Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Zegary Beniamina Zolla
Autor Wiadomość
Mikołaj 
Idi Admin


Dołączył: 13 Paź 2003
Posty: 8080
Wysłany: Sro Cze 16, 2004 6:33 pm   

Rektór pozwoli, że dokonam wykadni jego słów, bo zdaje się, że są tu jakieś nieporozumienia.
Grun pisząc te słowa się z nimi nie identyfikuje, a jedynie przedstawia dość powszechne stanowisko głoszone zarówno przez polityków, naukowców jaki i tzw zwykłych ludzi, choćby na forum GW. zgrabie ten sposób myślenia ujął Zoppoter
Cytat:
Gdańsk był jest i będzie rdzennie polski i basta. Nie zgadza sie to z faktami? Tym gorzej dla faktów.

Myślę, że wśród nas trudno znaleźć kogoś, kto nie utożsamiałby się z ostatnią wypowiedzią Sabaotha.
 
Marcin 


Dołączył: 14 Mar 2004
Posty: 4244
Wysłany: Sro Cze 16, 2004 6:42 pm   

Cytat:
Rektór pozwoli, że dokonam wykadni jego słów,

Ale jakiej? Autentycznej, legalnej, operatywnej...? :hihi:
_________________
Frakcja Miłośników Niewygodnych Kin
--------------------------------------------------------------------------
Až dojde moja poslední hodina, pochovajte mňa do bečky od vína
--------------------------------------------------------------------------
 
Grün 
Oberpomuchel


Dołączył: 03 Lis 2003
Posty: 7010
Wysłany: Sro Cze 16, 2004 7:20 pm   

Sabaoth - czy pomyślałeś, że ja to poważnie napisałem? i w swoim imieniu?
 
 
Mikołaj 
Idi Admin


Dołączył: 13 Paź 2003
Posty: 8080
Wysłany: Sro Cze 16, 2004 7:44 pm   

Marcin napisał/a:
Cytat:
Rektór pozwoli, że dokonam wykadni jego słów,

Ale jakiej? Autentycznej, legalnej, operatywnej...? :hihi:

historycznej :hihi:
 
Sabaoth 
Zachodni Prusak


Dołączył: 23 Kwi 2004
Posty: 11351
Wysłany: Sro Cze 16, 2004 9:12 pm   

Grün napisał/a:
Sabaoth - czy pomyślałeś, że ja to poważnie napisałem? i w swoim imieniu?


No pewnie, że nie :mrgreen: Ja tylko tak, dla ciężko myślących wyjaśniłem. Przecież jakbyś tak myślał to nie byłoby Akademii.
 
 
Marek Z 

Dołączył: 12 Sty 2004
Posty: 1753
Wysłany: Czw Cze 17, 2004 12:15 am   

He, he... Co jakiś czas budzą się demony. Tą sprawę przerabialiśmy już w wątku: "Jestem stąd". Coś mnie w kościach strzyka, że zaraz wybuchnie temat: "Jestem wrzeszczaninem czy Wrzeszczaninem".. :^^
 
Marcin 


Dołączył: 14 Mar 2004
Posty: 4244
Wysłany: Czw Cze 17, 2004 12:19 am   

Cytat:
Coś mnie w kościach strzyka

Reumatyzm? :hiihihi:
_________________
Frakcja Miłośników Niewygodnych Kin
--------------------------------------------------------------------------
Až dojde moja poslední hodina, pochovajte mňa do bečky od vína
--------------------------------------------------------------------------
 
Marek Z 

Dołączył: 12 Sty 2004
Posty: 1753
Wysłany: Czw Cze 17, 2004 12:28 am   

Cytat:
Reumatyzm?

Ćśśśśś... tu miało być o zegarach.. :hihi:
 
Sabaoth 
Zachodni Prusak


Dołączył: 23 Kwi 2004
Posty: 11351
Wysłany: Czw Cze 17, 2004 12:36 pm   

Wspaniały przykład płynnego rozwoju dyskusji, od zegarów do reumatyzmu :haha:
 
 
Grün 
Oberpomuchel


Dołączył: 03 Lis 2003
Posty: 7010
Wysłany: Czw Cze 17, 2004 5:45 pm   

O tyle wątek Wrzeszczanie czy wrzeszczanie byłby nie uzasadniony, że Wrzeszcz mimo wielkich i nie zaprzeczalnych walorów jako Heimat, państwowości nigdy nie posiadał i o narodzie wrzeszczańskim nie słyszałem dotąd. Odmiennie rzecz ma się w przypadku Gdańszczan, którzy zdążyli ukształtować świadomość odrębności narodowej od Polaków (co nie było takie trudne, zważywszy, że większość mówiła jednak po niemiecku) jak i od Niemców. Znam wiele relacji, zarówno pisanych jak i zasłyszanych w rodzinie, potwierdzających to, że ludzie mieszkający w WMG czuli się Gdańszczanami - na zasadach narodu. Spróbujcie mojej babci powiedzieć, że jest Niemką... parasolem dostaniecie przez tzw. łeb.
Ale problem w tym, że okoliczne państwa i narody uparcie nie przyjmowały do wiadomości (i nadal nie przyjmują) tego, że coś takiego jak Gdańszczanie mogło istnieć. Jedni wydawali znaczki z napisem "Danzig ist deutsch", drudzy "Gdańsk zawsze polski", co w obu przypadkach jest bzdurą. Ale na tej samej zasadzie odmawia się prawa do narodowej świadomości Ślązakom czy Kaszubom. Nieszkodzi, że pojęcie narodu i narodowości nie da się zdefiniować - patrioci-idioci z obu uznanych narodów uważają, że wiedzą lepiej. I na to nic się nie da poradzić.
 
 
Sabaoth 
Zachodni Prusak


Dołączył: 23 Kwi 2004
Posty: 11351
Wysłany: Pią Cze 18, 2004 1:30 pm   

W Szwecji jest wielu uchodźców z Kurdystanu - państwa, które nie istnieje i nie jest uznawane przez żadnych sąsiadów (Turcja, Irak, Iran), jak i przez opinię światową. Oni uparcie, na każdym kroku powtarzają, że są Kurdami i pochodzą z Kurdystanu.

Ja wzorując się na nich powtarzam każdemu, że pochodzę z Gdańska i jestem Gdańszczaninem. I spotykam się ze zrozumieniem. :mrgreen:
 
 
Grün 
Oberpomuchel


Dołączył: 03 Lis 2003
Posty: 7010
Wysłany: Pią Cze 18, 2004 3:41 pm   

No ale nie porównuj tolerancji szwedzkiej z polską...
 
 
Sabaoth 
Zachodni Prusak


Dołączył: 23 Kwi 2004
Posty: 11351
Wysłany: Pią Cze 18, 2004 4:59 pm   

Niecały tydzień temu byłem służbowo w Warszawie. Spotkaliśmy się z profesorami z Akademii im. Leona Koźmińskiego. Miałem okazję porozmawiać z kilkoma wybitnymi socjologami o identyfikacji lokalnej obecnych gdańszczan i podzielili oni mój pogląd, że pomimo wymiany ludności zamieszkującej miasto w 1945 r. dalej istnieje, lub odrodziła się, silna identyfikacja lokalna. Tak więc możemy mówić o byciu Gdańszczaninem. Innymi słowy zadziałał "Genius Loci" i ludzie bez korzeni, zapuścili swoje korzenie w Gdańsku identyfikując się z dawnymi mieszkańcami. Oczywiście oszołomy istnieją po jednej i po drugiej stronie i skutecznie szkodzą rozwojowi wielokulturowości miasta.
 
 
Marcin 


Dołączył: 14 Mar 2004
Posty: 4244
Wysłany: Wto Lip 27, 2004 10:18 pm   

Zegar Zolla w Gdańsku
_________________
Frakcja Miłośników Niewygodnych Kin
--------------------------------------------------------------------------
Až dojde moja poslední hodina, pochovajte mňa do bečky od vína
--------------------------------------------------------------------------
 
knovak 
Wanoga


Dołączył: 21 Paź 2003
Posty: 1418
Wysłany: Nie Sie 08, 2004 5:37 pm   

Przy okazji rozmowy o zegarach zwracam uwagę na książkę Januszajtisa "Gdańskie zegary, dzwony i karyliony" - wyszła w ub.roku, ja swoją kupiłem kilka miesięcy temu w Dworze Artusa (ok. 20zł). Kto jeszcze jej nie zna -
polecam!
:==
_________________
"A ja sobie jeżdżę na motorowerze i nocą na szosie łapię w worek jeże..." (Jan Krzysztof Kelus)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk