Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Wikipedia sieje zamęt
Autor Wiadomość
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 392
Wysłany: Sro Lip 02, 2014 10:20 am   Wikipedia sieje zamęt

No niestety. I strasznie mnie to wkurza. Wrrrrrrr ....! Wy też tak macie? Czy jestem jakiś przewrażliwiony? Bo nikt się tu jeszcze wikipedii nie czepił.
Oprócz zwykłych błędów (czasem powtarzanych za książkami!) i ludzkich pomyłek są też ordynarne bzdury, będące chyba dziełem własnym autorów „artykułów”. Co większe łatwo wyczesać od razu (jeśli akurat tym tematem się zajmujemy); gorzej z drobniejszymi, które wymagają znajomości konkretnego miejsca lub wydarzenia.
A już zupełnie są bezradni ci, którzy tam zaglądają chcąc zdobyć jakąś wiedzę od podstaw. Kalkowane Ctrl+c – Ctrl+v nieprawdy trafiają na kolejne strony internetowe i do setek prezentacji i wypracowań szkolnych. Młodzieży w rodzinie próbuję wytykać efekty takiego działania, ale machają ręką : copy-paste do pałerpojnta jest najszybsze, a pani i klasa i tak się nie kapną. Sięgnąć do encyklopedii? Ojej ..
Ależ chwileczkę, powiecie – takiś mądry, to popraw te bzdury. Poprawiałem, poprawiam, ale czekają potem miesiącami na przejrzenie przez jakiegoś moda (w tym czasie są dalej rozpowszechniane), a i tak dowolny wynalazca może moje poprawki skasować, pisząc własną wizję. Nie twierdzę, na wikipiedii piszą tylko matoły, ale ból polega na tym, że matoły TAKŻE. Wikipedię odbieram więc jako zaprzeczenie idei rozpowszechniania wiedzy. Wygląda jak zlepek konfabulacji i niekompetentnych kompilacji.
Szczerze mówiąc to mam dosyć „edyt” na wiki, maili do szkół i urzędów które wiki-bzdury rozmnażają na swoich stronach. Nikt nie reaguje, niczego nie poprawia. Nawet jeżeli zamieszczone obok zdjęcie przeczy nieprawdziwym informacjom. Błogosławiony więc niech będzie ten, który założył na FDG cały oddzielny dział na errata.
Będę zatem tutaj wrzucał wyłowione nieprawdy i pomyłki (na przykład nt. budowli przy których dłubałem miesiącami i poznałem do cegły i gwoździa). Jeśli coś jeszcze przekręcę, to proszę poprawiajcie i uzupełniajcie, bo moim słabym punktem jest z pewnością dostęp do źródeł pisanych.
_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7113
Wysłany: Sro Lip 02, 2014 11:22 am   

Zgadzam się. Bzdur mnóstwo i wyplenienie ich jest praktycznie niemożliwe.
(ot, choćby pierwsze z brzega: hurtowe utożsamienie wszystkich domów podcieniowych z domami mennonitów)
_________________

 
tufor 

Dołączył: 03 Lip 2014
Posty: 2
Wysłany: Pią Lip 04, 2014 12:33 am   

Hej! Jestem jednym z wikipedystów-wolontariuszy i przeglądając co w internetach nowego na temat Wikipedii natknąłem się na ten temat, więc założyłem konto i chciałbym pokazać jak to jest po drugiej stronie barykady. Oczywiście nie mi są obce mankamenty, które wymieniliście, jednak nie można powiedzieć że Wikipedia to samo zło. To, że ludzie kopiują wszystko bezkrytycznie to nie nasza wina, bo niby w jaki sposób moglibyśmy to zmienić? Powyciągać wtyczki z komputerów, połamać klawiatury? ;) "Bzdury" czy informacje nieprawdziwe się zdarzają wszędzie, jednak cały czas idzie praca nad ich wyeliminowaniem. Robimy to przez dodawanie odpowiednich, rzetelnych źródeł do haseł. Dla przykładu w maju mieliśmy akcję "BATUTA 2014", w której przez miesiąc dodaliśmy źródła do około 700 artykułów. Jest to kropla w morzu, lecz ciągle idziemy do przodu ;P Poprawki nie czekają "miesiącami" na akceptację, maksymalny czas jaki zmiana czeka na przejrzenie to 30-kilka dni. Ale dlaczego? Bo jest niewielka grupa aktywnych redaktorów, którzy muszą ogarnąć te kilkadziesiąt tysięcy edycji ogarnąć (zerknijcie na te statystyki). I zamiast denerwować się (niepotrzebnie), że na wiki są same bzdury i kłamstwa, należy wejść na stronę, założyć konto i zacząć własnoręcznie nanosić poprawki; innego wyjścia nie ma (no dobra, jest podstrona Zgłoś błąd ;-) W razie pytań, kłopotów technicznych czy innych problemów można się zgłosić do mnie pisząc na mojej stronie dyskusji (moja strona). Nie wiem w jakiej dziedzinie chcielibyście ewentualnie działać, więc, nawiązując do tematyki tego forum, powiem tylko, że w Wikipedii istnieje Wikiprojekt Gdańsk. Tam też moglibyście uzyskać pomoc. Pozdrawiam, tufor
 
Zbych 
Wonneberger


Dołączył: 30 Lis 2011
Posty: 895
Wysłany: Pią Lip 04, 2014 9:14 am   

tufor napisał/a:
Tam też moglibyście uzyskać pomoc.
No to fajnie, że jest gdzie uzyskać pomoc .
_________________
Tanie nie może być dobre, drogie nie musi.
 
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 392
Wysłany: Pią Lip 04, 2014 10:12 am   

Bardzo mnie cieszy, że zdarzają sie na wikipedii informacje prawdziwe. I że może będzie ich więcej.
Zamiast obłudnych propozycji wyłączania wszystkich komputerów świata może wystarczy zmienić zasady tworzenia wikikpedii? Skoro system przeglądania artykułów przez redaktorów jest tak nieszczelny. Bo jeśli bzdury zostały przez kogoś zaaprobowane, to jakie są kompetencje tych ludzi. Radośni wolontariusze?
I skąd ten konfrontacyjny pomysł "drugiej strony barykady"? Podział na "tu JA, tam wy". Jeśli taki jest duch wikipedysty, to będzie tylko gorzej.

Pytam poważnie - czemu wikipedia ma służyć? Miejsc, gdzie każdy może wypisywać wszystko, jest w internecie od groma.

Sorki tufor, Twoje tłumaczenie się brzmi jak wykręty miejskiego urzednika.

Cytat:
I zamiast denerwować się (niepotrzebnie), że na wiki są same bzdury i kłamstwa, należy wejść na stronę, założyć konto i zacząć własnoręcznie nanosić poprawki


Widzisz, i sam siejesz zamęt i kłamstwa :
- po pierwsze pisałem, że poprawiam błędy
- po drugie nikt tu nie pisał, że na wiki są same bzdury.
_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7113
Wysłany: Pią Lip 04, 2014 10:39 am   

Dla jasności: Ja też mam na Wikipedii uprawnienia redaktora. Ale to, za przeproszeniem, guzik daje. Jeden "entuzjasta" jest w stanie w ciągu popołudnia wkleić do artykułów taką ilość bełkotu i niezweryfikowanych informacji, że na poprawianie wszystkiego i redagowanie zgodnie ze standardami potrzebowałbym co najmniej tygodnia, zakładając przy tym, że wszystkie potrzebne książki stoją akurat na mojej półce :(
_________________

 
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 392
Wysłany: Pią Lip 04, 2014 1:25 pm   

Tak tak tak, Pumeks, właśnie o to mi chodzi! To jest problem wikipedii : nie pojedyńcze pomyłki, - tylko same założenia jej powstawania. Totalność, dowolność i współcześnie pojmowana wolność (mam prawo do wszystkiego, nawet kosztem innych).
_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
tufor 

Dołączył: 03 Lip 2014
Posty: 2
Wysłany: Pią Lip 04, 2014 2:06 pm   

Właśnie to, że każdy może tam wprowadzić zmiany jest esencją Wikipedii. To encyklopedia, którą każdy może edytować. Nikt nikomu za edytowanie nie płaci, każdy robi tam to z własnej dobrej woli. To fakt, że nie mamy systemu który sprawdza treści pod kątem merytorycznym i nie ma jakiejś rady redaktorów; redaktorzy czuwają (powinni czuwać) nad tym, by edycje były zgodne z zasadami, poprawnie sformatowane i nie były wandalizmami, czyli niszczeniem treści. Podziału na "tu JA, tam wy" nie ma; faktycznie, sformułowanie o barykadzie było niefortunne. Staramy się wpajać ducha współpracy i każdy każdego może o dowolną sprawę zapytać/poprosić. Wiercipietek: skoro poprawiasz błędy, to bardzo fajnie, zachęcam do dalszego edytowania. Oczywiście nie będę Cię i nikogo innego nachalnie zapraszał i reklamował Wikipedii jako najlepszego tworu we wszechświecie, jednak uważam, że ogólnodostępny, powszechny zbiór wiedzy wszelakiej, który każdy może rozwijać, to dobry pomysł. Wiem że każdy może mieć swoją opinię i to respektuję ;) A co do błędnych informacji to, jak wspominałem, staramy to niwelować za pomocą wymogu dodawania źródeł i przestrzegania neutralnego punktu widzenia. Wiercipietek: mógłbyś rozwinąć "mam prawo do wszystkiego, nawet kosztem innych"? ~~~~
 
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 392
Wysłany: Sob Lip 05, 2014 8:05 pm   

Cytat:
Właśnie to, że każdy może tam wprowadzić zmiany jest esencją Wikipedii

Tak, to było świetne w czasach, kiedy wysyłałem swojego pierwszego maila. 3/4 użytkowników (zgapiaczy) wikipedii nie było wtedy na świecie. A internet łączył niemal wyłącznie uczelnie. Minęło ćwierć wieku i zacząłem ten wątek, bo uznałem, że pora zakwestionować tę zasadę.

Cytat:
nie mamy systemu który sprawdza treści pod kątem merytorycznym

I to ma być źródło WIEDZY ??????????????? 8O Myślimy zupełnie innymi kategoriami. Nie wiem, jak Ci to tłumaczyć.
Cytat:
by edycje były zgodne z zasadami, poprawnie sformatowane

Hmmm, to trochę tak jak twierdzenie, że śmietnik wystarczy zagrabić i jest cacy (zgodnie z zasadami)
Cytat:
powszechny zbiór wiedzy wszelakiej

Obawiam się, że stąd tylko krok do głosowania, czy Ziemia jest okrągła. Niewielu widziało to na własne oczy. Czy nie widzisz, że ta powszechność wyrodziła się w anarchię nie do opanowania?

Kosztem innych - tak. Ofiarami jest dzieciarnia, czyli ci, którzy powinni dostać informacje najlepiej sprawdzone. Dzieciaki nie mają możliwości samodzielnej weryfikacji tego, czgo nie sprawdzają redaktorzy wikipedii. A nieudolni kompilatorzy, którym się wydaje, że sklejenie kilku akapitów z cudzej pracy, bezsensowne ich przycięcie, okraszenie własną konfabulacją - są dumni ze skorzystania z wikipedycznej wolności.

W swoim pierwszym poście tłumaczysz się bezsilnością. To samo pisze Pumeks. I ja, po kilku próbach, zwątpiłem w sens poprawek. Przecież za chwilę każdy MA PRAWO je usunąć. I to nie koniecznie ze wzglądów merytorycznych, ale TYLKO dla tego, że ma prawo napisać coś innego.
Może należy umieścić w banerze nagłówka nad każdym artykułem ostrzeżenie "Wikipedia zawiera treści niesprawdzone merytorycznie, część z nich mija się z prawdą"? Lepsze to, niż plakaty na mieście " chrońcie dzieci przed wikipedią" :/

Na koniec się powtórzę : czemu taka wikipedia służyć?
_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
discus 

Dołączył: 24 Sty 2013
Posty: 244
Wysłany: Sob Lip 05, 2014 10:02 pm   

Dorzucę pytanie do dyskusji: "Pozytywna rozpoznawalność Gdańska w Polsce i innych krajach bez przytaczanej witryny by zmalała, wzrosła a może pozostała by na tym samym poziomie ?"
 
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 392
Wysłany: Sob Lip 05, 2014 11:04 pm   

A jak się to ma do dyskusji o błędach na wikipedii?
Chyba, że chodzi o porównanie wikipedii do pudelków, gdzie dla niektórych obecność (nawet za cenę kłamstw) jest racją bytu.
_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
Zbych 
Wonneberger


Dołączył: 30 Lis 2011
Posty: 895
Wysłany: Sob Lip 05, 2014 11:06 pm   

discus napisał/a:
Dorzucę pytanie do dyskusji: ...
Zmalałaby, bo dzięki Wikipedii wiemy, że osada rzemieślniczo-rybacka istniała w tym miejscu już w VII w., a nie dopiero w X, a i też niekoniecznie rzemieślnicza. To jest przecież 300 lat straty!
_________________
Tanie nie może być dobre, drogie nie musi.
 
Zbych 
Wonneberger


Dołączył: 30 Lis 2011
Posty: 895
Wysłany: Sob Lip 05, 2014 11:10 pm   

Wiercipietek napisał/a:
... dla niektórych obecność (nawet za cenę kłamstw) jest racją bytu.
Oczywiste, że nie powinno chodzić o pozytywną wiedzę, tylko prawdziwą.
_________________
Tanie nie może być dobre, drogie nie musi.
 
discus 

Dołączył: 24 Sty 2013
Posty: 244
Wysłany: Nie Lip 06, 2014 9:13 am   

Luźna własna konstatacja:
"Znajdując konotacje do otwartego tematu mam ambiwalętne podejscie przeglądając Wikipedię. Jestem świadom, iż jest to pomocnicze narzędzie w poszukiwaniu informacji ale towarzyszy mi cały czas świadomość synergii wielu czynników i ich prawidłowego zgrania. Podobną sytuację odczuwam w sztuce, wiem, iż asumptem do rozwoju wrażliwości artystycznej każdego osobnika powinna być twórczość i dzieła wielkich mistrzów, lecz dookoła zalewa nas kicz i większość woli tą formę mimo, iż posiadamy świadomość braku pierwiastka piękna w dokonanym świadomym wyborze."

Dorzucę drugie pytanie do dyskusji w celu wywołania własnych spostrzeżeń: "Ile procentowo wiadomości o Gdańsku na Wikipedii jest błędnych w stosunku do wszystkich zamieszczonych o Gdańsku ?"
 
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 392
Wysłany: Nie Lip 06, 2014 9:41 am   

Discus, jeśli nie masz na podorędziu nic oprócz bełkotu, idź na plażę i wyżyj się w piasku. Pliz.
_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk