Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
my z Żabianki :)
Autor Wiadomość
jayms 
dżejms


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 1001
Wysłany: Sob Sie 12, 2006 1:21 pm   

seestrasse napisał/a:

a o "klein berlinek" było kiedyś na forumie trojmiasto Gazety Wyborczej, u nas chyba też... :hmmm:


To ja pytałem na forumie o K.Berlinek,a na stronie GW niczego niestety nie znalazłem. :???:

Wrzucę jeszcze zdjęcie nieistniejących działek w pobliżu K.B.

Żabianka-działki m.jpg
Plik ściągnięto 6972 raz(y) 78,13 KB

Żabianka-działki po zlikwidowaniu-wypaleniu m.jpg
Plik ściągnięto 6972 raz(y) 78,51 KB

Żabianka-działki 2006 r.-teren budowy hali sportowej.jpg
Plik ściągnięto 6972 raz(y) 77,75 KB

 
danziger 
Korytarzanin


Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 4632
Wysłany: Sob Sie 12, 2006 1:37 pm   

BillyBoy napisał/a:
jeśli "agencja towarzyska" to dla kogo? Na takim odludziu?

Tego typu przybytki niekoniecznie muszą być umiejscowione w centrach miast. Wręcz przeciwnie - dla wielu klientów mogło być udogodnieniem, że "agencja" leży na odludziu - przecież sąsiedzi, żona i proboszcz nie muszą o wszystkim wiedzieć...
_________________
da, da, da...
 
 
Mikołaj 
Idi Admin


Dołączył: 13 Paź 2003
Posty: 8080
Wysłany: Sob Sie 12, 2006 2:05 pm   

O, jayms, widzę, że mieszkasz po sąsiedzku z moją przyjaciółką! Bywam co jakiś czas w tym bloku naprzeciwko!

ps prosze tego nie łączyć z domniemanym alternatywnym pochodzeniem nazwy żabianka :P

zabianka_just.jpg
Plik ściągnięto 6957 raz(y) 49,54 KB

 
jayms 
dżejms


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 1001
Wysłany: Sob Sie 12, 2006 2:32 pm   

Mikołaj napisał/a:
O, jayms, widzę, że mieszkasz po sąsiedzku z moją przyjaciółką! Bywam co jakiś czas w tym bloku naprzeciwko!
:P


Jaki ten świat mały! :D A może coś wspólnego z Tobą lub przyjaciółką ma ten czerwony Fiat Coupe , który stoi w okolicy zaznaczonego bloku?

A wracając do Żabianki,to w latach 60-tych "lasek" pośrodku osiedla (gdzie stała drewniana kapliczka)był ogrodzony wysokim drewnianym płotem. Znajdowała się tam ferma-hodowla lisów , a pośrodku stał parterowy drewniany domek i strasznie w jej pobliżu śmierdziało (cyt. ze wspomień pana Romka :hihi: ).

zabianka_1983-lasek.jpg
Plik ściągnięto 6948 raz(y) 45,64 KB

Ostatnio zmieniony przez jayms Sob Sie 12, 2006 2:33 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
seestrasse 
Zesztrasia z Szafy


Dołączyła: 13 Kwi 2004
Posty: 6544
Wysłany: Sob Sie 12, 2006 2:33 pm   

Miki napisał/a:
O, jayms, widzę, że mieszkasz po sąsiedzku z moją przyjaciółką! Bywam co jakiś czas w tym bloku naprzeciwko!

ja jestem lepsza :<> często bywam w bloku jaymsa i sącząc cóś na balkonie mam ten sam widok :hihi:
 
jayms 
dżejms


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 1001
Wysłany: Sob Sie 12, 2006 2:43 pm   

seestrasse napisał/a:
Miki napisał/a:
O, jayms, widzę, że mieszkasz po sąsiedzku z moją przyjaciółką! Bywam co jakiś czas w tym bloku naprzeciwko!

ja jestem lepsza :<> często bywam w bloku jaymsa i sącząc cóś na balkonie mam ten sam widok :hihi:


Ten świat jest jeszcze mniejszy niż przypuszczałem. :hihi:
 
Corzano 
bi-cyklista
z Północy


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 4571
Wysłany: Sob Sie 12, 2006 2:48 pm   

seestrasse napisał/a:
ja jestem lepsza :<>

Najlepsza!

seestrasse napisał/a:
często bywam w bloku jaymsa i sącząc cóś na balkonie mam ten sam widok :hihi:

Ale nie macie wspólnej matki, co? :wink:
_________________
 
seestrasse 
Zesztrasia z Szafy


Dołączyła: 13 Kwi 2004
Posty: 6544
Wysłany: Sob Sie 12, 2006 2:50 pm   

:P
:hihi:
:wink:
 
jayms 
dżejms


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 1001
Wysłany: Sob Sie 12, 2006 2:55 pm   

Corzano napisał/a:
seestrasse napisał/a:
ja jestem lepsza :<>

Najlepsza!

seestrasse napisał/a:
często bywam w bloku jaymsa i sącząc cóś na balkonie mam ten sam widok :hihi:

Ale nie macie wspólnej matki, co? :wink:


No wiesz,tego to już niewiem :hihi: , ale chyba się zapytam mojej mamy. :D
 
Mikołaj 
Idi Admin


Dołączył: 13 Paź 2003
Posty: 8080
Wysłany: Sob Sie 12, 2006 3:03 pm   

Cytat:
A może coś wspólnego z Tobą lub przyjaciółką ma ten czerwony Fiat Coupe

Każdy Fiat Coupe jest mi bliski :wink: , ale z tym akurat nic nie mam wspólnego, nie wiedzialem, że tam parkuje. Dzięki za namiar, poszukam go następnym razem. :mrgreen:
 
BillyBoy 
Rockabilly man


Dołączył: 24 Cze 2006
Posty: 462
Wysłany: Sob Sie 12, 2006 9:35 pm   

seestrasse napisał/a:
mój sentyment jest silny rownież względem skrzyżowania Gospody/Gospody :wink: częste wizyty w ośrodku zdrowia i zastrzyki wspominam bardzo czule :hihi: tylko gdzie był ten piekielny staw... :OO


Jeśli gospoda stała przy tym skrzyżowaniu, to i staw/bajorko musiało być tuż obok. A może gospoda stała w tym miejscu, gdzie dzisiaj znajduje się restauracja "Żabusia"? :hihi: :hiihihi:
W monografii "Oliwa" Franciszek Mamuszka pisze o osiedlu Przymorze: "Do 1870 r. rozciągał się na tym terenie dostojny bór sosnowy, po którym pozostało do dziś kilka reliktowych drzew i niewielki lasek na Żabiance". To by mogło oznaczać, że gospoda stała mniej więcej na skraju tego boru. Dalej, czyli w stronę Sopotu, były pola uprawne (na łąkach za miejscem gdzie teraz budują halę sportową jeszcze pod koniec lat 60tych zeszłego stulecia rosło zboże) i wreszcie sam Sopot.
I jeszcze odnośnie nazwy Frischwasser. Na stronie Sabaotha w wykazie przedwojennych nazw gdańskich ulic, jest wymieniona ulica Frischwasser wśród ulic Oliwy. Jak wynika z wykazu, jest to uliczka dziś już nieistniejąca i nie mająca polskiego odpowiednika. Czy ktoś się orientuje gdzie przebiegała ulica o tej nazwie? :hmmm:
 
seestrasse 
Zesztrasia z Szafy


Dołączyła: 13 Kwi 2004
Posty: 6544
Wysłany: Nie Sie 13, 2006 1:36 am   

Mikołaj napisał/a:
Każdy Fiat Coupe jest mi bliski /ciach/ Dzięki za namiar, poszukam go następnym razem. :mrgreen:

siódme: "nie kradnij" :hihi: :wink:
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2288
Wysłany: Nie Sie 13, 2006 8:59 pm   

Przyznaję się do pewnej nieścisłości. :oops:
Na mapie messtischbatt (dziękuję Seestrassi za cenny link) od północy (poza miniaturką) przylega do Poggenkrug, tu już osuszone oczko wodne. Widać skarpy, przypuszczalnie sztucznego, przekopu którym spuszczono wodę na dolny, nadmorski taras. Jest strumyczek i rowy odwadniające dno stawku. Od południa, wzdłuż Elsessweg, też jest mała dolinka i króciutki ciek wodny. Mogły więc w okolicy być i żaby, i ropuchy.
Mimo to sądzę, że nazwa karczmy wywodzi się od drugiego znaczenia słowa "poggen". Jak napisał danziger odległość od miasta nie była minusem, a nie wierzę żeby restaurator tak chciał nazwać swój lokal (chyba, że we Francji). Określenie "ropusze" pasuje jedynie do: bajorka, łąki, dolinki,...
 
 
BillyBoy 
Rockabilly man


Dołączył: 24 Cze 2006
Posty: 462
Wysłany: Nie Sie 13, 2006 10:09 pm   

Krzysztof napisał/a:

Mimo to sądzę, że nazwa karczmy wywodzi się od drugiego znaczenia słowa "poggen". Jak napisał danziger odległość od miasta nie była minusem, a nie wierzę żeby restaurator tak chciał nazwać swój lokal (chyba, że we Francji). Określenie "ropusze" pasuje jedynie do: bajorka, łąki, dolinki,...


Krzysztofie, Twoje spekulacje są oparte jedynie na domysłach, które wynikają z bardzo wątpliwych przesłanek i nie mają żadnego pokrycia w faktach. Zechciej zerknąć na te dwa linki: http://hildesheim.cylex.d...ug-3380623.html oraz http://www.mediatel.de/poggenkrug . Jak widzisz, obecnie w Niemczech funkcjonują dwie restauracje o nazwie Poggenkrug. Jedna z nich ma ropuchę w swoim logo a druga, jak sprawdziłem w sieci, reklamuje się jako "sehr kinderfreundlich" i nawet odbywają się w niej spotkania jakiejś miejscowej grupy katolickiej. Żaden z tych dwóch lokali nie oferuje usług "dziewczynek". Jeśli sądzisz, że "Karczma pod Ropuchą" to zbyt odpychająca nazwa dla potencjalnych konsumentów, to dowiedz się, że np. w takim Berlinie działa "Cafe Anal"... Niemcy mają odmienną mentalność i zupełnie inne poczucie dobrego smaku...
 
Rumcajs 
Rumcajs


Dołączył: 28 Paź 2004
Posty: 232
Wysłany: Pon Sie 14, 2006 8:07 pm   

Też jestem z Żabianki/Ropuchowa/Burdelowa :) . :co_jest:

Mieszkałem w bloku na Pomorskiej 18.


jayms napisał/a:
No to jest nas już trzy :hihi: z naszej dzielnicy. Co do wojen z SP 60 , to mieszkałem na ulicy Gospody 6 (gdzie w tzw.tunelu można było kupić lody włoskie)

i stracić niejedną blachę w przepastnych brzuchach "fliperów" ;)
Kiedy nachodziły nas kosmate myśli, to strasznie wysilaliśmy mózgi, żeby dorobić jakąś zbereźność do tych "wytłoczek" ludzi koło lodziarni. Swoją drogą, stoi to jeszcze?


jayms napisał/a:
i chodziłem właśnie do tej szkoły,lecz nie przypominam sobie wojen chłopców z Żaby z 60tką.

Może dlatego, że przez jakiś czas chłopaki z Żabianki chodziły do 60-tki?
Z powodu tzw. remontu fenolowego mój rocznik zaliczył wszystkie podstawówki na dzielni t.j. 70, 89 i 60

jayms napisał/a:
Natomiast do straszliwych rzezi :pojedynek: dochodziło w czasie naszych potyczek z "Wejherakami" czyli mieszkańcami ulicy Wejhera i nieparzystej strony ul.Gospody.

Potwierdzam. Dla nas wyprawa do "Perełki", "Galeona" albo "Papiernika" zawsze wiązałay się ze sporym przyspieszeniem kroku i takim jakimś odczuwalnym "gorącem w powietrzu" :hihi:

jayms napisał/a:
Oprócz wioski indiańskiej była także "za górką" wioska kowbojska , a naszą "prerią" był teren między Osiedlem Wejhera a plażą.Dotarcie tam wiązało się zawsze z ryzykiem "dostania w oko" od wejheraków. Ech,to były wspaniałe czasy :D

Dla nas ta preria była terenem wokół "Górki pedałów". Po dzielni krążyły opowieści jak to bliżej nieokreślone "pedały" mogą tam kogoś-komuś-coś (do dziś pamiętam, że nie było na to "coś" jednolitego określenia - wystarczyło rzucić hasło "górka pedałów" i włosy same stawały dęba). Dopiero po piątej klasie podstawówki teren został "odczarowany", kiedy na co drugim wuefie wypluwaliśmy kolejne pęcherzyki płucne, dygając za znienawidzonym naucz. Firanem

A wioska kowbojska, indiańska, rzeczka, fontanna, mostek i inne cymesy były obiektem westchnień całej bandy z mojego podwórka. Dla nas były rzadko osiągalne, bo okrutni rodzice nie pozwalali się oddalać od bloku. Na szczęście człowiek w tym wieku dośc szybko zatraca poczucie "oddalenia" :)
Na dodatek było tam za moich czasów 2 braci, którzy mieli prawdziwe hełmofony i dygali w nich po podwórku zadając szyku i raniąc serca wszystkich pancernych.


A pamiętacie taką grę w czołgi? W wojnie brało udział 2 generałów, każdy z nich miał swoją drużynę pancerną. Ustawiało się po dziesięć czołgów na każdej z "ławeczek" piaskownicy i na zmiane "lutowało" kawałem płyty chodnikowej przez długość piaskówki. Myk polegał na tym, że w trakcie "ataku" generał musiał tkwić pomiędzy swoimi czołgami.


Z eksplorek pamiętam jeszcze budowę kościoła "blaszaka" pw Chrystusa Odkupiciela. Przekradaliśmy się przez płot na jej teren, bo dośc łatwo można było wykopać łuski, naboje, itepe.


Eech, aż się łezka w ślazach kręci. Wypytam moja Mamunę przy nadarzającej się okazji - ona stawiała bloki na Żabie, może będzie coś pamiętać?
_________________
Wstawać! Wstawać i ćwicyć!
Ale czemu?! Bo rano jest!
Eeee, u mnie jest jeszcze noc...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk