Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
D. Lazarett Friedhof (Cmentarz-Pomnik Bohaterów 'Zaspa')
Autor Wiadomość
Jarek z Wrzeszcza 

Dołączył: 14 Cze 2004
Posty: 823
Wysłany: Czw Kwi 20, 2006 12:28 pm   D. Lazarett Friedhof (Cmentarz-Pomnik Bohaterów 'Zaspa')

Jak w temacie.
_________________
Blog Z Wrzeszcza - piszę o Wrzeszczu
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7233
Wysłany: Nie Wrz 10, 2006 3:21 pm   

Większość z tego, co wiedziałem, napisałem już na Wikipedii:
Cmentarz na Zaspie
Może jeszcze tylko taka ciekawostka, że badania starodrzewów na cmentarzu wykazały obecność nasadzeń - teraz nie pamiętam, których konkretnie drzew, ale mam tę informację w pracy - kilkanaście lat starszych niż powstanie cmentarza, coś ok. 1870-1880.
_________________

 
woytek 

Dołączył: 09 Sty 2006
Posty: 25
Wysłany: Pon Sty 08, 2007 12:18 pm   

Na stronie Pomorskiego Towarzystwa genealogicznego jest baza nazwisk osób pochowanych na tym cmenarzu:

http://www.ptg.gda.pl/index.php/baza-cmentarzy/

Pozdr
Wojtek
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7233
Wysłany: Sro Sty 10, 2007 9:44 pm   

Jakoś się do tej bazy dostać nie mogę, otwiera mi się tylko mapka z lokalizacją cmentarza, która jest mi dość dobrze znana z autopsji, trafiam bez mapy... :hmmm:
_________________

 
Mikołaj 
Idi Admin


Dołączył: 13 Paź 2003
Posty: 8040
Wysłany: Sro Sty 10, 2007 10:05 pm   

http://www.ptg.gda.pl/ind...y/action/search
jak nic nie wpiszesz, to pojawia się pełna lista
 
 
nad stawem 
to ja


Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 359
Wysłany: Sro Sty 17, 2007 1:33 am   

mam pytanie ? a może i stwierdzenie .
jak był " Lazarettfriedhoff " to i na pewno był tam " Lazarett "
znalazlem na stronie
http://www.johann-johannsen.de/br_frame.htm
pamiętnik żołnierza z " Lazarettzug 1117 "
szkoda że wszystko po niemiecku , ale pod datą 15.11.44 jest wspomniany Gdańsk i właśnie
lazarett Saspe .
 
Miro 


Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1855
Wysłany: Sro Lip 08, 2015 2:58 pm   

Zdjęcia z albumu "Gdańsk" Maria i Andrzej Szczypiorscy.

Miro
_________________
www.olszynka-walddorf.cba.pl
 
Hochstriess 
von Hochstriess

Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 834
Wysłany: Sro Lip 22, 2015 9:01 pm   

Szypowscy :roll:
 
renekk 

Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 837
Wysłany: Pią Lip 24, 2015 4:25 pm   

:roftl:
 
Miro 


Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 1855
Wysłany: Sob Sie 01, 2015 8:14 pm   

Tak czasami wychodzi.
I proszę sobie wyobrazić, że mam ten album pod ręką.
Przepraszam za zamieszanie.


Miro
_________________
www.olszynka-walddorf.cba.pl
 
beaviso 


Dołączył: 24 Lip 2005
Posty: 172
Wysłany: Sro Lis 09, 2016 1:26 am   

Jako że spędziłem blisko 30 lat życia mieszkając tuż za płotem tego cmentarza, jest mi on szczególnie bliski.

I od ładnych paru lat spokoju nie daje mi pewna myśl - chodzi o kryterium, które zaważyło o wyborze Zaspy jako cmentarza dla ofiar hitlerowców. To się kupy nie trzyma...

Ofiary grzebane na Zaspie pochodziły z różnych miejsc kaźni. Gros ofiar - z KL Stutthof. Czy naprawdę nie było lepszego (z punktu widzenia racjonalnych wykonawców aparatu terroru i mordów) miejsca lub miejsc na chowanie tych ofiar? Przecież Sztutowo od Gdańska dzieli 60 km. Przepraszam za pytanie - ale "lasu jakiegoś bliżej nie mieli"? Piaśnica, Szpęgawsk - wszyscy znamy - środek lasu. A tu nagle wożą ofiary KL przez 60 km z odludnej okolicy prosto do centrum dużego miasta. O ile jeszcze zrozumiałbym pochówek zamordowanych w Wielki Piątek 1940, to już na pewno nie późniejsze masowe pochówki z okresu zanim ruszył krematoryjny piec w fabryce śmierci.

No właśnie - lokalizacja cmentarza na planie Gdańska. To następny temat, który nie pasuje do układanki. Kilka (lub kilkanaście) tysięcy ofiar, a... A za płotem ruchliwa droga do/z Brzeźna i mijanka dla tramwajów pełnych ludzi, którzy "Przecież nie wiedzieli, nie mieli pojęcia o takich okropnościach". Kilkaset metrów dalej zaczynała się gęsto zaludniona dzielnica. Czy Niemcy byli aż tak głupi, czy aż tak perfidnie bezczelni w swoim rozumieniu i późniejszym relacjonowaniu czasu wojny?

M.
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7233
Wysłany: Sro Lis 09, 2016 9:51 am   

Ja też przemieszkałem sporo lat zaglądając z balkonu wprost na ów cmentarz.
Ale, do Twoich pytań: z punktu widzenia urzędników III Rzeszy wszystko było legalne. Cmentarz na Zaspie był tradycyjnym miejscem pochówku osób umierających np. w więzieniach, w obozach jeńców podczas I wojny św., bezdomnych itp. KL Stutthof był w ich rozumieniu czymś w rodzaju więzienia, a jego istnienie było powszechnie znane (choć tylko nieliczni znali prawdę o dokonywanych tam zbrodniach).
Zwróć też uwagę, że rozstrzelanie polskich działaczy 22 marca 1940 r. już się w tych ramach nie mieściło - egzekucję próbowano zachować w tajemnicy, a zwłoki zamordowanych pogrzebano właśnie w lesie w pobliżu obozu - dopiero po wojnie, już przez polską administrację zostali ekshumowani i przeniesieni na Zaspę.
_________________

 
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 430
Wysłany: Sro Lis 09, 2016 11:43 am   

Ale i tak jest w tym niedorzeczność : można było przecież jednym papierkiem założyć formalnie cmentarz jeniecki (więzienny) pod Szutowem :/
_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7233
Wysłany: Sro Lis 09, 2016 12:59 pm   

A może wyjaśnieniem jest bezwładność (czy wręcz ociężałość) niemieckiej machiny biurokratycznej? w momencie swego powstania, Stutthof był tylko filią, podobozem, a komendantura mieściła się w Nowym Porcie... Może ktoś wtedy stworzył procedurę "zmarłych więźniów należy grzebać na Friedhof Saspe", która pozostawała w mocy aż do uruchomienia w 1942 r. krematorium w Sztutowie?
_________________

 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7233
Wysłany: Sro Lis 09, 2016 1:51 pm   

Zwracam w każdym razie uwagę, że Piaśnica czy Szpęgawsk - to "inna para kaloszy". Tam działano w ukryciu, zacierano ślady, a o ile wiem, przynajmniej jeśli chodzi o Piaśnicę, pod koniec wojny wydobywano zwłoki ofiar i palono je, by nie zostały wykryte. Do tej samej kategorii należało wymordowanie działaczy polskich w wielki piątek 1940 r. (być może też 11 stycznia 1940, chociaż ta sprawa nie jest dla mnie całkiem jasna). Co ciekawe, dotyczy to też rozstrzelanych obrońców Poczty Polskiej - mimo, iż w tym przypadku istniał pozór legalności w postaci wyroku sądowego.
W odróżnieniu od powyżej wymienionych, "zwykłe" ofiary obozów koncentracyjnych traktowano po prostu jak osoby zmarłe w więzieniu, zwłoki grzebano jawnie, a rodziny nierzadko otrzymywały urzędowe zawiadomienia w rodzaju "XY zmarł w KL Stutthof na zapalenie płuc".
_________________

 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk