Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Planowana odbudowa mostu na Wiśle w Tczewie (most lisewski)
Autor Wiadomość
zulaw 

Dołączył: 26 Lis 2012
Posty: 3
Wysłany: Pon Lis 26, 2012 4:40 pm   Planowana odbudowa mostu na Wiśle w Tczewie (most lisewski)

Witajcie. Chciałbym Was poinformować, że w piątek 30 listopada 2012 roku, o godzinie 14.30 w tczewskiej Fabryce Sztuk, starosta tczewski organizuje "otwarte konsultacje społeczne" w sprawie odbudowy mostu na Wiśle (więcej informacji znajdziecie tutaj: http://www.tcz.pl/index.p...y-tez-wiezyczke)

Wiem, że i na Waszym forum jest grupa sympatyków tego obiektu, może ktoś z Was byłby zainteresowany uczestnictwem, choć to pewnie łatwe nie będzie ze względu na godzinę, na którą urzędnicy wyznaczyli spotkanie. Nie wiem na ile temat planowanej "odbudowy" mostu jest Wam znany i bliski, niemniej jednak postaram się niebawem napisać coś więcej. Dziś jednak ograniczę się jedynie do tej krótkiej informacji o "konsultacjach". Pozdrawiam.
 
Feterniak 


Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 139
Wysłany: Czw Gru 06, 2012 3:45 pm   

No i było ciekawie:

http://www.tczewska.pl/artykul/23830/konsultacje

http://www.tcz.pl/index.p...rzebudowy-mostu

Acz, z dystansu można stwierdzić, że obie strony grzeszą wyjątkowym brakiem zrozumienia dla tego co mówią przedmówcy. Urzędnicy wciąż straszą, że na pełna rekonstrukcję (wg. oryginalnej technologii) nie będzie nikogo stać, zaś część miłośników historii skupiona wokół Społecznego Komitetu Odbudowy po konsultacjach uderzyła na alarm "że wszystko zabiorom" i teraz już tylko przykuwać się do mostu.

Trzymając się faktów: niedługo ma zostać wybrana firma, która opracuje projekt, a dokładnie dwa projekty, z których jeden do realizacji wybierze zarząd starostwa tczewskiego. Zaś ów zarząd sam nie wie czego do końca chce, bo z jednej strony marzą mu się w pełni odbudowane wieżyczki i portale, zaś z drugiej kiwa głową jak współpracujący z nimi inżynier, planuje budować od nowa przęsła wyglądające jak te wojenne ESTB, miast te z XIX wieku.

Za dwa miesiące ma być kolejna tura rozmów, tym razem już z projektantami.
 
zulaw 

Dołączył: 26 Lis 2012
Posty: 3
Wysłany: Czw Gru 06, 2012 11:33 pm   

Feterniak napisał/a:

Acz, z dystansu można stwierdzić, że obie strony grzeszą wyjątkowym brakiem zrozumienia dla tego co mówią przedmówcy. Urzędnicy wciąż straszą, że na pełna rekonstrukcję (wg. oryginalnej technologii) nie będzie nikogo stać, zaś część miłośników historii skupiona wokół Społecznego Komitetu Odbudowy po konsultacjach uderzyła na alarm "że wszystko zabiorom" i teraz już tylko przykuwać się do mostu.

Trzymając się faktów: niedługo ma zostać wybrana firma, która opracuje projekt, a dokładnie dwa projekty, z których jeden do realizacji wybierze zarząd starostwa tczewskiego. Zaś ów zarząd sam nie wie czego do końca chce, bo z jednej strony marzą mu się w pełni odbudowane wieżyczki i portale, zaś z drugiej kiwa głową jak współpracujący z nimi inżynier, planuje budować od nowa przęsła wyglądające jak te wojenne ESTB, miast te z XIX wieku.

Za dwa miesiące ma być kolejna tura rozmów, tym razem już z projektantami.



Trzymając się faktów - jako jedna z osób związanych ze wspomnianym przez Ciebie komitetem, nie rozumiem użytego przez Ciebie sformułowania "że wszystko zabiorom". Kto, komu i co miałby zabierać?

Chciałbym przypomnieć, że nie podoba nam się próba narzucenia swojej koncepcji odbudowy przez starostwo bez uwzględnienia głosu, tzw. "czynnika społecznego" - przypomnę tylko, że sam wicestarosta nie był w stanie odpowiedzieć, w jaki sposób nasze uwagi zostaną uwzględnione (wcześniej wszystkie komentując słowami typu "nie podoba nam się", "też byśmy chcieli, ale się nie uda", "tak być nie może", itd.), dodając "że teraz wszystko zależy od projektantów".
Otóż nieprawda! W przypadku tak cennego zabytku, jakim jest most, nie może być tak, że całą odpowiedzialność inwestor przerzuca na projektantów. Dodatkowo, nie jest dla mnie zrozumiała presja czasu, pod którą działają władze powiatowe - w przypadku tak delikatnej materii, pośpiech jest najmniej wskazany, za to potrzeba dyskusji, chłodnych głów i wielu konsultacji, zanim się przystąpi do prac. W tym konkretnym przypadku - chciałem tylko na koniec dodać - przetarg na stworzenie dokumentacji projektowej został zamknięty 23 listopada 2012 roku o godzinie 10-tej rano. Zatem, jak mają się piątkowe (30 listopada) "konsultacje" do warunków przetargu, które musiały być określone przy jego ogłoszeniu?
 
Feterniak 


Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 139
Wysłany: Pią Gru 07, 2012 6:31 pm   

Dobra weekend idzie, to trochę szerzej:

„Wszystko zabiorom” – to takie fajne sformułowanie (bodajże zaczerpnięte z bogatego słownictwa gwarowego jednego, warszawskiego dziennikarza TV), które furorę zrobiło przy okazji budowy autostrad w Polsce (zwłaszcza jak wykańczali A2 przed Euro). Najkrócej rzecz ujmując wyśmiewanie „biadolenia”, głównie dziennikarskiego, że zapadły jakieś niekorzystne decyzje, są straszne opóźnienia, czy zabraknie asfaltu, na podstawie wyrwanych wydarzeń czy wypowiedzi z kontekstu (i często bez znajomości realiów). No i drogi już nie będzie, nie wybudują, zabiorą, zwiną 50 km asfaltu, bo zabrakło 20 metrów ekranów ochronnych...

Polecam polskie wątki drogowe na kultowym forum skyscrapercity – pasjonująca lektura.

I tutaj w mojej ocenie obserwuję bardzo podobne zjawisko.

Starostwo jest inwestorem (przynajmniej samego projektu) i takie właśnie stwierdzenia, że coś „próbuje narzucać”, to całkowita nieznajomość realiów prawnych. Wszyscy miłośnicy mostu powinni dziękować władzom powiatu tczewskiego za wyjątkową, jak na samorząd tego szczebla operatywność, dzięki której „chwyta” obietnice ministerialne za rękę. Zdobyli środki na projekt i rozpisali konkurs przed końcem roku, dzięki czemu urealnili obietnice rzucane przez Warszawę. Za to naprawdę czapki z głów. 9/10 polskich zarządów powiatów, zaczęła by myśleć o takim konkursie gdzieś w marcu, boby liczyli, że im minister coś do tego może jednak dołoży....

W mojej ocenie założenia przetargu niczego ostatecznego nie narzucają, zaś wymagania by przygotowano co najmniej dwie koncepcje, daje naprawdę szerokie pola do popisu. Można by tam rzecz jasna od razu wpisać taką czy inna koncepcję, ale sami widzimy jakie to wzbudza emocje, a czasu nie było. De facto zapisano tam najpewniej tylko to, czego zażądało Ministerstwo Transportu. Pamiętajmy, że tam w Warszawie też będą musieli się nagimnastykować, by te miliony jakoś zaksięgować i stąd mamy drogę rowerową, szerokości jezdni itd....

Starosta może sobie komentować jak chce, ale to nie on będzie ten projekt tworzył, lecz zewnętrzna firma. Nie ma co się oszukiwać koncepcje inżyniera Malinowskiego to najprostsze (i przedstawiane pewnie jako najtańsze) pomysły jak odbudować ten obiekt. Tylko już na pierwszy rzut oka widać było, że sami konserwatorzy zabytków sporo by w takiej wersji musieli pozmieniać. Nie mówiąc o tym, że starosta mówił o wieżach i portalach, na których w projekcie Malinowskiego nie było miejsca!

Obaj ze starostą trochę się zagalopowali w rozpływaniu się nad własną twórczością i dyskutanci w pewnym momencie uświadomili inżynierowi (notorycznie mówiąc o projekcie inżyniera Malinowskiego), że właśnie śmiertelnie szkodzi procedurze przetargu. Bo co będzie jak dwie firmy projektowe dadzą takie same ceny? Albo będą protesty? I nie daj Boże (dla starostwa) zwycięska przedstawi dwie koncepcje inżyniera Malinowskiego? Nalot CBA to będzie najniższy wymiar kary. „Ani chybi wygrali, bo obiecali, że zrobią jak starosta sobie zażyczy”” A kryterium przypominam jest cena, a nie spełnianie woli starosty!

Dlatego tak rakiem wycofał się z tego, że to jego projekty są – przecież TV nagrywała i jeszcze ktoś „życzliwy” podeśle nagranie komu trzeba w swoim czasie...

Po drugie nie żyjemy już w czasach króla Ćwieczka i monarchii absolutnej i teraz naprawdę wszystko leży w rękach projektantów. Jak wygrają już przetarg, to będą mogli zaprojektować nawet fontanny i wiatraki – byle zmieścili się w bardzo ogólnych założeniach (a te opisują głównie funkcje komunikacyjne obiektu) i starostwo im za to zapłaci. Znamy wcale nie mniejsze projekty, gdzie to co przedstawiła zwycięska firma tak nie podobało się zamawiającym, że rozpisywano nowe konkursy na projekt. Dlatego prawdziwym realnym partnerem do rozmów o tym jak most ma wyglądać będą konstruktorzy zwycięskiej firmy – i tu starosta ma w 100% rację!

No i na koniec. Rzecz jasna, starostwo, jako inwestor, będzie miał dużo do powiedzenia na każdym etapie tej inwestycji. Dobrze by było, gdyby jego szefowie woleli wersję zabytkową niż „półzabytkową”. Ale temu służą właśnie takie spotkania, a zwłaszcza ich echa, by przekonywać władze do swoich racji. A ja w relacjach i wypowiedziach tczewskich zwolenników zabytków, zamiast merytorycznej argumentacji punktującej obnażone dziury w wizjach starostwa, widzę głownie biadolenie w stylu „zabiorom”.

A tak obawiam się, że mamy samospełniające się proroctwo – skoro wszystko już zdecydowane, zamiast merytorycznych argumentów latać będą emocje i oskarżenia, co da pełne usprawiedliwienie do nie brania pod uwagę wygłaszanych przez takie osoby argumentów.
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3710
Wysłany: Wto Gru 11, 2012 12:05 am   

Jako osoba nie związana z nikim i niczym też mam kilka uwag. :wink:
Część mostu wpisana jest do rejestru zabytków województwa pomorskiego więc podlega ochronie prawnej. - Trzy środkowe przęsła 4, 5, 6 wraz filarami. - Nr 1706, dawny numer 1210. W praktyce teren przyległy, w tym wypadku co najmniej pozostała część mostu, powinna być objęta strefą ochrony (strefa A). Czegoś nie chce mi się wierzyć, by ktoś dał ciała i zaniedbał ten wpis w planie zagospodarowania. :)
Jeżeli zatem wszystko jest poukładane tak jak być powinno, o sprawach konsultowanych i tak decydował będzie Konserwator Wojewódzki.
Czemu mają służyć te konsultacje? :???: No równie dobrze można konsultować przestrzeganie zapisów Konstytucji RP na terenie Tczewa. Prawo jest jakie jest. Po co to bicie piany? :II
_________________
Poldergeist
 
Feterniak 


Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 139
Wysłany: Wto Gru 11, 2012 6:56 pm   

Bo to nie jest taka prosta sprawa, a konserwator wojewódzki jest jeszcze daleko... :D

Najkrócej mówiąc: dwa przęsła od strony Tczewa (nr 2 i 3), niewpisane do rejestru, są w tym momencie na etapie śmierci technicznej i konserwator rad, nierad na pewno będzie musiał się zgodzić na ich rozbiórkę.

I pytanie brzmi co na ich miejsce. Starostwo lobbuje za wersją, że odbudujemy to samo, co było (co będzie najpewniej najbardziej bezpieczną wersją odbudowy) i chce odtworzyć nowe przęsła na wzór istniejących dzisiaj.

Historycy zaś namawiają do odbudowy oryginalnego zabytku z połowy XIX wieku.

Do tego dodajmy wymagania drogowców i ograniczenia finansowe, i temat do debaty co dobudować do zabytkowych przęseł gotowy.

Choć bez wątpienia obie strony nie mają jeszcze świadomości, jak wiele do powiedzenia będzie miała służba konserwatorska....
 
Trsovia 
Galeria Tczewa


Dołączył: 07 Gru 2012
Posty: 10
Wysłany: Nie Gru 16, 2012 10:01 am   Na odbudowie zyska cały region

Feterniak - zarzucasz osobom związanym z SKOM brak zrozumienia dla propozycji Starostwa, z drugiej strony piszesz: ,,Zaś ów zarząd (Starostwa- mój przyp.) sam nie wie czego do końca chce (...)"

SKOM jasno zadeklarował swoje oczekiwania: Odbudowa mostu w pierwotnym, oryginalnym wyglądzie (z wyłączeniem przywrócenia początkowych parametrów technicznych), według aktualnych technologii. Główny nacisk kładziony jest na unikalne przęsła Lenza, które są głównym i najcenniejszym walorem obiektu.

,,De facto zapisano tam (w założeniach do projektu - mój przyp.) najpewniej tylko to, czego zażądało Ministerstwo Transportu."

Firma zewnętrzna przygotuje dwie koncepcje w oparciu o założenia Starostwa. Chwalisz Starostwo za energiczne działanie, z drugiej strony dostrzegasz brak współpracy z konserwatorem zabytków. Starostwo opiera się za to na zdaniu dwóch (!) inżynierów. Jeżeli konserwator zupełnie odrzuci koncepcje co stanie się z wydanymi na nie pieniędzmi? I o czym będziemy dyskutować skoro te założenia zupełnie odbiegają projektu odbudowy mostu? Po za tym jakie jest doświadczenie firmy zewnętrznej? Czy realizowała już podobnie skomplikowane i specyficzne projekty? Co ciekawe przetarg na tę firmę rozstrzygnięty został na tydzień przed konsultacjami. Nie dostrzegasz tutaj powodu do niepokoju?

Moim zdaniem Starostwo zachłysnęło się obietnicą otrzymania pieniędzy na odbudowę. Dodatkowym motywatorem do szybkiej odbudowy są wybory w 2014 roku. Dlatego rezygnuje się z dofinansowania UE które możliwe jest dopiero w 2015 r.

Na przywróceniu Mostowi dawnej świetności nie zyska tylko Tczew i Lichnowy, ale cały region (w tym Gdańsk i Malbork) będzie miał ogromną atrakcję turystyczną.


© Iwo Eugeniusz Dylkiewicz
_________________

TRSOVIA jest niekomercyjnym repozytorium zdjęć Tczewa i okolic I Facebook
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3710
Wysłany: Nie Gru 16, 2012 10:54 am   

Trsovia napisał/a:
Starostwo opiera się za to na zdaniu dwóch (!) inżynierów. Jeżeli konserwator zupełnie odrzuci koncepcje co stanie się z wydanymi na nie pieniędzmi? I o czym będziemy dyskutować skoro te założenia zupełnie odbiegają projektu odbudowy mostu?
Pieniędzy na chybione projekty wcale nie trzeba wydawać. Standardem jest wystąpienie do WKZ o wytyczne konserwatorskie. Tam określone będą ramowe założenia. W oparciu o nie działa się dalej. :roll: Po co wyważać otwarte drzwi? :wink:
_________________
Poldergeist
 
Feterniak 


Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 139
Wysłany: Nie Gru 16, 2012 7:12 pm   

Jeżeli komukolwiek cokolwiek zarzucam, to przede wszystkim brak czytania i słuchania ze zrozumieniem. Ani zarząd starostwa tczewskiego, ani SKOM nie mają przecież monopolu na jedyne słuszne poglądy, lecz niestety trudno nie oprzeć się wrażeniu, że obie strony wyjątkowo opornie przyjmują do wiadomości to, co mówią inni.

Trsovio, skąd Twoje oburzenie na termin konsultacji, po zamknięciu konkursu na firmę opracowującą projekt (nic mi nie wiadomo by do dziś ogłoszono jego wynik), skoro z ust starosty padło jasno, że celem owych „konsultacji” jest przedstawienie zwycięskiej ekipie projektowej oczekiwań mieszkańców. Jasne, że można mieć pretensję, że nie skonsultowano już wstępnych założeń, ale naprawdę trudno odmówić logiki temu spotkaniu, przy takim założeniu, jakie zadeklarowano.

Po drugie nie wiem na ile włodarze starostwa mają świadomość władzy konserwatora w tym temacie. Wicestarosta być może nie ma, ale miał ja na pewno inżynier Malinowski (o czym wprost zresztą wspominał). Jego koncepcja budowy nowych przęseł na wzór istniejących ESTB, to w czystej postaci realizacja (jak się mylę, niech Dostojny Wieśniak mnie poprawi) najbardziej naturalnej zasady konserwatorskiej – przyjęcie takich rozwiązań, by dany obiekt wyglądał tak, jak przed remontem. Można postawić hipotezę, że gdyby przyjęto taki scenariusz, że po całej inwestycji poszczególne przęsła będą wyglądać tak jak dziś, to konserwator nie będzie zgłaszał veta!

Natomiast w trakcie jednej wypowiedzi medialnej z ust starosty Puczyńskiego padło, że projekt przygotowywany przez firmę będzie konsultowany z mieszkańcami i konserwatorami, więc coś tam w tym temacie chyba wiedzą i raczej nie spodziewam się scenariusza, by wydano pieniądze na coś sprzecznego z opinią konserwatora. Otwartym natomiast pozostaje pytanie na ile pomysły starostwa (np. odbudowa wieżyczek przy niehistorycznych przęsłach) temuż konserwatorowi się spodobają. Nie mam też pojęcia, czy owe wstępne założenia były z konserwatorami konsultowane, bo niektóre z nich (szerokość nowych przęseł, ścieżka rowerowa) wydaja się dość dużą zmianą stosunku do stanu istniejącego.

Mogę tutaj przypuszczać, per analogia z innymi inwestycjami, że zwycięska firma w jakiś sposób zwróci się do konserwatora po wytyczne i swoje projekty będzie opracowywać w ich ramach. Obawiam się, że mogą one być mimo wszystko dość szeroko zarysowane i wcale nie przechylą szali na rzecz odbudowy według wzoru z XIX wieku...

Co do zachłyśnięcia starostwa obietnicami, to się akurat zgadzam. Uczulam jednak, że diabeł tkwi w szczegółach. Śmiem twierdzić, że gdy Ministerstwo Infrastruktury nie dołoży się do remontu, to nie ma najmniejszych szans na jakiekolwiek dofinansowanie (takowe zresztą szukałbym wcale nie w UE, a raczej w Funduszach Norweskich), bo starostwa nie będzie stać na wkład własny.

Zaś na koniec, do refleksji dla wierzących w jedyne, objawione prawdy.

Nie dalej jak wczoraj rozmawiałem z pewnym inżynierem-drogowcem, szefem jednej z powiatowych dyrekcji utrzymania dróg na rubieżach naszego województwa. Był on oburzony wyczytanymi w prasie propozycjami dotyczącymi naszego mostu. Stwierdził, że już trzydzieści lat temu tczewski most był przedstawiany mu w czasie edukacji zawodowej, jako unikatowy zabytek ROZWOJU budownictwa mostowego ostatnich dwóch wieków. Unikatowe dla niego nie są wcale takie czy inne przęsła, ale ich łączny zbiór. Mój rozmówca stwierdził wręcz, że zgoda na rozebranie przęseł ESTB przez konserwatora będzie zbrodnią dopuszczającą do trwałego zniszczenia unikatowego zabytku pokazującego przemiany w technologii budownictwa mostów. Trochę z nim w temacie polemizowałem, ale z jednym muszę się zgodzić – jego postrzeganie zabytkowości tczewskiego mostu na pewno także ma sens..

I tutaj tkwi sedno i powód do dyskusji. W pełni uprawnionych pod względem „historyczności” koncepcji remontu mostu jest więcej niż jedna. I powinni o tym pamiętać wszyscy, zabierający głos w tym temacie.
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3710
Wysłany: Pon Gru 17, 2012 11:46 am   

Feterniak napisał/a:
(jak się mylę, niech Dostojny Wieśniak mnie poprawi) najbardziej naturalnej zasady konserwatorskiej – przyjęcie takich rozwiązań, by dany obiekt wyglądał tak, jak przed remontem.
Gdyby to chciało być takie proste, można by było wysłać na wczasy tych czterdziestu kilku ludzi zatrudnianych przez WUOZ i podłączyć komputer z szablonami na każdą okazję. :mrgreen:
Chociaż... Funkcjonują tam pewne szablony i na przykład bez podpisu przysłowiowego Kowalskiego :wink: (nieformalny decydent) nic się na Żuławach nie da zrobić, ale to osobna historia. :mrgreen:
_________________
Poldergeist
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7308
Wysłany: Pon Gru 17, 2012 3:06 pm   

Taki OT :P
Dostojny Wieśniak napisał/a:
Gdyby to chciało być takie proste, można by było wysłać na wczasy tych czterdziestu kilku ludzi zatrudnianych przez WUOZ i podłączyć komputer z szablonami na każdą okazję. :mrgreen:

No właśnie... swego czasu pracowałem w WUOZ i mieliśmy z kolegą taką wizję, że większość naszych klientów zadowoliłby jedynie automat do wydawania pozwoleń - coś jak obecne "biletomaty", to byłby Decyzjomat - klient uiszczałby tylko opłatę skarbową (ewentualnie przedstawiał powód żeby jej nie płacić) i automat drukowałby mu śliczną Decyzję zaopatrzoną w podpis i okrągłą pieczęć z godłem :^^
_________________

 
Trsovia 
Galeria Tczewa


Dołączył: 07 Gru 2012
Posty: 10
Wysłany: Sob Maj 04, 2013 8:38 am   133,3 mln kontra 138,9

Minęło kilka miesięcy, a w sprawie Mostu Tczewskiego wydarzyło się bardzo wiele. Postaram się Was wprowadzić w szczegóły.

W przeciągu 1 - 2 tygodni zostanie podjęta decyzja w jaki zyska ostatecznie kształt i ... czy będzie to odbudowa, czy przebudowa.

23 kwietnia 2013 odbyły się konsultacje na których przedstawiono wyniki kilkumiesięcznej pracy firmy Europrojekt. Przywrócenie wyglądu Mostu z 1912 roku firma Europrojekt Gdańsk wyceniła na 138,9 mln złotych! To zaledwie niespełna 6 mln więcej niż w wersji faworyzowanej przez Starostwo.

Wariant historyczny (1) zakłada pełną odbudowę pierwszych dwóch przęseł i odtworzenie 6 przęsła (które jest ucięte) – w wyglądzie takim jak historyczne przęsła Lenza, oraz odbudowę przęseł z 1912 roku (remont jest droższy od wybudowania od nowa takich samych przęseł). Odbudowane zostałyby również wieże i portale (bramy wjazdowe z 1857 roku).



Starostwo uparcie obstaje przy wariancie 3. Jakie są założenia? Zastąpienie istniejących przęseł nowymi o gęstej konstrukcji – innych dla pierwszych dwóch przęseł i innych dla części z 1912 roku. W wersji 3B dodatkowo wybudowane zostałyby stalowo szklane imitacje wieżyczek i bramy wjazdowej. Koszt wersji 3B to 133,3 mln złotych.



W obydwu wersjach powstanie szeroka droga rowerowa i ciąg pieszy.

Jakie są argumenty za wersją 3? Wicestarosta dość niepewnie moim zdaniem próbował przekonać o tym że łatwiejsza (szybsze oddanie do użytkowania) w realizacji będzie wersja 3. Jednak prezes firmy Europrojekt Pan Witold Kosecki stwierdził, że odbudowa wersji historycznej jego zdaniem mogłaby potrwać nawet 1,5 roku. W odpowiedzi na moje pytanie pan Kosecki zaprzeczył też aby ta wersja miała być bardzo trudna w realizacji dla wykonawcy (co mogłoby spowodować np. problemy ze znalezieniem firm które chciałyby się podjąć zadania). Powiedział: ,,Nie widzę żadnego problemu dla wykonawcy”. Dodał również że wersję tę można zrealizować etapami. O co więc chodzi? Moim zdaniem nawet gdyby odbudowa historycznej wersji miałaby potrwać dłużej powinniśmy to ,,przeboleć”. Zdaniem Starostwa za opcją 3 był również Wojewódzki Konserwator Zabytków. Na koniec Pan Wiórek stwierdził, że chciałby odbudowy mostu w wersji historycznej ale rozsądek podpowiada mu co innego (?!).

Ostateczną decyzję Starostwo podejmie konsultując się z gronem zaprzyjaźnionych ,,doradców” z PG. Pan doc. Januszajtis który ostatnio dobitnie i ostro skrytykował sposób podejścia ,,Powiatu” do odbudowy Mostu raczej nie zostanie zaproszony do grona.

W ubiegłą niedzielę Społeczny Komitet Odbudowy Mostu [SKOM] rozpoczął zbieranie podpisów pod petycją do Starostwa Powiatowego. W ciągu jednego dnia zebrano 1234 podpisy za wariantem historycznym.

Przedstawiciele SKOM odwiedzili również Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków . W rozmowie zaprzeczył jakoby wersja 1 (historyczna) została przez niego odrzucona, z zastrzeżeniem, że część historyczna miała być odróżnialna (gołym okiem) od części odbudowanej (można to zagwarantować chociażby pomalowaniem na inny kolor).

Każdy kto chce poprzeć akcję może ,,polubić" profil SKOM: Profil SKOM

Wizualizacje odbudowy / przebudowy Mostu Tczewskiego

Polecam również Felieton doc. Andrzeja Januszajtisa który nawołuje do wiernej odbudowy Mostu, a nie ,,kontunuowania łataniny" - link do felietonu
_________________

TRSOVIA jest niekomercyjnym repozytorium zdjęć Tczewa i okolic I Facebook
 
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 437
Wysłany: Sob Maj 04, 2013 1:30 pm   

"... wybudowane zostałyby stalowo szklane imitacje wieżyczek i bramy wjazdowej. "
Chyba żygnę ... :dizzy:
 
Trsovia 
Galeria Tczewa


Dołączył: 07 Gru 2012
Posty: 10
Wysłany: Sob Maj 04, 2013 7:23 pm   

Wiercipietek napisał/a:
"... wybudowane zostałyby stalowo szklane imitacje wieżyczek i bramy wjazdowej. "
Chyba żygnę ... :dizzy:


Dokładnie. Chyba dla wszystkich oprócz tczewskiego Starostwa taka koncepcja jest nie do przyjęcia. Jako ciekawostkę powiem, że petycję podpisał również prezydent Tczewa. Teraz ważny jest nacisk opinii publicznej. Nie można dopuścić do zmarnowania takiej szansy.
_________________

TRSOVIA jest niekomercyjnym repozytorium zdjęć Tczewa i okolic I Facebook
 
wodnik88 
Adamek


Dołączył: 08 Gru 2004
Posty: 267
Wysłany: Sob Maj 04, 2013 8:27 pm   Re: 133,3 mln kontra 138,9

Trsovia napisał/a:

Każdy kto chce poprzeć akcję może ,,polubić" profil SKOM: Profil SKOM


A jest jakaś możliwość poparcia akcji dla osób bez twarzoksiązki?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk