Dawny Gdańsk

Nie-dawny Gdańsk - Dawny poligon na małym Przymorzu..

Jozek77 - Czw Lut 18, 2010 8:04 pm
Temat postu: Dawny poligon na małym Przymorzu..
Witam! Zachęcony tyloma wspaniałymi tematami wtrącę swój mając nadzieję,że zainteresuje kogoś młodszego a i rówieśnikom przysporzy wspomnień. Otóż zamieszkałem wraz z rodzicami i młodszym bratem w jednym z punktowców stojących przy ul.Chłopskiej,acz adresowo należącymi do Piastowskiej- Roku Pańskiego 1963..(tu mała dygresja-zima owego roku była jedną z najzimniejszych w naszym stuleciu!Wspomnę tylko,że zatoka gdańska była praktycznie zamarznięta i śmiałkowie dochodzili suchą nogą kilka km w głąb morza!Pamiętam,że jako brzdąc wchodziłem na zamarznięte wzgórki stworzone przez skutą lodem wodę.. 8O ) Cały obecny teren od ul.Chłopskiej w kierunku morza był poligonem wojskowym,pokryty okopami i niszami na wozy bojowe.Pamiętam nasze wyprawy z kolegami po trofea wojenne w postaci łusek po nabojach i pozostałościach petard. Później ów teren zajęty został na wiele lat przez firmę "Hydrobudowa 4(6?)"-zajmująca się zapewne urbanizacją całego terenu. Na skrzyżowaniu Piastowskiej z Chłopską,przy istniejących już wtedy domkach jednorodzinnych stał mały warzywniak i sklepik spożywczy a tuż przy nich budka z lodami "Miś".Nie zapomnę,jak wypatrywaliśmy dostawcy lodów jeżdżącym Fiatem Multiplą,to taki śmieszny pojazd z identycznym przodem i tyłem! :haha: Chłopska w kierunku naszej szkoły 60 obsadzona była kilkusetletnimi lipami i przypominała raczej wiejską drogę..Jeśli kogoś zainteresowałem tymi strzępami wspomnień to chętnie "pociągnę" ten wątek a teraz kończę obawiając się zbyt długachnego tekstu i może znużenia czytelników :wink: Pozdrawiam z Zielonej Góry!
pumeks - Czw Lut 18, 2010 9:38 pm

No... w sumie to mnie ciekawi, jak ten teren wyglądał przed powstaniem falowców... ja zamieszkałem przy Lumumby we wrześniu 1969 r. ale i tak nic z tego nie mogę pamiętać - najwcześniejsze sensowne obrazki to jakiś 1974-75 rok (Fiaty Multipla jeszcze wtedy się spotykało :wink: ). A może znasz książkę S. Chwina "Krótka historia pewnego żartu"? tam jest troszkę o tych samych terenach jeszcze w latach pięćdziesiątych.
jayms - Czw Lut 18, 2010 9:49 pm
Temat postu: Re: Dawny poligon na małym Przymorzu..
Jozek77 napisał/a:
Jeśli kogoś zainteresowałem tymi strzępami wspomnień to chętnie "pociągnę" ten wątek


Pociągnij,pociągnij :) wszystkie historie związane z Żabianką,Przymorzem i "naszą 60-tką" :wink: są dla mnie szczególnie drogie.

seestrasse - Czw Lut 18, 2010 11:18 pm

i dla mnie :wink: ciągnij! :D
Jozek77 - Pią Lut 19, 2010 7:13 am

Dziękuję za miłą reakcję i zabieram się do wspomnień.. :wink: z tymi drzewami na Chłopskiej trochę przekłamałem-były to typowe polskie wierzby płaczące,dodawały niezwykłego uroku i towarzyszyły malcowi z tornistrem na plecach w codziennych wędrówkach do szkoły.Z góry przepraszam za niespójność tekstu i pewne niekonsekwencje,ale tyle myśli ciśnie mi się do głowy,że drżę,aby czegoś nie pominąć..Nasza szkoła nosiła wtedy imię Marcelego Nowotki i była pierwszą Szkołą Tysiąclecia-powstałą,jak mniemam,w 1960 roku.Zacząłem uczęszczać do niej w 1964 by po roku zostać przeniesionym do 71-szkoła przy kościele "okrąglaku".A teraz zagadka-dlaczego ówczesna władza pedagogiczna czyniła takie volty,zmuszając maluchy do kilkukilometrowych marszów do odległej szkoły mając dość sporą tuż przy domu?? Odpowiedź,jak sądzę,wcale nie będzie łatwa! :???: Będąc w nurcie "zagadkowym" zapytam wprost:czy pamięta ktoś co sąsiadowało z cukiernią "Stefanka" na skrzyżowaniu Piastowskiej z Chłopską??Wiem,pytania trudne ale obiecuję,że za wiele nie będę ich serwował :hiihihi: Chadzając do naszej poczciwej "budy" ciekawostką powodującą w początkowym okresie tzw.karpia :szczena: były panie chodzące grupami i odziane w długie kwieciste suknie...tu znowu chciałem zapytać ale ugryzłem się w język!To kuracjuszki z domków kopalni "Andaluzja" mieszczących się nieopodal szkoły.Pamiętam nieuregulowaną jeszcze wtedy naszą rzeczkę płynącą nieco inaczej-bez obecnego stawku z wysepką.Ciekawostką było to,że nurt był dość bystry i niosący ze sobą niezliczone ilości styropianowych kulek-powód do zbieractwa :hihi: Dziękuję Pumeksowi za podpowiedź,zdobędę tę książkę i pochłonę natychmiast! Dalszy ciąg wspomnień pięćdziesięciolatka niebawem,po upewnieniu się,że nie zanudzam :D
jayms - Pią Lut 19, 2010 7:37 am

Obok "Stefanki" znajdowała sie słynna w okolicy pijalnia piwa "Przymorzanka",którą osobiście odwiedzałem z tatą,lecz jej nie pamiętam gdyż obserwowałem ją z poziomu dziecięcego wózka. :hihi: A te styropianiowe kulki w "rzeczce" pochodziły z "fabryki styropianu",bo tak nazywaliśmy jako dzieciaki,młyn przy ul.Pomorskiej.
Jozek77 - Pią Lut 19, 2010 7:48 am

Ok Jayms :wink: masz rację, ale chodziło mi o bezpośrednie sąsiedztwo,tzw.ściana w ścianę, ów lokal zniknął wraz z rozbudową Chłopskiej.Jako podpowiedź niech będzie,iż było to pierwsze zderzenie malca z towarami niespotykanymi wtedy w naszych sklepach!Pędzę do pracy i pozdrawiam! :zgooda:
seestrasse - Pią Lut 19, 2010 12:06 pm

:== dla jozka :D :D :D
ja również nie kojarzę lokalu przy Stefance. nie mogę go kojarzyć, bo zniknął przed moim urodzeniem. styropian w Rzece - oczywiście :wink: za to o kuracjuszkach ze Śląska pierwsze słyszę! nasza dzielnia ma wciąż sporo tajemnic :D joziu, prosimy o jeszcze!
a jak się jedzie tramwajem przez skrzyżowanie Chłopska/Piastowska i spogląda się w kierunku Oliwy, to bardzo ładnie widać szpaler drzew na Piastowskiej wyznaczający dawny, wiele węższy przebieg tej ulicy :D

Jozek77 - Pią Lut 19, 2010 1:11 pm

Korci mnie aby już teraz,natychmiast odsłonić te drobne tajemnice z mojego poprzedniego postu,ale poczekam...na pewno ktoś odpowie :hihi: A teraz coś ze szkolnego boiska..topole rosnące od strony parkingu strzeżonego sadziliśmy jako ośmioklasiści w roku 1972..można przekonać się,jak wyglądają te drzewa po 38 latach! W lewym rogu boiska szkolnego,tuż przy parkanie odkryliśmy pozostałości małego potoczku,który wił się tam przed laty.Płynął równolegle do ściany parku-jedynym śladem jego bytności było słabo widoczne koryto i płaskie,charakterystyczne kamienie idealne do puszczania "kaczek".. :D Jestem bardzo ciekawy,czy ktoś z szacownych forumowiczów posiada starą, poniemiecką mapkę świadczącą o tym fakcie..W miejscu obecnego parkingu było ogrodnictwo i rosły tam rzędy dorodnych porzeczek.Odezwę się niebawem i poględzę troszeczkę :roll:
jayms - Pią Lut 19, 2010 1:13 pm

Zorientowałem się,że walnąłem głupotę bo knajpa obok "Stefanki" nazywała się "Stodoła". Do "Przymorzanki" obok rynku jeździłem gdy zabrakło złocistego płynu w "Stodole", a rozebranego lokalu też nie pamietam gdyż jestem rówiesnikiem Zesi z szafy. :hihi: A pamiętasz Józku,co to za budynek ze zdjęcia Zesstrasi,które wisi chyba w wątku "my z Żabianki"?O ten,zaznaczony czerwonym kółkiem. Wydaje mi sie,że dzisiaj w tym miejscu znajduje się transformatorownia.
Gulden - Pią Lut 19, 2010 1:54 pm

Jozek77 napisał/a:
To kuracjuszki z domków kopalni "Andaluzja" mieszczących się nieopodal szkoły.

Rzeczywiście, chodzi tu zapewne o 4 górnicze domki wypoczynkowe, które znajdowały się przy ul. Tysiąclecia. Właściwie to dalej się znajdują, z tym że poza jednym wszystkie przebudowane są na nowe wille.
Jozek77, mógłbyś przybliżyć w którym dokładnie miejscu - w stosunku do dzisiejszej zabudowy - znajdował się wspomniany poligon?

Jozek77 - Pią Lut 19, 2010 3:34 pm

:wink: Odpowiadam Guldenowi: poligon rozciągał się od ul.Chłopskiej,aż do zarośli nadmorskich i zamykał się wielkim prostokątem dzisiejszych ulic-Piastowskiej i Lumumby(Jagiellońska)wiem,że w miejscu obecnego zakątka rekreacyjnego za ul.Dąbrowszczaków były mokradła i straszono nas obecnymi tam duchami :D zapewne w celu omijania onych!
Jayms:dokładnie nie pamiętam,wiem,że oprócz tego widocznego były jeszcze inne, schowane nieco głębiej i w jednym z nich zamieszkiwała rodzina kolegi z klasy.Muszę poszperać na "NK" i powiem coś więcej..dodam tylko,że w tych zaroślach był stary opuszczony sad ze wspaniałymi owocami!
Rozwiązuję zagadkę "Stefanki": otóż był to bliźniaczy pawilon obecnej cukierni i miescił się w nim sklep kolonialny p.Ihnatowicza.Czegóż tam nie było!W naszej ówczesnej siermiężnej rzeczywistości był to taki malutki krok w inny świat :hihi: gumy "Donald"z historyjkami, papierosy "amerykany"o niespotykanej długości i zapachu,ciągutki na wagę,śmietana wiejska sprzedawana ze stojacego w gablotce dzbanka..potem zniknął przy poszerzeniu Chłopskiej a "Stefanka" ostała :==

Gulden - Pią Lut 19, 2010 6:24 pm

Czy chodzi mniej/więcej o teren zaznaczony na zielono?
Może nazwa Wojnowo, pochodzi od tegoż poligonu, w sensie poligon - teren wojny - Wojnowo?

Jozek77 - Sob Lut 20, 2010 8:04 am

Dziękuję Gulden.. :wink: to niezwykłe zobaczyć ten teren nawet z rosyjskiej mapki! Tak,to jest rzeczywiscie ów poligon i ciekawa nazwa miejsca,gdzie tyle lat mieszkałem..póki co poruszam się na forum jak po kruchym lodzie nie posiadając umiejętności zamieszczania fotografii.To się zmieni i wtedy również rewanżować się będę ciekawostkami z moich dość bogatych albumów :lol: pozdro!
Jozek77 - Nie Lut 21, 2010 9:07 am

A to zdjęcie?
Jozek77 - Nie Lut 21, 2010 9:14 am

Miast dokonać szczególowszego opisu posłałem tę fotkę.. :hihi: więcej tego typu zdjęć "wisi" na forum ogólnym szkoły "60"..jest tam kilka innych ciekawostek.A tu to podobno ul.Wejhera i Gospody z poczatku lat 60..górna część zdjęcia to ul.Subisława..
seestrasse - Nie Lut 21, 2010 4:39 pm

tu jest wyjaśnienie
zapraszamy Cię do wątku o Żabiance :D

Gulden - Nie Lut 21, 2010 7:42 pm

Jozek77, czy pamiętasz teren dzisiejszego osiedla Tysiąclecia, jeszcze przed powstaniem bloków? Jeśli tak, to proszę o opis tego miejsca. :)
Hamburger - Sro Lut 24, 2010 10:57 pm
Temat postu: Bobry w Potoku Oliwskim
Teoretycznie ja powinienem pamiętać tę okolicę, ale rzadko przechodziłem tym odcinkiem ul. Piastowskiej, więc nie utkwiło mi w pamięci. Za to pamiętam.... bobry w Potoku Oliwskim. Czy ktoś z Was pamięta te kochane zwierzaczki ?
Ulubionym zajęciem 9-10 latków wracających ze szkoły (60 tki) było wówczas skakanie przez Potok Oliwski. Oczywiście część skoków konczyła się w wodzie, więc w domu trzeba było uważać, by rózga nie poszła w ruch lub wieczorem odbywały się "nudne, pouczające" rozmowy z rodzicami. Pewnego dnia skacząc w poprzek strumyka zauważyłem jakieś zwierzę płynące z prądem rzeki, które nie bacząc na nasze wrzaski, jak gdyby nigdy nic wylazło na brzeg. Początkowo myśleliśmy ze to dorodny szczur, ale po uważnym przyjrzeniu się doszliśmy do wniosku że to bóbr ! Wkrótce okazało się że żyje ich cała gromada i coraz częściej widzieliśmy całe rodzinki nurkujące w wodzie. Gdzieś w 1963 r. nagle zniknęły. Potem dowiedziałem się że wyrządzały jednak sporo szkód i przerzucono je do rzeki Pasłęka.

roko - Czw Lut 25, 2010 1:24 pm

@Jozek77 & all.
Dopiero teraz tu zajrzałem więc jak widzę zagadka sklepu została przez autora rozwiązana czyli szkoda bo Ja i koledzy dość często tam zaglądaliśmy. Nie tylko kupując tam wspomniane gumy "Donald" ale także ... papierosy. Wiem, wiem że to szokujące gdy mając lat 10 czy niewiele więcej taki towar sie kupowało ale rzecz p[olegała na tym iż można było tam kupić zagraniczne papierosy na sztuki a My się z pnaem prowadzącym umawiali tak że jak w paczce będą np. dwa albo trzy papierosy to On Nam je sprzeda wraz z opakowaniem, bo w sumie to właśnie o opakowanie chodziło. A potem triumfalne zawieszenie na ściennej słomce. Co do poligonu to ja mam trochę odmienne wspomnienia. Przypominam sobie że istniały dwa tereny wykorzystywane wojskowo. Pierwszy to teren ciągnący się wzdłuż łaki i lasku gdzieś od wysokości naprzeciw "Groblewskiego" w kierunku Brzeźna, zaś drugi teren to był jak sądzę, gdzieś w oklicy obecnego "Praktikera" na Kołobrzeskiej. Pamiętam że tam były takie wysokie wały, bodaj trzy albo cztery.
Teren w okolicach ul. Jagielońskiej (Lumumby) czy Obrońców Wybrzeża to były pola po których jeździłą wąskoorówka z fabryki prefabrykatów czyli tam gdzie obecnie jest Leclerc.
Jesli chodzi o falowiec na Lumumby to pamietam fazę fundamentów jako że mieszkałem na Dąbrowszczaków (wtedy jeszcze jako Piastowska) od jesieni 1964. trochę na odwró jak Jozek77 chodziłem do szkoły. Tak więc w roku 1965 I klasa to SP 71 zaś drugą miałem rozpocząć w SP 25 tyle że nie zdążyli jej oddać latem i przez dwa miesiące chodziliśmy na zajęcia mocno popołudniowe do SP 60. No i lody "Miś" w budce która stała jak obecne przejście przez jeden z pasów Chłopskiej na wys. budki "Totolotka".
Zimę 1963 też pamiętam że była mroźna bo choć miałem wtedy lat 5 i w sumie nie za bardzo wszystko kojarzę ale włąśnie pamiętam że wtedy mieskająć na Husa pojechaliśmy "4-ką" do Jelitkowa i cała zatoka była zamarznięta właśnie z takimi zalodzonymi bąblami. Ech, wspomnienia. Na koniec choć temat niby poligonowy, czas zimowy wiązał się koniecznie z kotłownią na Dąbrowszczaków która KOSZMARNIE dymiła na całe osiedle, chodziło o to że nie dane było otworzyć okna, oczy zasypywane były sadzą zaś śnieg miał tylko jeden kolor ... czarny :(.

Pozdrawiam serdecznie a jak się coś przypomni to może coś dorzucę.

Hamburger - Czw Lut 25, 2010 1:55 pm

Na poligonie też bywałem, nieraz bez wiedzy rodziców. Razu pewnego żołnierze wsadzili mnie na lufę czołgu lub innego działa, co bardzo mi sie spodobało i nie mogli mnie stamtąd przegonić. Dopiero późnym popołudniem ingerencja mojego ojca pomogła.
Zimą 1962/3 własnoręcznie zbudowałem pierwsze "bobsleje", które z kolegą testowaliśmy na "Górze Kościuszki" jak wtedy mawiano (to był tor saneczkowy wychodzący na późniejszą ul. Tatrzańską). Co to była za uciecha, gdyż ten sprzęt rozwijał większą prędkość od normalnych sanek.

Jozek77 - Czw Lut 25, 2010 9:11 pm

Witajcie! :D Odpowiadam Guldenowi:niestety nie pamiętam :II byłem wtedy pięciolatkiem i akurat moja mała ojczyzna była blizej ryneczku w przedłużeniu Krzywoustego..a propos..czy wie Ktoś co było dokładnie w miejscu obecnego rynku??Dziękuję Hamburger i Roko :D to fantastyczne,że jesteście i również pamiętacie te wręcz prehistoryczne czasy :hiihihi: Czy wyobrażacie sobie lekcje rozpoczynające się o....16.20???????????To nie pomyłka! Chodziłem do III klasy w roku 1967 i w naszej szkole ze względu na koszmarną ilość dzieci(ówczesny wyż demograficzny),lekcje podzielone były na trzy zmiany! Ostatnia rozpoczynała się o 15 lub 16...szok!Pewnie młodsi patrzą na to z niedowierzaniem,ale tak było..lniane worki na kapcie,tekturowe tornistry,tzw.śniadaniówki-małe kuferki na kanapki :^^ i nieodłączna tarcza na rękawie szkolnego mundurka!
tobocian - Czw Lut 25, 2010 11:06 pm

Poligonu to nie pamiętam ale jednostkę wojskową owszem z lat 1986-1988.
Wcześniej na plaży i okolicach odbywały się ćwiczenia "niebieskich beretów"-desantówki.
A teren budynków od Piastowskiej-Kaplicznej to stacja radiorozpoznania,filia JW 3868 na Polanki(czas milczenia minął więc mozna popuścić lejce hehe ) dokładniej Jednostka Radiorozpoznania Elektronicznego,żaden "obcy" samolocik nie przeleciał bez naszej wiedzy :szabelka: twór Układu Warszawskiego...teraz duchowni sobie kontemplują tam :wink:
na Polankach sztab dowodzenia był niezły i schron pod budynkiem mocny :^^
a w Jelitkowie to masa aut radio-cośtam różnych była...raz na jakiś czas było odpalanie maszyn i wio po okolicy :hihi: to było fajne...ostatnie półrocze służby w 1988 pełniłem jako dowódca warty i nie raz oglądanie okolicy w szczególności knajpy pobliskiej serwis youtube mogłoby zadziwić :mrgreen:

jayms - Pią Lut 26, 2010 7:29 am

Jozek77 napisał/a:
czy wie Ktoś co było dokładnie w miejscu obecnego rynku?


W jego miejscu były wykopane rowy i doły,w których robotnicy gasili wapno na potrzeby budowanych wokół budynków.

pumeks - Pią Lut 26, 2010 8:27 am

Jozek77 napisał/a:
Czy wyobrażacie sobie lekcje rozpoczynające się o....16.20???????????To nie pomyłka! Chodziłem do III klasy w roku 1967 i w naszej szkole ze względu na koszmarną ilość dzieci(ówczesny wyż demograficzny),lekcje podzielone były na trzy zmiany! Ostatnia rozpoczynała się o 15 lub 16...szok!Pewnie młodsi patrzą na to z niedowierzaniem,ale tak było..

Ja chodziłem do III klasy 11 lat później, w r. 1978/79 (SP 76 na Lumumby) i też tak miałem :mrgreen:

roko - Pią Lut 26, 2010 11:38 am

jayms napisał/a:

W jego miejscu były wykopane rowy i doły,w których robotnicy gasili wapno na potrzeby budowanych wokół budynków.


No chyba tak było, jak sobie trochę pamięć wytężam, tym bardziej że przez ładnych parę lat w miejscu gdzie jest podziemne przejście pod Chłopską stały bodaj (od strony szkoły ówczesnej budowlanki) dwa albo trzy zielone barakowozy HYDROBUDOWY-4. Potem na tym placu kilka razy ???, było ustawiane też "wesołe miasteczko".
Oczywiście w owych czasach dochodziło także do "wojen" między podwórkami czy sekcjami osiedla Przymorze. I tak jako że mieszkałem na Dąbrowszczaków na niskich numerach była "wojna" z Tysiącleciem o swobodne przejście na łąki (zawarto rozejm i ugodę). Wojna z falowcem 100 o "górki" które znajdowały się tam gdzie obecne garaże na Dąbrowszczaków (wygrana) a także potyczki z blokami Piastowska 96 i niższe o dominację nad terenami "Piastusia" (także wygrana) oraz z Lumumby, bodaj o teren między SP25 a Chłopską. Tu akurat strategicznych celów nie było i te walki na pewno przegraliśmy czy też ustąpiliśmy pola ze względu na brak możliwości kontroli sporego terenu :D .

PiotrMarz - Sro Sty 18, 2012 9:05 am

roko napisał/a:
@Jozek77 & all.
Co do poligonu to ja mam trochę odmienne wspomnienia. Przypominam sobie że istniały dwa tereny wykorzystywane wojskowo. Pierwszy to teren ciągnący się wzdłuż łaki i lasku gdzieś od wysokości naprzeciw "Groblewskiego" w kierunku Brzeźna, zaś drugi teren to był jak sądzę, gdzieś w okolicy obecnego "Praktikera" na Kołobrzeskie

Późniejszy poligon rozciągał się od dzisiejszej od skrzyżowania Chłopskiej i Kołobrzeskiej aż do lotniska i w kierunku torów kolejowych, obejmując teren dzisiejszej pętli tramwajowej na Zaspie, falowców przy Kołobrzeskiej i Opolskiej, ul Hynka (tam były te nasypy - widać je na ruskiej mapie wojskowej) no i oczywiście "rzeczkę" i "lasek". Cały teren zryty okopami - istne Eldorado na łuski i ślepaki. Ze Śląskiej mieliśmy tam blisko i spędzaliśmy tam cale popołudnia.
Nieodgadnioną tajemnicą dla 8-9 letnich brzdąców był to, dlaczego ci nasi żołnierze to takie gapy i gubili tyle "dobrych" nabojów , które świetnie w ognisku strzelały.
Zagadkę rozwiązałem w latach 80-tych po pierwszym strzelaniu ze "ślepaków" w wojsku i nakładzie czasu na czyszczenie mojego AK47 mimo, oddanych tylko kilku strzałów (reszta ślepaków wylądowała oczywiście w krzakach, bo koledzy ostrzegli przed konsekwencjami radosnego "postrzelania sobie").
Sorka za te przydługie wywody ale po latach tułania się po różnych dzielnicach Gdańska osiadłem na Młyńcu i siłą rzeczy ciągle widzę te tereny oczyma 9-cio latka.
Co do sklepu kolonialnego na Piastowskiej to Pall Malle, Larki z filtrem węglowym sprzedawano tam na sztuki i nie to,że paluchami ktoś wyciągał je z paczek ale specjalnymi szczypcami podawane były klientom. Dla nas najcenniejsze oczywiście były pudełka po papierosach i historyjki z gumy balonowej Donald - co za czasy to były (sic!).

No1 - Pon Sty 30, 2012 1:30 pm

nie bardzo wiem skąd tytuł o poligonie na malym Przymorzu. Małe Przymorze kończyło sie na ulicy Chlopskiej, od zachodniej strony, jego osią jest Śląska. Widzę zresztą, ze poligon jest różnie lokalizowany. jedni twierdzą, że blisko Piastowskiej, inni, że między Kołobrzeska a samym lotniskiem. Ja z kolei tych miejsc jako regularnego poligonu w ogóle nie kojarzę, pamiętam natomiast łany zboża rosnące od Chlopskiej w kierynku morza, dalej nieużytki i łąki, potem lasek i plażę. to była połowa lat 60-tych. Na plaży - blisko Brzeźna, był teren małego pola poligonowego do ćwiczeń desantowych. pamiętam dobrze okręty desantowe, czołgi PT-71 SKOTY, amfibie, ciężarówki STAR 66 z plandeką zamiast budy kierowcy i inny sprzęt desantowany wielokrotnie w tamtym miejscy, a potem rozjeżdzający lasek nadmorski, głębokie doły i koleiny ze śladami gąsienic i bieżników samochodów terenowych, pełne zbutwiałej, brunatnej wody i mnóstwo komarów. na plazy leżały betonowe "jeże" przeciwczołgowe. jeszcze okolo 1972-3 roku urządzano duże manewry wojskowe, z udzialem wojsk lotniczych, spadochroniarzy, samoloty bodajze jeszcze Migi-15, chociaz moze juz Migi-21 zrzucaly pozoracyjne bomby na łąki po których zasuwały "wrogie" pojazdy. pamiętam te samoloty - srebrne na tle nieba, nisko lecące, z ogromnym hukiek, i spadające "bomby". widowiski niesamowite, ale byłem też bardzo zdziwiony, ze to sie odbywa tak blisko osiedli mieszkaniowych i spacerujacych ludzi. pora byla bodaj majowa, pewnie z okazji 9 maja te ćwiczenia urzadzano.
Same łąki między Dąbrowszczakow a lasem nadmorskim były fantastyczne, obszerne i dzikie. w niedziele spacerowaly tam rodziny, często z psiakami. gnieździły się tam czajki, ukosem, od stacji ujęcia wody do lasku biegła duża rura, swietna do zabawy, którą zrzucano nadmiar wody do rowu uchodzacego przez las do morza. w tej wodzie zyły małe cierniki, chętnie łapane do akwariów.
Na łące, o okolicy luku ul. Dąbrowszczakow na przedłużeniu d. ul. Lumumby było duże klepisko, zwane "boiskiem" do grania w piłkę. grało sie tam genialnie, bo podłoże było torfowe, elastyczne, sprężynujace i bezpieczne w razie upadku, toteż chlopacy często specjanie w czasie gry wykonywali różne zwariowane akrobacje, bezpiecznie spadając na ziemię. Blizej lasu były poldery, na których pasły sie krowy. Początkowo nie wiedzialem skąd sie biorą te krowy, az po latach odkryłem schowana przed wzrokiem postronnych "wiejską osadę" niedaleko Piastowskiej. było tam kilka gospodarstw, ale tak dzikich i biednych, że miałem wrażenie, ze to jakiś skansen z czasów chłopów pańszczyźnianych.to był szok. Potem, chyba w 1980 łąki zostały w dużej części zaanektowane na dzikie "ogródki" działkowe. pojawily się tam dziesiatki koszmarnych bud, a teren ogrodzono. wyglądało to strasznie przygnębiająco i obco, bo w istocie była to agresywna ingerencja w teren wcześniej otwarty dla wszystkich.

stary58 - Sob Cze 30, 2018 8:06 pm

To teren Żabianki, zanim powstało osiedle

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group