Dawny Gdańsk

Bla bla bla - No i co z tym zrobić?

Wiercipietek - Sob Paź 07, 2017 12:11 pm
Temat postu: No i co z tym zrobić?
Nawet nie wiem, gdzie taki wątek wrzepić, więc ląduje w blablarni.
Wiele dekad przeleżał na zakurzonych szafach, aż jakieś 30 lat temu odkryłem go ... i zawinąwszy w papier pakowy odłożyłem z powrotem na szafę. Już wtedy był taki rozwalony. Z okazji przeprowadzki znowu trafił w moje łapki. I jestem w rozterce. Nie dość, że poziom artystyczny jest taki jak widać na zdjęciach, to wykonanie od strony technicznej i stan zachowania - też jak na zdjęciach. Po co więc zawracam tym sobie gitarę? Bo "dzieło" jest zaadresowane na podklejce. Widocznie kupione na straganiku jakiegoś artysty pacykarza, zostało pod ten adres odesłane : Ferberweg 18.
"Dzieło" to olej (?) na kartonie, jednak artysta żałował farby i więcej jest gołego kartonu w tle, niż malunku. Gdyby było grubiej posmarowane, przejechał bym mopem i załatwione :mrgreen: . A tak to chyba tylko odkurzacz, może gumka chlebowa zdejmie trochę brudu? Przymierzam się do naklejenia obrazu i podklejki na nowy karton i naprawy ramki.
No i co z tym teraz można zrobić dobrego? Liczę, że zagląda tu czasem ktoś, kto ma do czynienia z konserwacją papieru i coś podpowie. :LL:

Dostojny Wieśniak - Sob Paź 07, 2017 9:35 pm

Bo to pewnie szkic był. Ktoś to potem oprawił i tak zostało. Papiernicy rozcinają warstwy papieru, przenoszą na inny nośnik, sklejają i po problemie. Spoiwa farb na zdjęciu nikt nie wypatrzy. :II
Wiercipietek - Sob Paź 07, 2017 9:55 pm

Czyli adres na odwrocie naniósł oprawca? Może.
Po odkurzeniu przybyło kolorów. I chyba to nie olej, bo spróbowałem czyścić jeden z kwiatków wacikiem (widziałem na discovery!) i denaturatem (mój pomysł) i po zmyciu brudu kolorek też puścił :???: Więc raczej jakaś tempera.

Dostojny Wieśniak - Sro Paź 11, 2017 10:59 am

Alkohol jest bardzo agresywnym rozpuszczalnikiem. Nie podchodziłbym z min bez doświadczenia do obrazków. W Bibliotece PAN-u mają pracownię konserwacji papieru. Zajrzyj tam, pogadaj i odpuść sobie pomysły z telewizji.
Wiercipietek - Sro Paź 11, 2017 8:00 pm

Ależ nie śmiał bym fatygować zacnego grona w błahej sprawie. Chociaż chwilowo mam biurko tuż nad ich fyrtlem... :hmm: Chyba że organizują jakieś sobotnie warsztaty dla takich leszczy jak ja.
Obrazka nie moczyłem za bardzo - tylko pomiziałem kawałek wielkości paznokcia. Raczej nie będę używał żadnych rozpuszczalników, nawet wody święconej, przy odsłoniętym chłonnym podłożu, bo cały brud pójdzie wgłąb.

Adamdownunder - Czw Paź 12, 2017 12:43 am

Wlasciwa konserwacja dziel papierowych jest dosyc dlugotrwala oraz zawsze ryzykowna, przedewszystkim jesli jest mowa o akwarelach. Jakiekolwiek konserwacje tego typu obiektu beda bardzo kosztowne i wymagaja dlugotrwalego zanurzenia oraz plukania w specjalnych plynach. Pod koniec procesu wymagane jest suszenie pod kilku tonowa prasa mechaniczna. W sumie potrafi to zajac pare solidnych tygodni pracy konserwatora.

Tak czy inaczej osobiscie zalecam wstepna konsultacje z fachowcem w tej dziedzinie, lub pocieche z tygo obiektu tak jak wyglada w tej chwili. Fachowo zrobiona ramka poprawi efekt wizualny tego ladnego obrazka.

Zycze powodzenia! :heej:

Wiercipietek - Czw Paź 12, 2017 7:47 pm

Dzięki Adamie.
Na pewno nie jest to akwarela. W przeciwieństwie do byle jak pomazanego tła, kwiatki są grubo nasmarowane. Ze względu na koszty raczej profesjonalną konserwację odpuszczę, chyba, ze obraz może być przedmiotem praktyki studenckiej z konserwacji i ktoś pokryje koszty materiałów.
Dla konserwantów-papierzystów mam drugi obrazek : czarno-białą grafikę, niekompletną troszkę, o historii podobnej jak te malowane kwiatki. Jeżeli w łikęd znajdę trochę czasu i światła to cyknę fotki i zapodam w wątku.

Adamdownunder - Pią Paź 13, 2017 1:22 am

Dostojny Wieśniak napisał/a:
Bo to pewnie szkic był.

Szkic raczej nie byl by podpisany przez artyste. Moze to byc na przyklad gwasz, troche ciezko oceanic z samych pokazanych zdjec.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group