Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Proces Doroty Nieznalskiej - 19 stycznia
Autor Wiadomość
Grün 
Oberpomuchel


Dołączył: 03 Lis 2003
Posty: 7010
Wysłany: Czw Lut 10, 2005 10:27 am   

Bo ta Nieznalska cała jest jakaś dziwna! trzeba było genitalia we wzwodzie zamieścić na hakenkrojcu, albo na sowieckiej gwieździe - i byłaby bohaterką narodową!
 
 
Zoppoter 
Wolny Prusak

Dołączył: 28 Kwi 2004
Posty: 3687
Wysłany: Czw Lut 10, 2005 10:42 am   

seestrasse napisał/a:
Zopciu:
1. odbiorca może powiedzieć: "nie interesuje mnie poziom życia artystów", ale artysta może powiedzieć: "nie interesuje mnie, czy tego konkretnego kowalskiego stać na moją sztukę". Kij ma zawsze dwa końce.


A gdzie ja się domagałem, żeby artysta sie interesował moimi mozliwościami finansowymi? Ja się nie wtrącam do artystów i artyście nie wtrącaja się do mnie. Ale skoro Ty domagasz się jakiegoś interwencjonizmu państwowego, to dochodzi między mnie a artystę pośrednik, który udaje, że jego interesuje dobro moje albo artysty.

seestrasse napisał/a:

2. W życiu nikt kankanów Offenbacha ani walczyków Straussa nie uważał za sztukę wysoką. Może słyszałeś opinię jakiegoś, ekh, "patrioty"... (to też tyczy się divertimenti niejakiego Mozarta - kawałki komponowane dla uciechy, i tyle)


Są te kankany i walce zaliczane do muzyki klasycznej (niektórzy nawet nazywaja ją "poważną" :mrgreen: ). A muzyka klasyczna niejako "z urzędu" jest traktowana za "wysoką" kulturę.


seestrasse napisał/a:

3. Proszę, nie porównuj przykładowo Carmen do przebojów Młodych Tłoków. To porównanie nie ma żadnego sensu nawet w czasach postmodernizmu, a więc klejenia wszystkiego ze wszystkim. Uwierz dyplomowanemu, tfu, magistrowi sztuki. Są rzeczy, których się nie da przeskoczyć.


Przeczytaj jeszcze raz co napisałem na ten temat... A napisałem, ze jedno i drugie można uznać za masową i komercyjna sztukę. I podałem powody, dlaczego można. Nie próbowałem porównywać ich wwartości artystycznej, która zresztą też jest pojeciem względnym...

seestrasse napisał/a:

4. Nie znoszę Pendereckiego, natomiast dokonania Niemena zwłaszcza z SBB - czapki z głów (i żałuję, że nikt tego nie dofinansowywał. Jak widzisz, czasem się zgadzamy)


Tu nie chodzi o to, co Ty lubisz albo ja. Tu chodzi o to, ze o wartości tych dzieł decyduje jakiś urzędol na podstawie jakiegoś urzędowego schematu, czy też stereotypu.

seestrasse napisał/a:

na koniec: państwo ma zafajdany obowiązek dbać o dokonania kulturalne na swoim terenie. I po to są fachowcy, by odróżnić chałę od czegoś lepszego.


Wiesz co, w tym porąbanym kraju jest całkiem sporo (rzekłbym chorobliwie dużo) grup zawodowych i środowisk, które wmawiają mi, że ja mam zafajdany obowiązek ich utrzymywania. I każdy ma jakis koronny argument "nie do zbicia", który ten zafajdany obowiązek ma ustanowić nienaruszalnym. Jedni "zywią y bronią", inni wydobywają "strategiczny surowiec narodowy", jeszcze inni zapewniają "darmowe" leczenie, albo "półdarmową" komunikację, wreszcie są tacy, co zapewniaja mi "wysoką" kulturę i wyręczają mnie w odróżnianiu chały od czegos lepszego.

Zwłaszcza ta ostatnia grupa mi uwłacza, ponieważ w przeciwieństwie od wcześniej wymienionych są to ludzie wykształceni, o szerokich horyzontach, którzy mnie uważają za pospolitego prymitywa, który nie potrafi sam dokonac wyboru miedzy czymś dobrym a marnym. I na dodatek żąda ode mnie ta grupa płacenia za wyręczanie mnie w mysleniu, twierdząć, że to mój zafajdany obowiązek.

Otóż nie mam żadnych zafajdanych obowiązków wobec nikogo. Natomiast ci, którzy uważają, że mam, potrafią to niestety przeforsować w sejmie. W rezultacie jestem regularnie okradany przez państwo i państwo za te ukradzione pieniądze uszczęsliwia mnie na siłę.
 
Marcin 


Dołączył: 14 Mar 2004
Posty: 4244
Wysłany: Czw Lut 10, 2005 10:58 am   

Cytat:
do muzyki klasycznej (niektórzy nawet nazywaja ją "poważną" )

O właśnie! Czas jakiś temu znajomy uświadomił mnie co do błędnego stosowania pojęcia "muzyka klasyczna". Powszechnie (i jak przekonywał mnie znajomy błędnie) tym terminem określa się muzykę od... do dzieł Pendereckiego, Góreckiego, itd., gdy właściwym określeniem jest tu "muzyka poważna" (a "klasyczna" jest tu jedynie poewnym okresem).
I jak? Mój znajomy nie myli się? Może jakiś "fachowiec" rozwieje moje wątpliwości. :wink: :D
_________________
Frakcja Miłośników Niewygodnych Kin
--------------------------------------------------------------------------
Až dojde moja poslední hodina, pochovajte mňa do bečky od vína
--------------------------------------------------------------------------
 
Zoppoter 
Wolny Prusak

Dołączył: 28 Kwi 2004
Posty: 3687
Wysłany: Czw Lut 10, 2005 10:59 am   

wrangla napisał/a:
Cytat:
co jakiś urzędol uzna za sztukę "wysoką" a co za "niską"...
itd., są obraźliwe.


Aha, znowu. OK: Oświadczam, że wśród urzędoli też są przyzwoici ludzie.
Tyle, że kiedy mowa o urzędolach rozdzielajacych kasę, temat przyzwoitości pozostaje czysta teorią.

wrangla napisał/a:

Dla żądnych wyjaśnień :mrgreen: -> moje rozumienie "kultury masowej":
jest ona nastawiona na komercyjny sukces (ma przynosić kasę). Nie jest odkrywcza, nie wyraża odrębności autora. Jej odbiorcą jest masa, czyli liczna zbiorowość, która może biernie w tej kulturze uczestniczyć. Od odbiorcy nie wymaga się szerokiej wiedzy na dany temat.


Czyli arie operowe w wykonaniu Pavarottiego jak najbardziej wypełniają te kryteria. Natomiast kompletnie nie pasuje do niej twórczość Czesława Niemena. Ciekawe do czego dopłaciłoby nasze wspaniałe państwo mając taki wybór...
 
rispetto 


Dołączył: 11 Sty 2004
Posty: 1585
Wysłany: Czw Lut 10, 2005 11:03 am   

Szczególnie, że graficiarzom władze Gdańska też jakiś czas temu pomogły. To już jest dopiero poplątanie z pomieszaniem.
_________________
...........................................
Pomóż Hanusi jeśli możesz
http://dzieciom.pl/5002
...........................................
 
parker 


Dołączyła: 08 Wrz 2004
Posty: 4927
Wysłany: Czw Lut 10, 2005 11:08 am   

rispetto napisał/a:
Nie wiem, czy to jeszcze ad rem, ale oto cytat członka Partii Moherowych Beretów sprzed sądu zamieszczony w GW:
" - Dlaczego ta Szynalska (sic!) nie powiesiła zdjęcia członka na gwieździe Dawida? - denerwował się emeryt Eugeniusz Sobolewski. - Powiesiła je na krzyżu, bo chciała obrazić Polaków!"
:haha: :haha: :haha:
I część porannej kawy wylądowała na monitorze.


O, nareszcie coś wesołego od rana :hihi:
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7409
Wysłany: Czw Lut 10, 2005 11:22 am   

Marcin napisał/a:
O właśnie! Czas jakiś temu znajomy uświadomił mnie co do błędnego stosowania pojęcia "muzyka klasyczna". Powszechnie (i jak przekonywał mnie znajomy błędnie) tym terminem określa się muzykę od... do dzieł Pendereckiego, Góreckiego, itd., gdy właściwym określeniem jest tu "muzyka poważna" (a "klasyczna" jest tu jedynie poewnym okresem).
I jak? Mój znajomy nie myli się? Może jakiś "fachowiec" rozwieje moje wątpliwości. :wink: :D

No dobrze, ja wiem, że klasyczni są tylko Haydn Mozart i Beethoven, ale jak ja mam takie wesołe kawałki nazywać muzyką "poważną" to włącza mi się jakaś przekora. Bach skomponował kantatę o kawie, żeby była wesoła, a nie "poważna". Tak samo Vivaldi, znaczna część twórczości Mozarta, o wszystkich operetkowcach już nie wspominając. Chyba że to taka "poważna wesołość".
 
rispetto 


Dołączył: 11 Sty 2004
Posty: 1585
Wysłany: Czw Lut 10, 2005 11:26 am   

To znaczy, że jak Rick (?) Kamen napisał partyturę dla Metalliki i ta wykonała koncert z orkiestrą Symfoniczną, to to też jest muzyka poważna ???
_________________
...........................................
Pomóż Hanusi jeśli możesz
http://dzieciom.pl/5002
...........................................
 
Zoppoter 
Wolny Prusak

Dołączył: 28 Kwi 2004
Posty: 3687
Wysłany: Czw Lut 10, 2005 11:38 am   

rispetto napisał/a:
To znaczy, że jak Rick (?) Kamen napisał partyturę dla Metalliki i ta wykonała koncert z orkiestrą Symfoniczną, to to też jest muzyka poważna ???


Jak dla mnie pojecie "muzyka poważna" i "muzyka rozrywkowa" to jakieś nieporozumienie. Zwłaszcza, jesli walce Straussa okresla się mianem muzyki powaznej, a "Bema pamięci rapsod żałobny" to ponoc muzyka rozrywkowa...

A co do wspomnianego przez Ciebie koncertu, to całe szczęście, ze to nie było w Polsce. W Polsce należałoby powołac komisje sejmową w celu ustalenia, czy to jest kultura wysoka czy niska...
 
rispetto 


Dołączył: 11 Sty 2004
Posty: 1585
Wysłany: Czw Lut 10, 2005 11:45 am   

Zaraz znalazłoby się parę osób, które uznałoby to za działanie antyjakieśtam. Jedno jest pewne: bez względu na klasę widowiska - reklama w mediach za darmo (w porze największej oglądalności) - zapewniona. Przypomina mi się, jak kilka lat temu na Torwar przyjechał Marilyn Manson. Organizatorzy koncertu mogli spokojnie pominąć wszelkie działania marketingowe - reklamowano to w dzienniku o 19:30 przez tydzień. Już miałem nawet podejrzenia, że Liga Niereformowalnych Rodzin dostała jakąś kasę na rozreklamowanie koncertu.
_________________
...........................................
Pomóż Hanusi jeśli możesz
http://dzieciom.pl/5002
...........................................
 
Grün 
Oberpomuchel


Dołączył: 03 Lis 2003
Posty: 7010
Wysłany: Czw Lut 10, 2005 12:50 pm   

Bo to jest tak: potrzebujesz reklamy, to piszesz do Ligi Purytańskich Rodzin donos na samego siebie, że właśnie jutro wystawisz penisa na krzyżu - i masz darmową reklamę we wszystkich kanałach TV i radiowych :)
 
 
parker 


Dołączyła: 08 Wrz 2004
Posty: 4927
Wysłany: Czw Lut 10, 2005 1:04 pm   

Cytat:
donos na samego siebie, że właśnie jutro wystawisz penisa na krzyżu


:haha:
:haha:
:haha:
_________________
Czyż nie rozumie pan, że wszystko, co piękne w architekturze, osiągnięto już dawno temu? Zostało to autorytatywnie stwierdzone. (Ayn Rand "Źródło")
 
Sabaoth 
Zachodni Prusak


Dołączył: 23 Kwi 2004
Posty: 11351
Wysłany: Czw Lut 10, 2005 6:03 pm   

I znajdźcie mi drugi taki śmieszny kraj na świecie! Te teczki, penisy, moherowe berety to jest właśnie lokalny folklor i na to można zacząć przyciągać turystów z nudnego zachodu :mrgreen:
_________________
www.danzig-online.pl
 
 
Gdanszczanin 

Dołączył: 10 Mar 2004
Posty: 577
Wysłany: Czw Lut 10, 2005 6:14 pm   

Cytat:

--------------------------------------------------------------------------------

I znajdźcie mi drugi taki śmieszny kraj na świecie! Te teczki, penisy, moherowe berety to jest właśnie lokalny folklor i na to można zacząć przyciągać turystów z nudnego zachodu

Ja proponuje dofiansować ich działalność :) W końcu mają duża oglądalność :hihi:
 
Odyseusz 
Odyseósz


Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 152
Wysłany: Czw Lut 10, 2005 7:20 pm   

Sztuka nie poddaje się w łatwy sposób ocenie na dobrą i złą, ale to nie znaczy, że całą sztukę trzeba traktować na równi. Nieznalska pośrednio zamierzała obrazić uczucia religijne, wręcz liczyła na to, gdyż to w konsekwencji miało wywołać skandal i przysporzyć jej sławy. Nie sądziła tylko, że sprawa pójdzie tak daleko, że skończy się w sądzie. Jej sztuka w mojej opinii była skażona komercją i polityką a przy tym wykorzystywała ludzi wbrew ich woli. Takie coś należy ograniczać bo pewnego dnia może się okazać, że ktoś strzeli komuś w łeb, i namaluje jego krwią na ścianie uśmiechniętą buzię poczym powie, że to sztuka a na koniec okaże się że broń i amunicję kupił za państwowe pieniądze przyznane mu z dotacji. Takiego czubka trzeba wsadzić do pierdla zamiast gadać, że należy przestać finansować teatry i filharmonie bo giną z tego powodu ludzie. Nie ma nic gorszego od generalizowania.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk