Dawny Gdańsk

Gdańsk - Sopot - Gdynia - Co to było?

Krzysztof - Pią Mar 04, 2016 12:53 pm
Temat postu: Co to było?
Pomóżcie!
Od pewnego czasu nie mogę spać. Powodem bezsenności jest moja niewiedza (może nawet ignorancja).
W Był sobie Gdańsk zaraz na 6,7 stronach jest zdjęcie: Widok Ołowianki (Bleihof) i Głównego Miasta od strony Kanału na Stępce (...) ok. 1860, BG PAN.
Poniżej zamieszczam lewą część zdjęcia z intrygującym mnie masztem. Do czego mógł służyć? Podobny maszt jest rycinie zamieszczonej w DZIEJACH GDAŃSKA na stronie 329, podpisanej: Port w Wisłoujściu

pumeks - Pią Mar 04, 2016 2:16 pm

Coś tam wisi :hmm:
(rycina Meyerheima z 1832 r.)

Krzysztof - Pią Mar 04, 2016 3:00 pm

Tu: http://fotopolska.eu/5702...ml?o=b54600&p=1 chyba, to samo urządzenie.
Marek Z - Pią Mar 04, 2016 3:45 pm

Wg mnie, jest to urządzenie do stawiania masztów na mniejszych jednostkach. Na zdjęciu Pumeksa, to chyba bloczek do przewleczenia liny. Na zdjęciu pierwszym i trzecim, urządzenie zainstalowane jest - jak mi się wydaje - na terenie małej stoczni w rejonie kanału Na Stępce.
Wiercipietek - Pią Mar 04, 2016 11:51 pm

A te kabestany po bokach? To z nich szła lina do bloku na słupie?
Krzysztof - Pon Mar 07, 2016 2:52 pm

Marek Z napisał/a:
urządzenie do stawiania masztów na mniejszych jednostkach.


Takie przeznaczenie i ja biorę pod uwagę, ale wiele elementów nie pasuje mi. Dzwig do stawiania masztów powinien być usytuowany na krawędzi nabrzeża, a jeszcze lepiej, jakby był wychylony nad wodę, a ten z Nad Stępką i ten z Wisłoujścia stały kilka metrów od krawędzi nabrzeża. Kabestany wyglądają tak, jakby można w każdy włożyć po 3 konkretne belki do ich obracania. Takie rozwiązanie sugeruje, że nawijane na nie liny przenosiły duże siły. Nie wyobrażam sobie, żeby taką siłę (ciężar) mógł przenieść bloczek zaczepiony na szczycie słupa i nie złamać go. Poza tym te kabestany (jeśli to kabestany) wyglądają, jakby były przystosowane do ciągnięcia, nawijania poziomej liny. Nie wykluczam, że ta lina (łańcuch) mogła być zaczepiona pod pomostem, nawet pod wodą.
Biorę pod uwagę, że to mógł być system zamykania portu na noc, a maszt ... ?

Zbych - Pon Mar 07, 2016 4:58 pm

Kabestany mogły służyć do przyciągania statku do nabrzeża. Żaglowce samodzielnie miały ograniczone zdolności manewrowe na małej przestrzeni.

Maszty są wyposażone w drabinkę linową więc pewnie ktoś na nie często wchodził.
Drabinki znajdują się od strony przeciwnej do nabrzeża (na ostatnim dwie), co sugeruje, że w czasie pracy wierzchołek masztu mógł znieść jakąś niewielką siłę w kierunku statku. Myślę, że po przyciągnięciu statku do nabrzeża osoba na maszcie nabrzeża mogła wspomagać kogoś wykonującego pracę na maszcie statku.

Wiercipietek - Wto Mar 08, 2016 12:39 am

Nie znam się, więc się wypowiem :blahblah:
1. mówimy o małych jednostkach (slupach, kutrach), a nie żaglowcach kalibru bryg - im do postawienia / wymiany masztu potrzebna jest stocznia,
2. odpada więc temat manewrowania żaglowcem przy pomocy kabestanów (zwłaszcza, że przy kejach zwykle są tylko polery). Łódki i łodzie radzą sobie kijami i wiosłami,
3. trzy otwory w kabestanie oznaczają, że poprzeczkę można było przekładać lub wetknąć kilka i kręcić we dwóch,
4. drabinka do szczytu masztu oznacza, że trzeba było regularnie na niego włazić, zapewne żeby przełożyć linę przez bloczek,
5. masztu raczej nie wtyka się w dziurę w dnie łodzi, tylko ustawia piętą na łożu i stawia podnosząc top,
6. na kabestany linę można nawinąć tylko poziomo : z kabestanu na kei do bloku na łodzi, potem ukosem do bloku na słupie, potem do topu,
7 na rycinie wrzuconej przez Pumeksa widać coś na kształt slipa, jest to dodatkowy argument za miejscem obsługi mniejszych jednostek i łodzi,
A teraz tę dyskusję przeczyta jakiś żeglarz i posika się ze śmiechu. Niech mu tam, trudno ... :P

Zbych - Wto Kwi 19, 2016 9:23 pm

Wiercipietek napisał/a:
A teraz tę dyskusję przeczyta jakiś żeglarz i posika się ze śmiechu. Niech mu tam, trudno ... :P

Z posikania się żeglarza wyjaśnienia mieć nie będziemy.

Odczekałem trochę czekając na głos fachowca, ale nic takiego się nie wydarzyło, więc przedstawię następną koncepcję.
1. Maszt na nabrzeżu służył do stawiania masztu na jednostce.
2. Maszt stawiany na jednostce nie osiąga pozycji pionowej.
3. Kabestany na nabrzeżu służyły do pochylenia kadłuba jednostki tak, aby oś układu gniazdo masztu - jarzmo masztu pokryła się z osią masztu, co warunkuje wsunięcie masztu w gniazdo i trafienie jego pięty w jarzmo.

Krzysztof - Sro Kwi 20, 2016 9:15 am

Maszt, ciągle, dla mnie jest zagadką.
Dla kabestanów widzę konkretne zastosowanie. Na przeciwległym brzegu budowano - remontowano statki. Do zwodowania (ściągnięcia) go potrzebna była duża siła. Potrzebną do tego manewry siłę mogły dać te kabestany.
Nie słyszałem nic o stoczni w Wisłoujściu. W związku z tym zagadką dla mnie są podobne kabestany przy maszcie na przeciwległym brzegu Wisły.

Adamdownunder - Sro Kwi 20, 2016 4:08 pm

Krzysztof napisał/a:
Poniżej zamieszczam lewą część zdjęcia z intrygującym mnie masztem. Do czego mógł służyć?
Ja mysle ze jest to najprawdopodobniej bardzo prymitywna forma recznego mechanicznego dzwigu nabrzeznego do rozladowywania towarow przez marynarzy na statku. Rysunek 2.4 na tej stronie :hmm:
MarekA100 - Sro Kwi 20, 2016 9:23 pm

Powyższy rysunek zainspirował mnie do przedstawienia takiej propozycji rozwiązania zagadki:
Adamdownunder - Wto Maj 03, 2016 11:24 am

No i chyba jest tak zwany dzwig mechaniczny karta z Ebay
Wiercipietek - Sro Maj 04, 2016 8:44 am

Ha, tylko że tutaj to wygląda z kolei jak latarnia. Cień na kei pokazuje, jak daleko od słupa odstaje "to coś".
Krzysztof - Sro Maj 04, 2016 9:38 am

Wiercipietek napisał/a:
tutaj to wygląda z kolei jak latarnia

I kabestanów nie ma. Dalej stoi podobny maszt. Zastanawiam się, czy i ten nad Kanałem Na Stępce nie był oświetleniowy.
Wklejam całą pocztówkę, bo piękna.

Wiercipietek - Sro Maj 04, 2016 10:00 am

Cytat:
czy i ten nad Kanałem Na Stępce nie był oświetleniowy

Byłoby to i oznakowanie biegu kanału (przysłabej widoczności) i podział kei na sekcje (gdzie cumować łajbę).
To musiało być typowe ustrojstwo we wszystkich portach. Trzeba przejrzeć inne fotki, pewnie znajdzie się wyraźniejszy obrazek.

Miro - Sro Maj 04, 2016 1:16 pm

Tutaj wyrażnie widać latarnię.

Miro

Light - Sro Maj 04, 2016 10:53 pm

Tak, widzimy tu latarnię uliczną, słup dość wysoki.
Co więcej, po obu stronach słupa idą w dół dwie stalowe linki, stanowiące część mechanizmu podnoszenia i opuszczania oprawy oświetleniowej - wg mnie elektrycznej oprawy

Wiercipietek - Czw Maj 05, 2016 12:48 am

Gdyby iść tym tropem, to na drugiej ilustracji w tym wątku (tej podpisanej "157. Port w Wisłoujściu") ten gościu z prawej niesie lampę naftową. I idzie oczywiście wciągnąć ją na słup.
Przy tej jakości obrazków pozostanie jeszcze wątpliwość, czy wszystkie zgromadzone tu słupy miały takie samo zastosowanie. :hmmm: A gościu z obrazka niesie koszyk z prowiantem dla babci ...

Krzysztof - Czw Maj 05, 2016 8:34 am

To coś, wiszące, widoczne tutaj

bardziej pasuje do lampy wiszącej na lince, niż do bloczka, z którego powinny w dół zwisać dwa końce liny przełożonych przez kółko.

Wiercipietek - Czw Maj 05, 2016 8:58 am

Jeżeli lampa była wciągana/opuszczana na lince, po co ta drabinka na słup?
Przy bloczku można jeszcze sobie tłumaczyć, że jak koniec liny wyjedzie z bloczka, to trzeba wchodzić na górę i przewlec ją ponownie.
Fajnie sobie kombinujemy, ale w końcu znajdzie się ktoś, kto wie i popsuje nam zabawę :^^

Hinek - Sro Maj 11, 2016 10:33 pm

To co widać na pocztówkach z Nowego Portu, to ewidentnie światła nawigacyjne. Widać zresztą aż cztery (na lewym brzegu) Są wysokie, bo musiały być widoczne ponad cumującymi statkami i na pewno naftowe...W tym miejscu kanał mocno skręcał i musiał być dobrze oznakowany.
Krzysztof - Czw Maj 12, 2016 9:34 am

Hinek napisał/a:
Widać zresztą aż cztery

Ja widzę tylko 3.
Ostatnio znalazłem rycinę z widokiem ujścia Wisły na której są, chyba też światła na wysokich słupach (troszkę nad naturalnie wysokie wyszły rytownikowi). Te usytuowane były na plaży.

Wiercipietek - Czw Maj 12, 2016 12:39 pm

Na rycinie to już wygląda jak typowy nabieżnik. Taką funkcję sugerowałem kilka postów wyżej.
pumeks - Czw Maj 12, 2016 1:13 pm

Tylko, że ta rycina przedstawia zupełnie inne miejsce. A dziewiętnastowieczne nabieżniki w Nowym Porcie są dość dobrze opisane w literaturze
Krzysztof - Czw Maj 12, 2016 5:07 pm

pumeks napisał/a:
ta rycina przedstawia zupełnie inne miejsce.

To "pierwotne" ujście pomiędzy Twierdzą i Westerplatte. Rytownik dość swobodnie potraktował zasady perspektywy. Wysokość tych słupów (sporo wyższa od masztów statków na pierwszym planie i wież gdańska na dalekim) też nie należy traktować poważnie, ale nie sądzę żeby były przez niego wymyślone.
Dwa stoją na plaży od strony Stogów, a jeden na wschodnim krańcu Westerplatte. Zagadkowe są tak duże "gniazda" na szczytach, ale nie wyobrażam sobie innej funkcji jak naprowadzanie statków na wejście do portu.

Miro - Czw Maj 12, 2016 5:36 pm

Wracając do latarni na słupach to na tym fragmencie zdjęcia widać wyraźnie cały
mechanizm.

Miro

Hinek - Czw Maj 12, 2016 11:06 pm

Krzysztof napisał/a:
Hinek napisał/a:
Widać zresztą aż cztery

Ja widzę tylko 3

Czwarte jest na ostrodze przy wejściu do portu. Na samym jej początku. To jest prawa strona toru wodnego i światła te prawdopodobnie były zielone...no ale to było daaaawno i może obowiązywały wtedy inne zasady :)

Krzysztof - Nie Maj 15, 2016 10:27 am

Wiercipietek napisał/a:
A te kabestany po bokach? To z nich szła lina do bloku na słupie?

Funkcję kabestanów wyjaśnia Max Kiesewetter w "DAWNO TEMU W NOWYM PORCIE" (chwała tłumaczom). :LL: :ok: :==
Cytat:
Między pierwszą i drugą kuchnią {na Westerpatte} znajdował się kielbank (dosł.: ławica do bragowania, czyli przechylania statku w celu jego uszczelnienia od spodu). Tutaj się kładło statki na boku, aby dostać się do części kadłuba będących zazwyczaj pod wodą dla przeprowadzenia koniecznych reperacji. W tym celu przywiązywano do masztów i rei statku liny, które następnie ściągano za pomocą stojących na lądzie wielkich drewnianych wind. By położyć statek całkowicie na boku, przemieszczano też balast na tę burtę, na której miał leżeć. Gdy już leżał na boku, cieśle najpierw usuwali ze szczelin pomiędzy deskami przegniły warg (mieszanka smoły i pakuł używana do uszczelniania poszycia kadłuba), następnie uszczelniali nowym wargiem, który natychmiast smołowano dla lepszej ochrony przed wpływami pogody. Cały ten proces nazywano "kalfatrowaniem", a kielbank porzucono dopiero wtedy, gdy upowszechniły się doki i wynaleziono slip (dosł. slip patentowy).

discus - Pią Lip 15, 2016 11:28 am

Zastanawia mnie, czy obrazek Nowego Portu dostępny na znanym wszystkim serwisie internetowym może mieć wspólne konotacje z czynnościami kalfartowania ??
pumeks - Pią Lip 15, 2016 1:14 pm

Powyższa rycina powstała chyba w oparciu o zdjęcie R.Th.Kuhna z 1879 r.



Ja tam kalfartowania raczej nie widzę ale mogę się mylić :hmm:

discus - Pią Lip 15, 2016 10:05 pm

Dziękuję za dużą rozdzielczość wskazanego miejsca, raczej również nie widzę tutaj konstrukcji do przechyłu statku, jednakże teraz zastanawia mnie konstrukcja po prawej stronie gdy lepiej można ją dostrzec a dokładnie czym może być - pogłębiarką czy raczej młotem do wbijania pali podczas tworzenia nabrzeża. Oczywiście jest to tylko moje rozważanie, które raczej odchodzi od tematu :D
pumeks - Sob Lip 16, 2016 10:39 am

Na pierwszy rzut oka wygląda to jak urządzenie (pływające?) do wbijania pali. Z tym, że nie mam pojęcia, jak w 1879 r. wyglądałaby pogłębiarka. Z pewnością Krzysztof lub inne osoby z inżynierskim "backgroundem" będą w stanie lepiej to ocenić.
Wiercipietek - Sob Lip 16, 2016 2:00 pm

Mi też to wygląda na kafar. Na lewo od pala silnik podciągający młot.
Pogłębiarka powinna mieć "ryja" do odsysania urobku lub wiadrowe czerpaki oraz taśmociąg (lub drugiego "ryja") do zrzutu urobku na bok, na barkę na przykład. I była by przez to sporo większa.
Zdziwię się jeżeli na forum nie ma już jakiegoś zdjęcia pogłębiarki.

pumeks - Sob Lip 16, 2016 3:26 pm

Da się znaleźć zdjęcia pogłębiarek, z tym że raczej dwudziestowiecznych

Krzysztof - Nie Lip 17, 2016 1:15 pm

discus napisał/a:
kalfartowania
Raczej "kalfatrowania".
Tam dalej to wszystko jest możliwe, ale ten obiekt, przy nabrzeżu, przy prawej krawędzi najbardziej przypomina mi kafar pływający.

Henio - Wto Lip 19, 2016 8:15 pm

Kalfatrowanie to uszczelnianie jednostek pływających (pakułami pakiem itp)

Po wbijaniu pali nie ma urobku , za to jest podczas pogłębiania i niezależnie jaką metodą to się robi , to te wały mogą być po tym , a dlaczego wały ? Urobek zawiera sporo wody i rozłożony równomiernie nie pozwolłby na wjazd z owym w to błoto . Po jakimś czasie woda odsączała się i można było dodawać następny . Tak podnoszono teren pod zabudowę nabrzeży , a kafary wbijały pale , w owym czasie drewniane by teren nie osuwał się .

Maszty , to typowe znaki nawigacyjne na tym szlaku wodnym umożliwiające żeglugę w nocy i budowano je na zakrętach . Drabiny , czy póżniej liny na bloczach umożliwiały zawieszenie światła.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group