Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Godętowo
Autor Wiadomość
Petelka 


Dołączyła: 20 Lis 2003
Posty: 937
Wysłany: Wto Maj 31, 2005 11:00 am   Godętowo

Fotorelacja z sobotnioupalnego wypadu. :)
A więc dworek i najbliższa okolica:

aleja do dworku.JPG
Plik ściągnięto 12587 raz(y) 41,84 KB

stajnia przy dworku.JPG
Plik ściągnięto 12587 raz(y) 40,11 KB

dworek.JPG
Plik ściągnięto 12587 raz(y) 33,59 KB

dworek front.JPG
Plik ściągnięto 12587 raz(y) 28,05 KB

dworek bok.JPG
Plik ściągnięto 12587 raz(y) 27,07 KB

_________________
When a man is tired of Gdańsk he is tired of life /niby Oscar Wilde/
 
Petelka 


Dołączyła: 20 Lis 2003
Posty: 937
Wysłany: Wto Maj 31, 2005 11:05 am   

W pobliskich lasach znaleźliśmy dwa stare, przedwojenne cmentarze. Stan... niestety typowy. :II Na jednym z nich po wojnie pochowano ciała dwóch młodych dziewczyn, zgwałconych i zamordowanych przez naszych "wyzwolicieli". :cry:

cmentarz obelisk.JPG
Plik ściągnięto 12583 raz(y) 41,93 KB

cmentarz napis.JPG
Plik ściągnięto 12583 raz(y) 33,23 KB

cmentarz krzyz.JPG
Plik ściągnięto 12583 raz(y) 37,97 KB

grob dziewczyny.jpg
Plik ściągnięto 12583 raz(y) 25,45 KB

_________________
When a man is tired of Gdańsk he is tired of life /niby Oscar Wilde/
 
Petelka 


Dołączyła: 20 Lis 2003
Posty: 937
Wysłany: Wto Maj 31, 2005 11:09 am   

I na zakończenie coś, co trochę mnie poruszyło. :II Niby typowy ośrodek wypoczynkowy... domki z lat 60-70 ub. wieku... ale ogrodzenie dziwnie nietypowe a równoczesnie znane... parę metrów od ośrodka pozostałości (fundamenty) po obozowych barakach... przy wejściu na teren ośrodka tablica jak na zdjęciach...
Nie wiem czy dobrze odpoczywałoby mi się w takim miejscu...

kuriozum2.JPG
Plik ściągnięto 12580 raz(y) 39,11 KB

kuriozum.JPG
Plik ściągnięto 12580 raz(y) 32,72 KB

_________________
When a man is tired of Gdańsk he is tired of life /niby Oscar Wilde/
 
Corzano 
bi-cyklista
z Północy


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 4571
Wysłany: Wto Maj 31, 2005 11:20 am   

Petelka napisał/a:
Nie wiem czy dobrze odpoczywałoby mi się w takim miejscu...

Chodzi Ci o świadomość historii miejsca? Chyba musimy sobie z tym radzić, albo wynieść się z Gdańska.
A zdjęcia bardzo ciekawe. Dzięki!
_________________
 
Petelka 


Dołączyła: 20 Lis 2003
Posty: 937
Wysłany: Wto Maj 31, 2005 11:26 am   

Cytat:
Chodzi Ci o świadomość historii miejsca?

Raczej bardziej o sam fakt zlokalizowania ośrodka wypoczynkowego na miejscu, gdzie (przecież nie tak dawno) ludzie cierpieli i umierali.
_________________
When a man is tired of Gdańsk he is tired of life /niby Oscar Wilde/
 
Sabaoth 
Zachodni Prusak


Dołączył: 23 Kwi 2004
Posty: 11351
Wysłany: Wto Maj 31, 2005 11:45 am   

Cytat:
Raczej bardziej o sam fakt zlokalizowania ośrodka wypoczynkowego na miejscu, gdzie (przecież nie tak dawno) ludzie cierpieli i umierali.

Moze klimat jest tam sprzyjajacy. :wink: Chociaz dobrze, ze jest ta tabliczka z informacja.
_________________
www.danzig-online.pl
 
 
seestrasse 
Zesztrasia z Szafy


Dołączyła: 13 Kwi 2004
Posty: 6544
Wysłany: Wto Maj 31, 2005 2:59 pm   

Petelka napisał/a:
Nie wiem czy dobrze odpoczywałoby mi się w takim miejscu...

rozumiem Cię doskonale. klimaty w stylu "Ostseebad Stutthof"... :II

dzięki za foty :==
 
wrangla 
co to w ogóle jest za nick...


Dołączyła: 01 Gru 2004
Posty: 1220
Wysłany: Wto Maj 31, 2005 3:33 pm   

Dzięki za fotki, zmobilizowały mnie by dowiedzieć się czegoś o tej miejscowości.

Cytat:
Niewielka wieś Godętowo położona jest przy trasie Wejherowo-Koszalin, w odległości 9 km od Lęborka. Na skraju wsi usytuowany jest zespół pałacowo-parkowy, otoczony pięknym krajobrazem pradoliny Łeby. Przez stulecia wieś należała do familii Goddentowów. Mimo położenia na trakcie Gdańsk-Szczecin nigdy się nie rozwinęła.


Cytat:
Pierwsza wzmianka o Godętowie pochodzi z 1284 r. Dokument ten mówi, że wieś została nadana przez księcia pomorskiego Mestwina niejakiemu Bożejowi. Jako że właścicielem stał się pośmiertnie wieś przeszła pod panowanie jego syna - Malutina. W drugiej połowie XIV wieku, wieś została przekazana prawem magdeburskim Janowi von Ditlewe, przez Wielkiego Mistrza Krzyżackiego - Winryka von Kniprode. Pod koniec XV wieku wieś poprzez dziedziczenie stała się własnością rodziny Goddentowów. W 1751 r. sprzedana została rodzinie von Bornstedt. W tym okresie we wsi stał już dworek oraz wokół niego zabudowania gospodarcze.

W roku 1769 majątek ten nabył Filip Jerzy Wejher. Po 7 latach otrzymał on zapomogę od rządu pruskiego na rozwój folwarku. Dzięki temu powiększono obszar należący no majątku oraz zwiększono liczbę bydła i trzody chlewnej. Po śmierci Filipa Wejhera wieś przechodziła z rąk do rąk wielokrotnie. Kolejnymi właścicielami byli: Augustyn von Lehndorff (1792-1795), hrabia Fryderyk Wihelm von Sperr, rodzina Pogwisch, Henrietta Ottilia von Heckel-Donnercmark. W 1820 r. nowymi właścicielami została rodzina von Somnitz. Dzięki nim w kolejnych latach rozbudowywali dwór. Dobudowano skrzydło wschodnie i zachodnie, ganek z tarasem, taras do ogrodu. Rodzina Somnitz gospodarowała w godętowskim majątku do 1939 r. Przed wojną we wsi znajdowała się mała kaplica oraz mauzoleum właścicieli majątku. W czasie II wojny światowej dwór przejęty został przez Niemców. Mieścił się tam sztab Abwehry.


A co po wojnie? Pewno PGR... :II
 
seestrasse 
Zesztrasia z Szafy


Dołączyła: 13 Kwi 2004
Posty: 6544
Wysłany: Wto Maj 31, 2005 3:35 pm   

super, Wranglo! :== girl power :wink:
 
Corzano 
bi-cyklista
z Północy


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 4571
Wysłany: Wto Maj 31, 2005 3:37 pm   

seestrasse napisał/a:
girl power :wink:

No co Ty! Tam sami faceci są wymienieni. :wink:
_________________
 
wrangla 
co to w ogóle jest za nick...


Dołączyła: 01 Gru 2004
Posty: 1220
Wysłany: Wto Maj 31, 2005 3:38 pm   

i jeszcze takie coś:
Cytat:
Godętowo - w tej miejscowości istniał prowizoryczny obóz ewakuacyjny oraz biegła trasa przemarszu więźniów do obozów w Krepie i Gęsi. Pogrzebano około 100 zmarłych więźniów. Po wojnie w 1945 roku, zwloki ekshumowano na cmentarz w Krepie.


Pętelko, a los tych dziewczyn jest opisany na którymś z nagrobków, czy znasz go z czyjejś opowieści? Może wiesz o nich coś jeszcze?
 
seestrasse 
Zesztrasia z Szafy


Dołączyła: 13 Kwi 2004
Posty: 6544
Wysłany: Wto Maj 31, 2005 3:42 pm   

Corzano napisał/a:
seestrasse napisał/a:
girl power :wink:

No co Ty! Tam sami faceci są wymienieni. :wink:

Corzi, ale Pętelce chciało się pojechać i zamieścić fotsy, Wrangli wydobyć niusy z netu, mnie się chciało przeczytać i pogratulować... :hihi: :wink:
 
Corzano 
bi-cyklista
z Północy


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 4571
Wysłany: Wto Maj 31, 2005 5:26 pm   

seestrasse napisał/a:
Corzi, ale Pętelce chciało się pojechać i zamieścić fotsy, Wrangli wydobyć niusy z netu, mnie się chciało przeczytać i pogratulować... :hihi: :wink:

To miło, że tak doceniacie to, co zrobili faceci. :^^
_________________
 
seestrasse 
Zesztrasia z Szafy


Dołączyła: 13 Kwi 2004
Posty: 6544
Wysłany: Wto Maj 31, 2005 5:30 pm   

zawsze :haha:
 
Petelka 


Dołączyła: 20 Lis 2003
Posty: 937
Wysłany: Sro Cze 01, 2005 8:22 am   

wrangla napisał/a:
i jeszcze takie coś:
Cytat:
Godętowo - w tej miejscowości istniał prowizoryczny obóz ewakuacyjny oraz biegła trasa przemarszu więźniów do obozów w Krepie i Gęsi. Pogrzebano około 100 zmarłych więźniów. Po wojnie w 1945 roku, zwloki ekshumowano na cmentarz w Krepie.


Pętelko, a los tych dziewczyn jest opisany na którymś z nagrobków, czy znasz go z czyjejś opowieści? Może wiesz o nich coś jeszcze?

Ludność tubylcza nam opowiedziała. :wink: Ludność ta w postaci pewnego bardzo uprzejmego pana, którego zahaczyliśmy jakimś drobnym pytaniem, a który towarzyszył nam potem przez połowę wyprawy, opowiadając o swoich przeżyciach, okolicy, pokazując co ciekawsze miejca, itp. Pan miał naprawdę sporo do opowiedzenia, chociaż trochę mu się język plątał. :) :wink: Ale o dziewczynach powiedział tylko tyle co napisałam: że na cmentarzu, po wojnie, pochowano dwie, młode dziewczyny, zgwałcone i zabite przez "wyzwolicieli".

ps. Wranglo, a wiesz, że do Godętowa można dojechać SKM? A w SKM bez problemu można przetransportować rower? :) :wink: Już o tym trcohę dumałam, tylko, że drogi leśne w okolicy okrutnie piaszczyste...
_________________
When a man is tired of Gdańsk he is tired of life /niby Oscar Wilde/
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk