Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Śluzy w Gdańsku
Autor Wiadomość
Miro 


Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1857
Wysłany: Czw Mar 28, 2013 2:16 pm   

To zdjęcie już było, ale to jest zdecydowanie lepsze.

Miro

sluza kamienna.JPG
Plik ściągnięto 8578 raz(y) 113,37 KB

_________________
www.olszynka-walddorf.cba.pl
 
slowik45 


Dołączył: 07 Cze 2009
Posty: 518
Wysłany: Czw Mar 28, 2013 7:34 pm   

Za małolata pamiętam ten drugi mostek nad wrotami śluzy, teraz go już nie ma .
_________________
Wszystkie sztandary tak mocno już zostały splamione krwią i gównem, że najwyższy czas byłoby nie mieć żadnego. WOLNOŚĆ.
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2206
Wysłany: Sro Kwi 03, 2013 6:54 pm   

Miro napisał/a:
Czy książka pt." Cały Gdańsk za dwadzieścia srebrnych groszy" WF Zernecke
jest wam znana. Dotarłem do niej przez "Gdańskie wędrówki Aleksandra Masłowskiego"

Już jest mi znana.
W sprawie Kamiennej Śluzy poza oczywistym błędem o dacie powstania jest nieakceptowalny stereotyp:
Cytat:
W trakcie oblężeń Śluza Kamienna jest zamykana, przez co wody Motławy pozostają na Żuławach, tworząc sztuczną powódź, chroniącą twierdzę przed atakiem od strony Nizin.

Ale książka bardzo ciekawa i dobrze, że została przetłumaczona.
O spiętrzeniu wód Motławy dla potrzeb młyna już pisałem.
http://forum.dawnygdansk....p=138066#138066
I już wcześniej zwracałem uwagę na uniemożliwiające to spiętrzenie otwarte wrota śluzy na dostępnych zdjęciach i rycinach od końca XIX w. do zniszczenia młyna w 45 r.
Teraz widzę, że już w okresie pisania tej książki (1843) tego spiętrzenia już nie było. Sformułowania "W trakcie oblężeń Śluza Kamienna jest zamykana" Zernecke by nie użył gdyby nie były one "normalnie" zamknięte. O tym, że już wtedy spiętrzenia nie było, a śluza „normalnie” otwarta świadczy również fragment z „Fosy miejskiej”:
Cytat:
zasobna w wodę i służy w czasie pokoju do przechowywania drewna.

I Kamienna Śluza i Pockenhausche Schleuse były za krótkie do śluzowania bali, a takie drewno składowano.
Ciekawe kiedy zrezygnowano ze spiętrzenia?
Może praprzyczyną było odebranie miastu prawa do decydowania o swoich fortyfikacjach. Pruscy, Francuscy i znowu Pruscy komendanci twierdzy mogli ignorować potrzeby młyna?
Wizyta w księgarni zaowocowała nabyciem innej ciekawej w tym temacie książki: „FORTYFIKACJE GDAŃSKA”. Poniżej skany kilku istotniejszych fragmentów.

fortyf.b1.jpg
Plik ściągnięto 8430 raz(y) 81,78 KB

fortyf.c1.jpg
Plik ściągnięto 8430 raz(y) 66,92 KB

fortyf.c2.jpg
Plik ściągnięto 8430 raz(y) 45,46 KB

fortyf.a1.jpg
Plik ściągnięto 8430 raz(y) 37,99 KB

fortyf.a2.jpg
Plik ściągnięto 8430 raz(y) 90,61 KB

 
 
Miro 


Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1857
Wysłany: Pon Kwi 08, 2013 12:21 pm   

Krzysztof bardzo ciekawe informacje.
Przy najbliższej okazji postaram się kupić to wydanie.
Myślę, że tym razem Pumeks będzie bardziej ostrożny i nie nazwie przedstawionych
w książce: „FORTYFIKACJE GDAŃSKA” informacji jako
Cytat:
Bajdurzenia dziewiętnastowiecznych "historyków"
w tym przypadku dwudziestopierwszowiecznych historyków.


Miro
_________________
www.olszynka-walddorf.cba.pl
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7336
Wysłany: Pon Kwi 08, 2013 4:37 pm   

Jak jakiś dwudziesto- albo dwudziestopierwszowieczny historyk przeprowadzi własne badania, zamiast przepisać bezmyślnie ze starych książek, to nie nazwę :P
_________________

 
Miro 


Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1857
Wysłany: Pon Kwi 08, 2013 6:02 pm   

Taką informację znalazłem na temat książki „Fortyfikacje Gdańska”

Cytat:
Zawarty w tomie zbiór tekstów jest wynikiem sesji naukowej pt. Fortyfikacje Gdańska, która odbyła się w dniach 27–30 maja 2004 w Gdańsku (w ramach II Bałtyckiego Festiwalu Nauki), zorganizowana przez Nadbałtyckie Centrum Kultury we współpracy z Wydziałem Architektury Politechniki Gdańskiej i Archiwum Państwowym w Gdańsku....

.... Książka Fortyfikacje Gdańska jest zbiorem referatów wygłoszonych podczas sympozjum. Ich autorami są przede wszystkim historycy i architekci, którzy z różnych punktów widzenia przyglądają się gdańskim fortyfikacjom.


pumeks napisał/a:
Jak jakiś dwudziesto- albo dwudziestopierwszowieczny historyk przeprowadzi własne badania, zamiast przepisać bezmyślnie ze starych książek, to nie nazwę :P



Taki czarny scenariusz sesji naukowej.
Zebrała się grupa ludzi z branży, spędziła kilka wesołych dni, trochę pogadali, a że nie starczyło już czasu na konkrety więc przepisali bezmyślnie ze starych książek stereotypy , podpisali sie pod tym i puścili to w świat w formie kiążki.

Miro
_________________
www.olszynka-walddorf.cba.pl
 
Sabaoth 
Zachodni Prusak


Dołączył: 23 Kwi 2004
Posty: 11346
Wysłany: Pon Kwi 08, 2013 7:12 pm   

Ja to znam z innych dziedzin nauki i nie tylko w Polsce ale i w Szwecji. Pumeks ma rację. Na takie sympozja, konferencje, sesje naukowe, czy jak je tam zwał odwala się na szybko referacik, a najważniejsze są wycieczka, żarcie, zwiedzania, itp. Mój promotor od doktoratu jeździł dwa razy do roku na konferencje organizowane przez pewną instytucje międzynarodową. Cały pic polegał na tym, że raz była ona organizowana gdzieś w Europie, a w kolejnym półroczu na półkuli zachodniej. Wszystko za friko - pełen zwrot kosztów. Ja załapałem się tylko na dwa wyjazdy europejskie. Średnio, mój profesor wyjeżdżał na takie darmowe wycieczki raz, dwa razy w miesiącu i na każdy wyjazd przygotowywał referat, poza tym wykładał na uczelni i zajmował się jeszcze kilkoma innymi sprawami. Kiedy więc miał znaleźć czas na przeprowadzenie poważnych badań?
_________________
www.danzig-online.pl
 
 
discus 

Dołączył: 24 Sty 2013
Posty: 285
Wysłany: Pon Kwi 08, 2013 8:45 pm   

Admiralnie nie wrzucał bym wszystkich sympozjum, konferencji i sesji naukowych do jednego poglądowego spectrum . Można by wywnioskować, iż wszystko można zanegować opierając się o brak umiaru w pożądaniu zbytków jako jedyna cecha towarzysząca uczestnikom. Ilość spotkań naukowych (darmowych i płatnych jest niewyobrażalna w skali świata i roku). Jedna osoba nie jest w stanie być nawet na 0,00001 % sesji. Rzetelnie można by przeprowadzić badania statystyczne i po żmudnej pracy na podstawie mediany określić kierunek wniosków obciążony uchybem błędu. Jak ktoś wspomniał wyżej bez rzetelnych technik naukowych możemy dojść tylko do anarchii :)

Jako młody chłopak na tej śluzie miałem przyjemność spędzić bardzo dużo czasu , niejednokrotnie skacząc do wody z murka w upalne dni. A wtedy nie było tak świadomej wiedzy o ekologii :skolowany:
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7336
Wysłany: Pon Kwi 08, 2013 9:00 pm   

Miro napisał/a:
Taki czarny scenariusz sesji naukowej.
Zebrała się grupa ludzi z branży, spędziła kilka wesołych dni, trochę pogadali, a że nie starczyło już czasu na konkrety więc przepisali bezmyślnie ze starych książek stereotypy , podpisali sie pod tym i puścili to w świat w formie kiążki.

Zdziwiłbyś się, ile książek w tej sposób powstaje. Szczególnie jeśli temat (w tym wypadku historia Gdańska) wydaje się gwarantować zainteresowanie potencjalnych czytelników. :hihi:
_________________

 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2206
Wysłany: Pon Kwi 08, 2013 9:07 pm   

Zacytowałem fragmenty artykułu Jakuba Szczepaskiego bo są bardzo rzeczowe i wyważone.
Podaje On kilka dat zatopienia Żuław: 1629, 1656, 1734, 1807, 1812. Ale nigdzie nie pisze, że to w wyniku manipulacji przy śluzie!
Pisze: "W chwilach zagrożenia miasta zamykana całkowicie przepusty Kamiennej Śluzy, aby skutecznie zalać przedpole miasta".
Przepustów w kompleksie Kamiennej Śluzy było kilka. Poza wrotami śluzy był przepust kierujący wodę na koła młyńskie i przepust wody jałowej (najczęściej otwarty gdy młyn nie pracował). To o tych przepustach pisze Szczepański. Przypuszczalnie ma rację, ale ich zamknięcie nie wiele wspomagałoby falę zalewową na Żuławach. Dla dokonania zalewu trzeba było rozkopać gdzieś wał zbiornika retencyjnego. Rozlanie się wód tego zbiornika powodowało drastyczne obniżenie się poziomu wody po południowej stronie Kamiennej Śluzy, tak, że nawet przy otwartym przelewie jałowym woda tamtędy nie płynęła.
Przy wyższym poziomie wody na Wiśle ten przepust mógłby nawet napełniać system po południowej stronie. Ale wtedy powinien być właśnie otwarty.
Niestety ciągle nie wiemy, czy kiedykolwiek zatapiano Żuławy wodą z Motławy. Dwa razy (a może zawsze) wykorzystywano do tego wodę wiślaną.
 
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2206
Wysłany: Pią Kwi 26, 2013 11:54 am   

Archiwum Państwowe w Gdańsku przedstawiło "APG 300MP_111
Gdańsk-Stare Miasto. Radunia,śluza, okolice." ( https://www.facebook.com/...&type=3&theater )
Nie potrafię zlokalizować miejsca. Czy ktoś pomoże?

532750_509634072429898_1450730329_n.jpg
Plik ściągnięto 8061 raz(y) 103,1 KB

 
 
Zbych 
Wonneberger


Dołączył: 30 Lis 2011
Posty: 909
Wysłany: Pią Kwi 26, 2013 2:25 pm   

Krzysztof napisał/a:
Nie potrafię zlokalizować miejsca.

Sądzę, że pasuje do tego miejsca.

Kopia 1763.jpg
Plik ściągnięto 8045 raz(y) 104,4 KB

_________________
Tanie nie może być dobre, drogie nie musi.
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7336
Wysłany: Pią Kwi 26, 2013 3:33 pm   

Zgadzam się. W prawej górnej części planu jest Wiadrownia (Emmermacher Hof) a w lewej dolnej jeden z napisów wygląda jak "Neuere Rambau Straße", a to by przesądzało lokalizację. Ciekawy jest ten obiekt na terenie Zamczyska, o kwadratowym obrysie, opisany jako "Pulver-Turm" - wygląda na to, że mogła to być jedna z baszt dawnego podzamcza zamku.
_________________

 
Zbych 
Wonneberger


Dołączył: 30 Lis 2011
Posty: 909
Wysłany: Pią Kwi 26, 2013 4:54 pm   

pumeks napisał/a:
Ciekawy jest ten obiekt na terenie Zamczyska, ...

Ten obiekt występuje też na niektórych innych mapach, ale na żadnej nie jest opisany. Na mapie rekonstrukcyjnej Kloeppela dla 1500 r. widnieje w tym miejscu baszta z kawałkiem mostu.
_________________
Tanie nie może być dobre, drogie nie musi.
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2206
Wysłany: Pią Kwi 26, 2013 8:56 pm   

Dzięki :zgooda:
Jeśli dobrze rozumiem to jest to projekt tej śluzy i czegoś na przyległym terenie a. b. c. d.
Podejrzewam, że mógł być nie zrealizowany, bo nigdzie indziej (mapy) jej nie widziałem.
Jeśli ktoś chciałby i potrafił rozczytać zamieszczone na planie opisy, może udałby się więcej zrozumieć.

tekst1.jpg
Plik ściągnięto 7988 raz(y) 52,49 KB

tekst2.jpg
Plik ściągnięto 7988 raz(y) 42,69 KB

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk