną (np rozbiórkową)? Chyba jesteśmy ciągle w kapuście - i sie powtórzę : świadczy to o poziomie i wykonawcy, i nadzoru.

Czyli rozumiem wywożenie drewna nie było przewidziane w projekcie? I nie zostało uzgodnione jako konieczność objawiona na placu boju?

Edyta:
Tak mi przyszło jeszcze do głowy, że przecież będą musieli pod drewno położyć na tych cegłach jeszcze raz izolację. Czyli ta podziemna trochę traci sens (ewntualnie chroni cegłę przed podsiąkaniem).
_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
ruda 
Mierzeja


Dołączyła: 24 Cze 2007
Posty: 1792
Wysłany: Sob Sie 16, 2014 5:58 pm   

Pytać, wątpić to rzecz godna pochwały. Wydawanie jednak opinii o robocie i o wykonawcach przed zakończeniem prac jest przedwczesna.
Osądzanie bez znajomości sprawy tzn dokumentacji, programu, projektów budowlanych przygotowanych przeciez przez fachowców ( bo jakżeby inaczej ?)zatwierdzone przez szereg urzędów to po prostu promowanie siebie.
Tym bardziej , że wykonawca jest obecnie tylko wykonawcą i ma robić to, co mu "napisali", nawet jeżeli jest fachowcem, konserwatorem to obowiązuje go program napisany często przez inż. choćby on tylko uczył sie o konserwacji semestr w jakiejś wyższej szkółce.
Warto wiedzieć, że Polska należy do tej małej grupy krajów, gdzie dokumentację dla obiektów zabytkowych może napisać praktycznie każdy. Owszem , przyjąć ją musi fachowy Urząd, ale w końcu jest i mało ludzi i czasu mało. We Francji uprawnienia takie ma naprawdę niewiele osób i jest to docenienie dorobku zawodowego. Podobnie w reszcie Zachodu.

A tu poczekajcie, spokojnie, z kapusta też :)
P>S> nie jestem w żaden sposób powiązana z kimkolwiek związanym z pracami w Krzyżanowie. :)
_________________
„Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom”.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk