Wysłany: Pią Maj 18, 2012 12:39 am Polski Touring Klub
Od ponad roku działa założone przeze mnie i grupkę zapaleńców stowarzyszenie Polski Touring Klub nazwą i celami (oby kiedyś i rozmachem) nawiązujące do działalności przedwojennej organizacji o tej samej nazwie. Na ślad PTK trafiłem przez pocztówkę przedstawiająca mapę polskiego wybrzeża w latach międzywojennych, potem pojawiły się mapy i przewodniki, wreszcie zaintrygował mnie profil działania i historia samej organizacji. Wyobraźcie sobie, że miała 16 delegatur okręgowych, 120 delegatur powiatowych, 3000 członków, własny miesięcznik i wydawnictwo, ministrów i wielkie nazwiska we władzach (Orłowicz), siedzibę w pałacyku w pobliżu Belwederu. Ślad po tym wszystkim zaginął, jaki promil naszych rodaków wie co to Polski Touring Klub.
Krótko o samej organizacji i tle historycznym:
Polski Touring Klub powstał w 1925 r. z inicjatywy Ministerstwa Robót Publicznych i Automobilklubu Polskiego w celu popierania turystyki polskiej we wszystkich jej formach w kraju i za granicą oraz reprezentacji polskich instytucji i organizacji turystycznych. Najprężniej działała sekcja samochodowa, której zadaniem obok organizacji raidów, zjazdów i wycieczek towarzyskich była walka z anarchią na drogach publicznych i współdziałanie z władzami przy uświadamianiu publiczności o niebezpieczeństwie chaotycznego ruchu. PTK wpisywał się w europejski, a nawet światowy trend organizowania się cyklistów, turystów i miłośników motoryzacji w touring klubach. Historia tych organizacji potoczyła się różnie – niektóre przestały istnieć (Deutscher Touring Club, Touring Club Espana, Touring Club de France, Touring Club de L'Iran), inne działają prężnie i oprócz wspierania aktywnej turystyki (Touring Club Italiano, brytyjski Cyclist Touring Club), działają jako ubezpieczalnie, szkoły jazdy czy pomoc drogowa (Touring Club de Belgique Touring Club Schweiz/Suisse, Touring y Automóvil Club del Perú).
Dużo więcej o historii PTK jest w tekście Polski Touring Klub a Polskie Towarzystwo Krajoznawcze, o wątkach gdyńskich można poczytać w tekście Plakietka Polskiego Touring Klubu oraz Ligi Morskiej i Kolonialnej
O tym, co robimy i zamierzamy robić możecie poczytać na stronie http://touringklub.pl
21 lipca organizujemy w Chmielnie Pościg za balonem i całodzienny piknik na stadionie. Jak u Pawła Huelle, co swego czasu Danziger przypomniał. Będziemy też przypominali o śladach Cybulskiego w Chmielnie - przed 52 laty to tam odbyło się jego wesele.
11-12 sierpnia organizujemy Gdyński Rajd Historyczny z wyścigami i jazdami sprawnościowymi (gymkhana) na ul. Polskiej i na parkingu przy ul. Chrzanowskiego, konkursem elegancji i rajdem turystycznym z itinererem. Do tego zwiedzanie Gdyni szlakiem modernizmu i rejs po porcie z opowieścią o architekturze portowej.
Obie imprezy są przygotowane z myślą za zabytkach i klasykach motoryzacji, ale są otwarte dla publiczności, na pościg dodatkowo zapraszamy rowerzystów. Założę za jakiś czas osobne tematy o tych imprezach
Poza tym planujemy opracować w terenie i wirtualnie (strona) szlak śladem granicy WMG (głównie sekcja A - lasy sopockie i oliwskie) i w sposób zorganizowany digitalizować zbiory różnych materiałów związanych z Pomorzem Gdańskim i z motoryzacją. A jest co digitalizować.
Stowarzyszenie posiada nipy, regony, krsy, siedzibę, konto, księgową, władze itp. Jest otwarte na nowych członków - serdecznie zapraszam.
Już zdążyłem się przekonać, że dzięki osobowości prawnej niektóre rzeczy łatwiej załatwić.
Od ponad roku działa założone przeze mnie i grupkę zapaleńców stowarzyszenie Polski Touring Klub nazwą i celami (oby kiedyś i rozmachem) nawiązujące do działalności przedwojennej organizacji o tej samej nazwie.
Prześliczny pomysł reaktywowania przedwojennych stowarzyszeń -a przy okazji i szukanie korzeni, poznawanie,docieranie do ich historii a także pomysłów,które miały niegdyś grupy znajomych osób
Ja nie umiem ani rowerem ani autem ale fajny zamysl i edukacyjny. W mojej rodzinie rajdami zajmowal sie dziadek, bral w nim udzial w 1912 roku z Moskwy do Paryza i trasa biegla tez przez Krolewiec i Gdansk (owczesny Danzig) oraz Kolobrzeg, jesli mnie pamiec nie myli.
Zycze sukcesow!
Czeka nas wyjątkowy sezon automobilowy. Już w najbliższy weekend, przy okazji "Nocy Muzeów", wielbiciele retro - motoryzacji spotkają się podczas klasycznego "Raidu Kowala". Automobiliści z Gdyni przygotowują się zaś do dwóch spektakularnych wydarzeń.
Cytat:
Gonimy za balonem
Kolejne ciekawe motowydarzenie czeka nas 21 lipca w Chmielnie. Automobiliści oraz cykliści gonić będą tam wówczas prawdziwy, duży balon z koszem. Impreza, którą organizuje gdyński Touring Klub nawiązuje do wydarzenia, które opisywał między innymi Paweł Huelle w książce "Mercedes-Benz. Z listów do Hrabala".
Pogoń za balonem, podczas której będzie można spróbować dań z grilla, lokalnej kuchni, napić się regionalnego piwa i poleżeć na chmielnieńskiej plaży, to pierwsze duże przedsięwzięcie założonego niedawno w Gdyni Polskiego Touring Klubu. Nowa organizacja, zrzeszająca miłośników dawnej motoryzacji i techniki nawiązuje celami i symboliką do działalności przedwojennego Polskiego Touring Klubu, który działał w latach 1925-1939, zrzeszając propagatorów turystki, cyklistów i automobilistów. Członkami wskrzeszonego Touring Klubu są przedstawiciele wolnych zawodów, artyści i przedsiębiorcy, którzy oprócz działalności zawodowej realizują się w zabytkowej motoryzacji, sporcie i podróżach. Wśród nich znajdują się osoby, posiadające wyjątkowe zbiory związane z polskim i światowym automobilizmem.
Zabytki w Gdyni
Kolejna duża impreza Touring Klubu czeka nas w połowie sierpnia w Gdyni. Wtedy to w "Mieście z Morza", zjawi ponad pół setki zabytkowych automobili. W tym także te najciekawsze, jakie znajdują się w polskich kolekcjach prywatnych. Trasa rajdu wiodła będzie ulicami Gdyni. Próba sprawnościowa odbędzie się zaś na zamkniętej ulicy Polskiej.
Spróbuje sie dowiedziec cos wiecej na ten temat ale to troche potrwa. Z drugiej strony moze w gdanskiej gazecie codziennej z tamtego czasu cos pisali bo to chyba na tamte czasy niezla impreza byla.
W mojej rodzinie rajdami zajmowal sie dziadek, bral w nim udzial w 1912 roku z Moskwy do Paryza i trasa biegla tez przez Krolewiec i Gdansk (owczesny Danzig) oraz Kolobrzeg, jesli mnie pamiec nie myli.
Ja też będę wdzięczny za jakąkolwiek informację, tym bardziej że w historii sportu samochodowego taki rajd jest zupełnie nieznany. Może nie ten rok, a może to była tylko dłuższa wycieczka dziadka. A może (Królewiec, Gdańsk - tylko co z Moskwą i tym bardziej z Paryżem) był to Ostdeutsche Sternfahrt.
Już co nieco wiemy o rajdzie, o którym pisała princessita. To wydarzenie miało miejsce w 1913 roku, a nie w 1912.
Nie była to impreza sportowa, lecz turystyczna jakich wiele automobiliści organizowali w tamtych latach.
Była to turystyczna jazda zorganizowana przez Automobilklub Moskiewski. 25 czerwca 1913 roku wyruszyło z Moskwy na trasę 18 samochodów, którymi podróżowało 61 pań i panów. Po sześciodniowej jeździe i pokonaniu 1270 km 17 pojazdów dotarło do miasta Tilsit (dziś Sowieck w odwodzie kaliningradzkim).
1 lipca w Gdańsku (300 km) pojawiło się tylko 16 wozów. 2 lipca osiągnięto Kołobrzeg (240 km), a 3 lipca kolumna 15 aut dojechała do Berlina (305 km). Wieczorem tego dnia dołączyły dwa pozostałe samochody. 4 lipca uczestnicy jazdy byli gośćmi bankietu wydanego przez Automobilklub Cesarski (Kaiserlicher Automobilclub), na którym gościł także ostatni ambasador cara w Berlinie - Siergiej Nikołajewicz Swierbiejew.
Następnego dnia wyruszono do Lipska (170 km), a kolejnego do Frankfurtu nad Menem (356 km), gdzie był kolejny dzień odpoczynku. 8 lipca przez Heidelberg dojechano do Strasburga (220 km). Potem przez Nancy osiągnięto 10 lipca metę w Paryżu. Jak poinformowano w ówczesnej prasie z 18 samochodów do stolicy Francji dojechało 16.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum