Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
[P] U EWY w Sasinie
Autor Wiadomość
knovak 
Wanoga


Dołączył: 21 Paź 2003
Posty: 1418
Wysłany: Sro Sie 23, 2006 12:15 pm   [P] chatka "U Ewy" w Sasinie

Proponuję rozszerzyć wątek o "podtrójmieście", wszak z potencjalnymi gośćmi czasami trzeba gdzieś wyskoczyć nad jezioro czy pełne morze.
Moja propozycja to restauracja "U Ewy" w Sasinie - po drodze do latarni w Stilo. Pewnie wszyscy tu o niej słyszeli, ale dodam od siebie, że tak niesamowitej golonki z rusztu którą jadłem tam (nie raz!) nie ma nigdzie indziej.
Uwaga, w sezonie letnim warto wcześniej zadzwonić lub napisać i zarezerwować stolik.

POLECAM!
_________________
"A ja sobie jeżdżę na motorowerze i nocą na szosie łapię w worek jeże..." (Jan Krzysztof Kelus)
 
 
Zdzislaw 


Dołączył: 11 Sie 2006
Posty: 532
Wysłany: Pią Sie 25, 2006 11:07 am   Re: [P] chatka "U Ewy" w Sasinie

knovak napisał/a:
Proponuję rozszerzyć wątek o "podtrójmieście", wszak z potencjalnymi gośćmi czasami trzeba gdzieś wyskoczyć nad jezioro czy pełne morze.
Moja propozycja to restauracja "U Ewy" w Sasinie - po drodze do latarni w Stilo. Pewnie wszyscy tu o niej słyszeli, ale dodam od siebie, że tak niesamowitej golonki z rusztu którą jadłem tam (nie raz!) nie ma nigdzie indziej.
Uwaga, w sezonie letnim warto wcześniej zadzwonić lub napisać i zarezerwować stolik.

POLECAM!


Ponieważ, "skupiłem sie na temacie" gdanskiej gastronomii, "Ewa" w ogóle nie nie przyszła do "łeba", ale zgadzam sie z knovakiem.... U Ewy w Sasinie jst "full wypas" i quality .... hoho.
Jest tylko jeden problem..... :oops: Tam jest tak dobrze i tak duzo, że nie da sie zjeść na zapas...
_________________
Pozdrawiam Zdzisław

Vivere est cogitare
 
knovak 
Wanoga


Dołączył: 21 Paź 2003
Posty: 1418
Wysłany: Pią Sie 25, 2006 11:19 am   

Oj ciężko tam bywa... :hihi:
Zwykle wpadamy tam na rowerach, potem jednak są problemiki by wsiąść na siodełko, a co dopiero podjechać pod górkę w stronę Stilo... :mrgreen:
_________________
"A ja sobie jeżdżę na motorowerze i nocą na szosie łapię w worek jeże..." (Jan Krzysztof Kelus)
 
 
beaviso 


Dołączył: 24 Lip 2005
Posty: 171
Wysłany: Sob Lis 04, 2006 6:42 pm   

Oprócz golonki szczerze polecam polędwicę "po angielsku" (mięsko iście delikatesowe) i wyśmienitą kaczkę. Po zjedzeniu prawie do końca tej ostatniej i spłukaniu butelczyną białego myślałem (jak nigdy dotąd) że naprawdę pęknę. Ale warto było! A na przystawkę koniecznie pyszny Camembert panierowany z borówkami, mmmmmmmm...

To jest nasze ulubione miejsce, oczywiście przed/po sezonie.

Jedyną sugestią, którą zaproponowałem, było wprowadzenie lepszego piwa, jakiegoś niebanalnego - konkretnie Żywego i Koźlaka z Ambera. Obiecali zastanowić się nad Koźlakiem, zatem czekam! :)

M.
 
beaviso 


Dołączył: 24 Lip 2005
Posty: 171
Wysłany: Pon Paź 01, 2012 2:07 pm   

Tak sobie przeglądałem swoje nieliczne posty na tym Forum, czego dotyczyły, no i natknąłem się na ten wątek - z moją wypowiedzią sprzed 6 lat. Przez ten czas restauracja "Ewa Zaprasza" stała się bardzo ważnym punktem na mojej mapie "oderwania się od rzeczywistości". Poznałem tam kilka wielce sympatycznych osób, czuję się jak u siebie w domu. W tym roku byłem tam.... sporo razy ;) Bywało że nawet 6 razy w ciągu weekendu wydłużonego o 1 dzień... :D Kuchnia nadal wyśmienita, a atmosfera wyjątkowa - zdradzę nasz sekret - najfajniej jest z dala od sezonu i z dala od niedzielnych rodzinek w porze obiadowej, gdy w oczekiwaniu na danie można sobie swobodnie porozmawiać z obsługą.
Gorąco polecam catering świąteczny lub na imprezy okolicznościowe. Pieczona szynka z goździkami, łosoś gravlax, pieczona pierś z kaczki czy polędwica wołowa, a także pasztet z królika z bakaliami ucieszą najbardziej wybredne podniebienia, przy czym ceny są adekwatne - nie jest tanio, ale też nie jest absurdalnie drogo, zwłaszcza że w zamian otrzymuje się doskonałe jedzenie i staranny serwis. Na koniec, miłośnikom serów pleśniowych, rekomenduję przygodę ze szparagami zapiekanymi w sosie Roquefort.

Wspomnianego przeze mnie kilka lat temu amberowskiego "Koźlaka" nadal nie ma w stałej ofercie, ale przynajmniej na mój awizowany przyjazd znajdują się 1 czy 2 kartony, za co jesteśmy z Pauliną niezmiernie wdzięczni :mrgreen: Za to Piwo Żywe odniosło tam sezonowy sukces, fajnie że to podpowiedzieliśmy, ale szkoda że po tych paru latach Żywe nie smakuje już tak jak na początku, czego nie można powiedzieć o potrawach z Ewy, które się nie zmieniają, a co najwyżej ewoluują i rozwijają w dobrym kierunku.

Dla tych, którym z Trójmiasta do Sasina jest za daleko na wyjazd tylko do restauracji, proponuję weekendową wyprawę i nocleg w pobliskiej kwaterze (są pokoje niemal vis-a-vis restauracji). Spacery na plażę w Stilo (5 km tam + 5 km powr.) pozwolą rozgrzeszyć się przed kolejną ucztą, a przy okazji uspokoić nieco życie pędzące na co dzień.

A ponieważ forum jest historyczne, to nie może obyć się bez wątku historycznego - w pobliżu Sasina znajdują się miejsca, w których w latach 1943-1945 rozwinęła swoje urządzenia kompania wykrywania i naprowadzania powietrznego Luftwaffe (nie są to jakieś szczególne atrakcje, ale w istocie była to dość ważna jednostka), która chroniła zachodnie rubieże Gdyni i Gdańska. Kryptonim stacji radarowej - "Leopard". Na polu pod Bargędzinem możecie zobaczyć betonowe pozostałości po jednym z zaledwie pięciu (!) radarów dalekiego zasięgu "Wassermann", które Niemcy wybudowali w II połowie 1944 w obrębie dzisiejszej Polski - ten z "Leoparda" miał ponad 50 metrów wysokości i był w stanie wykryć wysoko lecący bombowiec z 300-320 kilometrów. Relikty radaru odkryłem w 2005 roku, a wkrótce potem dokończyliśmy dzieła wraz z kolegą Cezarym Piotrowskim, "radarowym ekspertem". Wprawdzie nie pamiętam już co jadłem w "Ewie" po odkryciu Wassermanna, ale z pewnością smakowało tak samo dobrze, jak podają tam po dziś dzień.

M.

P.S. Wiem, że restauracja słynie z golonki. Ale, cholerka, moje własne podejście do tematu świńskiej nogi smakowało mi jeszcze bardziej :mrgreen:
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk