Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Śluzy w Gdańsku
Autor Wiadomość
Marek Z 

Dołączył: 12 Sty 2004
Posty: 1753
Wysłany: Pon Sty 04, 2016 11:26 am   

Krzysztof napisał/a:
Z https://www.facebook.com/...?type=3&theater
Cytat:
nadesłane przez Olaf Wenslaw

Cytat:
Grodza kamienna w tle młyn i gazownia super zdjecie


Perełka ! Brawo ! :==
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7291
Wysłany: Pon Sty 04, 2016 1:22 pm   

Zdjęcie od Fotomemoria też, skoro wiemy już, co przedstawia :==
_________________

 
Rysio 

Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 116
Wysłany: Pon Paź 10, 2016 7:19 pm   

http://www.nasz.gdansk.pl...016-do-netu.pdf

Tu p. Januszajtis może coś wyjaśnił w sprawie zalewania Olszynki, działania młyna.
_________________
Telimeny
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2174
Wysłany: Pon Paź 10, 2016 10:11 pm   

W wątku "Olszynka", Miro zamieścił fragment artykułu Andrzeja Januszajtisa pt. „Od Grodków do Grodzy Kamiennej” http://forum.dawnygdansk....p=150605#150605

Tam Pan Januszajtis tylko musnął temat i ja to tak skomentowałem:
Cytat:
Bardzo cenię sobie pana Januszajtisa. Bardzo wiele informacji o historii Gdańska pozyskał i przekazał innym, mniej dociekliwym. W tym artykule napomkną o możliwości zalania Żuław (tak jak wielu innych wcześniej). Widocznie tym tematem nie zajmował się szczegółowo. To nie umniejsza mojego podziwu dla niego i jego wiedzy. Nie komentowałem bo wydało mi się niestosowne pisać: "Tu Januszajtis nie ma racji - ja wiem lepiej."

Tu konkretnie pisze o zalewaniu Żuław, czyli o "obronie inundacyjnej".
To, że taka obrona była stosowana to fakt. To, że o możliwości takiej obrony myślano projektując siedemnastowieczne fortyfikacje to też prawda. O tym, że kompleks Kamiennej Śluzy był najważniejszym (kluczowym) elementem tych fortyfikacji, też jestem przekonany.
Problem polega na tym, że nie można było spiętrzyć wód Motławy zamykając wrota śluzy.
Po pierwsze: Nie można było zamknąć wrót, które i tak normalnie były zamknięte. Po południowej stronie śluzy (jestem przekonany) było stałe spiętrzenie wody w fosie, Motławie, Raduni, Czarnej Łasze oraz w kanale Hohe Vorflut (dla tego "Hohe", że miał wyższy poziom wody niż równolegle poprowadzony Lege Vorflut).


To, co tu jest zaznaczone na niebiesko miało wyższy poziom wody.
Po drugie: Nawet, jeśliby wrota były otwarte ich zamknięcie, ze względu na niewielki przepływ wody, spiętrzyłoby wodę po długim czasie (kilka miesięcy).
Ze względu na tą szczupłość wody w Motławie w znanych z historii zatapianiach Żuław Gdańskich wykorzystywano (i Gdańszczanie, i agresorzy) wysokie wody Wisły.
Poniżej rycina przedstawiająca zatopienie Żuław Gdańskich przez Szwedów w 1667 r.

 
 
Rysio 

Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 116
Wysłany: Pon Paź 10, 2016 10:39 pm   

Logicznie wyjaśniasz.
Czyja woda ew.napędzała ten młyn przy Kamiennej Grodzy skoro śluza zamknięta. Przepływ wody minimalny, a wróg zagraża Kanałowi Raduni.
_________________
Telimeny
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7291
Wysłany: Pon Paź 10, 2016 10:58 pm   

No właśnie
Krzysztof napisał/a:
Po południowej stronie śluzy (jestem przekonany) było stałe spiętrzenie wody w fosie, Motławie, Raduni, Czarnej Łasze oraz w kanale Hohe Vorflut

Dla napędzania kół młyńskich to spiętrzenie pewnie wystarczało. Wrota śluzy mogły być zamknięte, ale obok nich są zastawki które można było podnieść i skierować wodę na koła młyńskie. Przy czym trzeba pamiętać, że to miał być młyn "awaryjny", w razie gdyby nieprzyjaciel odciął wodę w Kanale Raduni uniemożliwiając pracę Wielkiego Młyna i mniejszych młynów na Starym Mieście. Nie wiem, czy w ogóle kiedykolwiek doszło do takiej sytuacji. Być może jedyny raz w czasie oblężenia rosyjsko-saskiego w 1734 r.?
_________________

 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2174
Wysłany: Wto Paź 11, 2016 12:04 am   

Młyn był rezerwowy i w dokumentach nie udało się znaleźć informacji, że kiedykolwiek coś zmielił. :II
Ale żeby mógł mleć konieczny był spadek wody. Właśnie zamknięta śluza dawała ten spadek. Spadek nie mógł być duży. Przy spiętrzeniu około metra cofka sięgałaby do młyna w Grabinach Zameczku. Jak przy każdym młynie, oprócz piętrzącej wodę zapory (tu wrota śluzy) musiał być kanał dla przepływu wody na koła wodne oraz tak zwany spust jałowy. To właśnie ten spust jałowy musiał być głównie używany do przepływu wody. W Motławie przepływ niewielki, ale jakoś trzeba było go przepuścić. Do tych przepływów służył lewy przepust (przy młynie).
To spiętrzenie wody pomimo, że nie wysokie, ale bardzo rozległe (koryta rzek i kanałów na Żuławach oraz cała fosa) było rezerwuarem wody, którą można było zalać okoliczne niziny gdy taka potrzeba nadchodziła, a w Wiśle nie było dość wysokiej wody.
W śluzie były dwie pary wrót umożliwiające spiętrzenie wody dla młyna i retencji, dla "obrony inundacyjnej" oraz śluzowania statków. Poza nimi były wrota, które mogły powstrzymać bardzo wysokie wody wiślane przed niepożądanym zalaniem Żuław od strony miasta. Ze względu na ten niewielki przepływ w Motławie, przypuszczalnie tędy można było napełnić ten zbiornik retencyjny.
Jedyna możliwość zalania Żuław przy pomocy wrót śluzy, to nie zamknięcie, a otwarcie tych wrót przy bardzo dużym poziomie wody w mieście.

K.Ś.6.m.jpg
Plik ściągnięto 6345 raz(y) 101,55 KB

 
 
Rysio 

Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 116
Wysłany: Sro Paź 12, 2016 5:45 pm   

Ach nostalgia na obrazach młynów na rzeczką została nam.
Obecnie wrota obu śluz chronią Żuławy przed ew. cofką z Wisły.Czy poziom Wisły, Motławy na przestrzeni wieków pozostał stały?
_________________
Telimeny
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2174
Wysłany: Sro Paź 12, 2016 6:44 pm   

Obecnie poziom wody jest minimalnie większy (centymetry, a może milimetry) niż poziom morza. Gdy przed powstaniem Wisły Śmiałej przez Gdańsk przetaczały się wiślane fale powodziowe to można było po Długim Targu pływać łódką.
 
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2174
Wysłany: Sob Lis 12, 2016 9:24 pm   

Dalszy ciąg o Kamiennej Śluzie w Naszym Gdańsku. (od strony 3)
http://www.nasz.gdansk.pl...016-do-netu.pdf
 
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2174
Wysłany: Sob Mar 04, 2017 9:19 pm   

We wrześniu w NG ukazał się artykuł "Niezwykła śluza, niezwykły młyn" Andrzeja Januszajtisa.
Rysio napisał/a:
http://www.nasz.gdansk.pl/wp-content/uploads/2016/09/NG-IX-2016-do-netu.pdf

W poprzednim poście zamieściłem link do mojego komentarza do tego artykułu prof. Januszajtisa i jego uwag do tego komentarza. Ponieważ w tym komentarzu NG wstawił podtytuły, trochę niepasujące do treści postanowiłem tu przedstawić ten komentarz. Przy okazji tu mogę pokazać kolorową wersję zamieszczonych tam rycin stanu z przed budowy, oraz rekonstrukcji z okresu budowy kompleksu Kamiennej Śluzy.
Cytat:
Komentarz do artykułu „Niezwykła śluza, niezwykły młyn” Andrzeja Januszajtisa zamieszczonego w
Naszym GDAŃSKU Nr 9/2016



Zespół Kamiennej Śluzy jest wspaniałym zabytkiem i wielka szkoda, że tak zaniedbany! To dobrze, że problem tego zaniedbania został poruszony w tym artykule, ale jeśli chodzi o sprawy techniczne Kamiennej Śluzy znalazło się tam sporo nieścisłości.
Nie wiem kto pierwszy i dlaczego napisał, że poprzez zamknięcie wrót śluzy można było zalać przedpola miasta na Gdańskich Żuławach. Mit ten funkcjonuje od wielu lat i bezkrytycznie jest powielany nawet przez wybitnych znawców historii Gdańska.
Rzeczywiście, najprawdopodobniej to włoscy inżynierowie Hieronim Ferrero i Jan Baptysta około 1600 r. zaproponowali budowę hydrotechnicznego węzła Kamiennej Śluzy. Niebawem kilku budowniczych opracowało bardziej szczegółowe projekty i w 1621 przystąpiono do realizacji.
Na łąkach Małej Olszynki Klein Walddorf, po wschodniej stronie nurtu Motławy wykonano kamienne grodze (stąd nazwa całego kompleksu), śluzę i młyn. Po ukończeniu budowy w 1623 skierowano nurt rzeki do nowego koryta, wykonano połączenie zewnętrznej Motławy z już istniejącą zachodnią fosą miejską i spiętrzono wody w tym zbiorniku retencyjnym. Spiętrzenie nie mogło być zbyt duże. Przy podniesieniu lustra wody o niecały metr cofka dochodzić mogła do młyna w Grabinach Zameczku. Poza fosą i korytem Motławy ten zbiornik obejmował żuławskie (stare) koryto Raduni, kanał Czarnej Łachy, oraz nowo wykopany Hohe Vorflut. Nazwę tego nowego kanału nieszczęśliwie przetłumaczono na polski jako Kanał Wielki. W tym przypadku to Hohe powinno być przetłumaczone na Górny, bo poziom wody w nim był podniesiony poprzez cofkę wód Motławy. Ze względu na ten wyższy poziom odprowadzał on wody z odleglejszych terenów (rejon Cedrów). Do odprowadzania wód z rowów Przejazdowa i Bogatki wykonano równolegle biegnący Lege (Dolny) Worflut, który kierował je do Rozwojki.
W 1623 po północnej stronie miasta istniała jeszcze stara szesnastowieczna fosa. W miejscu opuszczenia miasta przez wody Kanału Raduni (w rejonie obecnej ul. Rybaki Górne) ten zachodnio-północny odcinek fosy był zakończony groblą. To ograniczenie istniało wcześniej i już przed budową Kamiennej Śluzy umożliwiało utrzymywanie wyższego poziomu wody w fosie. Na mapie z 1602 (1604?) jest zaznaczona jakaś „śluza” w rejonie Domu Ospy (Pockenhaus) umożliwiająca napełnianie fosy przy wysokich stanach wody w Wiśle i utrzymywanie tego spiętrzenia przy normalnych.
Do 1625 roku przeniesiono ujście Kanału Raduni w rejon Zamczyska i przebudowano północny fragment fortyfikacji kończąc fosę groblą przy nurcie Motławy w rejonie obecnej ul. Wiosny Ludów. Niebawem rozpoczęto wznoszenie wschodniego pierścienia fortyfikacji. Zaczęto od wyjścia Motławy z Gdańska, gdzie w rejonie obecnej ul. Sienna Grobla też wykonano tamę oddzielającą wody fosy od wód Motławy. Ostatni, Bastion Wilk, po wschodniej stronie Kamiennej Śluzy ukończono w 1636 roku. W tym momencie stało się możliwe włączenie wschodniej fosy do zbiornika retencyjnego.
Powierzchnia lustra wody w tym akwenie była bardzo duża i pomimo niewielkiego spiętrzenia zgromadzona woda w nim woda umożliwiała bardzo szybkie podtopienie przedpola miasta w przypadku podejścia wrogów od strony wschodniej lub południowej.
Na żadnej mapie nie zauważyłem, żadnego spustu wody na te przedpola, ale nie był on niezbędny. Jeden człowiek z łopatą mógł w krótkim czasie rozkopać wał i spuścić wodę. Nie było, natomiast, żadnej możliwości spowodowania podtopienia przez jakiekolwiek działania przy wrotach Kamiennej Śluzy.
Po pierwsze: Dla utrzymania tej rezerwy wody i spadku dla młyna wrota piętrzące wodę w zbiorniku były stałe zamknięte. Dla przepuszczania statków otwierano wprawdzie jedne, ale przy zamkniętych drugich (górnych lub dolnych). Mowa tu o tych wrotach, które przystosowane były do naporu wody od strony Żuław. Były jeszcze dwie pary wrót przystosowane do naporu wody od strony miasta, ale one przy normalnych stanach wody w Wiśle były stale otwarte, a zamykały się przy przechodzeniu Wisłą fali powodziowej i nie mogły spiętrzać wody na przedpolu.
Po drugie: Nawet, jeśli z jakichś powodów wrota byłyby otwarte, to piętrzenie wody (aż do przelania się przez wały) musiałoby trwać długo, a wróg nie chciałby czekać. Przepływ wody w Motławie był od czasu odgrodzenia jej od Wisły (przełom dwunastego i trzynastego wieku) minimalny. Praktycznie spływały tędy tylko wody opadowe z Żuław Gdańskich i najbliższych stoków wysoczyzny.
Młyn przy Kamiennej Śluzie był młynem rezerwowym. Już wcześniej oblegający przekierowywali w Pruszczu wodę Raduni z kanału na stare koryto na Żuławach. Wielki Młyn nie mógł działać. Teraz niezależnie, w którym miejscu spuszczono by wodę z kanału, czy to do fosy – niszcząc akwedukt, czy to kierując ją do starego koryta w Pruszczu musiała ona trafić na koła tego młyna rezerwowego.
Takie były z pewnością założenia, ale nie udało się znaleźć w archiwach jakichkolwiek informacji o czasie jego pracy, czy to o efektach tej pracy (przemiale). Niektórzy podejrzewają, że istniejący od 1623 do 1945 młyn nigdy nic nie przemielił.

Krzysztof Wasilewski

Okazało się, że nie zawsze miałem rację. W "Uwagach do komentarza" profesor obalił moją tezę, że: "piętrzenie wody (aż do przelania się przez wały) musiałoby trwać długo". Nie jestem już przekonany, że: "wrota piętrzące wodę w zbiorniku były stałe zamknięte". Biorę pod uwagę, że do XVIII wieku było stałe spiętrzenie, ale informacja o "próbnym zamknięciu śluzy, przeprowadzonym 26 listopada 1806 r." wskazuje na to, że śluza normalnie była otwarta.

Mapka z 1602 z zaznaczoną wcześniejszą Śluzą Lazaretu.m.jpg
Plik ściągnięto 5496 raz(y) 116,07 KB

Rekonstrukcja akwatorium z 1622.m.jpg
Plik ściągnięto 5496 raz(y) 119,42 KB

 
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2174
Wysłany: Sob Mar 04, 2017 10:06 pm   

Wklejam tu "Uwagi do komentarza" prof. Januszajtisa.

Januszajtis 1.jpg
Plik ściągnięto 5489 raz(y) 41,78 KB

Januszajtis 2a.jpg
Plik ściągnięto 5489 raz(y) 118,84 KB

Januszajtis 2b.jpg
Plik ściągnięto 5489 raz(y) 82,94 KB

Januszajtis 2c.jpg
Plik ściągnięto 5489 raz(y) 59,81 KB

 
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2174
Wysłany: Sob Mar 04, 2017 10:39 pm   

I moja odpowiedz zamieszczona w styczniowym NG na stronie 17.
http://www.nasz.gdansk.pl...017-do-netu.pdf
Poniżej niezamieszczone w NG (niestety) ryciny ilustrujące tekst.


Polemika z „Uwagami do komentarza”

Dziękuję za zamieszczenie w „Naszym Gdańsku” mojego komentarza. To, że Kamienna Śluza była kluczowym elementem obrony Gdańska poprzez podtopienie przedpoli jest i było dla mnie oczywiste i wcale tego nie negowałem! O zbiorniku retencyjnym poprzez nią utworzonym napisałem, przecież: „pomimo niewielkiego spiętrzenia zgromadzona w nim woda umożliwiała bardzo szybkie podtopienie przedpola miasta w przypadku podejścia wrogów od strony wschodniej lub południowej
Mam tylko zastrzeżenia do sformułowania, że zamknięcie wrót śluzy powodowało to podtopienie. Oczywiście dla uzyskania spiętrzenia wody jej i Śluzy Lazaretu wrota musiały być zamknięte, ale samo spuszczenie tej wody na przedpola odbywało się w innym miejscu i po pewnym czasie.
Myliłem się tylko, że spiętrzenie to ze względu na niewielki przepływ wody w Motławie musiało być utrzymywane stale. Powierzchnia zbiornika retencyjnego wprawdzie była wyraźnie większa niż 400 tysięcy metrów kwadratowych bo poza fosą woda spiętrzana była w korytach (w obrębie wałów) Motławy, Starej Raduni, kanału Czarnej Łachy, oraz Hohe Vorflut'u, ale z obliczeń (i eksperymentu z 1806 r.) wynika, że po zamknięciu wrót Śluzy Kamiennej (i Lazaretu) w przewidywalnym czasie można było tę potrzebną wodę zgromadzić. Powierzchnię w tych żuławskich korytach trudniej obliczyć niż w fosie bo różne są ich szerokości, ale sama Motława do Grabin Zameczku to było około 20 km. Z mojego szacunku wynika, że fosa stanowiła około 10% powierzchni spiętrzonego zbiornika.
Co do miejsca spuszczenia wody na niziny (depresje) Olszynki, niezależnie po jakim czasie od zamknięcia wrót śluz, przeciwskarpa fosy nie byłaby dobrym miejscem. Fosa zewnętrzna od Młodomiejskich Składów Drewna do Knipawy, po obu stronach Motławy była bezpośrednio połączona z jej nurtem i poziom wody w niej był identyczny z wiślanym. Tam woda spłynęła by do Wisły.
Północny wał Knipawy – Pankewall przegradzał również fosę zewnętrzną. W tym, olszyńskim odcinku, oraz niedługim kanale Walldorfer Vorflut poziom wody był regulowany Śluzą Knipawską.
Spuszczenie wody na tym odcinku musiałoby być dwuetapowe. Najpierw do niższej fosy zewnętrznej, a następnie na niziny.
Najlepszym miejscem do przelania wody spiętrzonej Kamienną Śluzą na tereny Olszynki, „teren pomiędzy Motławą i Kamienną Groblą” (jak to napisał generał Köhler) był wschodni wał łącznika starego koryta Motławy z fosą, na wprost Kamiennej Śluzy. To najbliższe miasta miejsce gdzie fosy zewnętrznej już nie było. Na mapie z 1763 roku właśnie tam zaznaczona jest neue Schleuse, czyli nowa (i to raczej zastawka, a nie śluza). Otwarcie tej zastawki umożliwiało kontrolowane podtopienie, a kiedy jej jeszcze nie było (bo nowa) - niekontrolowane, poprzez rozkopanie tu wału.
Nie mogę się zgodzić z następującym stwierdzeniem:
„Inną ich (gródz) funkcją, przy otwartych wrotach śluzy, było utrzymywanie poziomu wody w fosach, który nie mógł przekroczyć górnej krawędzi gródz.”
Grodze zakończone lunetami (okularami) wchodziły „jak półwyspy” w akwen fos nie dochodząc do przeciwległego brzegu i z tego względu nie mogły „utrzymywać poziomu wody w fosach”. Poziom wody po przeciwległych ich stronach zawsze musiał być identyczny niezależnie od tego, czy woda była niska, czy spiętrzona.
Niejasne są dla mnie wyjaśnienia działania śluz generała Köhlera. Na pewno nie nazwałbym ich „klarownymi”. Słusznie rozdziela niziny na dwa poldery zalewowe: oruński, po zachodniej stronie Motławy i olszyński, po wschodniej. Pisząc o olszyńskim: „Zamknięcie Kamiennej Śluzy stawia pod wodą teren pomiędzy Motławą i Kamienną Groblą...” pomija tu, tak samo ważną dla tego polderu, Śluzę Lazaretu i powstrzymującą odpływ wody Śluzę Knybawską. W opisie oruńskiego pisze: „Dla zalania nizin pomiędzy wałem Motławy, a miejscowościami Stare Szkoty, Oruńskie Przedmieście i Orunia służą trzy śluzy Motławy”. Jakie trzy śluzy Motławy? W następnych trzech zdaniach pisze o śluzach Lazaretu, Knipawskiej i Rykforckiej. Albo nie pisze jakie to 3 śluzy, albo popełnia błąd bo i tu kluczową rolę pełniły śluzy Kamienna i Lazaretu, a Knipawska i Rykforcka nie miały żadnego wpływu na polder oruński.
Zdanie: „Śluza przy Lazarecie służyła do nawodnienia fos frontu oliwskiego i Składów Drzewnych” wydaje mi się też niewłaściwe. Mogła być ona używana do nawodnienia wysoką wodą wiślaną, ale całego zbiornika, czyli fos wewnętrznych i koryta Motławy, wraz z korytami cieków z nią współpracujących. Przecież nie było żadnej grodzy rozdzielającej front oliwski od zachodniego i dalszych.
Reasumując, albo generał Köhler nie miał daru do klarownego wyjaśnienia, albo sam nie rozumiał działania tego układu!


Uwaga ogólna: Ponieważ dla kilku obiektów używane jest tu słowo „śluza” warto przypomnieć, że tylko Śluza Kamienna była (za PWN) „Śluzą żeglugową służącą do pokonywania różnic poziomów wody przez sprzęt pływający”. Pozostałe opisywane tu „śluzy” pełniły inną funkcję i ich wrota tylko powstrzymywały wyższy pozom wody.

Krzysztof Wasilewski


Nowa.1763k.jpg
Plik ściągnięto 5484 raz(y) 117,8 KB

Knipawska.m.jpg
Plik ściągnięto 5484 raz(y) 98,57 KB

 
 
Zbych 
Wonneberger


Dołączył: 30 Lis 2011
Posty: 905
Wysłany: Pon Mar 06, 2017 8:01 am   

Krzysztof napisał/a:
Uwaga ogólna: Ponieważ dla kilku obiektów używane jest tu słowo „śluza” warto przypomnieć, że tylko Śluza Kamienna była (za PWN) „Śluzą żeglugową służącą do pokonywania różnic poziomów wody przez sprzęt pływający”. Pozostałe opisywane tu „śluzy” pełniły inną funkcję i ich wrota tylko powstrzymywały wyższy pozom wody.

Jeśli to była śluza żeglugowa, to powinna mieć dwie pary wrót w odległości pozwalającej na swobodne zmieszczenie się między nimi "sprzętu pływającego". Gdzie były te drugie wrota?
_________________
Tanie nie może być dobre, drogie nie musi.
Ostatnio zmieniony przez Zbych Pon Mar 06, 2017 8:04 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2174
Wysłany: Pon Mar 06, 2017 10:03 am   

Na tym planie widać 3 pary wrót (i wnęk w ścianach do chowania się wrót w pozycji otwartej). Dwie pary do śluzowania przy wysokiej wodzie na zewnątrz miasta i jedna (między nimi) do powstrzymywania wysokich wód wiślanych przed cofką na Żuławy.
Na wcześniejszym (z 1810 r.) rysunku widać 4 pary wrót co sugeruje, że przewidywano również śluzowanie przy wyższej wodzie w mieście niż na żuławskim odcinku Motławy.


1810_405.f1.jpg
Plik ściągnięto 5367 raz(y) 32,87 KB

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk