Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Zakaz rozpalania ogniska i inne takie
Autor Wiadomość
SaViK 


Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 47
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 8:44 pm   

Zdzislaw napisał/a:
Pytam się zatem, dlaczego urzednik ma mi zabronić palic na świeżym powietrzu? Powietrze nie jest własnością Pana prezydenta X-a czy Ygreka. ....


... nie wiesz jak dla mnie - nie-palacza - jest straszna droga do pracy. Wchodzę z chmury dymu w chmurę dymu. Przede mną ktoś idzie - kopci papierochem za siebie, idzie ktoś z przeciwka - wręcz dmucha bezczelnie. W Polsce nie ma kultury palenia - chcesz palić, to stań z boku tak by nikomu nie przeszkadzać. Już nie mówię o "ostatnim machu" przed wejściem do tramwaju (i wydechu w tramwaju). Jako nie-palacz jestem dyskryminowany, mało tego - urzędnicy zezwalający na to skazują mnie - na chorobę płuc, raka i t p.
Ciekawe czy byłbyć taki liberalny, jakby idąc do pracy co 100 metrów ktoś siadał Tobie na twarzy i pierdział. Może ostre porównanie - ale jak rzucisz palenie - to zrozumiesz.

Póki nie ma kultury palenia (jeśli w ogóle istnieje coś takiego) na ulicach powinien być absolutny zakaz kopcenia.

Natomiast z piciem piwa jest zupełnie inna historia. Pijąc piwo nikomu nie szkodzę, nie zasmradzam okolicy i nie przyczyniam się do niczyich chorób przewlekłych... Jeśli przeszkadza, że widzą to dzieci - można wprowadzić obowiązek picia w papierowych torebkach...
 
 
Sabaoth 
Zachodni Prusak


Dołączył: 23 Kwi 2004
Posty: 11351
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 9:50 pm   

SaViK napisał/a:
Jeśli przeszkadza, że widzą to dzieci - można wprowadzić obowiązek picia w papierowych torebkach...

Czy ta papierowa torebka miałaby być założona na głowę pijącego?
_________________
www.danzig-online.pl
 
 
Zdzislaw 


Dołączył: 11 Sie 2006
Posty: 532
Wysłany: Pią Wrz 04, 2009 9:53 pm   

SaViK napisał/a:
Póki nie ma kultury palenia (jeśli w ogóle istnieje coś takiego) na ulicach powinien być absolutny zakaz kopcenia.
Natomiast z piciem piwa jest zupełnie inna historia. Pijąc piwo nikomu nie szkodzę, nie zasmradzam okolicy i nie przyczyniam się do niczyich chorób przewlekłych... Jeśli przeszkadza, że widzą to dzieci - można wprowadzić obowiązek picia w papierowych torebkach...

Szanowny Kolego, właśnie opisani przeze mnie "pozyteczni idioci" odwołują się do osób o takich poglądach jakie pozwalasz sobie prezentować. Próba podzielenia ludzi im się doskonale udaje.... Papieros jest zły, a piwo jest dobre..... Ciekawe.. Ja zapewniam ciebie ze wziąwszy się za palaczy, owi pożyteczni idioci wezmą się za piwoszy ... taka jest ich natura.... Obym nie miał racji..
A tak a'propos.... a jak ja lubie i cygaro i piwo to co mam zrobić,..... zejśc do undergroundu..... mam takie same prawa obywatelskie jak niepalący i lepiej..... ja od moich papierosków płącę akcyzę... a niepalący NIE....

Ad vocem.... do pozostałych głosów..... ja doskonale rozumiem paklących (sam palę) ale i niepalących. Pozwalam sobie uswiadomić koleżankom i kolegom, że ja tam wcale nie mówię o paleniu papierosów. Mówię o tzw. administracyjnym terrorze i odbieraniu nam wolności w imię tzw. "racji społecznych". Nie mam nic przeciwko temu, aby Pan Prezydent zakazywał palenia w jego urzędie. To jest jego "imperium" i posiada święte prawo do wydania takiego zakazu. ale wara mu, albo innych sejmowym przygłupkom, do decydowania co ma robić WŁAŚCICIEL w jego lokalu gastronomicznym/mieszkaniu/domu itp itd. Mówię o tym, iż różnego rodzaju skretyniali urzędnicy, szermując hasłem "bo to jest dobre dla ..." pozbawiają nas elementarnej wolności. Co to jest za argument, że palaczy leczy się za "państwowe pieniądze? Cukrzyków tudzież, alkoholików tudzież, sercowców - też. nie wspominając o kile, rzeżączce czy HIV. Zatem czy idąc tokiem rozumowania tych kretynów - należy zakazać seksu bez kontroli państwa? Ja wiem, że istnieje pewna sfera, w której wolnośc osobista musi ustąpić ogólnie przyjętym regułom postępowania, ale gdzie jest granica.... Mam dziwne wrażenie, że oddajemy te pola "własnej wolności" będąc podatnymi na manipulację wspominanych przeze mnie "pożytecznych idiotów", mających pełne gęby tzw. sloganów i wyświechtanych haseł.... jak bowiem będzie nielegalne np. palenie czegoś co się legalnie kupiło, od czego zapłaciło się PODATEK, z którego utrzymują się ci wszyscy popaprańcy. Wbrew tzw. pierwszemu spojrzeniu staram się mówić coś co dot. pijących i niepijących, palących i niepalących, jedzących tłusto i wegetarian, bo prawo do wyboru sposobu na życie, prawo do popełniania własnych błędów jest nam regularnie odbierane, a tracą owo prawo tracimy cal po calu, krok po kroku - naszą wolność. Zglajszachtowane i zunifikowane społeczeństwo...... cud miód ultramaryna.... Rządzić nim będzie pru głupawych politykierów do spółki z równie głupawymi dziennikarzami w co bardziej popularnych mediach. Takie niech będzie moje zdanie w tym jakże pouczającym dyskursie.
_________________
Pozdrawiam Zdzisław

Vivere est cogitare
 
Sabaoth 
Zachodni Prusak


Dołączył: 23 Kwi 2004
Posty: 11351
Wysłany: Pią Wrz 04, 2009 10:11 pm   

Właśnie o to chodzi, o odbieranie praw. A że papierosy szkodzą? Wiele rzeczy szkodzi. Więc pewnie w przyszłości urzędnicy wpadną na pomysł żeby zakazać puszczania bąków w miejscach publicznych (bo są uciążliwe dla otoczenia), zakazać używania perfum i dezodorantów (bo są alegricy uczuleni na zapachy), zakazać tłustego jedzenia (bo szkodzi i prowadzi do chorób serca), zakazać picia coca-coli i podobnych napojów (bo szkodzą, chociaż cukier krzepi), zakazać jazdy prywatnymi samochodami (nie tylko szkodzą, zanieczyszczają środowisko i mogą, w przypadku bliskiego spotkania, zrobić pieszemu krzywdę). Takich zakazów można wymyśleć wiele ale ja proponowałbym od podstawowego zakazu: zakazu dotyczącego urzędniczej głupoty!
_________________
www.danzig-online.pl
 
 
pawel.45 
z komódeczki

Dołączył: 26 Sie 2006
Posty: 781
Wysłany: Sob Wrz 05, 2009 7:56 am   

Zdzislaw napisał/a:
...A tak a'propos.... a jak ja lubie i cygaro i piwo to co mam zrobić,..... zejśc do undergroundu..... mam takie same prawa obywatelskie jak niepalący i lepiej..... ja od moich papierosków płącę akcyzę... a niepalący NIE....



Rozbawiło mnie to Twoje zdanie – bo przypomniało mi pewnego starszego pana który również to lubił. Poznałem go na początku lat 60-tych będąc na praktyce w GPTB (potem Transbud). Ten bardzo miły i życzliwy człowiek sporo mnie nauczył (w kwestii zawodowej) – a palił niemieckie cygara wyjątkowo podłego gatunku. Nie był w stanie zmienić tego – bo jak opowiadał zaczął je palić w wieku kilkunastu lat w czasie I-ej wojny - stanowiły jakąś formę deputatu od pracodawcy. Po drugiej wojnie męczył się bez nich chyba do 1947r., aż ktoś z krewnych pozostałych w Vaterlandzie mógł przysyłać mu w paczkach jako pomoc Czerwonego Krzyża (jeśli dobrze pamiętam). Cygara wydawały tak niemiłą woń, że pracownicy z silnikowni stawiali dziadkowi piwo, aby tylko nie zapalał tego smroda. Buteleczka starczała mu na cały dzień pracy i kierownik warsztatu nie oponował. Ale ucięty nie zapalony kawałek cygara musiał cały czas mieć w ustach.

Podoba mi się również argument o akcyzie od palaczy. Wydaje mi się, że równie pożyteczni np. są piraci drogowi płacący mandaty. Niestety przestrzegający przepisy i nie płacący są mniej wartościowi dla społeczeństwa. :haha:
Jeśli chodzi o stosunek do ingerencji administracji różnych szczebli w życie obywateli podzielam Twoje zdanie prawie całkowicie. Mimo że nie palę, to uważam ostatnio wprowadzane zakazy za wyjątkowo głupie i szkodliwe społecznie, ponieważ będą nagminnie łamane. Takimi metodami nie buduje się szacunku do prawa i władzy je stanowiącej, ani nie podnosi się kultury społeczeństwa.
Nie bardzo podoba mi się tak częste używanie (nie tylko przez Ciebie) zwrotu „pożyteczny idiota”. Może w pierwotnym leninowskim ujęciu (czy też przypisywanym temu panu) było to słuszne – bo wiadomi „idioci” byli pożyteczni dla wyznawców i krzewicieli ideologii. Dziś jednak szczególnie na naszym gruncie każdy idiotyzm urzędniczy jest szkodliwy dla społeczeństwa i państwa, więc powinien być ostro piętnowany. :głupi_ty: Dodawanie słowa „pożyteczny” stanowi jakieś złagodzenie określenia i wywołuje atmosferę pobłażania, wyobrażenie małej szkodliwości działań idiotycznych. A „mały rozumek” jest sympatyczny tylko u Kubusia Puchatka. :D
Poględziłem sobie – zatem kończę i pozdrawiam.
 
SaViK 


Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 47
Wysłany: Sob Wrz 05, 2009 8:14 am   

Zdzislaw napisał/a:

Szanowny Kolego, właśnie opisani przeze mnie "pozyteczni idioci" odwołują się do osób o takich poglądach jakie pozwalasz sobie prezentować. Próba podzielenia ludzi im się doskonale udaje.... Papieros jest zły, a piwo jest dobre.....


Bronisz palenia rękami i nogami, nie zauważając podstawowych różnic. To nie jest dzielenie ludzi, tylko po prostu odczuwanie bodźców. Jak przechodzę obok kogoś kto pije piwo, to mi nie śmierdzi, nie duszę się, nie kaszlę i nie narażam się na raka. Jak przechodzę obok palacza - tak. CHCESZ PALIĆ - PAL - ALE TAK BY NIE PRZESZKADZAĆ INNYM.

Mieszasz dwie sprawy - jestem przeciwny zakazowi palenia w domu - bo szkodzisz sobie sam. I w to żaden urzędnik nie ma prawa ingerować.

Ale jak szkodzisz innym - jak np. na otwartym powietrzu - to NIE MASZ PRAWA! To powietrze jest tak samo moje jak i Twoje. I jeśli urzędnik z wyboru, czy je zasmradzać i zatruwać czy nie - stanie podrugiej stronie, to nie jest żadnym "pożytecznym idiotą" (zgadzam się że używasz tych słów w złym znaczeniu...) ale normalnym rozsądnym człowiekiem.

Nałóg zasłania Ci logiczne myślenie, a w szczególności rozróżnienie czy szkodzisz innym - czy tylko sobie. To jest podstawowe kryterium rozróżnienia.


PS. - Swego czasu czytałem w DB wywiad z jakimśtam urzędasem - wiceprezydentem Gdańska który stwierdził że "gdyby został prezydentem Trójmiasta to pierwsze co zniósłby wszelkie zakazy dotyczące papierosów, bo papierosy to zioła, a zioła to zdrowie" !!!!! Jak nazwać takiego człowieka? Cynik czy ignorant?

... a więc tacy urzędnicy, jakich pragniesz właśnie nami rządzą. Problem taki, że są to też "idioci", tyle, że "nieużyteczni"

PS2 - a jeśli chodzi o wpływy z akcyzy to porównaj koszty jakie wydaje się na ochronę zdrowia palaczy i niepalaczy. Uwierz, że bilans finansowy jest bardzo niekorzystny a dochody z akcyzy to tylko kropla w morzu potrzeb...
 
 
groszek 


Dołączyła: 15 Lis 2007
Posty: 995
Wysłany: Nie Wrz 06, 2009 12:05 am   

SaViK napisał/a:
Mieszasz dwie sprawy - jestem przeciwny zakazowi palenia w domu - bo szkodzisz sobie sam. I w to żaden urzędnik nie ma prawa ingerować
Sabaoth napisał/a:
zakazać tłustego jedzenia (bo szkodzi i prowadzi do chorób serca),
Jasne każdy ma prawo życ jak chce i tylko czemu jak przyjdzie choroba , kazdy domaga sie ratunku? Łacznie z wymianą zużytych częsci , i ma pretesje do całego świata że jest chory....Dla przypomnienia ---wszyscy płaca na NFZ i ci co nie palą i tłusto nie jedzą tez, i muszą finansowac leczenie tych palących tłusto jedzących.
_________________
mały kot na wielkiej drodze...
 
adpo6 
Myśle o Gdańsku


Dołączył: 09 Sty 2006
Posty: 86
Wysłany: Nie Wrz 06, 2009 7:24 am   

Ja palę, tłusto nie jadam, a finansuję leczenie tych co nie palą i zdrowo się odżywiają, a mimo to mają raka, bo to jest uwarunkowane genetycznie i nie ma na to reguły, każdemu jest pisana świeczka. Palenie albo zdrowie? każdy ma inny organizm, jedni są podatni na raka inni nie. Znam i znałem takich co palili dużo i dożyli sędziwego wieku, a także tych co nie mieli styczności z paleniem i zmarli na raka. Samochody taż trują, ale o tym się tak głośno nie mówi, bo każdy korzysta z komunikacji nawet ekolodzy.
_________________
Kocham dawny Gdańsk
 
 
villemo 

Dołączyła: 10 Sie 2009
Posty: 99
Wysłany: Nie Wrz 06, 2009 8:39 am   

Dokładnie. Wiele jest trucizny w powietrzu, którą wdychamy, ale zawsze najłatwiej jest "czepić" się tego co jest widoczne :) Pamiętam był taki okres czasu, w którym dowodzono, że nie powinno się jeść sałaty, bo najbardziej ze wszystkich roślin wchłania metale ciężkie :wink:
_________________
LBD65
 
SaViK 


Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 47
Wysłany: Nie Wrz 06, 2009 8:56 am   

villemo napisał/a:
Dokładnie. Wiele jest trucizny w powietrzu, którą wdychamy, ale zawsze najłatwiej jest "czepić" się tego co jest widoczne :)


Nie widoczne - tylko najbardziej uprzykrzające życie. Pomijacie zupełnie fakt, iż innym to po prostu śmeirdzi i przeszkadza - i nie mają wyboru, bo idąc do pracy muszą wchodzić z chmury dymu w chmurę dymu.
 
 
adpo6 
Myśle o Gdańsku


Dołączył: 09 Sty 2006
Posty: 86
Wysłany: Nie Wrz 06, 2009 9:06 am   

A spaliny samochodów Ci nie przeszkadzają? nie śmierdzą, nie trują :%
_________________
Kocham dawny Gdańsk
 
 
Małgosia 

Dołączyła: 13 Sty 2008
Posty: 22
Wysłany: Pon Wrz 07, 2009 12:57 pm   

Zdzislaw napisał/a:
Jestem zmęczony wysłuchiwaniem tzw. "pożytecznych idiotów", którzy - co oczywiste - wiedzą zawsze lepiej co "normalnemu człekowi jest potrzebne".


Dodam jeszcze, że egzekwowanie przepisów regulujących to, co "normalnemu człowiekowi jest potrzebne" w zdecydowanej przewadze dotyka tegoż właśnie "normalnego człowieka". Ani razu nie widziałam strażnika miejskiego wypisującego mandat pozbawionemu szyi obywatelowi, który pił piwo w parku, palił na plaży, czy też którego amstaff (bez urazy, Amstawiku :) ) zrobił kupę na chodniku. Już widzę zresztą, jak taki winny wykroczenia pokornie na ten mandat czeka... Takie przepisy są potwornie korupcjogenne.

Co do palenia ogniska w ogródku - mój znajomy zapłacił mandat za palenie chwastów w Sopocie, w prywatnym ogrodzie. Sopot bowiem kurortem jest i dym z chwastów może zaszkodzić kuracjuszom. Gorliwa sąsiadka zadzwoniła do straży miejskiej i starannie dopilnowała, by jej obywatelska postawa nie została zignorowana. Strażnik był ponoć czerwony z zażenowania, jak wystawiał ten mandat, ale przepis jest przepis... Chwasty można palić tylko przez dwa tygodnie w wyznaczonym okresie.
 
bijouM 
.


Dołączyła: 09 Cze 2009
Posty: 291
Wysłany: Pon Wrz 07, 2009 1:20 pm   

groszek napisał/a:
Jasne każdy ma prawo żyć jak chce i tylko czemu jak przyjdzie choroba , każdy domaga sie ratunku? Łącznie z wymianą zużytych części , i ma pretesje do całego świata że jest chory....Dla przypomnienia ---wszyscy płaca na NFZ i ci co nie palą i tłusto nie jedzą tez, i muszą finansować leczenie tych palących tłusto jedzących.


Jasne,,, pojechałaś po bandzie.. oj nie ładnie!!
Ja od dwunastu lat walczę z "rakiem" coś tam mnie ciągle wycinają. jeszcze części zamiennych mnie nie wstawiono.. :haha: :haha:

czasem zapale.. czasem wypije.. czasem za dużo, tak bywa. ale nie byłoby, stać mnie.. pomimo bólu jaki w sobie nosze, napisać coś takiego... tak może pisać tylko ktoś kto nie otarł się o cierpienie.
 
groszek 


Dołączyła: 15 Lis 2007
Posty: 995
Wysłany: Wto Wrz 08, 2009 7:19 am   

bijouM napisał/a:
Jasne,,, pojechałaś po bandzie.. oj nie ładnie!!
Ja od dwunastu lat walczę z "rakiem" coś tam mnie ciągle wycinają.
Witaj w klubie !!! mi też nie wstawiono :II ale żyję dalej i jakos to idzie(nie palę i nie popijam wiesz wątroba.... :hihi: :haha: deczko walnięta po lekach :wink: o "linie" tez dbam bo łatwiej chorować będac szczupłym) Jeśli chodzi o "cześci zamienne" w tym wypadku chodziło o choroby serca np." wiencówka" którą ewidetnie mozna sobie załatwic pijąc i ,palac i objadając sie ponad miarę.
_________________
mały kot na wielkiej drodze...
 
tobocian 


Dołączył: 19 Sty 2007
Posty: 683
Wysłany: Wto Wrz 08, 2009 1:13 pm   

Małgosia napisał/a:
(bez urazy, Amstawiku :) ) zrobił kupę na chodniku


:== ładny rym :haha:
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk