Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Gdansk po gdansku
Autor Wiadomość
Jarek z Wrzeszcza 

Dołączył: 14 Cze 2004
Posty: 823
Wysłany: Nie Wrz 12, 2010 7:27 pm   

tadter napisał/a:
Straszylismy sie tez na wzajem, ze gdzies tam lezy na pewno jeszcze trup Niemca.


Swoją drogą to zabawne, na jak wielu "podwórkach" dzieci straszyły się niemieckimi trupami... Ciekawy lokalny folklor... :hihi:
_________________
Blog Z Wrzeszcza - piszę o Wrzeszczu
 
Martino 


Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 490
Wysłany: Nie Wrz 12, 2010 8:41 pm   

z ciekawych nazw lokalnych..
Dzieciaki z Rozstajów - Zaspę - Młyniec określaliśmy w latach 80-tych jako "Druga Zaspa" - znaczy Zaspa za torami tramwajowymi - do dziś każdy z osiedla wie o co chodzi.

Spotkanie na "Betonach" lub "Betach" - oznaczało spotkanie na elementach betonowych pozostałych przy cmentarzu na Roztajach po budowie bloków ul. Leszczyńskich.
Chodziło się też na "hangary" - czyli hangar - dzisiejsze ETC.
_________________
"Nie ufać myślicielom, których umysły wprawia w ruch dopiero cytat"
Emil Cioran — Zeszyty 1957-1972
 
Sbigneus 
wiarus


Dołączył: 08 Mar 2007
Posty: 249
Wysłany: Pon Wrz 13, 2010 7:42 pm   

bijouM napisał/a:
bachornia zjeżdżała na sankach,zimą oczywiście, jeszcze jedno miejsce.. nasyp kolejowy przy "elektromontażu" ale chętnie poznam prawidłową nazwę.
Jeżeli dobrze pamiętam :dziadek: to mówiliśmy "na tory"
_________________
Pości i pości.Nawet jak nie ma postu.
 
mikado 
Langfuhrterka

Dołączyła: 29 Gru 2009
Posty: 78
Wysłany: Wto Wrz 14, 2010 9:16 pm   

sevalis napisał/a:

Żwirownia - Polana w lesie przy starych nasypach żwirowych w Oliwie. Na nasypy mówi się teraz "Hopy" 8O


już uzupełniam - hopy to nie nasypy żwirowe, a po prostu miejsce, gdzie trenują beemiksiarze, zaraz koło poprawczaka, po prawej stronie jak się idzie na żwirownie. Takie nieduże góreczki, z których mogą skakać :)
 
meduz 

Dołączył: 21 Wrz 2010
Posty: 1
Wysłany: Wto Wrz 21, 2010 2:29 am   

Forty czyli Grodzisko. Przejrzałem cały wątek,ale chyba nikt nie wspomniał, chodź wydawało mi się, że nazwa jest w powszechnym użyciu.
Żwirownia w Oliwie została już wspomniana.
W lesie pomiędzy Chełmem a Biskupią Górką na piwo chodziło się:
na bunkier, na drzewo(powalony pień na którym można było się wygodnie rozsiąsć, a kawałek dalej kapliczkę(kilka obrobionych kamieni na, których można było również usiąsć).
Ponadto na "deptak" pomiędzy Biskupią Górką, a torami kolejowymi mówi się po prostu alejki.
Uczniowie IILO chadzają na piwko do lasku czyli za Topolówke.
Wiem też, że XVLO ma swoją Sacharke, gdzie można wyskoczyć na przerwę na fajeczkę, ale nie jestem wstanie sprecyzować gdzie dokładnie:/
 
slowik45 


Dołączył: 07 Cze 2009
Posty: 518
Wysłany: Wto Wrz 21, 2010 9:16 am   

Na Dolnym Mieście mówiło na Bastion Żubr "Kręcona"
_________________
Wszystkie sztandary tak mocno już zostały splamione krwią i gównem, że najwyższy czas byłoby nie mieć żadnego. WOLNOŚĆ.
 
mokuniewski 

Dołączył: 28 Paź 2009
Posty: 2
Wysłany: Wto Wrz 21, 2010 11:12 am   

Wychowywałem się na Fornalskiej (obecnie Hubala) i jak czytałem kolejne posty to planowałem dopisać o kwadracie, Kaziu, lagrach, łysej, placyku, ślimaku, alei brzozowej, korzeniach i innych "lokalnościach" ze Strzyży - ale chyba bardzo dużo było.

Z górek przy wale pamiętam jeszcze szklankę - idąc od kościoła w stronę Osiedla Młodych po lewej stronie. Bliżej kościoła w Brętowie przed działkami był (a pewnie jeszcze jest) bunkier, na który mówiło się bunkier ;) Na kościół mówiło się u Zmartwychwstańców - choć to raczej oczywiste - a tam byli nieśmiertelni księża Duda i Hryniewiecki (mam nadzieję, że nie zrobiłem błędu) oraz kościelny, który non stop palił. W piłkę można było iść na budowlankę (Zespół Szkół Budowlanych przy Grunwaldzkiej - nieopodal MOSiRu), a jesienią na kasztany czyli na Chopina między Wojska Polskiego i Grunwaldzką. Skwerek to był obecny Plac Piłsudskiego, a budowany przez Hossę "Garnizon" nazywał się po prosty koszary. Opodal Lagrów i samolotu na Osiedlu Młodych na wzgórzu był taki okrągły lokal (jakiś bar chyba), ale nie pamiętam jak on się nazywał...

Wracając do tematu beki to pracowałem swego czasu w Warszawie i "tamtejsi" między innymi poznawali, że ktoś jest z 3Miasta, że używał określenia: kręcić bekę, mieć bekę, bekowe.

Natomiast chciałem zarzucić inne słówko, które w różnych rejonach różnie brzmi. Ja chodziłem do sąsiada na szaber, ale kolega z Gdyni na pachtę (nie wiem, czy nie rzez "h"). A wy jak nazywaliście kradzież jabłek? ;) i skąd jesteście (dzielnica) - może znajdziemy granicę, gdzie szaber staje się pachtą ;)
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7235
Wysłany: Wto Wrz 21, 2010 11:55 am   

Słowo szaber znałem wyłącznie z filmów i książek, najczęściej w kontekście "Ziem odzyskanych" po 1945 r.
Zjawisko, o którym piszesz, na Przymorzu gdzie mieszkałem znałem po prostu jako chodzenie na jabłka. Natomiast poznałem kiedyś chłopaków mieszkających przy Traugutta koło stadionu Lechii, i oni chodzili na pachtę.
_________________

 
slowik45 


Dołączył: 07 Cze 2009
Posty: 518
Wysłany: Wto Wrz 21, 2010 11:57 am   

Na Łąkowej też mówiliśmy " na pachtę "
_________________
Wszystkie sztandary tak mocno już zostały splamione krwią i gównem, że najwyższy czas byłoby nie mieć żadnego. WOLNOŚĆ.
 
Sbigneus 
wiarus


Dołączył: 08 Mar 2007
Posty: 249
Wysłany: Wto Wrz 21, 2010 12:45 pm   

Na Przeróbce też "na pachtę". Chyba od tego ,że jabłka chowało się za koszulę tzw." pod pachą".
_________________
Pości i pości.Nawet jak nie ma postu.
 
Martino 


Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 490
Wysłany: Wto Wrz 21, 2010 4:54 pm   

slowik45 napisał/a:
Na Łąkowej też mówiliśmy " na pachtę "


miałem kolegę, z "Kaszubskim rodowodem" - on też mówił "na pachtę"
_________________
"Nie ufać myślicielom, których umysły wprawia w ruch dopiero cytat"
Emil Cioran — Zeszyty 1957-1972
 
Martino 


Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 490
Wysłany: Wto Wrz 21, 2010 7:51 pm   

z innej bajki,,,,

Większość mieszkańców Gdańska pewnie zna..

Chodzić "Na Budy" - iść na piwo etc. do knajpek do Brzeźna - na końcu Hallera, przy deptaku.. zawsze tak było
_________________
"Nie ufać myślicielom, których umysły wprawia w ruch dopiero cytat"
Emil Cioran — Zeszyty 1957-1972
 
zwyklak 

Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 7
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 6:20 pm   

Ja (rocznik 59) z Kosciuszki we Wrzeszczu. Slowa "na szaber" byly jednoznaczne: na jablka:)
_________________

 
zwyklak 

Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 7
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 6:31 pm   

...a lezacymi pod ziemia trupami Niemcow straszylismy sie np. gdy rozpoczynano prace przy rozkopaniu ziemi pod budowe przyszlej Szkoly Baletowej przy owczesnej ul. Dzierzynskiego. Ze straszenia jednak chyba nic nie wychodzilo, bo wieczorami i tak wchodzilismy na teren rozkopow i wyszukiwalismy rozne zelastwa. Tak, byly i czesci broni, i pociski malego kalibru. O tych eskapadach oczywiscie pelna tajemnica byla. Nawet miedzy kolegami z podworka nie bardzo rozprawialismy temat, bo to wszak czas wciaz groznych niewybuchow (nazywalismy niewypalami) byl...
 
Martino 


Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 490
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 7:45 pm   

zwyklak napisał/a:
Ja (rocznik 59) z Kosciuszki we Wrzeszczu. Slowa "na szaber" byly jednoznaczne: na jablka:)


oj tak, "szaber" to był wypad na jabłka (chłopaki z Rozstajów) - tak zupełnie dla "sportu" - na działki (dziś nie istniejące) w okolicach deptaka na dzisiejsze molo w brzeźnie.
_________________
"Nie ufać myślicielom, których umysły wprawia w ruch dopiero cytat"
Emil Cioran — Zeszyty 1957-1972
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk