Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Mikołaj
Pią Lut 11, 2011 9:46 pm
Gdańskie zwierzaki...
Autor Wiadomość
EwkaW 


Dołączyła: 04 Wrz 2011
Posty: 575
Wysłany: Wto Kwi 15, 2014 2:58 pm   

U nas grzywacze sobie zrobiły w zeszłym roku gniazdo na wierzbie, metr nad naszymi głowami. Kilka patyków na krzyż dosłownie, na tym trochę trawy, tam leżały jajka. Obawiałam się, że pod gniazdem będzie nakupkane, ale o dziwo nie było śladu. Gołębica siedziała murem, dwa razy dziennie na kilkanaście minut wymieniał ją partner. Śmiałam się, że leciała "na siku". Nie wiem co jadła, bo facet niczego jej nie przynosił, pewnie te krótkie przerwy były i na jedzonko. Para się niestety nie dochowała potomstwa. Trzy razy podchodzili do tematu, ale ani razu z jajek (zawsze były dwa) nie wykluły się pisklęta.
Co do (nie)kupkania, zjawisko wytłumaczył mi sąsiad, znawca obyczajów zwierzęcych. W ten sposób, nie brudząc pod gniazdem, gołębie je maskują przed nieproszonymi gośćmi.
Żal mi było tych gołębi, jej zwłaszcza. Całe lato przesiedziała na gnieździe i nie zaznała radości macierzyństwa.

grzywacz.jpg
Plik ściągnięto 7630 raz(y) 94,65 KB

 
Dana 

Dołączyła: 30 Gru 2010
Posty: 241
Wysłany: Sro Kwi 16, 2014 9:41 am   

Od dwóch lat obserwuję parę grzywaczy na Biskupiej Górce. Niestety z daleka, bo gniazdują na terenie niedostępnym :% , policyjnym. Rzeczywiście są sporo większe od tych pospolitych i mają "szlachetniejszy" :wink: wygląd. Parę lat temu obserwowałam pustułki uczące latać swoje maluchy ponad naszymi dachami. Straszne awantury się działy, bo kawki i sroki starały się je przegonić ze swojego terenu. Szkoda, że nie mam sprzętu foto, bo na B.G. jest sporo zwierzyny. Dwa razy widziałam lisa. Kawki, sroki, sójki - to codzienność, trafia się rudzik i kowalik. Obserwowałam przelot jemiołuszek. Duuuże stada tych maluchów objadały się owocami jemioły i obsrywały samochody, które miały nieszczęście stać pod drzewami. Co niedowidziałam :hiihihi: lub nie rozpoznałam to inna inność.
Od wielu lat, pod okapem dachu jednej z kamienic na Biskupiej mieszkają kawki. Rodzina wielopokoleniowa. W zeszłym roku straciły młode, bo co parę dni któryś maluch wypadał. Rodzice pilnowali go w ciągu dnia, odganiając koty, psy i ludzi. Dosłownie pikowały na głowę i okładały skrzydłami. Niestety w nocy maluch znikał.

Co do kaczka-story Justine, to jak te maluchy stamtąd wyskoczą? Chyba mamuśka przesadziła z lokalizacją.
 
EwkaW 


Dołączyła: 04 Wrz 2011
Posty: 575
Wysłany: Czw Kwi 17, 2014 5:48 pm   

Dana napisał/a:
Co do kaczka-story Justine, to jak te maluchy stamtąd wyskoczą? Chyba mamuśka przesadziła z lokalizacją.

Wszyscy się o tę kaczą rodzinkę martwią :D
http://www.trojmiasto.pl/...mia-n78976.html
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3712
Wysłany: Czw Kwi 17, 2014 10:04 pm   

Nader często, po prawdzie prawie stale pomieszkuję na Mierzei. Pod płot podchodzą mi sarny, dziki, lisy o ptactwie przeróżnym nie wspominając. To się jednak nie łapie na gdańskie zwierzaki. :II
_________________
Poldergeist
 
danziger 
Korytarzanin


Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 4632
Wysłany: Czw Kwi 17, 2014 10:45 pm   

Dostojny Wieśniak napisał/a:
To się jednak nie łapie na gdańskie zwierzaki. :II

Dopóki w granicach WMG - łapie się. Albo jeśli od granicy niedaleko :wink:
_________________
da, da, da...
 
 
EwkaW 


Dołączyła: 04 Wrz 2011
Posty: 575
Wysłany: Pią Kwi 18, 2014 10:50 pm   

danziger napisał/a:
Dopóki w granicach WMG - łapie się. Albo jeśli od granicy niedaleko :wink:

Nikt by lepiej tego nie ujął.
Pokaż więc nam, Dostojny, swoich gości :wink:
 
justine2 


Dołączyła: 27 Lis 2011
Posty: 182
Wysłany: Nie Maj 11, 2014 6:28 pm   

Mamy fajny konkurs dotyczący zwierzaków - tych skrzydlatych :-). Może też kogoś z Szanownych Forumowiczów dawnegogdanska.pl by zainteresował? Chodzi zaobserwowanie pierwszej pustułki korzystającej z którejś z nowo zawieszonych skrzynek lęgowych w Gdańsku i Sopocie i oczywiście dostarczenie fotograficznego dowodu. Można zdobyć bardzo atrakcyjną nagrodę - świetnej jakości t-shirt z oficjalnym logotypem projektu Falco gedanense '2014. Dodatkowo autor rysunku pustułki - Dawid Kilon na życzenie złoży na nim własnoręczny autograf, a to wszystko podczas festiwalu "Bioróżnorodność - poznaj by zachować", już 23 maja na Targu Rakowym w Gdańsku. Dodatkową koszulkę funduję osobiście, jako wiceprezes Stowarzyszenia Gdański Animals TPZ za najpiękniejsze zdjęcie pustułek z kościoła Świętego Franciszka z Asyżu na gdańskich Siedlcach. Pozdrawiam, Justyna
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3712
Wysłany: Czw Mar 05, 2015 1:37 am   

Jak wyglądają małe miejscowości nadmorskie po sezonie, wszyscy wiemy. W tym czasie tylko je lubię. Spokój, cisza i to odprężenie. Ludność miejscowa już mniej wroga obcym, pustki takie, że nawet ptaki znowu słychać. Po zgiełku sezonu letniego, to jest naprawdę coś wielkiego. Wtedy na ulice wychodzą tubylcy, przemykający dotąd nerwowo pod płotami sąsiadów.
Zdjęcia pochodzą z czasów zamierzchłych. Oblatywałem wówczas mój mały skuterek. W Piaskach, na pustej ulicy władowałem się w stado dzików. Spanikowałem, nie ukrywam. W tamtych czasach wiedziałem o nich tyle, co mi TV powiedziało. Pod tyłkiem mułowate jeździdełko, wokół jakieś trzydzieści dzików. Fajnie było. :rwie_wlosy:
Widać mniejsze zrobiłem na nich wrażenie, niż one na mnie. Olały mnie. Z daleka ustrzeliłem tylko marudera jakiegoś.
Dzisiaj mamy chatę na polanie, w rekonstruowanej namiastce puszczy nadmorskiej.
Trochę inaczej się do tego wszystkiego podchodzi, patrząc na ścieżki wydeptywane przez cały rok przez sąsiadów zza płota. Jakkolwiek niechętnie, dają się też czasem fotografować. :wink:

piaski 001.jpg
Plik ściągnięto 6722 raz(y) 82,34 KB

piaski 002.jpg
Plik ściągnięto 6722 raz(y) 79,63 KB

_________________
Poldergeist
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3712
Wysłany: Wto Maj 05, 2015 11:56 pm   

Porządki wiosenne w toku. Na zapomnianej desce spotkałem zwierzaka. Był na tyle uprzejmy, że poczekał na mój powrót ze sprzętem. Ja byłem na tyle uprzejmy, że wyniosłem go do lasu.
I tak świadcząc sobie drobne uprzejmości, witamy wiosnę na Mierzei. Fajne miejsce. :)

DSC_4322.JPG
Plik ściągnięto 6420 raz(y) 80,18 KB

_________________
Poldergeist
 
Romek52 

Dołączył: 01 Sty 2012
Posty: 187
Wysłany: Sro Maj 06, 2015 7:31 pm   

A łabądek odważny może być ? :OO

2011.07.17-Pomorska-Chłopska-Gospody,łabądek.JPG
Plik ściągnięto 6370 raz(y) 107,52 KB

 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3712
Wysłany: Pią Maj 15, 2015 12:52 am   

Kumak puszczański.
Przed każdym koszeniem wynoszę je za płot, ale wracają jak do siebie. A może to one są u siebie? Po tej skoszonej trawie razem łazimy wieczorami. :)
A skoro już o wynoszeniu. - Sporym zaskoczeniem była dla mnie kiedyś siła z jaką to stworzenie przeciska się przez palce. Bo nie zawsze chce być wynoszone i na chwilowe nawet ograniczenie wolności, reaguje nerwowo. I słusznie.
Czaję się na zaskrońce i żmije. Ale one płochliwe bardzo a trafia się na nie najczęściej przypadkowo, zupełnie nieprzygotowanym będąc sprzętowo. Jednemu takiemu zielonemu, porządkując rumowisko, przytulną chatkę zniszczyłem. W tym momencie koncentrowałem się na tym, by żywego nie uszkodzić, nie pomyślałem o foceniu. Młody był. Mam nadzieję, że wróci. :wink:

DSC_3778.JPG
Plik ściągnięto 6269 raz(y) 70,38 KB

_________________
Poldergeist
 
Wiercipietek 


Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 437
Wysłany: Pią Maj 15, 2015 5:55 pm   

Wróci, wróci! I zje żabę ...
_________________
Co to ja miałem w tej puszce ... ?
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3712
Wysłany: Pią Maj 22, 2015 1:07 am   

Wiercipietek napisał/a:
Wróci, wróci! I zje żabę ...
Za duża. :skolowany:
A niżej, kocur zaprzyjaźniony, pozwalający się karmić (zdecydował się na nas kilka dobrych lat temu), chwilę przed skokiem na ramię z konstrukcji podtrzymującej chmiel. I ptactwo wysiadujące nasz drut prądowy. Jeden to chyba jaskółka, co jest drugie, pojęcia nie mam. Hałasuje to straszliwie.

DSC_4566.JPG
Plik ściągnięto 6126 raz(y) 85,38 KB

DSC_4579.JPG
Plik ściągnięto 6126 raz(y) 39,48 KB

DSC_4576.JPG
Plik ściągnięto 6126 raz(y) 45,16 KB

_________________
Poldergeist
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3712
Wysłany: Wto Maj 26, 2015 10:25 pm   

Daniele. Oswojone z nami na tyle, że nie panikują na nasz widok. Podejść można na jakieś dwadzieścia, trzydzieści metrów. Trudno to fotografować, bo wpadają nieregularnie wieczorami albo nocą. A światło wtedy marne. Można oczywiście zaczaić się i w dzień w kilku miejscach, ale kto ma na to czas? Zresztą w ciągu dnia i lesie ciemno.
Takie tam migawki ze skraju puszczy. :)

DSC_4607.JPG
Plik ściągnięto 6030 raz(y) 101,26 KB

_________________
Poldergeist
 
EwkaW 


Dołączyła: 04 Wrz 2011
Posty: 575
Wysłany: Wto Maj 26, 2015 10:55 pm   

Obrazek jak z bajki :)
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk