Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Śluzy w Gdańsku
Autor Wiadomość
Dieter 
Schidlitzer


Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 515
Wysłany: Nie Gru 02, 2012 4:14 pm   

Tak.
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2222
Wysłany: Nie Gru 02, 2012 4:43 pm   

Przydałby się dłuższy fragment. Nie wiemy co to za "późniejsze nieszczęście". Ważne z której strony "woda, która nie mogła znaleźć ujścia, groźnie spiętrzyła się powyżej śluzy". Czy chodzi o wrota przeciw cofce od strony morza (Gdańska), czy od strony Żuław? I dla czego chciano żeby się nie spiętrzała?
 
 
Zbych 
Wonneberger


Dołączył: 30 Lis 2011
Posty: 910
Wysłany: Nie Gru 02, 2012 5:47 pm   

Sprengbüchse - petarda, według słownika wydanego przez Wiedzę Powszechną w 1987 r.
_________________
Tanie nie może być dobre, drogie nie musi.
 
Miro 


Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1857
Wysłany: Nie Gru 02, 2012 8:00 pm   

Krzysztof napisał/a:
Przydałby się dłuższy fragment

Artykuł w całości.
Cytat:
V. Jahrgang. No. 40. Neueste Mittheilungen.
Verantwortlicher Herausgeber: Dr. H. Klee. Berlin, Dienstag, den 6. April 1886.
Str 4


Vermischtes.
Große Wassersnoth hat die Weichselniederung bei Danzig heimgesucht. Der Eisgang begann ohne jede bedrohlichen Symptome und man dachte noch am Freitag Vormittag nicht an die geringste Gefahr. Durch die Eisbrechdampfer gelöst, war das Eis der unteren Weichsel ruhig abgeschwommen und die Eisbrecher hatten sich schon in ihren Plehnendorfer Schutzhafen begeben, wo sie später unthätig liegen bleiben mußten.
Doch war ein kleines Vorspiel des späteren Unglücks schon am 31. März Abends in Danzig eingetreten. An der Steinschleuse, in der Nähe des Legethorbahnhofes, waren die Ketten, welche die Thorflügel der „Steinschleuse" offen zu halten haben, durch den enormen Wasserdruck zerrissen worden, die Schleuse schloß sich – das Wasser, nunmehr keinen Abfluß findend, stieg in bedrohlicher Weise oberhalb dieses Schleusenwerks und dasselbe mußte durch Pioniere mit Sprengbüchsen aufgesprengt werden, wobei ein Vicefeldwebel, ein Berliner Kind, der in den nächsten Tagen schon beurlaubt werden sollte, durch einen Fehltritt in die hochaufschäumenden Wogen stürzte und ertrank, da eine Rettung ganz unmöglich war.
Am Freitag Abend kam durch einen reitenden Boten die Kunde nach Danzig, daß hinter Neufähr eine Eisstopfung eingetreten sei. Am Sonnabend kündeten Kanonenschüsse an, daß die Nehrung von großer Gefahr bedroht sei. Verschiedene Schleusenbrüche hatten stattgefunden, der Weichseldamm war an einigen Stellen durchbrochen. Unverzüglich gingen größere Atheilungen von Pionieren ab, welche mit Aufbietung aller Kraft und unter fortwährender Ablösung von neuen Mannschaften gegen die Fluth ankämpften. Zum Glück löste sich die Eisstopfung, welche das Unglück verschuldet hatte. Aber die Fluth stieg plötzlich von neuem. Ein Trupp Pionirer konnte nur mit größter Mühe mittelst Pontons von einer Damminsel gerettet werden. Menschenleben sind bis jetzt nicht zu beklagen. Der Damm ist, wie es in einem Berichte heißt, auf lange Strecken hin mit den Hauseinrichtungsgegenständen der Niederungsbewohner bedeckt, welche sich und ihr bischen Habe dorthin retteten. Auf der Niederung selbst aber ragen Windmühlen – zum Theil noch eifrig ihre mächtigen Flügel drehend – Hausgiebel und laublose Baumkronen über die vom Wind bewegte Wasserfläche – röthlich übergossen von der untergehenden Sonne – ein Bild gleich großartig von malerischer Wirkung, wie niederschmetternd durch die Größe der Verwüstung.
Die mit Mühe durch vorgelegte Balken geschlossene Plehnendorfer Schleuse, die das Einströmen von Eis in die todte Weichsel hindert, war in Gefahr, fortgerissen zu werden. Nach den letzten Nachrichten ist das Wasser im Fallen und das Schlimmste überstanden.



Miro
_________________
www.olszynka-walddorf.cba.pl
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2222
Wysłany: Wto Gru 04, 2012 7:57 am   

Myślałem, że tak jak poprzednio będę mógł przebierać w wersjach (i wybrzydzać), a tu :<>
Słowniki mi powiedziały o jakimś "pochodzie lodu", ale dalej nie wiem w którą stronę.
Ale już na początku nie poradziły sobie z "Große Wassersnoth" :???:
Może jednak, ktoś spróbuje :masta:
 
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2222
Wysłany: Czw Gru 06, 2012 9:24 am   

Ta wysoka woda była od strony Olszynki.
http://www.wielkawoda.umk.../ZWW_zulawy.pdf
Cytat:
Początek
kwietnia 1886
------------------------------------
Na Wiśle utworzył się zator
sięgający zasięgiem do Jesionowej
Karczmy. Przerwany został
wówczas wał na długości 70 m i w
drugim miejscu na 46 m. woda
spłynła do morza przez śluzy w
Rudnikach,
Śluzę Kamienną i
przekopaną mierzeją
-------------------------------------
Zatopione zostały Wiślinka,
Bogatka i Płonia

Ponieważ Olszynka nie jest wymieniona jako zatopiona, ta powodziowa woda z zatopionego terytorium musiała spłynąć do Kamiennej Śluzy kanałem Süden-Vorflut (południowa część Leege-Vorflut'u), równoległym do Kanału Wysokiego - Höhe-Vorflut i korytem Motławy.
Może, jednak, ktoś spróbuje przetłumaczyć?

powódź 1886.jpg
Plik ściągnięto 7987 raz(y) 104,62 KB

Ostatnio zmieniony przez Krzysztof Czw Gru 06, 2012 3:10 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
feyg 


Dołączył: 23 Kwi 2007
Posty: 1161
Wysłany: Czw Gru 06, 2012 10:34 am   

Wassersnoth to dosłownie wodne nieszczęście
link
_________________
Pozdrowienia z Małego Kacka
 
Miro 


Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1857
Wysłany: Sro Lut 27, 2013 2:46 pm   

Jeszcze do końca nie została wyjaśniona przyczyna dlaczego trzeba było wysadzić wrota sluzy....
Mam inny fragment tym razem z książki J.N Pawlowski " Geschichte und Beschreibung Danziger Landkreises" rok 1885.

Moje takie sobie wolne tłumaczenie podkreślonego tekstu.
Cytat:
Sluza Kamienna zbudowana w 1570 roku jest dla ochrony miasta bardzo waźna, ponieważ zamknąć moźe pod wodą w czasie wojny całe poludniowo wschodnie okolice Gdańska. Wody Motławy spiętrzą się na Żuławach powdodując sztuczne zalanie uniemożliwiając atak od nizinnej strony.

Jest to drugi autor, którgo cytuję, ale może być też tak jak wcześniej napisał Pumeks
pumeks napisał/a:
Moim zdaniem ten fragment nie potwierdza niczego poza tym, że taki a nie inny pogląd miał autor piszący ponad 100 lat temu :P

Teza dość odważna.

Miro

die mottlau.jpg
Plik ściągnięto 7245 raz(y) 99 KB

_________________
www.olszynka-walddorf.cba.pl
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7349
Wysłany: Sro Lut 27, 2013 3:13 pm   

No, Pawlowski historykiem najwybitniejszym nie był... a już datowanie budowy Śluzy Kamiennej na 1570, to jakaś piramidalna pomyłka :rwie_wlosy:
_________________

 
Miro 


Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1857
Wysłany: Sro Lut 27, 2013 4:39 pm   

Cytat:
No, Pawlowski historykiem najwybitniejszym nie był..

W tym momencie nie to jest waźne...
Ja skupiam się na informacjach, które mówią, że śluza pełniła taką a nie inną rolę i u Pawłowskiego taką informacje znalazłem i ją pokazałem.
Odnośnie daty 1570 r. to Pumeksowi włosy ponownie podniosą kapelusz po tym..........

Profesor Mieskiego Gimnazium w Gdansku dr Franß August Brondstater w książce "Landkreis Danzig "
pisze...

Tak na marginesie do tej pory nie znalazłem informacji, że manipulując przy śluzie nie można było sztucznie zalać omawianych terenów.


Miro

landkres danzig.JPG
Plik ściągnięto 7226 raz(y) 97,34 KB

_________________
www.olszynka-walddorf.cba.pl
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7349
Wysłany: Sro Lut 27, 2013 8:15 pm   

Bajdurzenia dziewiętnastowiecznych "historyków" nie wytrzymują konfrontacji ze źródłami, np. z planem Aegidiusa Dickmanna z 1617 r. :P

plan 1617_800 pix.jpg
Plik ściągnięto 7204 raz(y) 74,77 KB

_________________

 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2222
Wysłany: Czw Lut 28, 2013 1:29 pm   

Miro napisał/a:
Tak na marginesie do tej pory nie znalazłem informacji, że manipulując przy śluzie nie można było sztucznie zalać omawianych terenów.

Przydałyby się konkretne dane cyfrowe powierzchni zbiornika rentencyjnego spiętrzonego Kamienną Śluzą w metrach kwadratowy (jego kształt przedstawiłem trochę wcześniej - http://www.forum.dawnygda...p=138066#138066 ), przepływu wody w Motławie w metrach/sekundę, oraz wysokość o jaką trzeba spiętrzyć wodę do poziomu korony wałów, ale ponieważ nie znam dokładnych cyfr ograniczę się do uproszczenia. Powierzchnia zbiornika była ogromna, a przepływ był (i jest) malutki.
Przy takich realiach po całkowitym wstrzymaniu przepływu wody przez kompleks Kamiennej Śluzy woda podnosiłaby się tak wolno, że do przelania się przez koronę wału na sąsiadujące tereny trzeba by czekać bardzo długo (może rok), a wróg nie koniecznie chciałby czekać. Piszę o "kompleksie" bo podejrzewam, że możliwość przepływu wody była tylko na kołach młyńskich i sąsiadującym z młynem upustem jałowym.
Można było zatopić przyległe Żuławy od razu, ale poprzez uszkodzenie wału ziemnego ograniczającego Motławę, lub rozdzielającego fosę wewnętrzną (wysoką) i zewnętrzną.
Miro napisał/a:
nie znalazłem informacji

Ja nie znalazłem informacji, że kiedykolwiek zatopiono te tereny wodą z Motławy. Wiem o dwóch przypadkach zatopienia Żuław Gdańskich, ale tylko raz zrobili to Gdańszczanie, aby utrudnić agresorom (Szwedom) dostęp do jeszcze nie ufortyfikowanego od wschodu miasta. Drugie zatopienie spowodowali agresorzy (też Szwedzi). W obydwu przypadkach do zatopienie wykorzystano wysoką wodę na Wiśle, a osiągnięto je poprzez uszkodzenia wału wiślanego.
Teoretycznie możliwe wykorzystanie wody ze zbiornika retencyjnego miałoby poważne, ujemne dla Gdańska konsekwencje. Gdyby tam zgromadzoną wodę rozlać na pola młyn straciłby swój napęd, a jego funkcjonowanie podczas oblężenia było bardzo ważne. No, ale gdyby wróg był już na Olszynce może zdecydowano by się na taki desperacki manewr.
Poniżej fragmenty ryciny pokazującej zatopienie Żuław Gdańskich przez Szwedów w 1667 r. http://www.vintage-maps.c...-1722::908.html

1667,a.m.jpg
Plik ściągnięto 7150 raz(y) 79,88 KB

1667,b,m.jpg
Plik ściągnięto 7150 raz(y) 99,75 KB

 
 
Miro 


Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1857
Wysłany: Pią Mar 22, 2013 11:48 am   

pumeks napisał/a:
Bajdurzenia dziewiętnastowiecznych "historyków" nie wytrzymują konfrontacji ze źródłami, np. z planem Aegidiusa Dickmanna z 1617 r. :P

Do grona dziewiętnastowiecznych "historyków" Pawlowskiego i Brondstatera dołączę jeszcze Johna Muhla, który w 1922 roku w książce
"Aufluge in die Danziger Ungegend und das Werder-Gebit" pisał..

Miro

muhl.JPG
Plik ściągnięto 6965 raz(y) 25,82 KB

_________________
www.olszynka-walddorf.cba.pl
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7349
Wysłany: Pią Mar 22, 2013 4:09 pm   

Ale co chcesz udowodnić, pokazując, że kolejni autorzy powtarzają ten sam pogląd, nie popierając go żadnym materiałem źródłowym? :???:
_________________

 
Miro 


Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1857
Wysłany: Pią Mar 22, 2013 6:35 pm   

pumeks napisał/a:
Ale co chcesz udowodnić, pokazując, że kolejni autorzy powtarzają ten sam pogląd, nie popierając go żadnym materiałem źródłowym? :???:

Pumekse niczego nie chcę udowadniać, przeglądam dużo różnego materału i to co obecnie mnie interesuje zaznaczam. Trzeba jednak przyznać taki a nie inny pogląd był w XIX, XX wieku, a i obecnie jest on czasami odgrzewany.
Rodzi się pytanie, czy teraz są lepsze i bardziej dostępne materiały źródłowe niż kiedyś.
Zawierucha wojenna szczególnie w Gdańsku zrobiła jedno wielkie spustoszenie.

Miro
_________________
www.olszynka-walddorf.cba.pl
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk