Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Grabiny Zameczek
Autor Wiadomość
ruda 
Mierzeja


Dołączyła: 24 Cze 2007
Posty: 1792
Wysłany: Sro Lut 13, 2008 2:27 pm   Grabiny Zameczek

Post edytowany :wink:
villa



XIV-wieczny zabytek w Grabinach-Zameczku potrzebuje pilnego ratunku
Cytat:
Czternastowieczny zamek krzyżacki w Grabinach-Zameczku - jeden z najcenniejszych zabytków powiatu gdańskiego - może być już jedynie wspomnieniem. Samorząd gminy Suchy Dąb od dziewięciu lat walczy w sądzie o jego odzyskanie. Tymczasem, krzyżacka warownia jest w coraz bardziej opłakanym stanie. Przez wieki wielokrotnie była niszczona podczas wojen. Przechodziła z rąk do rąk. Zawsze ją jednak odbudowywano. W czasach PRL w zamku zrobiono mieszkania dla pracowników miejscowego PGR.

Przez dziesięciolecia zabytkowych murów nie konserwowano. Pod koniec lat 80. ówczesne władze gminy Pszczółki (Grabiny-Zameczek leżały na terenie gminy Pszczółki, obecnie w gminie Suchy Dąb) obiekt sprzedały prywatnemu właścicielowi. Nabywca obiecywał remont obiektu, który miał stać się atrakcją turystyczną. Po pięciu latach, w czasie których nic się nie działo, radni gminy Suchy Dąb zaczęli się niecierpliwić. Ich zdaniem właściciel nie gwarantował odnowienia zabytku, z każdym rokiem coraz bardziej popadającego w ruinę. Gmina Suchy Dąb wniosła sprawę do sądu o unieważnienie aktu notarialnego. Ostateczny wyrok w Sądzie Okręgowym w Gdańsku ma zapaść w przyszłym miesiącu.

- Czas ucieka, a stan bezcennego zabytku pogarsza się z każdym dniem - przyznaje Sławomir Kaźmierski, wójt Suchego Dębu. - Na ratunek nie jest jeszcze za późno. Potrzeba ogromnych pieniędzy, ale zabytek może ponownie wyglądać jak w 1409 roku, po modernizacji wykonanej przez krzyżackich budowniczych z Malborka. Mam nadzieję na zakończenie spraw sądowych w ciągu kilku miesięcy. Chciałbym wydzierżawić obiekt i pomóc najemcy w uzyskaniu pieniędzy na remont z Unii Europejskiej oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Liczę, że chętnych do odbudowania zabytku nie zabraknie - można w nim otworzyć np. hotel. Pierwszy raz podziwiałem zamek w latach 70., gdy jako dziesięciolatek przyjechałem rowerem do Grabin-Zameczku. Był już bardzo zaniedbany. Urzekał jednak klimatem - parkiem, fosą, fragmentami murów obronnych. Dziś niewiele zostało.


- Póki trwa postępowanie sądowe, pieniądze z funduszy UE i ministerstwa na ratowanie bezcennego obiektu są zablokowane - twierdzi Marcin Tymiński, rzecznik prasowy wojewódzkiego konserwatora zabytków w Gdańsku. - O dotacje będzie można starać się, gdy zostaną uregulowane prawa własności. Wierzę, że zamek zostanie odnowiony, mimo iż jest w opłakanym stanie. Ma wyjątkową wartość historyczną.

Gmina odda zamek w dobre ręce

O tym, że dla lokalnych samorządów utrzymanie średniowiecznych zabudowań to ogromny ciężar, świadczą zamiary dwóch pomorskich gmin: Gniewa i Sztumu, które tamtejsze zabytki chcą wystawić na sprzedaż.

W Sztumie przed kilku laty można było zostać panem na części krzyżackiej warowni. Teraz można będzie sprawić sobie całe Wzgórze Zamkowe. Powód? Samorząd bezskutecznie ubiegał się o unijne pieniądze na renowację zabytku. Radni uznali więc, że lepiej przekazać go w prywatne ręce pod warunkiem, że powstanie w nim centrum hotelowo - konferencyjne.

Jako przykład skuteczności takiego rozwiązania władze Sztumu przywołują miejscowość Ryn, gdzie w krzyżackiej warowni, wyremontowanej przez nowego właściciela,
mieści się Mazurskie Centrum Kongresowo - Wypoczynkowe.

Wawrzyniec Rozenberg - POLSKA Dziennik Bałtycki

Fot. Wawrzyniec Rozenberg
_________________
„Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom”.
Ostatnio zmieniony przez ruda Sro Lut 13, 2008 7:50 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
villaoliva 
Olivaer


Dołączył: 23 Wrz 2004
Posty: 3297
Wysłany: Sro Lut 13, 2008 3:47 pm   

Ruda, gdy używasz tekstu ze strony internetowej lub gazety podaj linka lub napisz skąd pochodzi.
Zdjęcie również.
Takie są wymogi prawne.
_________________
Ponury Zwracacz Uwagi na Wykraczających Poza Ramy


www.staraoliwa.pl
 
parker 


Dołączyła: 08 Wrz 2004
Posty: 4927
Wysłany: Sro Lut 13, 2008 7:06 pm   

Kilka zdjęć z końca kwietnia 2007:

2007_04_28 025.JPG
Próba rekonstrukcji ściany szczytowej
Plik ściągnięto 32397 raz(y) 57,13 KB

2007_04_28 024.JPG
Schody z piwnicy na parter
Plik ściągnięto 32397 raz(y) 76,25 KB

2007_04_28 023.JPG
Zamurowane pozostałości wcześniejszych pomieszczeń
Plik ściągnięto 32397 raz(y) 57,34 KB

2007_04_28 022.JPG
Parter zniszczonej części
Plik ściągnięto 32397 raz(y) 74,81 KB

2007_04_28 020.JPG
Piwnice
Plik ściągnięto 32397 raz(y) 70,32 KB

2007_04_28 016.JPG
Nowa brama
Plik ściągnięto 32397 raz(y) 75,59 KB

2007_04_28 012.JPG
Ruina :(
Plik ściągnięto 32397 raz(y) 59,43 KB

2007_04_28 008.JPG
Herb nad starą bramą
Plik ściągnięto 32397 raz(y) 51,29 KB

2007_04_28 011.JPG
Część mieszkalna
Plik ściągnięto 32397 raz(y) 67,37 KB

2007_04_28 006.JPG
Kaplica p.w. św. Trójcy - dawniej przy zamku, obecnie parafia Suchy Dąb
Plik ściągnięto 32397 raz(y) 76,23 KB

 
villaoliva 
Olivaer


Dołączył: 23 Wrz 2004
Posty: 3297
Wysłany: Sro Lut 13, 2008 7:11 pm   

Super dokumentacja :==
_________________
Ponury Zwracacz Uwagi na Wykraczających Poza Ramy


www.staraoliwa.pl
 
parker 


Dołączyła: 08 Wrz 2004
Posty: 4927
Wysłany: Sro Lut 13, 2008 7:25 pm   

Ciekawa historia wiąże się z włascicielem tego "zameczku" z początku XIX wieku (może ktoś wytropi nazwisko?). Podarował on świeżo zbudowanemu w latach 20-stych XIX w. kościołowi św. Jerzego na Oruni dzwon, odlany przez gdańskiego ludwisarza Michaela Weinholdta - a potem go od koscioła odkupił i umieścił z powrotem w zamkowej kaplicy.

Próbowałam wysledzić dalsze losy tego dzwonu i podejrzany wydał mi się egzemplarz umieszczony obecnie na prowizorycznej dzwonnicy przy kościele w Suchyma Dębie (do której to parafii kaplica zamkowa obecnie przynależy...). Dzwon z datą "1673" podobno trafił do Suchego Dębu z parafii w Trutnowach a nie z Zameczku... ale tu ślad mi się niestety urwał. :???:

2007_04_28 047.JPG
Plik ściągnięto 32388 raz(y) 57,92 KB

 
ruda 
Mierzeja


Dołączyła: 24 Cze 2007
Posty: 1792
Wysłany: Sro Lut 13, 2008 7:52 pm   

Poprawiłam się :LL:
 
 
villaoliva 
Olivaer


Dołączył: 23 Wrz 2004
Posty: 3297
Wysłany: Sro Lut 13, 2008 8:04 pm   

ruda napisał/a:
Poprawiłam się :LL:
:bieedny:
_________________
Ponury Zwracacz Uwagi na Wykraczających Poza Ramy


www.staraoliwa.pl
 
parker 


Dołączyła: 08 Wrz 2004
Posty: 4927
Wysłany: Sro Lut 13, 2008 10:14 pm   

Jeszcze odrobina najbliższego otoczenia:

2007_04_28 017.JPG
Zarośnięta fosa (a może po prostu kanał?)
Plik ściągnięto 32322 raz(y) 73,68 KB

2007_04_28 014a.jpg
Romantyczne resztki murów w krzakach niedaleko "nowej bramy"
Plik ściągnięto 32322 raz(y) 78,48 KB

2007_04_28 028.JPG
Widok z dalszej perspektywy - zza/znad Motławy
Plik ściągnięto 32322 raz(y) 71,33 KB

2007_04_28 027.JPG
Młyn po przeciwnej stronie rzeki
Plik ściągnięto 32322 raz(y) 54,76 KB

 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2298
Wysłany: Czw Lis 05, 2009 9:43 pm   Grabiny Zameczek - Herrengrebin

W KRONICE OLIWSKIEJ opata Stanisława, spisanej około 1350 r. a przetłumaczonej przez p. Dominikę Pietkiewicz, w punkcie 58 jest napisane:
Cytat:
Również ten sam mistrz [Henryk Dusemer] za zgodą i wolą konwentu [klasztoru oliwskiego] skierował wody Kłodawy przez przekop w poprzek naszej posiadłości Łęgowo do swojego młyna w Grabinach Zameczku, …

i w przypisach:
Cytat:
W 1347 (Preussisches Urkundenbuch, Bd. IV, nr 11); chodzi o kanał o dwóch ramionach, biegnący z zachodu do lewego brzegu rzeki Motławy ok. 5 km na sztucznym nasypie, drewnianą rynną przerzucony nad Motławą i dochodzący do fosy zamkowej i młyna w Grabinach Zameczku (na lewym brzegu Motławy).

Mam pewne wątpliwości, czy, rzeczywiście była to "drewniana rynna przerzucona nad Motławą". Takie rozwiązanie byłoby kolosalnym utrudnieniem dla żeglugi na Motławie. Przecież wsie leżące wyżej nad tym wodnym szlakiem: Suchy Dąb, Krzywe Koło i Koźliny właśnie Motławą "upłynniały" wytworzone u siebie towary.
Obecny układ jest taki: Wody Kłodawy doprowadzone są ziemnym akweduktem do lewego, zachodniego brzegu Motławy umożliwiającym spiętrzenie ich do 1,5 m ponad poziom wody rzeki. Duży, murowany młyn usytuowany jest około 200 m niżej nad Motławą, ale po drugiej, wschodniej stronie. Wody Kłodawy były (do 2002 r.) przeprowadzane pod dnem Motławy syfonem na drugą, wschodnią stronę w miejscu zakończenia akweduktu. Po wyjściu z syfonu przeprowadzone były foluszem (odkrytym kanałem), lekkim łukiem, wzdłuż Motławy, w rejon młyna. Przechodziły pod mostem przy młynie, pod młynem i za nim napędzały turbinę. Kilka metrów za turbiną, już obniżone do poziomu wody w Motławie, wpływały do niej.
Pani mieszkająca przy ujęciu wody do tego syfonu pamięta jeszcze ludzi, którzy opowiadali, jak pracowali przy układaniu rur pod dnem rzeki. Z wieku tych (nieżyjących już) ludzi, przypuszcza, że mogły to być pierwsze lata XX w.
Jest bardzo prawdopodobne, że tamte prace polegały na remoncie - odtworzeniu starego, już wyeksploatowanego syfonu. Na mapach 150-cio i 200-tu letnich obydwa koryta akweduktu Kłodawy kończą się tuż przed korytem Motławy. Może to świadczyć, że już wtedy wody Kłodawy „znikały” w jakimś syfonie.

1925 r. Kłodawa.jpg
Plik ściągnięto 30934 raz(y) 78,65 KB

1750 r. Kłodawa.k.jpg
Plik ściągnięto 30934 raz(y) 78,59 KB

1789 r. Kłodawa.jpg
Plik ściągnięto 30934 raz(y) 78,83 KB

1811 r. Kłodawa.jpg
Plik ściągnięto 30934 raz(y) 78,58 KB

1850 r. Kłodawa.jpg
Plik ściągnięto 30934 raz(y) 79,32 KB

DSC02287.r.jpg
Koniec akweduktu. Gdy woda napędzała turbinę przepust pod mostkiem był zamknięty, a lustro wody o około 1 m wyższe.
Plik ściągnięto 30946 raz(y) 78,13 KB

DSC02288.r.JPG
Na przeciwległym, wschodnim brzegu Motławy park na wyspie pomiędzy rzeką i foluszem.
Plik ściągnięto 30947 raz(y) 77,11 KB

 
 
renekk 

Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 843
Wysłany: Pią Lis 06, 2009 5:11 pm   

W wydanej w 1924 roku książce "Das Weichsel-Nogat Delta" mozna znaleźć zdjęcia tej "rynny". Gdzieś czytałem (ale nie pamiętam gdzie), że uległa zniszczeniu w 1945 roku.
Dodatkowo zamieszczam plan zespołu W Grabinach z początku XVII w, z książki Mamuszki "Budowle obronne Ziemi Gdańskiej" (1966 rok).

riedwand_3.jpg
Plik ściągnięto 30901 raz(y) 17,77 KB

riedwand_1.jpg
Plik ściągnięto 30901 raz(y) 45,33 KB

riedwand_2.jpg
Plik ściągnięto 30901 raz(y) 78,09 KB

mam.jpg
Plik ściągnięto 30901 raz(y) 79,92 KB

 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2298
Wysłany: Pią Lis 06, 2009 6:48 pm   

:== :== :== :== :==
A bez nadziei, na tak konkretną i szybką odpowiedz, podchodziłem do tego wątku.
Skoro, już jest pewne, że rynna była, pozostaje pytanie o żeglugę na Motławie, bo nie wierzę, by mieszkańcy z nad górnej części rzeki zgodzili się na brak możliwości przepływu.

To, jeszcze kilka zdjęć z młynem.

DSC02290.r.JPG
młyn i most przed nim widziany z suchego koryta folusza
Plik ściągnięto 30890 raz(y) 78,39 KB

DSC02291.r.JPG
koryto folusza pod mostem, na drugim planie przepust pod młynem
Plik ściągnięto 30890 raz(y) 76,22 KB

DSC02294.r.jpg
przepust pod młynem, po prawej stronie - turbina
Plik ściągnięto 30890 raz(y) 79,72 KB

DSC02301.r.jpg
nieczynna (sucha) turbina
Plik ściągnięto 30890 raz(y) 78,32 KB

DSC02296.r.jpg
od tyłu zasłona wzmocniona starą szyną
Plik ściągnięto 30890 raz(y) 79,57 KB

DSC02297.r.jpg
data produkcji szyny
Plik ściągnięto 30890 raz(y) 78,89 KB

 
 
Feterniak 


Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 140
Wysłany: Sob Lis 07, 2009 12:10 pm   

Krzysztofie ale problem polega na tym, że ciągle nie mamy żadnych pewnych danych na temat żeglugi na górnym odcinku Motławy (powyżej ujścia Raduni). Sednem tutaj może być kwestia odległości. Tak jak pisałem w innym wątku, w przypadku Koźlin, czy nawet Krzywego Koła, w razie potrzeb transportu wodnego o wiele atrakcyjniejsza była jednak Wisła. Od Suchego Dębu natomiast odległość do Gdańska stawała się tak mała, że transport wodny większości surowców mógł stawać się nieopłacalny, zwłaszcza czasowo.

Jedyną wątpliwość budzić może kwestia spławu drewna, ale ponieważ praktycznie od czasów średniowiecza jedyny kompleks leśny na terenie Żuław Gdańskich, był położony właśnie w okolicach Grabin-Zameczka, to jest mocno prawdopodobne, że Motławę do spławu wykorzystywano dopiero od samych Grabin.

Natomiast innym pytaniem jest, na ile drewniana rynna nad Motławą jest oryginalnym rozwiązaniem z czasów krzyżackich. Z jednej strony to jak pamiętam w podobny sposób przez długie lata przerzucano wody Kanału Raduni nad fosą gdańską. Z drugiej jednak Krzyżaków można podejrzewać o jakieś trwalszą konstrukcję, zwłaszcza jak pamiętamy, że ten ostatni fragment Kłodawy pełnił także funkcje militarną.
 
dandola 

Dołączył: 30 Paź 2009
Posty: 1092
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 11:44 am   

Jako ciekawostkę przedstawiam nazwisko właściciela powyższego młyna (Kielsch Bertold) i dokument nacjonalizujący (upaństwawiający) jego majątek, herb, jakim pieczętował się majątek autorstwa Otto Huppa i widok oraz plan folwarku z ok. 1940 r.

2.jpg
Plik ściągnięto 30722 raz(y) 73,42 KB

1.jpg
Plik ściągnięto 30723 raz(y) 63,14 KB

herb.jpg
Plik ściągnięto 30732 raz(y) 34,09 KB

nacjonalizacja.jpg
Plik ściągnięto 30753 raz(y) 69,98 KB

 
 
dandola 

Dołączył: 30 Paź 2009
Posty: 1092
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 4:43 pm   

Może Krzysztofowi pomoże coś ten plan z 1940 r. (Pierwszy był Pruszcz)

1.jpg
Plik ściągnięto 30734 raz(y) 63,14 KB

 
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2298
Wysłany: Sob Lis 28, 2009 10:54 pm   

dandola napisał/a:
Może Krzysztofowi pomoże coś ten plan z 1940 r.
Dziękuję, ale ten nie pomoże. Nie obejmuje on skrzyżowania Kłodawy z Motławą.
Feterniak napisał/a:
Krzysztofie ale problem polega na tym, że ciągle nie mamy żadnych pewnych danych na temat żeglugi na górnym odcinku Motławy (powyżej ujścia Raduni).

Niestety nie mamy. Przedstawiona na zdjęciu rynna uniemożliwiała przepływanie pod nią nawet średniej wielkości łodzi. (Punkt za twoją teorią wyższości transportu lądowego, nad transportem wodnym :mrug: ) Zdjęcie to zrobiono z wschodniego brzegu Motławy. Po prawej stronie rynny widać dwa maszty. Na dolnej, od strony gdańska, wodzie musi stać, albo jedna dwumasztowa (duża) łódź, albo dwie łodzie. Może, właśnie ich obsługa przenosi towary na drugą stronę akweduktu?
Zdjęcie jest z wydanej w 1924 r. książki. Na wydanej w 1925 mapie Messtischblatt skrzyżowanie to narysowane jest tak, jak by nad Motławą nic nie było. Koryto Kłodawy kończy się zastawką przed Motławą i kontynuuje od drugiej zastawki za nią. Nie wyobrażam sobie, żeby na tak rzetelnej mapie przeoczono, tak dużą konstrukcję, jak widzimy na zdjęciu. Na wcześniejszej, z 1811 r. mapie koryto foluszu urywa się, też tuż przed Motławą.
Może syfon pod Motławą był przed i po wykonaniu tego zdjęcia, a zdjęcie przedstawia tymczasową konstrukcję wykonaną na czas remontu syfonu.

riedwand_2_418[1].m.jpg
Plik ściągnięto 30642 raz(y) 77,7 KB

1925 r. Kłodawa.fr.jpg
Plik ściągnięto 30642 raz(y) 79,47 KB

1811 r. Kłodawa.a.jpg
Plik ściągnięto 30642 raz(y) 77,93 KB

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk