Dawny Gdańsk

Żuławy, Kaszuby, Kociewie i inne miejsca bliższe lub dalsze - Kościół p.w. Św. Mikołaja w Cyganku

Dostojny Wieśniak - Czw Cze 19, 2008 1:19 am
Temat postu: Kościół p.w. Św. Mikołaja w Cyganku
Jescze jedno klimatyczne miejsce na Żuławach...

Historia kościoła sięga roku 1360. Wówczas to na planie prostokąta wzniesiono we wsi Thuenhain (dzisiejszy Cyganek) niewielki, ceglany kościół pod wezwaniem św. Mikołaja. Wioskę tworzyło wówczas sześćdziesiąt łanów pola.

Kościół usytuowano na terenach depresyjnych, w zakolu rzeki Tugi ok. sześćdziesięciu metrów od wału przeciwpowodziowego.
Warunki techniczne - słaba nośność gruntu, uniemożliwiały wzniesienie masywnej dzwonnicy.
Na niskiej, ceglanej podbudowie wybudowano z czasem niezbyt wysoką drewnianą wieżę.

Katolicki kościół parafialny w roku 1574 przejęty został przez protestancką gminę wyznaniową. W XVII wieku przeszedł ponownie na własność kościoła katolickiego, któremu formalnie służył do roku 2001, kiedy to przejęty został przez kościół greckokatolicki.

Liczne podtopienia wymusiły na mieszkańcach podniesienie poziomu gruntu wokół kościoła o około pół metra. Na skutek wielkiej powodzi w 1637r. zawaliła się część ścian wzdłużnych. Odbudowano je w technice ryglowej wraz ze szczytową ścianą zachodnią przed rokiem 1647. Uzupełniono częściowo cegły licujące podstawę wieży. Wówczas podniesiono również poziom posadzki wewnątrz świątyni
Z pierwszej fazy zachował się gotycki szczyt wschodni, wschodnia część ścian podłużnych, i podstawa nieistniejącej dzisiaj wieży z uskokowym gotyckim portalem.

W 1687 roku sołtys Peter Conradt z Petershagen (Żelichowo), pełniący funkcję budowniczego, rozebrał drewnianą część wieży i odbudował ją z nowych elementów. W późniejszych czasach, wieża poddawana była dwukrotnie renowacji. Uszkodzona przez burzę w marcu 1768 roku, odnowiona została w sierpniu tegoż roku. W 1846 roku przeprowadzono remont wieży, z wymianą gontu, oraz wybudowano przy ścianie południowej zakrystię.
Prace w podobnym zakresie przeprowadzono przy wieży w roku 1912.

W 1944 roku w związku ze zbliżaniem się frontu, rozebrano drewnianą część wieży, likwidując tym samym punkt orientacyjny.

W roku 1978 spłonął dach zakrystii. Ogień naruszył wówczas konstrukcję dachu Świątyni.
Nadpalone wówczas belki konstrukcyjne wzmocniono łatami drewnianymi.

W kościele zachowało się unikatowe w skali Wielkich Żuław, oryginalne wyposażenie, pochodzące w większości z XVII – XVIII wieku.

Mam nadzieję, że nie nudzę. Po prawie dwóch latach przygotowań, na dniach rusza remont dachu. Strona finansowa domknięta, dobiegają końca procedury przetargowe. Jest całkiem dobrze :D

pumeks - Czw Cze 19, 2008 8:21 am

:hurra:
Dostojny Wieśniak - Czw Cze 19, 2008 10:44 pm

Nim zacznę dużo gadać o samym kościele, kilka słów o otoczeniu. Funkcjonował tu, jak powszechnie wiadomo cmentarz jedenastu wsi, po 1945 zaniedbany jak one wszystkie. W pewnym momencie Parafia pospołu z Klubem Nowodworskim uporządkowała ten teren. Fakty znane, przedstawiane już przez Fritzka. Nagrobki jakie zachowały się na terenie należącym do kościoła ustawiono wzdłuż południowej ściany Budynku. Nagrobne, granitowe, mennonickie głazy złożono wzdłuż północnej granicy terenu. Z dawnych pochówków zachowało się kilka grobów. Tutaj, podobnie jak w innych miejscowościach na terenie całych Niemiec, stał denkmal poświęcony mieszkańcom poległym na frontach Wielkiej Wojny. W niewyjaśnionych okolicznościach i czasie przepadł. Zachowało się natomiast zdjęcie z lat, bodajże sześćdziesiątych. Czasu powstania zdjęcia nie jestem pewien. Sprawdzę to jeszcze.
Dostojny Wieśniak - Sro Lip 09, 2008 11:15 pm

Z dziką satysfakcją, uprzejmie donoszę, że po ponad rocznych staraniach rusza remont dachu na kościele Św. Mikołaja. Wczoraj podpisana została umowa na wykonanie tych prac. O ile wiem wykonawca zamierza wejść na obiekt możliwie szybko. Termin zakończenia całego przedsięwzięcia określono na jesień tego roku. A mówili, że się nie da :D

Kościół w Cyganku to żadna bazylika, notable tu nie zaglądają, turyści też nie zabłądzą a udało się koślawej perełce. A to dopiero początek. Przed laty Tiegenhagen był jednym z ważniejszych miejsc w tej części Żuław. Może wiecie, może nie wiecie ale osadnictwo mennonickie w Rosji korzeniami właśnie tutaj sięga. Gdzieś daleko na wschodzie istniało, a może jeszcze istnieje rosyjskie Tiegenhagen z zachowaną pisownią nazwy miejscowości i takimi tam różnościami. Ale to inna bajka. Kościół Św. Mikołaja przez większą część swojej historii był kościołem katolickim.

ruda - Czw Lip 10, 2008 6:59 am

Dostojny Wieśniak napisał/a:
. Kościół Św. Mikołaja przez większą część swojej historii był kościołem katolickim.


Był i jest, jedynie zmienił sie obrządek.

A przygotowania do uzyskania dotacji , zgromadzenia kasy w ogóle trwały wiecej niz rok.

Wazne , że rusza..... :== :==

Dostojny Wieśniak - Pon Lip 21, 2008 2:26 am

ruda napisał/a:
Był i jest, jedynie zmienił sie obrządek.

No dobra, jest. Czepiasz sie Ruda. Remont rusza jutro a w zasadzie dzisiaj. Na dniach serwis foto z postępów prac. Jest chyba nieźle, bo na tych sprawach to ta ekipa się całkiem dobrze zna. :wink:

Dostojny Wieśniak - Sro Lip 23, 2008 2:17 am

No to ruszyło. Wcześniej poszła po okolicy fama – jest kasa do wydarcia. Zmartwię jednak pazernych na kasę, nie ma żadnej możliwości zawalczenia. Bo nie ma o co. Ten remont się dzieje i nie ma takiej możliwości by się nie odbył. Zbyt wielu ludzi ma zbyt wiele do stracenia. Może być wiec tylko dobrze. :D
groszek - Sro Lip 23, 2008 5:36 pm

kościół jest klimatyczny ,wystrój wnętrza jak mniemam jest miszmaszem wszystkich mozliwych stylow i epok :P Zapewne w środku pachnie świecami, kwiatami i kadzidłem :roll:
ruda - Sro Lip 23, 2008 7:10 pm

Dominuje barok, a jedyne co powstalo wspólczesnie to ikonostas, trzeba by tylko przywrócić kolorystykę. Ławki oryginalne !

A fakt, czasem pachnie kwiatami i kadzidłem, ale obecnie śmierdzi grzybem i pleśnią.

A roboty idą aż serce cieszy ! :== :==

Dostojny Wieśniak - Czw Lip 24, 2008 12:56 am

ruda napisał/a:
Dominuje barok


Zachowało się 95 % wyposażenia. Reszta rozniesiona po okolicznych kościołach. Część się rozleciała, część spaliła. Ale to co zostało godne polecenia. Zdjęć wyposażenia nie wklejam z oczywistych powodów. Ten kogo temat zainteresuje, zawsze może wdepnąć. A i tak tego co najcenniejsze żaden aparat nie sfoci, żaden urzędniczy technokrata nie zauważy. Kiedy zachce się komu odetchnąć od gonitwy za kasą, układem i takimi tam głupotami, zajrzyjcie do tego miejsca. Posiedźcie nad kanałem, posłuchajcie ciszy, pogapcie się w wodę.
Jak nie tak, to nie ma po co.

groszek - Czw Lip 24, 2008 11:54 pm

to troche co zobaczyłam na zdjęciach i tak mne zachwyciło Ale masz rację"ducha niejsca' zdjęcia nie pokazą a i za szyb samochodu tez Go ni uwidzisz :wink:
Dostojny Wieśniak - Pią Lip 25, 2008 1:46 am

groszek napisał/a:
Ale masz rację"ducha niejsca' zdjęcia nie pokazą

Da się Groszku, ale to jest kwestia czasu, zaparcia i motywacji. Jest w okolicy kilka osób które wyłapują takie klimaty. Bez wytykania paluchem są tacy dwaj kumple, jeden prawdziwy ekspert od Żuław, wiatraków i takich tam staroci, drugi podobnie, tylko nie tak znany. Mecenas niegdyś, dzisiaj schorowany człowiek z wolą życia i chartem ducha jakiego życzyć można każdemu.
Niektórzy to mają szczęście do spotykania ludzi godnych miana ludzi. :)
A na tym tle ludkowie próbujący ugrać jakieś małe interesy na fali czegoś co uznają za sukces. :II
A do roboty prawdziwej się weźcie miśki, miast odcinać kupony od cudzej pracy. Nie na tej ulicy leżą pieniądze. :%

groszek - Sob Lip 26, 2008 11:23 pm

masz rację Niektorzy mają szczescie :II Zdjecia to dobra rzecz szczególnie jeśli umiejętnie zrobione i jeśli nie można na "zywca"ale nie ma to jak na "żywca" :mrgreen: (zimne piwo tez można przy okazji :haha: gdy na "żywca")
Dostojny Wieśniak - Wto Lip 29, 2008 2:20 am

Obiecane, widoczki z podglądu robótek ręcznych. Z poddasza usunięte zostało stare ocieplenie stropu. Trwa zabezpieczanie dolnych partii konstrukcji preparatami przeciwogniowymi i antyrobakowymi. Mam nadzieję, że nie zanudzam, ale kto inny pokaże Wam reportaż z niedostępnych dla publiczności miejsc? :wink: Zwykle patrzymy na wystawki, jakie chcą nam pokazać gospodarze. Jest okazja rzucic okiem na to od kuchni. :D
Corzano - Wto Lip 29, 2008 6:44 am

Dostojny Wieśniak napisał/a:
Mam nadzieję, że nie zanudzam

Nie, bo przecież, jak sam napisałeś...
Dostojny Wieśniak napisał/a:
Zwykle patrzymy na wystawki, jakie chcą nam pokazać gospodarze. Jest okazja rzucic okiem na to od kuchni.

Dzięki! :)

Dostojny Wieśniak - Sro Lip 30, 2008 2:23 am

Cieszę się z faktu, ze nie tylko mnie ten temat zafrapował. Liczba wyświetleń podnosi nieco na duchu. :D By nie było zbyt technicznie, choć w zasadzie technicznie dopiero teraz się robi – remont dachu realizowany jest z funduszu Województwa Pomorskiego, Funduszu Kościelnego, Kurii Przemysko-Warszawskiej i środków Parafii. Prace realizuje PPKZ, Oddział Gdański, nadzoruje oczywiście Konserwator Wojewódzki.
ruda - Czw Lip 31, 2008 2:05 pm
Temat postu: NAPISY
Ciekawostka taka. Od strony poddasza.
groszek - Pią Sie 01, 2008 4:30 pm

ciekawostki ,drobiazgi odkrywacie że tez :hmmm: pozwalają wam wsciubiac nos wszędzie i nikt nie pogoni :hmmm: :haha: ale ja tez lubię wszędzie wtykac nos np w Gdańsku gdzie sa robione wykopaliska np przed budowa nowych domow 8))
Dostojny Wieśniak - Sob Sie 02, 2008 12:46 am

groszek napisał/a:
pozwalają wam wsciubiac nos wszędzie i nikt nie pogoni

No niektórym pozwalają. :wink: Żyjąc na wsi jest się transparentnym do bólu. Ludzie z miasta tego nie doświadczają, nie mówiąc już o urzędnikach nieszczęsnych.
Wściciubiacze my są zaprawione w bojach. Odkryć swoich w zasadzie nie pokazujemy, bo to by dopiero było. Radosny Ptak Drągo oszalał by a co dopiero jedni tacy, co to za najsprytniejszych w całej gdańskiej wiosce się mają. :hihi:

A teraz ciąg dalszy podglądu . Remont poddasza. Technologia podobnie jak i techniki czytelne na obrazkach, nie ma czego komentować.

Dostojny Wieśniak - Pon Sie 04, 2008 10:46 pm

Podglądania ciąg dalszy. Dzisiaj rzut oka na belki stropowe ociosane z fragmentów zaatakowanych przez owady i nadpalonych w czasie pożaru dachu. Jak widać na obrazkach prace w toku.
Dostojny Wieśniak - Wto Sie 05, 2008 1:01 am

W pierwotnym założeniu w stropie istniały trzy otwory wentylacyjne. Prawdopodobnie w latach osiemdziesiątych XX w. zakryto je od strony poddasza płytami pilśniowymi. Przy okazji bieżących prac, zdecydowano o przywróceniu wymyslonego niegdys obiegu powietrza. Powinno to zdecydowanie, korzystnie wpłynąć na katastrofalny w chwili obecnej mikroklimat wnętrza.
Dostojny Wieśniak - Czw Sie 07, 2008 2:30 am

Przelatując sobie luźno obok, wdepnąłem do Cyganka. Udało mi się sfocić prawie gotowy wywietrznik od strony poddasza i od strony wnętrza cerkwi. A do tego jak widać zaczęło się rozbieranie starego poszycia dachu.
Nie lekceważyłbym wizyty kogoś, kogo widziałem z daleka, chłopaki. :hihi:
Zainteresowanych inaczej, informuję, że budowy pilnuje ośmiu sprawnych facetów.

Dostojny Wieśniak - Nie Sie 10, 2008 1:29 am

Dla historii samego kościoła fakt bez żadnego znaczenia, podobnie jak dla opowieści o remoncie o cerkwi. Jednak każdy kto choć raz delikatnie mówiąc uciekał z rusztowania przed rojem pszczół czy os, dobrze wie jak się to wspomina. Pod północną połacią dachu objawiły się pszczoły, pod południową osy. Ale była jazda. :hihi:
Zdjęcia dedykuję dzielnemu specjaliście od straszenia owadów.

Corzano - Nie Sie 10, 2008 7:34 am

Dostojny Wieśniak napisał/a:
Pod północną połacią dachu objawiły się pszczoły, pod południową osy.

No! Wreszcie jakaś akcja. :hihi: :wink:

ruda - Nie Sie 10, 2008 7:56 am

Dostojny Wieśniak napisał/a:
kto choć raz delikatnie mówiąc uciekał z rusztowania przed rojem pszczół czy os,

szkoda , ze tego nie pokazali :hihi:

Dostojny Wieśniak - Nie Sie 10, 2008 12:33 pm

ruda napisał/a:
szkoda , ze tego nie pokazali

Niestety, za późno przybyłem. Ewidentnie reporterski pazur stępiony mocno. :II

Dostojny Wieśniak - Wto Sie 12, 2008 2:22 am

Corzano napisał/a:
No! Wreszcie jakaś akcja.

No wiesz, na wojnie jak na wojnie. Dzieje się, tylko ta cenzura… :wink: Jeszcze ciepłe ujęcia. Ekipa porobiła jakieś dziury w dachu, remontuje koronę murów, jak widać, ociosywana jest murłata.W tym rzucie remont połaci północnej. Na początek, to od czego zacząć powinienem w zasadzie – Św. Mikołaj ze stropu cerkwi, patron miejsca, żeglarzy i remontu.

groszek - Wto Sie 12, 2008 4:29 pm

a ta siekierka na wścipskich ludzików? :haha:
ruda - Wto Sie 12, 2008 6:52 pm

Dostojny Wieśniak napisał/a:
Św. Mikołaj ze stropu cerkwi, patron miejsca, żeglarzy i remontu.



„Gdybym miał tysiąc ust i tysiąc języków, nie byłbym zdolny zliczyć
wszystkich kościołów , wzniesionych ku czci św. Mikołaja. ”

Anonim

Dostojny Wieśniak - Wto Sie 19, 2008 10:30 am

Trwa remont korony murów elewacji północnej. Na południowej połaci dachu wymiana deskowania, remont konstrukcji. Jak to zwykle przy takich okazjach bywa, w trakcie prac ujawniają się zniszczenia mało widoczne wcześniej.
groszek - Wto Sie 19, 2008 11:21 pm

całkiem trwała budowla, uczyc nam sie od szerszeni :hmmm: :haha:
Dostojny Wieśniak - Pią Sie 22, 2008 1:19 am

Trwa żmudna dłubanina. Na dłuższą metę nudy, jak to na budowie. W chwili obecnej trwają prace mało efektowne, ich wyniki znikną przykryte deskowaniem. Remontowana jest, jak już wspominałem, korona murów, wycinane drewniane fragmenty górnych partii murów wyżarte przez robale. W te miejsca stawiane są nowe belki.

Już o tym mówiłem, ale co tam powtórzę raz jeszcze – remont prowadzony jest pod osobistym nadzorem Arcybiskupa Przemysko – Warszawskiego, Jana Martyniuka. Ustanowiona jest nawet czynna całą dobę gorąca linia. Prace finansuje obok Kurii Przemyskiej, Województwo Pomorskie za pośrednictwem Urzędu Marszałka Województwa, Fundusz Kościelny i oczywiście Parafia.
Nadzór budowlany i konserwatorski bywa na miejscu najmniej trzy razy w tygodniu. Pod takim ciśnieniem ta ekipa jeszcze nie pracowała. :D
Wychodzi na to, że to niepozorne miejsce dość ważne jest z różnych względów dla funkcjonowania społeczności greckokatolickiej. Zresztą co ja Was tu będę bajerował. Jest ważne. Cyganek to od zawsze magiczne miejsce.

ruda - Pią Sie 22, 2008 8:18 am

Dostojny Wieśniak napisał/a:
Nadzór budowlany i konserwatorski bywa na miejscu najmniej trzy razy w tygodniu. Pod takim ciśnieniem ta ekipa jeszcze nie pracowała.


„ Na wsi mówi się”, że bywają bo lubią, a nie dlatego żeby gnębić ekipę ! :hihi: :==

Dostojny Wieśniak - Pią Sie 22, 2008 10:22 am

Ciekawe co ekipa miałaby do powiedzenia na ten temat. :hihi:
ruda - Pią Sie 22, 2008 10:25 am

No , ciekawe, więc zamiast tylko czytać niech się odezwą ! :hiihihi:
Dostojny Wieśniak - Pią Sie 22, 2008 11:57 pm

Dla rozluźnienia. Kanał Tugi w Cyganku, w bezpośrednim sąsiedztwie. Zdjęcia z mglistej jakiejś wiosny.
Dostojny Wieśniak - Pon Sie 25, 2008 9:44 am

Trwa wielkie wietrzenie poddasza cygankowego kościoła. Przy okazji wymienia się co bardziej zniszczone fragmenty konstrukcji więźby. Dość często bywam i z tego co widzę oni tam naprawdę pracują. Jakaś naturalna przerwa trafia się oczywiście ale po za tym non stop praca. Może taki styl a może dlatego, że płacone będzie, jak słyszę, po odbiorze dopiero. Jak dotąd nie sprawdzają się ponure przewidywania malkontentów. Jest dobrze. :D
Dostojny Wieśniak - Pon Sie 25, 2008 9:47 am

Drabina na szczyt, zabytek pewnie jakiś. Złapałem nim zniknie. :hihi:
AnWe - Pon Sie 25, 2008 4:48 pm

a czy remont będzie tez obejmował wnętrze?
w lipcu rozmawiałam z ekipą budowlaną i jeden z nich mówił, ze będa robić prawdopodobnie ołtarze boczne - prawda li to?

ciekawe co z organami - bo tak jak sa piekne, tak zrujnowane (podobno jeden z księży parafii katolickiej ma na nie chetkę i chce je wyciagnąc do swojego kościoła, ale cicho sza!...)

Dostojny Wieśniak - Pon Sie 25, 2008 7:28 pm

Kościół wpisany jest do Rejestru Zabytków Województwa Pomorskiego. Sytuacja ta skutkuje koniecznością uzyskania zgody Urzędu Ochrony Zabytków na przeprowadzenie jakichkolwiek prac. Według mojej wiedzy Parafia o takie pozwolenia nie występowała. Ekipa budowlana działa na konkretne zlecenie, obejmujące wyłącznie remont dachu.
Stan techniczny budynku kościoła wyklucza prace konserwatorskie wewnątrz kościoła na najbliższych kilka lat. Kolosalne zawilgocenie wnętrza czyni bezsensownymi wszelkie inwestycje wewnątrz. Pomysłów członków ekipy budowlanej komentował nie będę, natomiast mogę zapewnić, że partyzantki konserwatorskiej nie będzie.
Ołtarze boczne są po konserwacji, na dokończenie prac, na ołtarzu głównym, zabrakło funduszy i może lepiej nawet że tak się stało.
Co do organów, faktycznie w liturgii greckokatolickiej nie są wykorzystywane i z tego punktu widzenia stanowić mogą jedynie ozdobę cerkwi. A że są w stanie zejściowym to i ta funkcja problematyczną się wydaje być. Chętkę na kilka przedmiotów stanowiących wyposażenie tej cerkwi ma kilka osób ale cóż tego wynika? :D

AnWe - Wto Sie 26, 2008 1:08 pm

i jeszcze taka ciekawostka:

w wyposażeniu cerkwi znajdują sie elementy ikonostasu, przywiezione przez Ukraińców ze swojej rodzninnej wsi Kornie. Jak ich stamtąd wywozili, to zdążyli zabrać elementy z tamtejszej cerkwi i kiedy "dostali" Cyganek to umieścili wewnątrz właśnie te elementy - jako pamiatkę wsi rodzinnej

polecam równiez wziecie udziału w nabozeństwie (w niedziele o 10.00I, które różni sie od tradycyjnych grekokatolickich tym, ze w Cyganku śpiewają wszyscy (zazwyczaj jest to chór, którego w Cyganku nie ma). Wrażenie jest niesamowite, kiedy mały kościółek az cały chodzi od tych śpiewów. To novum wprowadził proboszcz, który tłumaczy, z epodoba mu się jak wszyscy uczestniczą w mszy

Dostojny Wieśniak - Pią Sie 29, 2008 2:12 am

Właśnie. Tak sobie czasem gawędzimy z Plebanem, jeszcze Ukraińcy, czy już Polacy ukraińskiego pochodzenia? Społeczność zżyta, pielęgnująca obyczaje, język i wiarę, pod pewnymi względami zamknięta z drugiej strony otwarta na życzliwych ludzi i świat. Nigdy nie miałem problemów z komunikacją. Nigdy nie dano mi odczuć, że jakiś inny jestem. Język rozumiem od biedy, ale to inna historia. Kiedy podchodzę do gawędzącej grupki, to albo mi przekładają symultanicznie, albo przechodzą na polski. Zresztą co tu gadać, ludzie się z sobą dogadywali zawsze tak długo, jak długo politycy nie mieszali w tych sprawach. Wiadomo przecież.
I jeszcze w kwestii formalnej. Przez cały czas istnienia PRL-u Kościół Greckokatolicki formalnie nie istniał. Był, a jakby go nie było. Parafie greckokatolickie funkcjonowały pod przykrywką Kościoła Rzymskokatolickiego. Cerkiew Greckokatolicka w RP zaistniała prawnie, bodajże w 1990 roku. Jeżeli się mylę poprawcie.

A prace trwają. Ekipa skarży się, że nie zauważana. W celu zatem upodmiotowienia pracowników – galerię otwieramy. Pierwsze ujecie udostępnione przez kierownika budowy na dowód zaangażowania w dziele oczyszczania nadpalonej konstrukcji więźby. Jest zgoda na publikację wizerunku.

Corzano - Pią Sie 29, 2008 5:57 am

Dostojny Wieśniak napisał/a:
Młody jak zwykle ma przechlapane

Robił bez maski i okularów ochronnych? :%

Dostojny Wieśniak - Pią Sie 29, 2008 10:11 am

Corzano napisał/a:
Robił bez maski i okularów ochronnych?

Sądzę że w masce i okularach. Jak się dobrze przyjżeć to ślady widać. Tego nie da się wszak robić bez zabezpieczeń. :D Jak widać okulary zostały zdjęte nieco wcześniej niż maska. :wink:

ruda - Sob Sie 30, 2008 6:29 am

Kościół w naprawie - kościół w Cyganku remontowany za dotację

Cytat:
Kościół w naprawie - kościół w Cyganku remontowany za dotację

Trwa kompleksowy remont dachu w zabytkowym kościele gotyckim w Cyganku. Remont tej budowli, podobnie jak kilkudziesięciu innych na Pomorzu, jest możliwy dzięki pieniądzom z budżetu województwa pomorskiego. Na kościółek w Cyganku przeznaczono najwięcej funduszy w 2008 roku - 381 tys. zł.

Obecnie świątynia jest prawie całkowicie pozbawiona pokrycia dachowego. Zużyte elementy drewniane i dachówki zostaną wkrótce zastąpione nowymi. Kościół należy do parafii katolickiej obrządku greckokatolickiego pw. św. Mikołaja.

- Parafia jest wdzięczna za dotację, to pierwsza taka pomoc finansowa dla naszego kościoła - mówi proboszcz ks. Jan Mariak. - Mam nadzieję, że prace konserwatorskie przy remoncie całego dachu skończymy jak najszybciej. Trzeba było wymienić między innymi krokwie oraz zrobić szalunek pod dachówki. W czasie prac pracownicy znaleźli w starych belkach m.in. odłamki pocisków z czasów wojny. W przyszłości planujemy jeszcze prace nad osuszaniem fundamentów.

Budowla w Cyganku to nie jedyny gotycki kościół na Żuławach, którego remont został dofinansowany. Kościół parafii w Żuławkach zyskał na remont 40 tys. zł. Wymienione zostaną zniszczone cegły w ścianach budowli, wyremontowane fundamenty oraz naprawione pokrycie dachowe.

Natomiast w kościele parafii św. Elżbiety w Lubieszewie wykonane zostaną prace konserwatorskie wraz z dokumentacją przy zabytkowym krucyfiksie. Koszt to 4 tys. 871 zł.
Przypomnijmy, Program Opieki nad Zabytkami Województwa Pomorskiego na lata 2007-2010 to narzędzie władz Pomorza służące poprawie stanu regionalnych obiektów wpisanych do rejestru zabytków. Każdego roku dysponenci takich obiektów mogą wnioskować o dotację.

W tym roku specjalna komisja przyznała pieniądze trzydziestu pięciu budowlom z całego województwa, na łączną kwotę 2 mln 300 tys. zł. Początkowo budżet wynosił tylko milion złotych, lecz został zwiększony

ruda - Sob Sie 30, 2008 6:30 am

Jak byście nie wiedzieli to już wiecie :haha:
groszek - Sob Sie 30, 2008 11:43 pm

choc dobra wiedomość :==
Dostojny Wieśniak - Nie Wrz 07, 2008 12:46 am

groszek napisał/a:
choc dobra wiedomość

Obudź się Groszku. :D Remont cerkwi pokazujemy od jakiegoś czasu w tym wątku.
Kilka ostatnich ujęć. Trochę postępów prac remontowych, trochę ekipy, żeby tak do końca anonimową nie była. :wink:

Dostojny Wieśniak - Nie Wrz 07, 2008 12:49 am

Słusznie prawi AnWe. Mówiąc o Parafii Greckokatolickiej w z siedzibą w Cyganku, mówimy o ludziach wypędzonych w ramach akcji „Wisła” z terenów znajdujących się daleko na południu. Dzisiaj nazywa się to „czystkami etnicznymi” i słusznie niektórzy mają kaca, wspominając tamte czasy.
Na Żuławy trafili ludzie z nieco większej ilości miejsc niż tylko Kornie. Nazwy miejscowości znaleźć można ta tablicy pamiątkowej wmurowanej w ścianę, przy wejściu do cerkwi.
A dzisiaj. Cyganek jest, podobnie jak przez kilkadziesiąt lat wcześniej, miejscem integrującym ludzi identyfikujących się z wiarą, obyczajem i językiem bardziej przypominającym staropolski, niż ten jakim my mówimy obecnie a zamieszkującą Wielkie Żuławy i nie tylko. Odbywają się tu imprezy i uroczystości, na których spotkać można ludzi z połowy prawie Polski. Niżej na zdjęciach skromna, lokalna uroczystość, przy niewielkiej frekwencji (żniwa), jaka odbyła się ostatnio.

groszek - Sro Wrz 10, 2008 12:16 am

ogladalam reportarz o tych przesiedlencach oni sie uwazaja nadal za Ukraincow czy tez Łemkow moze dlatego Zulawy wygladaja tak jak wygladaja...... :II nie chca poczuc sie mieszkancami tych ziem ? i dlatego nie dbają.......
Dostojny Wieśniak - Sro Wrz 10, 2008 12:56 am

Jak czasem coś palniesz, to ręce opadają. Teza jak sądzę wydumana. Remont cerkwi Św. Mikołaja zdaje się przeczyć Twoim poglądom. Naprawdę sądzisz, że dałoby się to przeprowadzić wbrew obecnym gospodarzom tego miejsca? Dawny cmentarz przy niej Twoim zdaniem sam się uporządkował? Ocalałe nagrobki same w porządku stanęły? Mennonickie kamienie nagrobne przetoczyły się bo tak chciały? Byłaś kiedyś w Marzęcinie? Jest to jedna z najbardziej zadbanych miejscowości na Żuławach. No dobra znowu skrót zbyt duży. Marzęcino zamieszkuje w większości ludność pochodzenia ukraińskiego. Może trochę mnie poniosło ale i tak staram się być oględny czytając to, co piszesz. Nie podejrzewam Cię o złą wolę, co nie zmienia faktu, że warto sprawdzić w realu to co się głosi.
Reportażu nie widziałem. Z tego co wiem z innych źródeł poczucie bycia wygnańcem, obcym na tych ziemiach, dawno zanikło. Może znam innych ludzi niż redaktory?

groszek - Sro Wrz 10, 2008 2:18 am

jejku no już dobrze :oops: :roll: 8)) spoko bo jeszcze coś ci się stanie....Szkoda ze nie oglądałeś reportażu może jeszcze powtorzą(ci ludzie nawet dość mlodzi, mlodsi od Ciebie twierdzili ze czują sie Łemkami ,Ukraincami ).Fakt nie bylam tam ale widzialam inne miejsca i inne cmentarze.I proszę nie zlość się na mnie :II 8)) :bieedny: jejku ale oberwalam ale i tak Cie lubie bezinteresownie oczywista :haha:
Dostojny Wieśniak - Sro Wrz 10, 2008 2:36 am

Już o tym gadaliśmy przy innej okazji. Jakkolwiek pojmowana odrębność kulturowa nie wyklucza wszak poszanowania dla innej niż własna przeszłości. Podobnie jak nie wyklucza związków emocjonalnych z miejscami w których się człowiek wychował. Spotykałem ludzi odbudowujących to, co zniszczyli ich rodzice niegdyś. Telewizor sprzedaje wszystko z jakimś kluczem. Ja patrzę na świat taki jakim on jest.
Spoko. Lubmy się. :wink:

groszek - Sro Wrz 10, 2008 2:54 am

spoko ,lubimy się :hurra: :hiihihi: A o tym kluczu to masz racje u nas w domu po tym reportarzu tez była dyskusja ...i ech szkoda pisać ale pierwsze slowa to rodzinka Ukraincow do domu wysylala dopiero potem sie zreflektowali ..i tak to bywa(gdzieś slyszalam ze skloconym i glupim narodem lepiej kierowac.....)ja staram sie przyjacielsko na swiat patrzec :hiihihi: chyba ze....
Dostojny Wieśniak - Pią Wrz 12, 2008 12:43 am

A remont trwa dalej. Wymieniono już całe deskowanie dachu, pokryto je papą, trwa ołacanie i porządkowanie strychu (kiedy pada deszcz.). Zlikwidowano już robocze wejście w połaci dachu, wymieniono ostatni fragment konstrukcji więźby, uszkodzony jakimś granatem w 1945 roku. Ekipa skrzętnie wydłubała odłamki wbite w drewno i przekazała Parafii. Na pamiątkę.
Facjaty członków ekipy publikuję za ich zgodą. Na rautach kończących większe i mniejsze budowy nikt o nich z reguły nie pamięta. Niech więc choć tutaj ktoś ich zauważy. :D

Corzano - Pią Wrz 12, 2008 8:25 am

Wygląda, że dach będzie teraz najsilniejszym elementem kościoła. :)
AnWe - Pią Wrz 12, 2008 10:08 am

:==
normalnie robota mknie niczym intercity!

ruda - Pią Wrz 12, 2008 12:32 pm

Bez przesady - zgodnie z harmonogramem robót !
Ale fakt, miło popatrzeć na robotę i efekty. :co_jest:

Dostojny Wieśniak - Pią Wrz 12, 2008 11:55 pm

ruda napisał/a:
Bez przesady - zgodnie z harmonogramem robót !
Ale fakt, miło popatrzeć na robotę i efekty.

No jak Ruda to mówi, to już coś znaczy. Ta ekipa remontowała Bazylikę Mniejszą p.w. Ścięcia Św. Jana Chrzciciela w Chojnicach. Dowodził ten sam kierownik. W Chojnicach ekipa spędziła dwa albo trzy lata. Za całość prac, których gro wykonali właśnie Oni, tamtejszy Pleban dostał jedną z dwóch w Pomorskiem, nagród Ministra Kultury. Druga jak wiadomo przyznana została ks. Zielińskiemu z Boręt za remont w Palczewie. Ale to inna bajka.

Dostojny Wieśniak - Sro Wrz 17, 2008 2:14 am

Jak dzisiaj odpowiedział Kierownik Inspekcji - Co mam pisać? Trwa łacenie.
ruda - Sro Wrz 17, 2008 10:27 am

Cytat:
promowanym plastrem. to na Skody też działa?

Małe Skodzinki to by się nawet przydały :mrgreen: !

Dostojny Wieśniak - Czw Wrz 18, 2008 12:40 am

Pewnie kierownik nie zauważył. Zdrapie, to się przekonamy czy działa. :hihi: Tym czasem łacenie w toku a i ceramika wchodzi powoli na dach.
Dostojny Wieśniak - Pią Wrz 19, 2008 12:34 am

Słychać było, że ekipa do wieczora siedzi na rusztowaniu. Dzisiaj demolowałem wnętrze mieszkalne w Gdańsku kapitalną zabawką Boscha, więc wieczorem dopiero bzyknąłem sobie w okolicę. I faktycznie. Siódma godzina dochodziła a prace w toku. Ciekawe co ich tak motywuje? :hmmm:
Dostojny Wieśniak - Sro Wrz 24, 2008 3:11 am

Remont dachu trwa sobie dalej. W iście żuławskim tempie układane są dachówki na połaci północnej, łacona jest połać południowa.
Jak zwykle trochę to trwało ale się stało. W nawiązaniu do wcześniej wygłaszanych uwag o utożsamianiu się obecnych gospodarzy tego miejsca z nim, trafić się udało artefakt. Zdjęcie pochodzi z 1979 roku i przedstawia ekipę porządkującą teren wokół cerkwi po pożarze. Podziękowania dla dłubiących w przeszłości tego miejsca. :co_jest:
Hasło tego długiego dnia - "damy radę". :wink:

Dostojny Wieśniak - Sro Wrz 24, 2008 10:23 pm

Trwa trochę ta zabawa ale trzeba mieć świadomość faktu, że remont dzieje się na leciwej dość konstrukcji. Temat zaczyna się na styku części średniowiecznej i tej późniejszej, ryglowej. Różnica poziomów na wysokości podłogi poddasza to kilkanaście centymetrów. Część gotycka jest wyższa. Schodząc ze wschodu na Zachód poddasza, schodzi się w dół. Przekłada się to na więźbę rzecz jasna. Sztuczka jaka jest do wykonania, to wyrównanie lekkiej fali jaka idzie po połaciach dachu i ukrycie nierówności kalenicy. I żeby się to jeszcze kupy trzymało i wyglądało do tego. Ot ciekawostka. Te dwa dzięcioły wystające znad kalenicy na 143 jpg właśnie nad tym pracują. :wink:
ruda - Czw Wrz 25, 2008 10:00 am

Dostojny Wieśniak napisał/a:
Te dwa dzięcioły

Dobrze ,że nie jaskółki, bo one już odleciały :mrgreen:

tomaszek - Czw Wrz 25, 2008 10:57 am

Cześć, wlaśnie przeczytałem o tym temacie co napisali inni urzytkownicy forum. Mam pytanie czy obecnie jest możliwość odwiedzenia tego miejsca - pytam bo byłem tam w zeszłym roku i kościół był zamknięty a w plebani pusto. Prosiłbym tez o wyjaśnienie pewnej sprawy - gdy tam byłem to na tablicy było podane że jest to miejscowośc Żelichowo a tu się dowiaduję iż Cyganek do którego się próbuję wybrać od dłuższego czasu by zobaczyć Lapidaruim. Czy w takim razie Lapidarium jest gdzieś niedaleko od kościoła???.
Bede wdzięczny za każdą pomoc.

Sielanka - Czw Wrz 25, 2008 11:41 am

Skorzystam z mojej obecności na forum i odpowiem tomaszkowi.
Cyganek to obecnie zwyczajowa nazwa lewobrzeżnej części sołectwa Żelichowo. Tak nazywano również pobliski zakład rolny. Przed wojną był odzielną wsią – Tiegenhagen. Na niektórych mapach powojennych pisano też Tujce. Skąd nazwa Cyganek? Raczej nie jest to nazwa romska.. :) Wygląda to na tzw. kalkę fonetyczną niemieckojęzycznej nazwy Tiegenhagen. To przy okazji...
Lapidarium Klubu Nowodworskiego (dostępne zawsze) i rekonstrucja domu podcieniowego (wejście za zgodą właściciela) znanego zuławskiego fotografa znajdują się w "bezpośredniej bliskości" cerkwi.
Ksiądz proboszcz jest ciężko uchwytny – to fakt. Parafia rozległa.
Zapraszam do magicznego miejsca – jakem Żuławiak. :)

ruda - Czw Wrz 25, 2008 12:10 pm

Goście mile widziani. Zapraszamy. :hurra:
ruda - Czw Wrz 25, 2008 1:19 pm

Najstarszy,zachowany dokument nazywa wieś "Thuenhain" i datowany jest na 12 sierpnia 1352 roku . Podpisał go Wielki Mistrz Winrich von Kniprode.
Istotne jest to, że dokument mówi o istniejącej wsi., zasiedlonej.
W dokumentach Zakonu spotykamy również nazwy :Thuyenhain, Tuenhayn, Thuenhagin, Thuenhagen, Thuwenhagen.

Ale kiedy powstała nazwa Cyganek ?

W „postanowieniach ogniowych” część północną wsi nazywano – mały Cyganek -, a część południową - dużym Cygankiem. Mimo podziału wieś miała jednego sołtysa, który pracował z dwoma , corocznie wybieranymi, pomocnikami. Pracownicy ci musieli być zatwierdzeni przez Malbork, również tam sołtys składał przysięgę.
Niestety, ówczesne księgi wsi spaliły się wraz z urzędem gminy.

Dostojny Wieśniak - Czw Wrz 25, 2008 10:24 pm

Sielanka napisał/a:
Cyganek to obecnie zwyczajowa nazwa lewobrzeżnej części sołectwa Żelichowo.

Zdziwisz się. W oficjalnych rządowych dokumentach funkcjonuje nazwa Cyganek. Wcześniej niż później zaistnieje i sołectwo. "Tujce" przewijają sie w wielu dokumentach pochodzących z lat sześćdziesiątych. A skąd cudaczna nazwa Cyganek? Nikt tak na prawdę nie wie. W plebani po 1945 roku mieszkało kilka rodzin romskich, może stąd? Fonetycznie Tiegenhagen niewiele Cyganek przypomina, no chyba że kto głuchy nieco, jak ja nie wypominając. :wink:
Do magicznego miejsca i ja zapraszam, jakem klucznik. :D

Sielanka - Czw Wrz 25, 2008 10:40 pm

O nazwach żuławskich miejscowości oficjalnych, nieoficjalnych i urzędowych można godzinami snuć domysły. :) Ot pomysłowość Komisji Ustalania Nazw Miejscowych. Specyfika ziem odzyskanych.
Co do Cyganka. Do zamieszania z nazwą Cyganek dodajmy istnienie dawniej PGRu Cyganek (położonego na terenie prastarego Reimerswalde, nad Linawą) i PGRu Cyganka (przy przecięciu wąskotorówki z drogą do Stegny, obecnie w granicach Nowego Dworu Gdańskiego).
Jeżeli Nytych jest kalką fonetyczną od Neuteich to i Cyganek moze być od Tiegenhagen. :) Nie wypominając. :)

Sielanka - Czw Wrz 25, 2008 10:42 pm

Zwłaszcza jak przy czytaniu Tiegenhagen się potraktuje h jako bezdźwięczne. :) Ale to tylko moja teoria. :)
Dostojny Wieśniak - Czw Wrz 25, 2008 11:40 pm

Sielanka napisał/a:
Zwłaszcza jak przy czytaniu Tiegenhagen się potraktuje h jako bezdźwięczne. Ale to tylko moja teoria.

Zgoda, ale to nie h bezdźwięcznym powinno być a T zamienione na Z. Wyjdzie Zigenhagen i zabrzmi cygankopodobnie. :hihi: Ale to tylko moja teoria :wink:

Sielanka - Pią Wrz 26, 2008 8:07 am

A co z "e" po "i"? Dostojny, gubisz się... :)
My tu sobie małe teore-teore uprawiamy :) , ale gdzież nam do Bardzo Waznych Urzędników Ktorzy Ustalali Nazwy... Nie dorównasz im Dostojny (a ja z Tobą) choćbyś pękł naszczęt... :)
Coś z Zigeun w nazwie znalazłem koło Jeziernika, ale to inny wątek...

ruda - Pią Wrz 26, 2008 8:15 am

Sielanka napisał/a:
My tu sobie małe teore-teore uprawiamy

Ależ to jest bardzo ciekawe, więc twórzcie dalej :wink:

Dostojny Wieśniak - Sob Wrz 27, 2008 1:10 am

Sielanka napisał/a:
A co z "e" po "i"? Dostojny, gubisz się...

Dooobra masz mnie. :wink: I trochę więcej wiary. Cyganek jest mało szczęśliwą nazwą dla tego miejsca co nie zmienia faktu, że lepsze to niż nic. Był moment, że po Tiegenhagen nic nie zostało, było tylko Żelichowo z lewobrzeżną częścią. Szczęśliwym trafem i staraniem kilku osób zaistniał Cyganek i jest o nim coraz głośniej. To dobrze, bo miejsce o tak bogatej historii, promieniujące tak pozytywną energią nie powinno zniknąć w archiwach znawców tematu tylko. I nie zniknie. :==

ruda - Sob Paź 04, 2008 7:06 pm

Miła wizyta forumowiczów w Cyganku :zgooda: Zapraszamy częściej i więcej! koniecznie z :aparat:
tomaszek - Sob Paź 04, 2008 10:58 pm

Było super dziękuje
ruda - Nie Paź 05, 2008 10:40 am

pozdrawiam i ja.
Dostojny Wieśniak - Wto Paź 07, 2008 11:34 pm

W zawirowaniach ostatnich dni trochę mało cygankowych działań było widać. Połać północna dachu, jak widać skończona. Prace na południowej mają się ku końcowi, stawiane jest rusztowanie przy szczycie zachodnim.
tomaszek - Sro Paź 08, 2008 12:25 am

Praca wre i ladnie
Corzano - Sro Paź 08, 2008 7:54 am

Dostojny Wieśniak napisał/a:
Połać północna dachu, jak widać skończona.

Dziwnie ten kościół wygląda z dachem. :wink:

ruda - Sro Paź 08, 2008 9:27 am

Corzano napisał/a:
Dziwnie ten kościół wygląda z dachem

Z tym dachem czy w ogóle z dachem :hihi:

Corzano - Sro Paź 08, 2008 9:48 am

W ogóle. Dostojny przyzwyczaił mnie do ciągłej budowy. :wink:
ruda - Sro Paź 08, 2008 9:52 am

Spoko, mała przerwa :haha: . Do wiosny!
Dostojny Wieśniak - Czw Paź 09, 2008 12:46 am

Corzano napisał/a:
W ogóle. Dostojny przyzwyczaił mnie do ciągłej budowy.

Ależ budowanie trwa. :D
ruda napisał/a:
Spoko, mała przerwa . Do wiosny!

Do jakiej tam wiosny? Niżej ciepłe jeszcze widoczki szczytu zachodniego. Kiedy się skończy, to ogłosimy. :D Jezeli pominąłem kogoś z ekipy, to proszę mówić. Nie kontroluję tego wątku. :wink:

ruda - Czw Paź 09, 2008 10:25 am

Corzano napisał/a:
Dostojny przyzwyczaił mnie do ciągłej budowy.

Widzisz, toż to lepsze niż serial brazylijski :haha:

Corzano - Czw Paź 09, 2008 10:30 am

ruda napisał/a:
to lepsze niż serial brazylijski

Brakuje tylko obfitych Latynosek. :hihi:

ruda - Czw Paź 09, 2008 3:56 pm

iiii, Żuławianki też niczego sobie. Kwestia wyobraźni, no i gustu :jezyk:
Dostojny Wieśniak - Pią Paź 10, 2008 2:24 am

Corzano napisał/a:
Brakuje tylko obfitych Latynosek.

Coś za coś. Nie można mieć wszystkiego. :wink:
Niżej połać południowa i choć o to chodziło, faktycznie jakoś tak dziwnie.

Dostojny Wieśniak - Pią Paź 17, 2008 1:23 am

Serial w tej odsłonie dobiega końca. Wymieniono belkę w konstrukcji szczytu zachodniego, inną uzupełniono i wzmocniono. Jak widać odeskowano szczyt deskami łączonymi na wpust.
Dostojny Wieśniak - Pią Paź 31, 2008 2:05 am

Ostatnie jak się zdaje widoczki remontu cerkwi w Cyganku. Zgłoszona gotowość do odbioru. Zostało czekać na ewentualne uwagi albo poklepanie po pleckach. Kończy się ogromna na cygankową skalę inwestycja, nie mieszcząca się w fazie projektu nikomu w głowie. :wink:
luanda - Pią Paź 31, 2008 3:35 am

Ślicznie!
Czy mógłby mnie ktoś uświadomić, czym zakonserwowano na taki ciemny kolor odeskowanie szczytu? Zależy mi na konkrecie tj. nazwie tej... substancji ;)

AnWe - Pią Paź 31, 2008 4:43 pm

wielki SZACUN i klepanie po pleckach :==
Dostojny Wieśniak - Sob Lis 01, 2008 2:44 pm

AnWe napisał/a:
wielki SZACUN i klepanie po pleckach

W imieniu Wykonawców, dziękuję za dobre słowo. Czegoś podglądają nas tylko, nie odzywając się słowem. Komisja budowlana w niepełnym składzie wstepnie przyjęła prace. Ostateczny odbiór za jakie dwa tygodnie może się zdarzyć. :???:

Sbigneus - Pon Lis 03, 2008 6:39 pm

Dostojny jesteś dobrym fotokronikarzem. :==
ruda - Pon Lis 03, 2008 9:50 pm

Gawędziarzem też :hiphip:
Dostojny Wieśniak - Wto Lis 04, 2008 1:36 am

Sbigneus napisał/a:
Dostojny jesteś dobrym fotokronikarzem.

Puchnę z dumy. :wink: Mam nadzieję pokazać więcej. Plany remontowe są ambitne i choć telewizorowe polactwo miesza jak umie w tematach narodowościowych, wiem że poza telewizorem żyją normalni ludzie. Jest nieźle a będzie jeszcze nieźlej. :dziadek:

groszek - Wto Lis 04, 2008 7:58 am

tylko się nie---roz---puchnij z tej dumy o Dostojny :haha: :hihi: Gratulacje kronikarzu :== dobrze że to robisz....
Dostojny Wieśniak - Wto Lis 04, 2008 10:34 pm

groszek napisał/a:
tylko się nie---roz---puchnij z tej dumy o Dostojny

Spoko. Mam specyfik antygwiazdorski w maści i sprayu. Trochę zleżały więc na wszelki wypadek jest też igła długa i ostra wraz z igły operatorem. Jak już się całkiem nadmę ma kto spuścić ze mnie powietrze. Ale dzięki za troskę. :dooobry: :wink:

Dostojny Wieśniak - Sro Lis 05, 2008 9:07 pm

Do odbioru jeszcze kilka dni, co wykonawca skrzętnie wykorzystuje do porządkowania terenu i na drobne poprawki. Firma produkcyjna, żadna tam charytatywa a tu proszę. Obiecali i działają. Chyba im zależy trochę. Jak się rozpędzą to może i trawę wykoszą? To by dopiero było. :wink:
Dostojny Wieśniak - Czw Lis 13, 2008 1:41 am

Trawy nie wykosili ale odbiór się odbył. Wysoka Komisja przyjęła prace w ostatnim zdaniu pisząc – „Prace wykonano zgodnie ze sztuką budowlaną i konserwatorską, i ocenia się je bardzo wysoko ze stanowiska konserwatorskiego.” Po czym następuje siedem podpisów. Gratulacje dla Wykonawców, Sponsorów i Beneficjentów.
No jest chyba nieźle. Zostało już tylko ( :wink: ) rozliczyć kasę i lecimy dalej.

Dla przypomnienia – robótkę wykonały PKZety gdańskie. Kierownik budowy – Jarosław Graban a ja w tej firmie udziałów nie mam. :D

Corzano - Czw Lis 13, 2008 7:37 am

Cieszy oko. Brawa dla wszystkich zaangażowanych w ten projekt. Dostojny, dzięki za relację.
ruda - Czw Lis 13, 2008 10:20 am

Jak w tasiemcu - cdn.
Bo w sen zimowy nie zapadamy ! :wink:

AnWe - Czw Lis 13, 2008 1:19 pm

a Niewolnica Isaura i Zły Leoncio w tym tasiemcu tez występują?
:wink:

ruda - Czw Lis 13, 2008 2:10 pm

Pewnie, że tak. W końcu to juz klasyka tasiemca :playboy:
Dostojny Wieśniak - Czw Lis 13, 2008 10:49 pm

AnWe napisał/a:
a Niewolnica Isaura i Zły Leoncio w tym tasiemcu tez występują?

Złego Leoncja poznałaś przecież. Co zaś do Isaury, to postać tajemnicza, jeszcze nie odkryta. :wink:

AnWe - Sob Lis 29, 2008 10:48 pm

szkoda, że remont już skończony....... brakuje tu cygankowych wieści :wink:
Dostojny Wieśniak - Nie Lis 30, 2008 1:05 am

Nie wierz swym oczom szeptał wiatr, jeżeli kochasz, sercem patrz. :wink: Coś te klimaty chodzić zaczęły za Pumeksa sprawą po okolicy.
Remont się bynajmniej nie skończył. Przerwa to jest technologiczna w manualnych zajęciach. Wiosną, w sprzyjających okolicznościach, znowu ruszy dłubanina i może nawet w dużo szerszym zakresie.
To co stało się do tej pory, nowego ducha w ludzi tchnęło. Szkoda by było to zmarnować, tym bardziej że na tle okolicy niesamowite się rzeczy dzieją.

ruda - Nie Lis 30, 2008 9:31 am

Fakt, plany, pomysły i zamysły „rosną jak szczypiorek na wiosnę” :==
pumeks - Nie Lis 30, 2008 9:33 pm

Dostojny Wieśniak napisał/a:
Coś te klimaty chodzić zaczęły za Pumeksa sprawą po okolicy.

:oco: 8O :szczena:

AnWe - Nie Lis 30, 2008 10:35 pm

Dostojny Wieśniak napisał/a:
Wiosną, w sprzyjających okolicznościach,


byle do wiosny, byle do wiosny......

:k3:

Dostojny Wieśniak - Nie Lis 30, 2008 11:49 pm

Planeta baobabów i takie tam. :wink: O Cyganku troche w ssiednim watku - Dzieje sie.
feyg - Czw Gru 04, 2008 11:01 am

Ja też dołączam się ze spóźnionymi życzeniami i wyszperanym zdjęciem
ruda - Czw Gru 04, 2008 3:33 pm

:== :==
Delektujemy się!!!
To było jeszcze przed pożarem.
Jaka jest historia zdjątka??

Dostojny Wieśniak - Pią Gru 05, 2008 2:29 am

Zdjęcie super! A na dobre słowo, nigdy nie jest za późno. Dziękuję w imieniu wszystkich w temat wkręconych. Za kilka godzin, bladym świtem odbędzie się wielkie trzepanie papierów w Cyganku. Te urzędniki, to serca nie mają. Dziewiąta rano. Zgroza. :II
Dostojny Wieśniak - Sob Gru 06, 2008 1:03 am

Opadają powoli emocje remontowe, można nieco luźniej pogawędzić o cerkwi w Cyganku. Korzystając ze zdjęcia frey’a na parę drobiazgów chciałbym zwrócić uwagę. Drobiazgi zaznaczone strzałkami. Samo zdjęcie, sądząc z otoczenia cerkwi zrobione zostało po 1945 i przed 1979 rokiem. Na stan po 1945 wskazuje zachowanie cmentarza, na stan sprzed 1979 detale bryły zaznaczone. W wolnej chwili zasięgniemy języka i może uda się bardziej precyzyjnie wydatować widoczek frey’a. Może ktoś będzie pamiętał, kiedy przekładano dachówki.
Pewnie już mówiłem, że w 1979 miał miejsce pożar. Zachowała się dokumentacja strażacka i ubezpieczeniowa z tego okresu. Pożar zaczął się od zakrystii widocznej na zdjęciu i objął część dachu cerkwi. Zniszczeniu uległa zakrystia, jej dach, ściana południowa, widoczna na zdjęciu, średniowieczne drzwi wewnętrzne, część wyposażenia (zabytki rejestrowe), nadpalona została drewniana konstrukcja południowej ściany cerkwi.

W jaki sposób reperowano konstrukcję więźby dachowej cerkwi, widać niej więcej na początku wątku. W ramach odbudowy zakrystii obniżono, nie wiedzieć czemu, kalenicę dachu, zmieniono kształt otworu wejściowego, przesunięto okno w stronę zachodnią. Wewnątrz zlikwidowano ściankę działową, zamurowano przejście do wnętrza cerkwi. Przy tej okazji skuto tynki wewnątrz cerkwi na ścianach wzdłużnych, wymieniając je na nowe. Prawdopodobnie w tym też czasie zmieniono kształt okien wschodniej (średniowiecznej) części cerkwi zaopatrując je w koślawe łuki. Jest zalecenie WKZ powrotu do obrysów widocznych na pocztówce frey’a.
I żeby nie było nieporozumień opowiadam o zaszłościach z roku 1979.

Zakończony właśnie remont oceniony został przez komisję konserwatorską bardzo dobrze, a jeżeli coś wylezie z czasem i czasu tego dożyjemy, to opowiemy oczywiście jakimś wieczorem zimowym. Bo co nam tam. :wink:

Dostojny Wieśniak - Pon Gru 08, 2008 12:27 am

Znalazłem jeszcze jedno zdjęcie pokazujące cerkiew przed pożarem. Wyraźnie widać na nim łuk nad wejściem do zakrystii. I ciekawostka – w prawym górnym rogu widoczne mury dawnej plebanii. Dzisiaj w tym miejscu znaleźć można odkopane przez sąsiada piwnice i fragmenty fundamentów. Dawna działka kościelna podzielona bowiem została na kilka części. Po czterech, założycielskich włókach, nawet wspomnienie nie pozostało.
A skoro już mowa o pożarze z 1979 roku, to zachowało się też zdjęcie nieznanego niestety autora, przedstawiające ekipę porządkującą teren po akcji gaśniczej. Ekipa oczywiście miejscowa.

Dostojny Wieśniak - Nie Sty 04, 2009 2:02 pm

Cerkiew w Cyganku zimą. Fot. Marek Opitz
groszek - Pon Sty 05, 2009 12:39 am

:== :== :== piękne ,bajeczne wrecz zdjęcie.....
ruda - Pią Sty 09, 2009 9:29 am

Boże Narodzenie u grekokatolików
luanda - Pią Sty 09, 2009 3:04 pm

Wczoraj przejeżdżałem, więc lekko zboczyliśmy, aby rzucić okiem.

Ślicznie w zimowej scenerii wygląda Św. Mikołaj!

(Chata M.O. tyż!)

ruda - Pią Sty 09, 2009 3:18 pm

Jak zawsze ! :mrug:
Dostojny Wieśniak - Sro Sty 14, 2009 1:49 am

ruda napisał/a:
Boże Narodzenie u grekokatolików

W uzupełnieniu linka Rudej – ilustracja. W rzeczy samej nie ma w tradycji Cerkwi Greckokatolickiej szopek. Ich miejsce zajmowała ikona przedstawiająca Boże Narodzenie. Z przyjemnością można obserwować powrót do korzeni.
A korzystając z okazji, tablica remontowo – informacyjna, dziękczynna w zasadzie.

Dostojny Wieśniak - Pon Lut 16, 2009 1:50 am

Pleban w Cyganku mieszka dzisiaj w dawnym domu nauczyciela, niegdysiejszej powszechnej szkoły katolickiej. I dom i budynek szkoły przetrwał „wyzwolenie”.
Niegdyś plebania znajdowała się na wschodniej części posesji. Był to budynek murowany, podpiwniczony, posadowiony na kamiennych fundamentach. I ten budynek przetrwał działania wojenne, jednak ze względu na znaczne uszkodzenia, został rozebrany. Pozostały po nim fundamenty, odsłonięte ostatnio przez nowego właściciela terenu.

ruda - Wto Mar 03, 2009 7:48 pm

Jeszcze zima, ale.....
AnWe - Wto Mar 03, 2009 8:00 pm

ruda napisał/a:
Jeszcze zima, ale.....


a nic tam nie lata? w sensie zwiastun wisony jakiś? jaskółka? bocian?.....

ruda - Wto Mar 03, 2009 9:52 pm

Wiesz , chwilami to nawet goraco i duszno :brake:
Dostojny Wieśniak - Czw Mar 05, 2009 9:25 pm

W związku z powtarzającymi się cyklicznie doniesieniami Pauliny Strzałkowskiej w lokalnym dodatku do Dziennika Bałtyckiego, o zaangażowaniu Parafii Św. Mikołaja w Cyganku w istniejący / tworzony skansen w Cyganku, informuję wszystkich zainteresowanych, że w świecie realnym podobny fakt nie ma miejsca. Parafia popiera działania zmierzające do promocji zarówno Żuław jak i lewobrzeżnej części Żelichowa – Cyganka, tym niemniej o rzeczowym lub finansowym zaangażowaniu Cerkwi Greckokatolickiej we wspomniany projekt, nic jej nie wiadomo.
zdenka - Pią Mar 06, 2009 9:00 am

myślę, że to oczywiste, w każdym razie było już wyjaśnione w innym wątku. jednakże połączenie trzech znaczących kulturowo i historycznie miejsc (cerkiew, lapidarium i rekonstrukcja domu podcieniowego) kusi się o nadanie całemu temu miejsca jakiejś nazwy. myślę, że stąd to się wzięło. a chyba większość będąca w temacie, ma świadomość, że św. Mikołaj, czy lapidarium, to "byty" samodzielne.
kusi mnie jednak pytanie, czy cerkiew będzie bardziej dostępna dla turystów, którzy pojawią się, żeby zajrzeć do skansenu (tu mam na myśli inwestycję pana Opitza... choć używanie tego określenia zaczyna być niezręczne :) ), czy lapidarium Klubu Nowodworskiego?

Dostojny Wieśniak - Pią Mar 06, 2009 11:57 am

zdenka napisał/a:
kusi mnie jednak pytanie, czy cerkiew będzie bardziej dostępna dla turystów, którzy pojawią się, żeby zajrzeć do skansenu (tu mam na myśli inwestycję pana Opitza... choć używanie tego określenia zaczyna być niezręczne ), czy lapidarium Klubu Nowodworskiego?


Cerkiew była, jest i będzie dostępna dla turystów bez określania dla kogo mniej, a dla kogo bardziej. :wink:

ruda - Pią Mar 06, 2009 12:12 pm

Na pewno będzie bardziej, ale to wymaga dodatkowych zabezpieczeń wnętrza. Niebawem. :)
Sielanka - Pią Mar 06, 2009 12:17 pm

zdenka napisał/a:
myślę, że to oczywiste, w każdym razie było już wyjaśnione w innym wątku. jednakże połączenie trzech znaczących kulturowo i historycznie miejsc (cerkiew, lapidarium i rekonstrukcja domu podcieniowego) kusi się o nadanie całemu temu miejsca jakiejś nazwy. myślę, że stąd to się wzięło. a chyba większość będąca w temacie, ma świadomość, że św. Mikołaj, czy lapidarium, to "byty" samodzielne.

Ukłony dla zdenki za to, co tu napisała :)

Dostojny Wieśniak - Pią Mar 06, 2009 3:40 pm

zdenka napisał/a:
(tu mam na myśli inwestycję pana Opitza... choć używanie tego określenia zaczyna być niezręczne ),

Wypowiadając się na temat skansenu, usiłowałem uściślić termin rozciągany jak guma przez rozmówcę. Nigdzie nie negowałem idei utworzenia skansenu w Cyganku. Niech powstaje jak najszybciej. Ludzie skupieni wokół Św. Mikołaja nie wykluczają współpracy z twórcą skansenu, tyle że na jasno określonych i zaakceptowanych przez wszystkie strony zasadach.

Sielanka - Pią Mar 06, 2009 4:23 pm

Dostojny Wieśniak napisał/a:
Nigdzie nie negowałem idei utworzenia skansenu w Cyganku. Niech powstaje jak najszybciej.

Ja z kolei jestem przeciwko powstaniu skansenu w Cyganku. I tu zdania nie zmienię...
Jestem za to zdecydowanym zwolennikiem, co powtórzę po raz n-ty na tym forum, tzw. żywego skansenu w sensie nadanym ileś lat temu przez ludzi, którzy jakieś tam pojęcie i o skansenach, i o Żuławach mieli...

zdenka - Sob Mar 07, 2009 1:02 pm

nie wiem, dokąd ma prowadzić ta dyskusja. dla mnie Cyganek to Cyganek. Tam jest Kościół w Cyganku, powstająca zagroda i lapidarium w Cyganku. Tak naprawdę, gdyby nie artykuły w gazecie, budowa domu podcieniowego obok kościoła byłaby bardziej zwyczajna i spokojnie by się obserwowało, jak się zmienia krajobraz między kościołem a lapidarium. dla uczestników tego forum to coś więcej. dla mego sąsiada to po prostu budowa (lepiej nie rozwinę togo, co mój sąsiad by o tej budowie powiedział ;)).
"let it be" :)

ruda - Sob Mar 07, 2009 1:48 pm

Zima.
zdenka - Sob Mar 07, 2009 6:24 pm

szkoda, że tej zimy tak mało...
Dostojny Wieśniak - Sob Mar 07, 2009 6:43 pm

A ja mam dość tej dziwnej zimy.
tomaeh - Sob Mar 07, 2009 8:13 pm

Spokojnie, powoli zbliża się wiosna :D
ruda - Pią Kwi 24, 2009 10:21 am

Wielkanoc u grekokatolików na Żuławach

Cytat:
Ponad sto grekokatolickich rodzin z powiatu nowodworskiego obchodziło Święta Wielkanocne. W uroczystościach na Żuławach uczestniczyli także wierni z innych części Pomorza.

W tym roku grekokatolicy świętowali Zmartwychwstanie Chrystusa tydzień po katolikach. Co ciekawe, czasami różnica ta wynosi aż 5 tygodni, bo wyznawcy obrządku wschodniego posługują się kalendarzem juliańskim zaś katolicy - gregoriańskim.

Wierni z Żuław i Mierzei Wiślanej podtrzymują obyczaje przodków i nie zapominają o tradycji swojej religii.

- Kultywujemy naszą tradycję, a najbardziej jest to widoczne właśnie w czasie świąt wielkanocnych i Bożego Narodzenia - mówi Halina Panius ze Stegny. - Podobnie jak wierni kościoła łacińskiego święcimy pokarmy, przygotowujemy rodzinne spotkania, czy oblewamy się wodą w lany poniedziałek. Na pewno inaczej wyglądają nasze uroczystości kościelne. Przede wszystkim odprawiane są w języku ukraińskim.

Świąteczna tradycja
W koszyku z pokarmami musi znaleźć się pascha (specjalnie wypieczony chleb), chrzan, masło, jaja, oraz świeca, którą zapala się w czasie nabożeństwa. Charakterystyczna jest także w niedzielnej liturgii Jutrznia Paschalna. Zaczyna się ona procesyjnym wyjściem kapłanów i wszystkich wiernych z kościoła, którego drzwi zostają zamknięte. Procesja obchodzi świątynię, a później po zapukaniu krzyżem w drzwi kościoła, są one otwierane na znak pustego grobu i zmartwychwstania.

Paulina Strzałkowska

tomaeh - Pon Kwi 27, 2009 2:21 pm

Mimo tego, że nabożeństwa w cerkwiach trwają znacznie dłużej niż u nas, to warto zaznaczyć, ze przepięknie śpiewają na głosy!!!
Corzano - Pon Kwi 27, 2009 2:59 pm

tomaeh napisał/a:
nabożeństwa w cerkwiach trwają znacznie dłużej niż u nas

U Was, czyli u kogo?
tomaeh napisał/a:
przepięknie śpiewają na głosy

To fakt. :)

Dostojny Wieśniak - Wto Kwi 28, 2009 1:31 am

Corzano napisał/a:
U Was, czyli u kogo?

Tomaech’u, tak długo, jak długo nie propagujesz poglądów sprzecznych z prawem i zdrowym rozsądkiem, wal śmiało. Oczywiście reklama, wysoce nie wskazana. :wink:

tomaeh - Wto Kwi 28, 2009 1:39 pm

U nas czyli w obrządku zachodnim, czyli rzymskokatolickim:) przepraszam za niejasności...:P
Dostojny Wieśniak - Pon Maj 04, 2009 2:21 am

U nas, u Was, u Nich. To takie ważne?
W tym roku planowany jest remont fundamentów Świętego Mikołaja. Średnia wilgotność powietrza wewnątrz 90 – 95%. Horror. Ściany jak gąbki mokre. :II

Kasia_57 - Pon Maj 04, 2009 9:04 am

Dostojny Wieśniak napisał/a:
planowany jest remont fundamentów Świętego Mikołaja


a fundusze są już, czy też dopiero planowane?


Dostojny Wieśniak napisał/a:
Ściany jak gąbki mokre


widziałam :II i zastanawiałam się, jaką siłę mają mury, że w ogóle jeszcze stoją...

ruda - Pon Maj 04, 2009 9:37 am

Remont rusza za jakies dwa-trzy tygodnie. :== Zalezy to tylko od czasu procedur.
Kasia_57 - Pon Maj 04, 2009 11:29 am

:== :== :== :==
wspaniała wiadomość
:huuurra:

Dostojny Wieśniak - Wto Maj 05, 2009 12:53 am

Kasia_57 napisał/a:
wspaniała wiadomość

Wspaniałe będzie odespanie tego szaleństwa i nikotynowy detox. :hihi:

luanda - Wto Maj 05, 2009 8:12 pm

Cieszę się i gratuluję!
Trzeba wybrać się w okolicę, bo daaaawno już tam nie byliśmy :)

ruda - Sro Maj 06, 2009 7:57 am

:==
Dostojny Wieśniak - Sro Cze 10, 2009 12:49 am

Radość zdecydowanie przedwczesna. Jak się okazuje, wszystko do bani. W dokumentacji brak podstawowej rzeczy – inwentaryzacji budowlano, architektoniczno, konserwatorskiej. A remontowane mają być fundamenty. Pomysł przedni. Tylko że drugiego przetargu na te sprawy nie będzie. Na nic całe zamieszanie.
ruda - Sro Cze 10, 2009 5:54 am

Tez mi przykro :II :II
AnWe - Sro Cze 10, 2009 9:25 am

Dostojny Wieśniak napisał/a:
Tylko że drugiego przetargu na te sprawy nie będzie. Na nic całe zamieszanie


i już nie będzie tak nigdy i w ogóle?

:-(

Dostojny Wieśniak - Czw Cze 11, 2009 12:25 am

AnWe napisał/a:
i już nie będzie tak nigdy i w ogóle?

:-(

:???:

Dostojny Wieśniak - Nie Cze 14, 2009 12:42 am

Do bani czy nie, robimy swoje. Co nam tam walec. Zgodnie z założeniami i ustaleniami wstępnymi przeprowadzono we wtorek badania wilgotności murów. Zróżnicowana, od 50 do 100%. Generalnie gąbka, co widać choćby po mchach porastających wnętrze. Przy wierceniu otworów do zamocowania piorunochronu, błoto ze ściany wychodziło. Ale wiadomo jak to jest. Dopóki nie będzie kwitów, jest dobrze a nawet jeszcze lepiej. Co tam komu, że po deszczu podłoga wewnątrz mokra przy szczelnym dachu. Podobnie jak w Orłowie, kałuże stoją.
Dostojny Wieśniak - Nie Cze 14, 2009 12:44 am

I dalej wnętrze. Nie wchodzą mi załączniki. Dokończę innym razem.
:II

Dostojny Wieśniak - Nie Cze 14, 2009 2:39 am

C.D.
tomaeh - Sro Cze 17, 2009 7:17 am

Ot smutny urok żuławskich kościołów... :II
Dostojny Wieśniak - Pią Cze 19, 2009 1:25 am

Badania geologiczne warstw gleby w Cyganku. Na to załapać się udało. Wnioski wynikające z tego, przedstawione będą w pierwszej kolejności w WUOZ. Zatem tutaj trochę później.
Jedno co mnie cieszy w kontekście zabytków żuławskich to, to że nie żyję z nich. Mogę sobie zatem pozwolić kiedyś, na puszczenie w obieg prawdy o kulisach tych dziwacznych ćwiczeń. :wink:

Dostojny Wieśniak - Nie Cze 21, 2009 2:52 am

Odsłonięte fundamenty Św. Mikołaja.
AnWe - Nie Cze 21, 2009 12:12 pm

Dostojny Wieśniak napisał/a:
Odsłonięte fundamenty Św. Mikołaja.


...niczym studnia - bez dna?

Dostojny Wieśniak - Pon Cze 22, 2009 2:31 am

AnWe napisał/a:
...niczym studnia - bez dna?

Od dna już się odbiliśmy... W zasadzie może zostać jak jest. Są ważniejsze rzeczy niż te zabawy. Lokalna wspólnota zrobiła wszystko, co zrobić się dało, by wyremontować ten zabytek. Nikt nie będzie przebijał głową muru. :wink:

Dostojny Wieśniak - Pon Lip 13, 2009 11:39 pm

W cerkwi, czy jak kto woli w kościele Św. Mikołaja w Cyganku, odbyła się naukowa i pokazowa część spotkania, imprezy edukacyjnej „Bioblitz”. Rzecz dotyczyła prezentacji wyników badań biologicznych wód Tugi i jej brzegów. Źródło – klik

Temat remontu utknął, podobnie jak remont fundamentów w Orłowie, w martwym punkcie. Metodami decyzji administracyjnych rozgrywana jest jakaś dziwna gra.

JARAS - Czw Wrz 10, 2009 7:51 pm

Nie utknął. Od jakiegoś czasu sie kopie doły wokół kościoła. Chyba coś ruszyło. :==
ruda - Pią Wrz 11, 2009 7:41 pm

Jakieś krety ryją !!!! Źródełka wybijają :hihi:
JARAS - Sob Wrz 12, 2009 11:00 pm

Byłen, widziałen, żadne krety. To firna ratuje zabytek, Na początek dali czadu i wygląda na to że wiedzą co robią. - bez koentarza - fachowcy :==
ruda - Czw Wrz 17, 2009 8:17 pm

:hihi: Przez cały kraj idziemy dwaj........
Dostojny Wieśniak - Wto Wrz 22, 2009 1:25 am

No fakt ruszyło. Na początek dali tego czadu. Ktoś się chyba jednak zorientował, że z czadem żartów nie ma i przewietrzył okolicę. :jezyk:
Dostojny Wieśniak - Sro Wrz 23, 2009 2:13 am

Nie każdego dnia odkrywa się średniowieczne fundamenty. Warto zobaczyć to na żywo. Nie mówię, że już dzisiaj, bo chłopaki mają polecenie prześladowania ciekawskich do pewnego momentu, tym niemniej moment minie i w jaką niedzielę warto wyskoczyć na wycieczkę. W tej zabawie bawi odkrywanie śladów nie opisywanych przez źródła. Czasami daje się to konfrontować ze wspomnieniami, czasami udaje się wymusić jakieś zeznania ze staruszków coś tam pamiętających, coś tam remontujących niegdyś w takich obiektach. Szacownego Kazimierza za określenie - staruszek, przepraszam, ale są też starsi zeznający. :wink:
Dostojny Wieśniak - Pon Wrz 28, 2009 12:13 am

Wnętrze Św. Mikołaja upiornie nieco wygląda. Ściany oczyszczone z obrazów, zbite tynki. Po przejściu Armii Czerwonej wyglądało to lepiej. :wink:
Jak zwykle przy takich okazjach ujawniają się ślady poprzednich działań. I tak oto odkryto północne wejście do kościoła w ścianie zachodniej. Na jego wysokości znajduje się obecnie północna ściana kruchty wejściowej. Kiedy je zamurowano od strony kościoła, nie wiadomo. Wejścia boczne zlikwidowano z chwilą postawienia ścian wieży.
Po skuciu tynków w kruchcie okazało się, że otwory okienne, zachowujące na zdjęciach z początku XX wieku formę prostokąta, pierwotnie wyższe o najmniej dwie warstwy cegieł, udawały ostry łuk gotycki. Po obu stronach zresztą.
I tak dalej. :wink:

groszek - Pon Wrz 28, 2009 5:38 pm

Zdj 255... :hmm: takie ciekawe drzwi prowadzące do chrzcielnicy? Dało by radę pokazac te, obrazy na drzwiach :mrgreen: .Nooo wygodna jestem :wink: .
Dostojny Wieśniak - Wto Wrz 29, 2009 1:36 am

groszek napisał/a:
Dało by radę pokazac te, obrazy na drzwiach :mrgreen: .Nooo wygodna jestem :wink: .

Dało by. :wink: Cierpliwości. One drzwi to wejście do kościoła/cerkwi. Prowadzą bardziej do wnętrza, niż do chrzcielnicy. Ta zaś znajduje się w kruchcie.

groszek - Wto Wrz 29, 2009 8:16 pm

Poczekam... :mrgreen:
AnWe - Wto Wrz 29, 2009 10:49 pm

ło matko! ale się dzieje :==

a ściany będą potem tynkowane czy zostawione ceglane????

Dostojny Wieśniak - Wto Wrz 29, 2009 11:14 pm

Z tego co czytałem w nawie założone mają być tynki renowacyjne. To takie coś, mające za zadanie wyprowadzenie ze ścian wilgoci i soli. Po jakimś czasie tynki te są usuwane i na ich miejsce zakładane standardowe. Ponieważ w czasie prac trafiło się kilka ciekawostek, miejsca te zapewne pozostaną odkryte. - Dawne przejścia, detale konstrukcyjne. Ale to zależeć będzie od decyzji WUOZ. Rozważane jest pozostawienie ścian ceglanych w kruchcie. Tu podobnie - komisja zdecyduje.
AnWe - Wto Wrz 29, 2009 11:18 pm

bardzo dziękuję za odpowiedź
czuję się usatysfakcjonowana jej dokładnością :wink:

Dostojny Wieśniak - Wto Wrz 29, 2009 11:24 pm

AnWe napisał/a:
bardzo dziękuję za odpowiedź

A do usług. Kiedy będzie już więcej wiadomo w temacie, nie omieszkam donieść. :wink:

groszek napisał/a:
Zdj 255... :hmm: takie ciekawe drzwi prowadzące do chrzcielnicy? Dało by radę pokazać te, obrazy na drzwiach

Dzięki za cierpliwość. Niżej drzwi w całej swej krasie. Pewnie przemalowane kilka razy jak wszystko tutaj. Te ponure brązy z całą pewnością są wtórne. Kiedyś całe wyposażenie utrzymane było w tonacji zbliżonej do próbki na zdjęciu 263.

groszek - Sro Wrz 30, 2009 4:18 pm

Dzięki :mrgreen: drzwi piekne ale ten kolor z fotki 263 też mi nie "pasi"
Dostojny Wieśniak napisał/a:
Dzięki za cierpliwość.
:wink: Nie ma sprawy D.W.
Dostojny Wieśniak - Sro Wrz 30, 2009 7:50 pm

Takie tam zabytkowe mazanki. :wink: W swoim czasie awangardowe pewnie, spróbuję zasięgnąć języka.
Dostojny Wieśniak - Wto Paź 13, 2009 12:38 am

I jeszcze kilka migawek z remontu fundamentów.
groszek - Wto Paź 13, 2009 5:29 pm

Dostojny Wieśniak napisał/a:
spróbuję zasięgnąć języka
Jak tam zasięganie? języka oczywista..... :wink:
Dostojny Wieśniak - Pią Paź 16, 2009 1:07 am

groszek napisał/a:
Jak tam zasięganie? języka oczywista.....

Cierpliwości.
Na zdjęciach remont ścian okołofundamentowych.
Dzisiejszej nocy było strasznie. Woda wylewająca się w Nowym Dworze przepływała przez Cyganek. Część ekipy remontowej mieszka przy plebanii. Prawie całą noc biegali na wał sprawdzać poziom Tugi. Według ich relacji brakowało 10-15 centymetrów do przelania... Nad ranem woda opadła jak widać.

groszek - Sob Paź 17, 2009 12:12 am

Dostojny Wieśniak napisał/a:
Według ich relacji brakowało 10-15 centymetrów do przelania... Nad ranem woda opadła jak widać.
Jak widać Opatrzność czuwa, pewnie też lubi Swoje szachulcowe świątynie... :wink: .
AnWe - Pon Gru 07, 2009 8:18 pm

to ja dorzucę kilka fotek zrobionych w wigilię św. Mikołaja

a więc cerkiew i jej otoczenie, czyli tzw. "skansen" :bejbi:

ruda - Pon Gru 07, 2009 9:12 pm

DSC01482.JPG - Tutaj też trwa remont :== Widać nowe okna. :==
Jest to budynek starej szkoły , a w drewnianym domku mieszkał nauczyciel.

AnWe - Pon Gru 07, 2009 10:11 pm

No naprawdę byłam pod wrażeniem. Mało z wału nie zjechałam :mrgreen: jak zza krzaków objawiło się "piękno Hellady i Rzymu"

św. Mikołaj - i otoczenie - tak jakoś.... wydostojniał :mrgreen:

Dostojny Wieśniak - Wto Gru 08, 2009 1:33 am

Troszkę urósł. :wink: Innych proporcji nabył i takie tam cuda wianki się porobiły. Kiedy trochę oprzytomnieję, spróbuję nieco poopowiadać.
ruda napisał/a:
DSC01482.JPG - Tutaj też trwa remont :== Widać nowe okna. :==
Jest to budynek starej szkoły , a w drewnianym domku mieszkał nauczyciel.

Tegoroczny etap remontu zamknięty. Trwa sprzątanie. Będzie to, a właściwie jest już Akademia Świętego Mikołaja w Cyganku. Remont finansowany jest z funduszy MKiDN i środków własnych Parafii. Taki tam pomysł dzieje się bez specjalnego rozgłosu. :D Dla dzieciaków głównie się to robi. Ot, taki kawałek normalności się realizuje. :) Ale to może w innym miejscu i czasie do opowiedzenia. :wink:

Dostojny Wieśniak - Pon Gru 28, 2009 1:24 am

Ale póki co... Jak powszechnie wiadomo, Cerkiew Greckokatolicka posługuje się kalendarzem juliańskim. Nic zatem dziwnego, że Mikołajki, (w Cyganku święto parafii) wypadło 19 grudnia. Po zwyczajowo uroczystej mszy uroczyście otwarto, wyremontowane pomieszczenie Akademii Świętego Mikołaja. Tyle formalności. Potem normalne mikołajki z Mikołajem mało przypominającym tę postać z reklam amerykańskiego koncernu. Fajnie było, choć załapałem się tylko na początek imprezy. :II Zdjęcie udostępnione, do wykorzystania, to korzystam.
AnWe - Pon Gru 28, 2009 1:10 pm

Dostojny Wieśniak napisał/a:
wyremontowane pomieszczenie Akademii Świętego Mikołaja


:== :== :==

no i szacun dla Św. Mikołaja za czuwanie nad wszystkim...... :wink:

Dostojny Wieśniak - Pią Mar 26, 2010 7:21 pm

Jak już wcześniej było widać, w roku minionym remontowane były fundamenty Św. Mikołaja. Założono izolację poziomą, wewnątrz zaś tynki renowacyjne. Mają one za zadanie umożliwienie odparowania wody ze ścian. W miejscach bardziej zawilgoconych wygląda to tak, jak na zdjęciach. To drobne błyszczące, to krople wody na tynku.
ruda - Sob Mar 27, 2010 8:56 am

Widać, jak bardzo była potrzebna izolacja i odsłonięcie ścian. Efekty cieszą.
Generalnie , na Żuławach mokre ściany , brak izolacji to problem pierwszorzędny. :II

luanda - Sob Mar 27, 2010 9:49 am

Rozumiem, że tynki działają jak membrana i ciągną wodę z muru odprowadzając ją na zewnątrz tj. do wnętrza kościoła. Czy ta skroplona woda jest jakoś zbierana, wycierana ze ścian? Na ostatnim zdjęciu widzę jaką białą materię na podłodze, czy to sorbent?
Dostojny Wieśniak - Nie Mar 28, 2010 3:02 am

Jest zbierana. To wszystko ruszyło od czasu kiedy się nieco cieplej zrobiło. Na ostatnim zdjęciu, to nic białego nie widać, na środkowym jakieś notatki upadły. :wink: W rzeczy samej jakieś okłady zbierające tę wilgoć, trzeba będzie pozakładać.
alkozi - Sro Kwi 07, 2010 4:15 pm
Temat postu: :)
a ja dorzucę to :zamykamy:
Post edytowany
DW

Dostojny Wieśniak - Sro Kwi 07, 2010 5:03 pm

Alkozi, czytaj proszę tytuły wątków, może nawet wątki. :wink: Ten dotyczy cerkwi Św. Mikołaja w Cyganku, nie zaś budowy domu podcieniowego. Kościół przedstawiony na zdjęciu wyżej, stał też nad Tugą ale bliżej NDG. To mennonicki dom modlitwy. :wink: Samo zdjęcie super. Czy można prosić na pocztę w większej rozdzielczości?
alkozi - Sro Kwi 07, 2010 8:14 pm
Temat postu: :)
niestety lepszej jakości nie mam ,bo sam znalazłem gdzieś w jakiś mennonickich(w necie)dokumentach pdf w takiej rozdzielczości a co do domu podcieniowego to go tu zamieściłem bo też jest na poprzedniej stronie(i nikomu nie przeszkadza) :zamykamy:
Dostojny Wieśniak - Sro Kwi 07, 2010 8:49 pm

Post o którym mówisz, przynajmniej próbował nawiązać do Św. Mikołaja. Ty zaś "dorzucasz" zdjęcia nijak mające się do tematu wątku. I nie jest to traktowane w kategoriach - przeszkadza, nie przeszkadza. Po prostu - nie na temat. :zgooda: Forum jest dość luźno prowadzone ale jak mi się wydaje w pewnych granicach tego luzu. :wink:
Tutaj wrzucaj, mów co chcesz o Św. Mikołaju w Cyganku. :)

AnWe - Sro Kwi 07, 2010 8:59 pm

Dostojny Wieśniak napisał/a:
przeszkadza, nie przeszkadza. Po prostu - nie na temat


po pierwsze "porzundek musi być"
:mrgreen:

Sielanka - Czw Kwi 29, 2010 7:06 pm

Jak tak sobie oglądam zakrystię w cerkwi w Cyganku to myslę, ze dach nad nią jest zrobiony dość prymitywnie... Szkoda, ze nie skorzystano z możliwosci odtworzenia dość zgrabnego południowego szczyciku... Żal, ze lokalne żulawskie „autorytety„ konserwatorskie nie dopilnowały fachowej odbudowy.. Jak się okazuje, pieniądze to nie wszystko... Normalnie – masakra.. :( Szpetota aż w oczy bije... Nie zapłaciłbym nadzorowi za taką robotę...
Post edytowany. Liczne błędy w pisowni :mrgreen:
DW

Dostojny Wieśniak - Czw Kwi 29, 2010 8:28 pm

Cytat:
Jak tak sobie oglądam zakrystie w cerkwi w Cyganku to myslę, ze dach nad nią jest zrobiony dość prymitywnie... Szkoda, ze nie skorzystano z możliwosci odtworzenia dość zgrabnego południowego szczyciku... Żal, ze lokalne żulawskie „autorytety„ konserwatorskie nie dopilnowały fachowej odbudowy.. Jak się okazuje, pieniądze to nie wszystko... Normalnie – masakra.. :( Szpetota aż w oczy bije... Nie zapłaciłbym nadzorowi za tak robotę...
Post edytowany. Liczne błędy w pisowni :mrgreen:
DW
Ostatnio zmieniony przez Dostojny Wieśniak Dzisiaj 20:13, w całości zmieniany 1 raz

Droga Sielanko. Z właściwą sobie dziewczęcą swadą, próbujesz jak rozumiem poprawić błędy popełnione (Twoim zdaniem) podczas remontu dachu. Zawsze można do sprawy wrócić ale Wiesz jak to jest - "Piniądze to nie wszystko, ale bez piniendzy wszystko to..."
Dawno temu przyjąłem zasadę powstrzymywania się od ocen decyzji ludzi i instytucji z którymi przyszło mi pracować. Twoja ocena pracy Inspektorów WUOZ w Gdańsku została przyjęta do wiadomości. Gdybyś chciał rozwinąć swoje złote myśli i posunął się zbyt daleko w ocenach, miej na względzie konsekwencje. :mrgreen:
Wyjeżdżam na kilka dni, więc co złego, to nie ja. :wink:

Sielanka - Czw Kwi 29, 2010 8:42 pm

Hmm... to dosyć dziwne żeby sugerować płacenie za prace inspektorów ochrony zabytków.. Z tego co wiem, maja swoja stałą gażę.. robota jest spartaczona przez innych.. Przykro, ale niestety tak to wygląda... A szkoda, można było tylko trochę zadbać, dopilnować, przyłożyć się... I jeden z ciekawszych zabytków mogl wygladać lepiej... Żal.. Po prostu, żal...
Oczywiście, to tylko moja opinia... :)
Post edytowany, błędy w pisowni
DW

Dostojny Wieśniak - Czw Kwi 29, 2010 9:10 pm

Przyłóż się do pisowni trochę. :wink:
Rozumiem, że chcesz się przyczepić tylko nie do końca wiesz jak to zrobić. :hihi: Dla jasności sytuacji zatem - o kształcie dachu, zakresie odbudowy czy przebudowy decyduje Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków. Z drugiej strony inwestor dysponując konkretną kwotą na zadanie, ma ograniczone pole manewru. Za projekt przebudowy można zabrać się po niedzieli. O ile zasponsorujesz te działania. :mrgreen:

Sielanka - Czw Kwi 29, 2010 11:50 pm

O kształcie zadania decyduje inwestor a nie konserwator... Wiec prosze o niesciemnianie... Inwestor, w tym wypadku, musi w dobrej wierze zdac sie na osoby, ktore deklaruja tzw. bezinteresowana pomoc. W tym wypadku wyszlo jak wyszlo, czyli lipa. Jeszcze raz powiem, ze szkoda.
FDG pomaga pokazac przyklady dobrych praktyk i pietnowac dziadostwo.
Zakrystia wyszla nedznie... ten zabytek zasluzyl na lepsze potraktowanie... Ale coz, biznes is biznes... Na drugi raz na pewno bedzie lepiej...
Kapitalny widok gotyckiej sylwety kosciola z wdziekiem odbijajacy swoje poludniowa elewacje w Tudze zostal prawdopodobnie raz na zawsze zepsuty...

Dostojny Wieśniak - Pią Kwi 30, 2010 12:54 am

Sielanka napisał/a:
Kapitalny widok gotyckiej sylwety kosciola z wdziekiem odbijajacy swoje poludniowa elewacje w Tudze zostal prawdopodobnie raz na zawsze zepsuty...
No lubię poezję, doceniam zalety ducha... :mrgreen: Zabytki, o losie których decydują właściciele, najczęściej bez wiedzy tych niedobrych urzędników, zazwyczaj kończą tak .
Droga Sielanko, proszone już raz było - pierz swoje brudy w innym miejscu. Rozumiem, że masz kolejny kryzys, jaki wyładować zamierzasz tradycyjnie. :wink:
Że temat zbacza w stronę kolejnej pyskówki, wybacz i idź Bogiem. :biedactwo:

Dostojny Wieśniak - Sro Maj 05, 2010 2:16 am

Sielanka odszedł. Nie ma możliwości odpowiedzi, więc najdelikatniej jak umiem spróbuję wyjaśnić sytuację. - Ustawa z dn. 23.07.2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz.U. z 2003 r.,Nr 162 poz. 1568) jasno określa kompetencje i procedury postępowania. Decyzje w sprawie zakresu i metod postępowania przy remoncie zabytków podejmuje Wojewódzki Konserwator Zabytków. Mniej lub bardziej szczegółowo określane są w decyzjach, od których przysługuje zainteresowanym odwołanie do MKiDN. No takie prawo.
Forum nie toczy wojny z konserwatorem Kwapińskim a jeżeli Sielanka chce, proszę bardzo, ale nie tutaj. Jeżeli zaś Sielanka po raz kolejny bawi się w wycieczki osobiste, to już była o tym najmniej raz mowa. - Nie to miejsce. :roll:
Sprytne podciąganie tendencyjnych komentarzy pod zasadę wolności wypowiedzi, nie zadziała.
Przepraszam ale to nie jest telewizja. :???: Też nie przepadam za dziadostwem. :wink:

Dostojny Wieśniak - Nie Maj 09, 2010 1:35 am

Obiecywane dokończenie ilustracji remontu fundamentów Świętego Mikołaja w Cyganku. Końcówka.
Dostojny Wieśniak - Wto Maj 11, 2010 1:02 am

Ciąg dalszy.
Dostojny Wieśniak - Pią Cze 04, 2010 2:11 am

W Cyganku odbyła się kolejna Sarepta. Impreza wymyślona przed dwudziestu pięciu laty, mająca na celu integrację środowiska greckokatolickiego terenów dzisiejszego Województwa Pomorskiego i Warmińsko - Mazurskiego. Udana. Też tam byłem, miód i wino piłem. :wink:
Dostojny Wieśniak - Czw Gru 09, 2010 1:23 am

W zwanym międzyczasie wyremontowano cokół krzyża, upamiętniającego misję franciszkańską z roku 1914. Cokół tylko, bo na sam krzyż pieniędzy już nie wystarczyło.
ruda - Czw Gru 09, 2010 10:37 am

Cokół rozpadał sie, a krzyż - czy wszystko ma być jak nowe? :wink:
Miro - Pią Sty 28, 2011 7:33 pm

Takie małe porównanie..

Miro

Dostojny Wieśniak - Wto Mar 15, 2011 1:32 am

Nie jest niczym nadzwyczajnym informacja o tym, że w kościołach na organach grywają organiści. Dzisiaj na stałe zatrudnienie organisty, stać tylko bardzo bogate parafie, te bogatsze wynajmują ich czasami. Dawnymi czasy jednak funkcja organisty to było coś. W kronikach parafialnych ich nazwiska wymienia się podobnie jak nazwiska proboszczów. Kościół Świętego Mikołaja, w czasach Wolnego Miasta siedziba dziekanów nowodworskich, nie mógł się obyć bez tak ważnej postaci. Po ostatnim organiście zachowało się nieco zbiorów pieśni religijnych. W załączeniu okładka zeszytu ze spisem treści i przykładową stroną. Ot ciekawostka taka. :wink:
Dostojny Wieśniak - Wto Mar 15, 2011 11:39 pm

W Tiegenhagen funkcja organisty połączona była z etatem nauczycielskim. Mieszkał on w budynku obecnej plebanii, szkoła zaś znajdowała się tuż obok . Ostatnim organistą i nauczycielem w szkole katolickiej był p. Greiff. Funkcje sprawował od roku 1936. Znaczna jednak część kolekcji nutowej zgromadzona została przez jego poprzedników.
Zachował się też rozpisany na role skrypt przedstawienia szkolnego - "Mama jest nerwowa" :skolowany:
Trafiły się też nutki wypożyczone i nie zwrócone gdańskiej parafii Św. Ignaca.
I ciekawostka - obrazek święty. Są zbieracze takich drobiazgów, wrzucam zatem. :wink:

AnWe - Pią Mar 18, 2011 10:57 pm

świetne!

:==

Dostojny Wieśniak - Nie Kwi 17, 2011 1:06 am

Wiosenne porządki w Cyganku. Zdjęcia jeszcze ciepłe. Po remoncie fundamentów pozostały wykroty i takie tam. Dzisiaj a w zasadzie wczoraj teren został ostatecznie uporządkowany. Wycięto chaszcze w okolicach wału, zniwelowano górki, dołki. :) Nie startujemy w konkursie ministerialnym - "Zabytek zadbany" ale i tak będzie tam fajnie. :wink:
Dostojny Wieśniak - Czw Cze 23, 2011 1:38 am

Jak chcieliśmy, tak się stało. Kilka miesięcy po manewrach wiosennych, otoczenie cerkwi powoli zaczyna wyglądać nader przyzwoicie. :) Zostało jeszcze małe trochę do zrobienia, ale i z tym sobie poradzimy. :wink:
ruda - Czw Cze 23, 2011 7:21 am

Cyganek to przykład pozytywnego wpływu dotacji, które nie tylko pozwoliły wykonać tak istotne prace remontowo-konserwatorskie, ale uaktywniły parafian włączających się w czynną opiekę nad "ich" zabytkiem, troski o niego. :== Bo dotacja to nie wszystko - trzeba nadal dbać o budynek np. pilnować stanu rynien aby to wszystko nie poszło na marne, cała praca rzeszy ludzi i pieniędzy.
AnWe - Czw Cze 23, 2011 10:08 pm

nówka-sztuka niemalże :==
Dostojny Wieśniak - Pią Cze 24, 2011 1:10 am

Taaa, sztuka. :wink: W końcu ludzie z papieramy grabili okolice. :jezyk:
A niżej leniwa, sielska Tuga na wysokości Cyganka. Aż trudno uwierzyć, że nie tak dawno temu centymetrów brakowało do przelania wałów. :skolowany:
Nie wiem kto odpowiada za stan wałów w tej okolicy ale jak tak dalej pójdzie, będzie można spokojnie wrócić do pierwotnej nazwy miejscowości - Tiegenhagen.

Dostojny Wieśniak - Pon Wrz 19, 2011 2:01 am

Wnętrze Świętego Mikołaja w Cyganku przystrojone, tuż po ślubie.
Dostojny Wieśniak - Sro Paź 26, 2011 1:04 am

Przyszło płacić rachunki za nieodpowiedzialne wpisy na forum :arrow: naduś i postawę ogólną. Ktoś tu ewidentnie zapomniał, że
Józef Cyrankiewicz napisał/a:
Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie, w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji, w interesie walki o podwyższenie stopy życiowej ludności, w interesie dalszej demokratyzacji naszego życia, w interesie naszej Ojczyzny.

Wszystko dzieje się w zgodzie z prawem. Urzędnicy Urzędu Wojewódzkiego, w dobroci swojej, zdecydowali, że nie będą blokować renowacji zabytku. Miło. Tyle, że terminy dotacyjne mijają. :== I o to chodziło. Coś co było do zrobienia w przyszłym roku, można przecież zrobić kiedyś tam.
A tak w ogóle - kto nie z Mieciem, tego zmieciem.
Gdyby to kogoś interesowało – to zupełnie nie wiadomo o co chodzi. :wink:

ruda - Sob Paź 29, 2011 5:16 am

Nie tylko Cyganek znalazł się w takiej sytuacji - papiery po terminach ( ciekawe jaka data będzie widniała - pewnie jak zwykle - zgodna z prawem). Nieważne, że są prace , które TRZEBA zrobić zgodnie z wymogami technologicznymi, w przeciwnym razie to, co zostało zrobione zostanie zaprzepaszczone, zmarnowane pieniądze.Chyba mnie :evil: :evil:
Jak do tego mają się oświadczenia , że
Cytat:
w dobroci swojej, zdecydowali, że nie będą blokować renowacji zabytku.
????

Pociesza i raduje, że nie wszystkie tak postępują i są p.inspektorki, które naprawdę mają dobrą wolę, są fachowe i pomocne. :==

Dostojny Wieśniak - Nie Paź 30, 2011 1:45 am

ruda napisał/a:
Pociesza i raduje, że nie wszystkie tak postępują i są p.inspektorki, które naprawdę mają dobrą wolę, są fachowe i pomocne.
Nie chwal dnia przed zachodem. :wink:
Jest takie przysłowie - pokorne cielę dwie krowy ssie. Tylko, że my już nie cielęta a na krowach... to ja się nie znam. Farbowany jestem raczej wieśniak.
A tak w ogóle dlaczego my o tym, tutaj rozmawiamy? Temat i tak zamieciony będzie pod dywan a tam swojsko i przytulnie.
Ponieważ zawsze szukam lepszych stron tematów, może jest tak, że osoba zatrudniona na pół etatu, nie jest w stanie podołać obowiązkom przypisanym pełnemu etatowi?
Żeby nie było, :arrow: to nie jest nasza wojna.

Dostojny Wieśniak - Wto Lis 15, 2011 1:27 am

Czegoś nie bawi mnie zamiatanie problemów pod dywan. Wbrew deklaracjom Wojewódzkiego Inspektora d/s Zabytków Nieruchomych, urzędnicza blokada renowacji budynku cerkwi p.w. Św. Mikołaja trwa nadal. Z wolna brakuje mi argumentów przeciwko oddaniu "im" tego kościoła i wybudowaniu w jakimś innym miejscu cerkwi z prawdziwego zdarzenia. :II
Bez naszego udziału, ktoś już te sprawy ćwiczy w okolicy.
Szkoda trochę tej kasy, wpompowanej do tej pory ale w końcu ile razy można walić głową w mur? W biznesowy beton w zasadzie. :???:

Dostojny Wieśniak - Wto Sie 28, 2012 10:15 pm

W sobotę w Cyganku odbyły się uroczystości związane z sześćdziesięcioleciem istnienia Parafii. Parafia greckokatolicka w Cyganku świętowała 60 lat istnienia

Polska Dziennik Bałtycki napisał/a:
Rocznicę 60-lecia powstania parafii grekokatolickiej w miejscowości Cyganek świętowali miejscowi wierni. Jest to jedna z pierwszych parafii grekokatolickich w Polsce. W czasie uroczystości parafianie posadzili przy kościele dąb papieski oraz odsłonili tablicę pamiątkową dla założyciela parafii i pierwszego proboszcza, ks. Bazylego Hrynyka.
Źródło :arrow: Naduś sobie
Na marginesie tylko - jest to faktycznie jedna z pierwszych parafii greckokatolickich ale na terenach Polski północnej. Sześćdziesiąt lat temu odbyła się pierwsza msza greckokatolicka w Cyganku. Parafia jako jednostka prawna Cerkwi Greckokatolickiej w RP powołana została w roku 1991. Kilka miesięcy wcześniej Cerkiew została zalegalizowana jako związek wyznaniowy w Rzeczpospolitej Polskiej.

AnWe - Nie Wrz 02, 2012 11:59 pm

pięknie :-)

i ten "płotek" ochraniający małego dębika... :==

Dostojny Wieśniak - Pon Wrz 03, 2012 1:44 am

AnWe napisał/a:
pięknie :-)
No bo pogoda dopisała. To i zdjęcie wyszło. :P Pięknie to się dopiero robi. Jak skończymy, to się pochwalimy. :wink: Choć jak na razie pod górkę trochę. :wink: Z wiatrem, wiadomo, prościej i szybciej. Tylko, że nudno straszliwie. :nie_powiem:
Dostojny Wieśniak - Nie Wrz 09, 2012 11:47 pm

Kolejna edycja Europejskich Dni Dziedzictwa. 15 i 16 września kościół w Cyganku dostępny będzie dla zainteresowanych w godzinach 11 - 14. Na pewno, bo w innych, to już pewnie trzeba będzie się umawiać. Zapraszam. :)
Dostojny Wieśniak - Czw Paź 11, 2012 1:29 am

Od jakiegoś czasu próbujemy przywrócić dawną świetność kościołowi Św. Mikołaja w Cyganku. Idzie mam różnie. :wink: Państwo Polskie za pośrednictwem swoich urzędników, raz wspiera, raz dołuje nasze starania. :mrgreen:
Sytuacja jest iście schizofreniczna. Jedno ministerstwo wspiera, inne torpeduje wszelką inicjatywę. Boni ze Zdrojewskim z powodu Cyganka pewnie na wódkę nie pójdą, trzeba więc radzić sobie jak się da. :mrgreen:
No to sobie radzimy. :wink:
Z inicjatywy takich tam zwykłych ludzi, za pieniądze Parafii, jej środkami i ludźmi zabezpieczamy pozostałości dawnego cmentarza. Niewiele po nim pozostało. Grobów pięć jedynie i tam nagrobki pozostały na swoich miejscach. Pozostałe elementy (niemożliwe jest ich przypisanie dzisiaj do konkretnych miejsc na cmentarzu) zgromadziliśmy w jednym miejscu, tworząc coś w rodzaju lapidarium.
Że nikt z zewnątrz nie finansuje tych działań, to i terminów jakichś sztywnych nie mamy. Ot działamy kiedy możemy. Skończymy jak skończymy. :roll:
Mennonickie kamienie nagrobne złożone niegdyś przy granicy posesji, przenieśliśmy pod mury kościoła. Co by nie było, że przy płocie leżą. :roll:

Dostojny Wieśniak - Pią Paź 12, 2012 1:02 am

Robótkami ręcznymi dowodził Pan Majster. Fachowiec starej daty.
Pan Majster napisał/a:
To co robisz rób dobrze albo idź na ryby
No to robiliśmy. Wykopaliśmy niewielki dołek, wstawiliśmy krawężniki, przygotowując teren pod solidne ustawienie ocalonych nagrobków.
Założeniem było zmontowanie ich w taki sposób, by lepszy wiatr tego nie przewracał. Sam zaś teren, możliwie prosty był do utrzymania.

Dostojny Wieśniak - Sob Paź 13, 2012 1:25 am

Każdy z przewidzianych do ustawienia artefaktów, otrzymał trwałą podstawę. Oczyściliśmy wszystkie z wyjątkiem jednego – nagrobka rodziny Wiebe. Bo to zabytek rejestrowy. A w takich przypadkach, wiadomo… Użycie szczoty i wody może być potraktowane przy odrobinie dobrych chęci jak dewastacja zabytku. Skądinąd wiadomo, że dobre chęci w Baszcie Ladacznic istnieją, więc kamienie stanęły nietknięte.
Można do upojenia grzebać się w mchach, porostach i wszystkim innym. Tylko po co? :wink:

Elementy żeliwne oczyściliśmy i zabezpieczyliśmy. Dno naszego dołka wyłożyliśmy siatką antykrecią. Po czasie okazało się, że wszyscy z wyjątkiem kretów, wiedzieli o skuteczności stosowania siatek. Zawiodły systemy przepływu informacji. :P
Dołek w dalszej kolejności zasypaliśmy żwirkiem, obłożyliśmy fizeliną i kamykami.

Że sprzęt był na miejscu, chłopaki dorwawszy się do olewatora, wyczyścili wszystko co było w zasięgu przedłużacza, zasilającego to wspaniałe urządzenie. Same plusy. :ok:

Dzisiaj opisywane miejsce wygląda tak, jak na ostatnim zdjęciu. Do zrobienia pozostało podniesienie krzyży żeliwnych i kamiennych płyt nagrobnych i co najważniejsze – zamówienie i umieszczenie stosownej tablicy.
Ale to z czasem. Budżet Parafii na ten czas napięty i nikt nam nie da kasy na te fanaberie.

Co nie znaczy, że odpuścimy. 8))

Sbigneus - Sob Paź 13, 2012 5:38 pm

Z mojej strony SZACUNEK dla projektu i wykonawców. :==
Dostojny Wieśniak - Nie Paź 14, 2012 12:40 am

Dziękuję za dobre słowo. :) Niżej stan sprawy na dzień dzisiejszy a w planach, jak mówiłem, dokończenie projektu.
Równolegle realizowany jest remont Akademii Świętego Mikołaja, w przygotowaniu zaś remont generalny ścian ryglowych kościoła. :roll:

Linka - Nie Paź 14, 2012 1:47 pm

:== BRAWO :== Gratulacje!
Dostojny Wieśniak - Pon Lis 05, 2012 12:33 am

Jeszcze raz dziękuję za dobre słowo. :D Przekopałem się przez papiery i wyszło mi, że nagrobek rodziny Wiebe, choć ma założoną białą kartę, nie ma żadnego numeru w rejestrze. Cuda na kiju. Można było hurtem doprowadzić do porządku i to. :II
Linka - Wto Lis 06, 2012 12:57 pm

Biała karta nie świadczy o wpisie do rejestru. To po prostu dokumentacja.
platenhof - Wto Lis 06, 2012 9:07 pm

Świetna robota jak widać na załączonych obrazkach. Szacuneczek i gratulacje. Efektu nie trzeba komentować. Zdjęcia mówią same za siebie :)
Dostojny Wieśniak - Sro Lis 07, 2012 1:21 am

Dziękuję w imieniu trudzących się.
Już wiadomo, że z remontu ścian ryglowych nic nie będzie. :kuku:
Ale żeby nie było, że Pan Ryszard Stachurski- Wojewoda Pomorski , zatrudnia samych nacjonalistycznych świrów, uprzejmie donoszę, że do Cyganka wróciły po konserwacji dwa antepedia kurdybanowe. Długo by opowiadać jak udało się to zrealizować. Szczególnie pomocna w tej sprawie była p. Magda Kosińska . Głośno i publicznie dziękuję za pomoc. :ok: Prace finansował Samorząd Województwa Pomorskiego i Parafia. Wykonawcą prac była (uwaga reklama) p. dr Halina Rosa (UMK). Gdyby ktoś z Was miał jaki kurdyban do konserwacji, to do niej jak w dym. :wink:

ruda - Sro Lis 07, 2012 6:47 am

Wszędzie są ludzie i ludziska.
Dla porównania kilka fotek ze stanu zachowania przed konserwacją. To jest istotne, gdyż ocenianie jakiejkolwiek pracy i jej efektów bez znajomości stanu początkowego doprowadzić może do nieporozumień i niedocenienia jej , ;)

ruda - Sro Lis 07, 2012 6:49 am

Drugi :
Linka - Sro Lis 07, 2012 8:01 am

Brawo :== piękne kurdybany!
Krzysztof - Sro Lis 07, 2012 8:38 am

http://pl.wikipedia.org/wiki/Antepedium
Cytat:
Antepedium (również antependium, frontale) – bogato zdobione zakrycie lub zasłona mensy ołtarza chrześcijańskiego.

We wczesnym średniowieczu często obiegało mensę ze wszystkich stron, od XI wieku zakrywa jedynie jej przednią część

Dostojny Wieśniak - Czw Lis 08, 2012 12:41 am

No Ruda nie wszystko pokazała. Na tym żyło wszystko, co żyć tylko mogło. :II Wielkim szczęściem jest to, że nie da się zrobić dokształtu w dziedzinie żyjątek pasących się na tego typu obiektach i robić potem za jeden Bóg wi co. Dlatego się to dało zrobić.
W kościele znaleźć można kilka jeszcze bardziej zniszczonych obiektów. Nie owijając w nico, zabytki naprawdę cenne gniją sobie radośnie na chwałę biurokracji. Tyle, że ich konserwacja przed usunięciem podstawowego problemu - wilgoci wewnątrz kościoła nie ma najmniejszego sensu.

Linka - Czw Lis 08, 2012 2:53 pm

Bardzo chciałabym doczekać doprowadzenia do zacnego stanu stropu z przepiękną polichromią, a także prospektu organowego. Ten kościół jest pięknie wyposażony, z bogatą historią.
ruda - Czw Lis 08, 2012 5:46 pm

Mamy to w perspektywie :) .
Pierwszym posunięciem był remont dachu, dziurawego - woda lała się po ścianach i suficie a wiatr hulał , założyliśmy izolacje termiczna i zabezpieczyliśmy p-biologicznymi preparatami odwrocie stropu ( oczywiście pod nadzorem konserwatora malarstwa),
Następnego roku prace przy fundamentach, izolacja pozioma, a co najważniejsze usunięcie przylegającej ziemi do ścian. To tak w skrócie bo całość powyżej ;)

A teraz walczymy o prawo usunięcia tynków renowacyjnych, które już rok temu nie spełniały swojej roli wskutek uszczelnienia w wyniku akumulacji soli. Czyli właściwie stanowią szczelną warstwę i wszystkie procesy krystalizowania się soli przebiegają w strukturze cegły.
A rygiel i wypełnienie ceglane - no, cóż - kościół specjalnej troski.

Dostojny Wieśniak - Wto Lis 13, 2012 3:11 am

Linka napisał/a:
Bardzo chciałabym doczekać doprowadzenia do zacnego stanu stropu z przepiękną polichromią, a także prospektu organowego. Ten kościół jest pięknie wyposażony, z bogatą historią.
A kto by nie chciał? No w zasadzie wiem kto... :II To informuję tych albo tą, że kościół Św. Mikołaja w żaden sposób nie wpisuje się w ukraińskie dziedzictwo kulturowe. To zabytek historii i sztuki europejskiej. Region Gross Werder, dzisiaj Żuławy. :roll:
Po dotychczasowych działaniach, strop ma się w miarę dobrze. Przywrócona została pierwotna, wymyślona w XVIII wieku, cyrkulacja powietrza. Jednak wilgotność wewnątrz kościoła z różnych, niezależnych od nas względów, jest ciągle upiornie wysoka.
W tej sytuacji inwestowanie w konserwację zabytków ruchomych, mija się z celem. Bo gdzie to potem składać?
Organy to osobna sprawa.
Priorytetem na dzisiaj jest osuszenie bryły budynku. A to od kilku lat idzie jak po grudzie. Wewnątrz zaś, rzeczy mniej trwałe od drewna rozlatują się w oczach.
Może jest to normalne, tyle że taka normalność mi nie odpowiada.
Kościół p.w. Św. Mikołaja jest jednym z niewielu obiektów żuławskich, w jakich zachowało się w miarę kompletne wyposażenie. Tylko jak z tym przekazem dotrzeć to decydentów? Bo politycznie zaangażowanych jaskiniowców, z definicji pomijam. :evil: Najwyższa pora odesłać te byty do rezerwatu, gdzie będą chronione jako świadectwa ponurych czasów. :dziadek:

Dostojny Wieśniak - Wto Lis 27, 2012 1:04 am

Ciekawostka taka. Wnętrze kościoła bez ołtarzy w latach osiemdziesiątych XX w. Ikonostas symboliczny bardzo. Ołtarze w tym momencie wywiezione do pracowni konserwatorskich. Na ścianie wschodniej widać jeden z gnijących obecnie obrazów osiemnastowiecznych, na mensach bocznych (podstawy ołtarzy, żeby nie trudzić Krzysztofa :P ) słabo rozpoznawalne antepedia w kolorze pokazane nieco wyżej.
Zdjęcie pochodzi, tak jak napis głosi, z rodzinnego archiwum p. Nazar, a tu przeniesione z publikacji "60 - lat Parafii Św. Mikołaja w Cyganku" autorstwa p. Olgi Werbowskiej.

A my się jutro mamy tłumaczyć z tego, czemu nam się chce ten kościół ratować. :impr: :kuku: :party: :brake:

A bo tak mamy. :P

AnWe - Wto Lis 27, 2012 7:27 pm

trzymam kciuki za Cyganek - zawsze zawsze :==

a razem z Linką czekam....

Dostojny Wieśniak - Wto Lis 27, 2012 9:35 pm

Młode jesteście dziewczyny, i jakoś pogodniej patrzycie na świat. :wink: Też jestem optymistą, tylko lepiej poinformowanym. :P
Dzisiaj gawędziliśmy z nowym Konserwatorem Wojewódzkim i pozostało wrażenie nikłego światełka w tym tunelu. Na tym koniec, żeby nie rozpędzić dyskusji i pozwolić człowiekowi przynajmniej zacząć pracować.

AnWe - Wto Lis 27, 2012 9:43 pm

ano młode młode..... ale aż do emerytury czekać nie chcemy :hiihihi:

zatem chrońmy nikłe światełko :biedactwo:

Dostojny Wieśniak - Wto Lis 27, 2012 9:56 pm

Zrobimy wszystko to, co zrobić można będzie. Ale... Na marginesie tej sytuacji, przyszedł mi do głowy pomysł na nowe badania terenowe. :huuurra: Ale to zaraz na priv, żeby nie spalić tematu. :mrgreen:
Dostojny Wieśniak - Wto Lis 27, 2012 11:40 pm

AnWe nie kupiła mojego pomysłu... :II Nic to.
Wracając zaś do sprawy, do kościoła w Cyganku, to przy okazji prezentacji odsłoniętej ściany wschodniej, można pokazać konkretną lokalizację wspomnianego wcześniej średniowiecznego fresku. Pole zakreślone czerwoną krechą, wg Schmida jest tym miejscem.
Pierwsze podejście do badań konserwatorskich skończyło się niepowodzeniem z naszej winy. Teraz, skoro nic nie robimy na chwałę biurokratów wojewódzkich, podłubiemy sobie może. :wink:

ruda - Czw Lis 29, 2012 10:44 am

Ściana była mokra, bez izolacji , podciąganie wody wysokie, betonowy chodnik przy samej ścianie, wewnątrz wysoka wilgotność- to nie są warunki właściwe na odsłanianie fresków. Rozpraszanie środków finansowych również miało swoje znaczenie. A dziś ... może warto pomyśleć? :hmm:
Jakim wspaniałym "produktem turystycznym" byłby Cyganek :hihi:

Dostojny Wieśniak - Sob Lut 02, 2013 12:32 am

AnWe napisał/a:
zatem chrońmy nikłe światełko :biedactwo:
Są już wyniki konkursu ministerialnego. Podobnie jak w latach minionych nam szczęśliwie, Cyganek przepadł w rozdaniu dotacji MKiDN. Chcemy czy nie, jedno z elementarnych praw Murphy'ego :wink: :
Edward Murphy napisał/a:
Światełko w tunelu, to reflektory nadjeżdżającego pociągu.
:hihi:
Dostojny Wieśniak - Nie Kwi 28, 2013 12:42 am

Trochę czasu minęło, musiałem nabrać dystansu do żuławskich spraw. :) Wydaje mi się, że mogę już wrócić. :wink:
To dorzeczy. Gdyby ktoś z Was zabłądził kiedyś do Cyganka i zechciał zwiedzić kościół Św. Mikołaja, niech patrząc na wyposażenie, ma świadomość, że w chwili udostępniania tego kościoła po katastrofie budowlanej a w zasadzie jego wyposażenia, wnętrze choć w formie bardzo zbliżone do obecnego, miało zupełnie inny wygląd. Dzisiaj dominują tam dwie odmiany upiornego brązu. W założeniu pierwotnym wnętrze było zielone. Belki ryglowe odkryte i też w tonacji zieleni. Jak dla mnie z tymi belkami to już przesada, ale to gusty epoki. Z tym się nie dyskutuje.
Mam to szczęście, że mam dostęp do pradawnego cygankowego śmietnika. Niżej dwa fragmenty zdemontowanych i usuniętych z kościoła ławek. Prawdopodobnie na przełomie XIX i XX wieku. Deski sosnowe pokryte dwiema warstwami farb z zachowanymi ręcznie kutymi gwoździami. Te same farby i kilka innych można bez większego trudu odnaleźć w kościele i dzisiaj.

Dostojny Wieśniak - Nie Kwi 27, 2014 12:37 am

Wcześniej pokazywałem lapidarium jakie udało nam się w Cyganku zorganizować. Nie dokończone w tamtych czasach, z różnych, nie do opowiadania na forum publicznym, względów. Nareszcie potraktowano je w sposób cichaczem założony. Po procesji wielkanocnej oddano cześć, ludziom pochowanym niegdyś na cmentarzu przykościelnym. Drobiazg ale cieszy.
Na wazelinę mam alergię, więc proszę traktować wpis na prawach informacji bieżącej. Ważnej o tyle, że może się to dobrze skończyć. :wink:
:arrow: Żródło zdjęć.

fazi - Nie Kwi 27, 2014 10:27 pm

Nieśmiało zauważam, że tytuł tego postu powinien brzmieć - Kościół.......w CyganCE nie w CyganKU! Jak na mapce z Targeo widać istnieją dwie miejscowości: CYGANEK przed Nowym Dworem Gdańskim w lewo od głównej drogi, oraz CYGANKA w Nowym Dworze skręt w lewo na Stegnę. Jeśli w miejscowości CYGANEK znajduje się kościół więc odmieniamy - kościół w CYGANKU, natomiast jeśli w miejscowości CYGANKA - kościół w CYGANCE. Przez złą odmianę tłukłem się autem po kocich łbach zamiast wygodnie pojechać asfaltem, poza tym niech będzie to informacja dla innych chcących wybrać się tam na wycieczkę
Dostojny Wieśniak - Nie Kwi 27, 2014 10:51 pm

Cyganka to obszar dawnego PGR. Na dniach będę się snuł po urzędach. Spróbuję sfocić mapę geodezyjną w Starostwie. Formalnie rzecz biorąc, kościół w Cyganku leży na terenie sołectwa Żelichowo (dawniej Petershagen), przy czym samo Żelichowo z kolei zlokalizowane jest po prawej stronie Tugi. Te wszystkie Cyganki to jakieś dziwolągi językowe. Kościół znaleźć można na obszarze danej wsi Tiegenhagen, po której do dzisiaj pozostał kościół Św. Mikołaja i bodaj trzy budynki mieszkalne.
Dojazd do kościoła jest bardzo prosty. Od NDG szosą na Stegnę cztery kilometry do pierwszego poważniejszego zakrętu - ograniczenie szybkości do 70 km/h. Kościół przy samej szosie, po prawej stronie zaraz za przystankiem autobusowym, przed zakrętem.

Dostojny Wieśniak - Nie Cze 08, 2014 12:37 am

Podobno piszą już o tym w gazecie lokalnej, więc chyba mogę puścić wiadomość o planowanej budowie przystani kajakowej w Cyganku. Jedną z rozważanych lokalizacji jest miejsce na wysokości kościoła Św. Mikołaja. Kiedy dogadane już będą szczegóły, opowiem trochę więcej. Gdyby wyszło wszystko co chodzi po głowach, zrobiłby się z tego miejsca kapitalny zakątek turystyczny. Z wypożyczalnią kajaków i parkingiem włącznie. Od siebie dorzucę jeszcze jakąś wiatę do przeczekania deszczu czy rozpalenia czegoś tam. :wink:
Rose926 - Nie Cze 08, 2014 12:42 pm

To wspaniała wiadomość :== Pętla Żuławska się rozwija. A miejsce piękne, jak i okolice całego Żelichowa. Czekamy na ujawnienie szczegółów :D
Dostojny Wieśniak - Wto Cze 10, 2014 1:11 am

Niżej skan notatki prasowej.
Przystań w Cyganku ma spore szanse. Jest nią zainteresowane Miasto mające tutaj placówkę terenową Muzeum Żuławskiego, Parafia ze względów różnych i spore rzesze ludności pływającej i moczącej kije w wodzie. Istnieje dojazd od szosy nr 502 do samego wału rzeki, Parafia jest skłonna udostępnić własny teren pod parking przy wale, który jej samej jest bardzo potrzebny.
W Cyganku nastał nowy proboszcz, młody, energiczny człowiek z całą masą pomysłów na to miejsce. Rokowania są zatem całkiem dobre. :wink:

Dostojny Wieśniak - Nie Paź 26, 2014 1:43 am

Św. Mikołaj w Cyganku zyskał nową perspektywę dla celów fotograficznych. :wink: Prześwietlana jest okolica, rżnięte krzaki, ognisko nieba prawie sięga. Sam ksiądz proboszcz z piłą szaleje po terenie. Bo po prawdzie to spora frajda, złapać takiego łańcuchowego potwora i iść przed siebie. :wink:
W nowej rzeczywistości przestrzennej wieży wyraźnie brakuje. :II Ale już podobno gdzieś daleko, gromadzony jest na nią materiał. :roll:

pumeks - Nie Paź 26, 2014 10:56 am

Dostojny Wieśniak napisał/a:
W nowej rzeczywistości przestrzennej wieży wyraźnie brakuje. :II Ale już podobno gdzieś daleko, gromadzony jest na nią materiał.

Jeśli w Cyganku by się udało, to może do Trutnów i Suchego Dębu też powrócą wieże? :roll:

Dostojny Wieśniak - Pon Paź 27, 2014 12:36 am

Odbudowa kilku wież żuławskich jest oczywiście możliwa. Cyganek jednak konsekwentnie odmawia uczestnictwa w akcjach „Akcjonariuszy”, bez cienia pokory przyjmując konsekwencje tej decyzji.
Właśnie przełamujemy klątwę Faworyty, próbując ratować strukturę bryły kościoła, będącej na skraju katastrofy budowlanej.
Według opinii konstrukcyjnej, wydolność konstrukcyjna słupów nośnych ryglówki, przekroczona jest najmniej trzykrotnie. Wypełnienia pól ryglowych przejęły prawie rolę kratownicy, trzymając całość w kupie. Część z nich wysunęła się na zewnątrz , jakieś tam 20 – 50 % swej grubości. Wesoło co? :II
W tej sytuacji idea odbudowy wieży musi trochę poczekać. :roll:

Dostojny Wieśniak - Pią Lis 14, 2014 6:34 pm

Jutro w TVP dzień bez polityków krajowych, co prawda tylko krajowych, ale dobre i to. Żeby tak kiedyś dzień bez reklam się zdarzył, to może bym i kupił jakiś odbiornik z prawdziwego zdarzenia. No ale nie o tym.
Prawdopodobnie w jutrzeszej Panoramie, na kanale 3, ukaże się materiał o stanie ścian cygankowej cerkwi.
Źródło zdjecia.

Dostojny Wieśniak - Sro Lis 19, 2014 12:59 am

Do Cyganka powróciła gotycka, granitowa chrzcielnica (kropielnica). Dobrych kilka lat temu, poprzedni proboszcz wypożyczył ją.
Jednak oprócz rejestru zabytków województwa pomorskiego, każdy z przedmiotów nieco bardziej wartościowych, będących w posiadaniu dowolnej parafii, odnotowywany jest w księgach inwentarzowych. Przejmując albo zdając parafię, trzeba się z inwentarza rozliczyć. Jak to wygląda w praktyce, lepiej nie mówić.
Jeżeli jednak możliwe jest określenie miejsca pobytu brakujących elementów wyposażenia, nowy administrator zobligowany jest do odzyskania brakujących pozycji.
W tym przypadku, udało się temat przeprowadzić bez większych problemów. Chrzcielnica wróciła w takim stanie, w jakim wyjechała. Jakoś tak wiosną doprowadzona będzie do stanu z początku XV wieku.
Może warto wiedzieć, że to, co widać na zdjęciach, jest tylko częścią większej całości. W czaszach chrzcielnic, pierwotnie umieszczono misy, najczęściej cynowe. (Dzisiaj unikatowe zjawisko.) Oczywiście korodujące misy wymieniano, co jakiś czas. Podobnie jak pokrywy, te nieco rzadziej. Same porywy różne bywały. Ich formy odzwierciedlały gusty epoki, w jakiej powstawały. Może kiedyś nieco więcej uda się opowiedzieć o tej niszowej sprawie.
Na dzisiaj – widząc wodę stojącą w kamiennej czaszy chrzcielnicy, patrzycie na skandaliczne partactwo.
Więcej widać tutaj

Linka - Sro Lis 19, 2014 11:06 am

Ogromny plus dla xiędza, że do pracy osobiście się kwapi :wink: Rzadko kiedy duszpasterze zakasują rękawy, żeby pomęczyć się z wiernymi :mrgreen:
Szkoda, że misy zachowały się tylko w wyjątkowych przypadkach (albo w muzeach), bowiem bywają przecudnej urody. Ale bardzo cieszy to, że ta kropielnica wróciła na swoje miejsce :==

Dostojny Wieśniak - Sro Lis 19, 2014 10:45 pm

Xsiąd Proboszcz wyłamuje się nieco ze schematów.
Pełna jawność finansów Parafii to banał przy umowie z myszą zamieszkującą cerkiew.
Doszedł do wniosku, że mysz kościelna nie musi być biedna, skoro wszystkim w koło wiedzie się w miarę dobrze. Mysz jest więc dokarmiana z zastrzeżeniem odpuszczenia sobie demolowania wyposażenia cerkwi.
Zapchlony kot w skali mikro, jaki przywędrował do Cyganka, został odpchlony, odrobaczony i spasiony do nieprzyzwoiotosci.
Źródło zdjęć. Naduś sobie

Linka - Czw Lis 20, 2014 10:59 pm

No to Cyganek ma farta :) I zwierzaki! :^^ Kocio jaki cudny :dooobry:
Dostojny Wieśniak - Wto Sty 20, 2015 2:07 am

Jordan w Cyganku. Ktoś zrobił ładne zdjęcie. :== :arrow: Źródło
Dostojny Wieśniak - Nie Mar 29, 2015 12:52 am

Na dzisiaj można z dużą dozą ostrożności zapodać zdjęcie z kościoła w Cyganku klątwy faworyty. Zdobyliśmy kupę kasy na remont ścian ryglowych. Trochę brakuje, ale walczymy dzielnie. Jest to jeżeli nie ostatni, to jeden z tych ostatnich momentów, kiedy to jeszcze jest co ratować. Te ściany nie mają prawa stać a dlaczego stoją, nikt nie wie. Pewnie to ta słynna inteligencja materiału.
Rose926 - Nie Mar 29, 2015 8:56 am

Może stoją właśnie siłą Waszej woli :mrgreen:
Wiercipietek - Nie Mar 29, 2015 1:54 pm

Jeżeli to, co widać na zdjęciu, to wszystko - to spoko. Do stanu Boręt daleko (a stoją) :/
Dostojny Wieśniak - Pon Mar 30, 2015 12:58 am

Wiercipietek napisał/a:
Jeżeli to, co widać na zdjęciu, to wszystko - to spoko. Do stanu Boręt daleko (a stoją) :/
Nie wszystko.
Boręty to zupełnie inna historia. Nie one jedne zresztą. Do tego w innym czasie i w osobnym wątku wrócę, kiedy uzbieram trochę materiału fot.

Dostojny Wieśniak - Czw Cze 04, 2015 1:08 am

Ustawiona w miejscu docelowym granitowa, gotycka chrzcielnica (kropielnica), szczęśliwie odzyskana na powrót do Cyganka. :)
Dostojny Wieśniak - Wto Cze 16, 2015 10:32 pm

Ruszył remont ścian ryglowych kościoła w Cyganku. Obiekt na czas remontu wyłączony z użytkowania ze względów technicznych. Liturgia odbywać się będzie w plenerze, co pomijając specyfikę kościoła, samo w sobie jest wydarzeniem atrakcyjnym. Co niedzielę o godz. 10.00 atrakcja turystyczna. :wink:
Dostojny Wieśniak - Wto Cze 23, 2015 1:19 am

Nigdy nie wiadomo co kogo zainteresuje, nigdy nie wiadomo co i gdzie przetrwa.
W opracowaniach źródłowych tego nie ma.
No to w intencji odkrycia jednej z wielu pozornych tajemnic, skrywanych dotąd pod deskowaniem polichromowanego stropu, konstrukcja kolebki cygankowej. Inna niż gdzie indziej, gdyby ktoś kiedyś chciał robić zestawienie porównawcze.

Wiercipietek - Wto Cze 23, 2015 5:11 pm

No ciekawe, ciekawe ...
Ale w dokumentacji remontowej chyba jest dokładna inwentaryzacja? Tylko nawet jaśli jest, to i tak niedostępna :/

Dostojny Wieśniak - Sro Cze 24, 2015 11:58 pm

Na tym etapie niedostępna. O dostępności papierzysk decyduje Narodowy Instytut Dziedzictwa. Na pocieszenie – remontowane są ściany ryglowe. Zatem konstrukcja stropu nie mieści się w zakresie. Wrzuciłem na prawach ciekawostki. :)
Dostojny Wieśniak - Sro Lip 15, 2015 1:58 am

W dokumentacji projektowej, konstruktor zakładał, z zastrzeżeniem sporego optymizmu, trzykrotne przekroczenie norm nośności konstrukcji drewnianej.
Jak to próchno cokolwiek dźwigało, jest ciekawostką prawdziwą.
Do tej pory, a wymieniona jest ryglówka ściany północnej, nie ma nawet jednego kawałka konstrukcji drewnianej, jaki dałoby się wstawić na prawach zwanego w branży „świadka” w remontowane ściany.

Dostojny Wieśniak - Sro Lip 22, 2015 11:05 pm

W miarę postępu prac odrywane są ślady poprzednich remontów. To nie jest miejsce na obgadywanie technologii stosowanych przez poprzedników. Dość powiedzieć, że dzisiaj się od nich odchodzi, zdecydowanie raczej.
Poważne ingerencje w konstrukcję nośną kościoła miały miejsce w latach 1925 i 1979.
W okresie międzywojennym remontowana była, w trudnym ustalenia zakresie, więźba dachowa. Usunięto spróchniałe belki podwalinowe ścian południowej i północnej, część przylegających do nich pół wypełnień ceglanych. Zniszczone fragmenty podwaliny zastąpiono wypełnieniem ceramicznym, łączonym zaprawą zmieszaną ze szkłem wodnym. Zachowane fragmenty konstrukcji drewnianej potraktowano podobnie. W części zewnętrznej, belki ryglowe flekowano w partiach bardziej zniszczonych. Korozja biologiczna poczyniła jednak dużo większe spustoszenia niż zakładali to nasi poprzednicy niemal sto lat temu.
Kolejny remont miał miejsce po pożarze zakrystii południowej w roku 1979. Odbudowano wówczas ścianę południową zakrystii, część jej wschodniej i zachodniej ściany, i dach nad nią. Wypalone belki ryglówki uzupełniono po części wstawkami ceglanymi, łączonymi na zaprawę cementową. Te fragmenty konstrukcji drewnianej ściany kościoła, jakie przetrwały pożar, pozostawiono w spokoju. Tyle, że dzisiaj to kupa próchna, nic więcej. Pod wpływem ciężaru wypełnień ceglanych ściany ryglowej i dachu, ściana południowa wybrzuszyła się nieco na zewnątrz w miejscu praktycznie nieistniejących słupów.

Wiercipietek - Czw Lip 23, 2015 1:04 pm

Niezła jazda. I weź tu zachowaj maksimum "substancji historycznej" :roll:
Uważam, ze trzeba trochę chociaż obsmarować dewastacje czynione wcześniej pod przykrywką remontów. Zwłaszcza, kiedy odbywały się pod okiem instytucji konserwatorskich. Niech ludzie będą świadomi, czym jest zniszczenie zabytku.

Dostojny Wieśniak - Wto Sie 11, 2015 11:41 pm

Teatr cieni w Cyganku. A konkretnie, miejsce w którym stała ściana północna. Stan z początku lipca 2015 r.
Dostojny Wieśniak - Pon Wrz 07, 2015 12:24 am

Znajdowaliśmy różne odciski na cegłach. A to kocie czy psie łapy, a to palce, bo przecież cegły jak wszystko inne, dawnymi czasy ręcznie robione były.
Dzisiaj mam rarytasik prawdziwy. Odcisk stopy dzieciowej. Dziecię żyło gdzieś na Żuławach w okolicach połowy XVII wieku, mniej więcej w czasie budowania ścian ryglowych kościoła w Tiegenhagen. Sprytny sprzedawca przemycił ten, ewidentny z punktu widzenia Parafii zamawiającej materiał na odbudowę kościoła bubel, dzięki czemu możemy dzisiaj cieszyć oko naprawdę rzadkim widokiem.
W zestawieniu wrzucam zestawienie z cegłą mniej więcej współczesną, różniąca się nieco gabarytami.
Przy następnej okazji pokażę zestawienie cegieł występujących w Cyganku, w przekroju historycznym. Ciekawostkę taką, by nie przynudzać o tym co i za jakie pieniądze się robi dzisiaj.

No to stopa człowieka z Gross Werder

Dostojny Wieśniak - Czw Wrz 10, 2015 11:25 pm

Na zlecenie i za pieniądze Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Gdańsku, przeprowadzono badania na obecność średniowiecznego malowidła ściennego na ścianie wschodniej cerkwi św. Mikołaja. Wynik, niestety, negatywny.
Dostojny Wieśniak - Wto Wrz 22, 2015 11:24 pm

Remont ścian ryglowych kościoła św. Mikołaja dobiega szczęśliwego końca. Dzisiaj zamontowano nowe okna. Niestety, realia finansowe są, jakie są. Na tym etapie mogliśmy wymienić stolarkę okienną jedynie w części ryglowej.
Przy okazji część dostępnej ikonografii przedmiotu.
Zdjęcie jpg.419 pochodzi z opracowania V. Zirkwitza, z ok. 1940 roku. W ścianie południowej widać okno nawy. Zdjęcie jpg.420 pochodzi z ok. 1978 roku, z opracowania Marii Lubockiej i Artura Wołosewicza - „Kościoły gotyckie na Żuławach”, t. VIII, (maszynopis, opracowanie PPKZ/O Gdańsk na zlecenie WKZ Gdańsk), autor - Artur Wołosewicz, i aż się ciśnie na klawiaturę - jego niezawodny Zaporożec (auto takie arturkowe, co to wszędzie wjechać umiało). Jpg.421 - wypreparowana kratownica okienna w roku 2014, następne to już jedna z nich po demontażu. I kolejne, stan na dzień dzisiejszy. Brakuje jeszcze obróbek ale już cieszą.

Dostojny Wieśniak - Sob Wrz 26, 2015 1:30 am

Pająki cyganeckie.
Ten starszy rozebrany, czeka na konserwację. Brakuje mu całej masy drobiazgów, ale może jakoś to przerobimy. Przy nowym, skromny jakiś taki.
Nowy, odlotowy zupełnie. Ogromny, robi wrażenie. Bizantyjski ryt kościoła zobowiązuje w końcu. :P
Dwa metry z okładem wysokości, siedemdziesiąt kilka świeczek. Iluminacja jak na planie filmowym.
Drugiego takiego na Żuławach nie ma i nie było.
Prywatny sponsor zafundował kinkiety z tej samej wytwórni. Już są w drodze.
Zostało przewalczyć rezygnację z banalnych lamp halogenowych, podświetlających ołtarze i zrobi się klimatycznie.
Fajnie jest oddać tytuł wizjonera młodszym nieco. :)
Zawieszenie nowego pająka, z grzeczności uzgodniliśmy z WUOZ w Gdańsku, choć ani trochę nie musieliśmy. Nic bowiem jakiemukolwiek urzędowi do tego, co jaki proboszcz w swoim kościele, za własne pieniądze wyprawia z przedmiotami nowymi.
I tak powstała zabawna sytuacja - urzędniki poszły za ciosem i wymyśliły, że można iść na całość.
Zła wiadomość jest taka, że nie można. Dobra zaś taka, że odbudujemy pozycję historycznego Cyganka, tyle że przytomnie do sprawy podchodząc.
:ok:

Linka - Sob Wrz 26, 2015 10:31 pm

Powiedziałabym raczej, że ten nowy żyrandol estetycznie nawiązuje do współczesnej nazwy miejscowości, tj. iście cygański :)
Dostojny Wieśniak - Nie Wrz 27, 2015 12:43 am

I to w Tobie lubię najbardziej. :)
Dostojny Wieśniak - Pon Paź 26, 2015 1:28 am

Część manualna remontu ścian ryglowych z wymianą stolarki okiennej w nawie kościoła zakończona. Efekt wydaje się przyzwoity dość. Ćwiczenia papierologiczne trwają. Szczęśliwym trafem trafiła mi się jedna taka noga, betonem zasmarkana. Mam się więc do czego oderwać od tej upiornej klawiatury.
pumeks - Pon Paź 26, 2015 8:35 am

:==
Zabytek wygląda jak nowy :^^

Wiercipietek - Pon Paź 26, 2015 10:25 pm

No jeszcze cegłę trza pomalować :devil:
A tak poważniej: co daliście na izolację poziomą pod podwalinę?

Dostojny Wieśniak - Wto Paź 27, 2015 2:04 am

Wiercipietek napisał/a:
No jeszcze cegłę trza pomalować
A tak poważniej: co daliście na izolację poziomą pod podwalinę?
Cegła pomalowana oczywiście. Takim niewidzialnym cosiem. Pod podwaliną taśma specjalistyczna, dostępna powszechnie.
pumeks napisał/a:
Zabytek wygląda jak nowy
Bo tak jakby nowy po części ten zabytek. Ściany ryglowe z założenia stać miały na konstrukcji drewnianej, wypełnionej cegłą. Ponieważ drewniana konstrukcja nośna straciła całkowicie własności mechaniczne - robale wyżarły do rdzenia belki konstrukcyjne, jedyną metodą ratowania budynku, było rozebranie ścian i odbudowanie ich w tej samej technice.
Wypełnienia ceramiczne były rozbierane. Każda z cegieł czyszczona była i wracała na swoje miejsce. Jeden człowiek, mający chwilowo do pomocy dwóch praktykantów, przez cztery miesiące czyścił te cegły. Jak dla mnie horror nie robota.
Dwóch murarzy składało ściany do kupy.
Ciekawostką była praca ekipy ciesielskiej. Facety pracowały z jednym wielokrążkiem, podnośnikiem , młotem i kilkoma pasami. Żadnych dźwigów. Elektryczne były tylko narzędzia służące do obróbki elementów a i to nie wszystkie. Tą samą techniką stawiane były te ściany w XVIII wieku.

I taka smętna refleksja na marginesie. Cywilizowana część Europy traktuje takich ludzi jak skarb narodowy. Tam funkcjonują programy rządowe chroniące i wspierające ginące, klasyczne zawody.
Pewnie nie dożyję czasów, kiedy to kasty rządzące na tyle nasycą się władzą i kasą, by mogły zacząć myśleć o czymś więcej.

Eeee, sam się tym zajmę…

Dostojny Wieśniak - Czw Paź 29, 2015 3:06 am

No to żeby nie być gołosłownym - niżej hydrofobizacja, tutaj akurat, ściany północnej. Nie ma obowiązku wiedzieć - powierzchnie zewnętrzne po zakończeniu prac, zabezpiecza się przed działaniem, najogólniej mówiąc, wody. Środki stosowane mają umożliwić wymianę powietrza i odprowadzanie wilgoci na zewnątrz, i zabezpieczać przed nasiąkaniem struktury, w tym wypadku ściany. Tak dla zwykłego posiadacza ceglanej czy innej elewacji czy bramy - po tym zabiegu mchy, porosty i inne takie Wam nie wyrosną. Znaczy tyle, że nie trzeba walczyć z zieleniną na powierzchniach architektonicznych. Prosta i szalenie skuteczna sztuczka.
A co do taśmy wspomnianej wyżej, to nie tylko pod podwalinę ją rzuciliśmy. Jest też pod tynkami wewnątrz cerkwi.
Jest sprawą oczywistą, że konstrukcja drewniana będzie pracowała kilka dobrych lat, nim wyschnie do końca. Mając z jednej strony sztywny tynk, z drugiej zaś harcujące drewno, zminimalizowaliśmy skutki taśmą i siatką dystansującą. Jak najbardziej słuszny pomysł kierownika tej budowy p. Stanisława Kołtuniaka.
Etapy naszego, wzajemnego docierania się, to jest dopiero opowieść na długie zimowe wieczory pod piecem.

Dostojny Wieśniak - Wto Lis 17, 2015 1:46 am

Robótki ręczne zakończone, papiery wyprowadzone, rozliczenia przyjęte przez wszystkich sponsorów. Można odtrąbić zakończenie remontu ścian ryglowych. W ramach tematu dotowanego wymieniliśmy też okna w części ryglowej. Równolegle remontowana była ściana zachodnia podstawy wieży, z drzwiami wejściowymi i wymiana instalacji elektrycznej. Wszystkie druty, gniazda, przyłącza nówka sztuka nie śmigana. Położone jest osobne zasilanie oświetlenia, ogrzewania i nagłośnienia.
Prace realizowane były ze środków finansowych MKiDN, Samorządu Województwa Pomorskiego i PWKZ w części dotyczącej ryglówki i wymiany okien, Parafię i burmistrza NDG - ściana zachodnia podstawy wieży i samą Parafię w części wymiany instalacji elektrycznej. Namówiliśmy się, że nie będziemy komentować udziału Starosty nowodworskiego w tych tematach. No to nie komentuję.

W środku trzeba zobaczyć, bo tego się nie da opowiedzieć. To jest normalnie poezja. :)

A plany na przyszłość... To dopiero jest poezja. :wink:

Dana - Wto Lis 17, 2015 8:47 am

:== :zgooda: czapki z głów :co_jest:
EwkaW - Wto Lis 17, 2015 11:17 pm

:== :== :== rzeczywiście poezja
Dostojny Wieśniak - Wto Lis 24, 2015 1:39 am

Wnętrze, poezja wspomniana wyżej. Zakończony jest najbardziej chyba efektowny etap remontu. Do zrobienia zostało jeszcze więcej niż mniej.
Soller - Nie Gru 13, 2015 12:08 am
Temat postu: konserwacja drewna w budownictwie szkieletowym.
Przyłączając się do gratulacji za wspaniałą odbudowę świątyni w Cyganku, co naprawdę sprawą krzepiącą jest i godną podziwu, zwróciłem uwagę na sprawę konserwacji belek tzw. muru pruskiego. Jak widać na zdjęciach, zastosowano technikę nakładania specyfiku zabezpieczającego ręcznie podczas montażu. Jeżeli się nie mylę był to środek współczesny, a nie odtworzenie zabezpieczeń stosowanych historycznie. Jeżeli mój domysł jest trafny, to chciałbym wiedzieć czy w praktyce renowacji zabytków o konstrukcji szkieletowej są używane u nas odpowiedniki dawnych "impregnacji" . Będąc w Danii, widziałem, że do konserwacji belek w murach pruskich i szachulcowych stosuje się zabezpieczenia smołowe (lub zbliżonego pochodzenia) i to zarówno na belkach nowo kładzionych, jak i na materiale historycznym, przy restauracjach podobnych jak w Cyganku. Łączę zdjęcia. Nie pytam z krytykanctwa, ale dla sprawdzenia czy takie substancje smołopochodne są u nas znane i stosowane przy pracach z zabytkami o konstrukcji szkieletowej. Z tego co widziałem na Bornholmie ochrony tego typu są powszechne i bardzo skuteczne. Natomiast estetycznie różnią się od naszych. Być może warto się tym zainteresować dla efektywności prowadzonych i przyszłych prac renowacyjnych.
Dostojny Wieśniak - Nie Gru 13, 2015 2:23 am

Technologia to baaaaardzo szeroki temat i nie do ogarnięcia w jednym poście.
Najogólniej jak się da, problem można rozdzielić na dwa tory działania.
Pierwszy to, to co sobie ludzie we własnym zakresie robią z budynkami starymi, często nawet rejestrowymi. Bo nie oszukujmy się, masa remontów prowadzona jest na wariackich papierach. Jak i dlaczego, to znowu temat rzeka. O tym mówić nie chcę, zdjęć nie robię, nic nie widzę. Jeżeli się zaplątałem w okolicy, to przypadkiem i przepraszam.
Tor drugi to działania legalne, prowadzone według procedur, w oparciu w wszystkie możliwe ustawy. A jak tak, to do stosowania możliwe są jedynie środki atestowane, spełniające wyśrubowane polskie i europejskie normy.
Nie znam duńskiego prawodawstwa, nie wiem na co tam można sobie pozwolić. Trudno mi coś sensownego powiedzieć na temat „zabezpieczeń smołowych” lub zbliżonego pochodzenia na Bornholmie.
Elementów drewnianych swojego domu nie zabezpieczałbym czymś takim.
Bo to się świetnie pali.
No ale może Dunowie mają jakieś smoły niepalne… Nie wiem co powiedzieć.

Miro - Wto Gru 15, 2015 4:16 pm

Zdjęcie to było już wcześniej, ale to jet zdecydowanie lepszej jakości.

Miro

Miro - Sob Gru 19, 2015 12:37 pm

Kiedy zostało zrobione to zdjęcie.
Po zniszczeniach wojennych nie odbudowano jeszcze wieży, a może jeszcze wcześniej jakaś całkowita wymiana drewnianych elementów.


Miro

Dostojny Wieśniak - Nie Gru 20, 2015 9:20 pm

Krzyż widoczny na Twoim zdjęciu, pochodzi z roku 1985. Wnosić z tego można, że zdjęcie wykonano w okolicach tego roku lub później. Marnie ale widoczna betonowa opaska pomiędzy krzyżem a ścianą północną kościoła, również pochodzi z lat osiemdziesiątych XX w.
Dostojny Wieśniak - Sro Sty 06, 2016 7:47 pm

Dzisiaj Wigilia w kosciołach wschodnich:
PortEl.pl napisał/a:
Coś dla ciała...
Wiele tradycji jest podobnych. Grekokatolicy podczas Wigilii czekają na pierwszą gwiazdkę, wspólnie się modlą, czytają Ewangelię.
- Zasadnicza różnica jest taka, że zaczynamy Wigilię od dzielenia się prosforą. To taki mały "chlebek", zrobiony z wody, mąki i drożdży. Na wierzchu prosfory znajduje się wybita pieczątka – mówi ks. Hubacz. - Bardzo często posmarowana jest również miodem, co ma według tradycji sprawić, żeby nadchodzący rok był słodki. W czasie dzielenia się prosforą, składamy sobie życzenia i zasiadamy do wieczerzy.
Co pojawia się na wigilijnym stole?
- Są pierogi różnych rodzajów i ryba, czymś charakterystycznym jest kutia. To bardzo słodka potrawa, którą przygotowuje się z pszenicy, maku, rodzynek i bakalii, miodu. Tradycja jest taka, że ma to być potrawa zrobiona "na bogato" – opowiada kapłan. - Pamiętam opowieści mojego dziadka, kiedy we wsi przygotowywano kutię to gospodarze gromadzili się w jednym domu, każdy przynosił swoją kutię. Brano ją na łyżkę i podrzucano do sufitu. Kutia się przylepiała i mówiono, że ta, która odpadnie ostatnia zapewni najlepszy urodzaj temu, kto ją przyniósł.
Pod obrusem pojawia się również siano, a w kacie "gość specjalny", czyli diduch.
- To snop pszenicy zachowany podczas żniw. Teraz trudniej tę tradycję kultywować, ale muszę powiedzieć, że ludzie starają jakoś go sobie organizować i pamiętają, że kiedy jest okres żniw to gdzieś sobie taki mały snop załatwiają – wyjaśnia ks. Hubacz. - Jeżeli mówimy o innych tradycjach to wiele zależy od regionu, z którego zostali przesiedleni dziadkowie, bo wiadomo, my Ukraińcy na tych terenach jesteśmy od akcji Wisła. Inne tradycje były na Łemkowszczyźnie, a inne na Bojkowszczyźnie. Spotkałem się kiedyś z czymś takim u znajomych, że w Wigilię musieli zjeść bardzo dużo czosnku dla zdrowia. Widziałem też taką tradycję, że pod stołem albo gdzieś w domu leżała siekiera. I to mnie zaskoczyło, a kiedy zapytałem o co chodzi to usłyszałem, że ma to dać siłę w nadchodzącym roku.
Śpiewane są również kolędy – głównie w języku ukraińskim, ale i po polsku.
- Jest również taki piękny zwyczaj, że w przypadku pewnych kolęd jedna zwrotka śpiewana jest po polsku, a druga po ukraińsku – opowiada ks. Hubacz.

...coś dla ducha
Później następuje Wełyke Poweczirja z Łytią.
- To Wielka Kompleta, w której jednym z najistotniejszych momentów jest Hymn Izajasza, który mówi o nadchodzącym Mesjaszu. I to jest kolejna różnica między kościołem greckokatolickim a rzymskokatolickim. Nie jest to pasterka, nie jest to liturgia, nie ma Eucharystii. To nabożeństwo, które składa się z hymnów i psalmów, a na koniec odbywa się Łytia – wyjaśnia ks. Igor Hubacz. - To tradycja wywodząca się z czasów chrześcijaństwa bizantyjskiego, gdzie wierni ulicami całego Konstantynopola chodzili od świątyni do świątyni i błogosławili chleb, którymi się dzielili i ucztowali. Również i u nas odbywa się Łytia, wprawdzie nie chodzimy ulicami miasta, ale przechodzimy od przedniej części świątyni do tylnej, do tak zwanego prytworu. Na koniec następuje dzielenie się chlebem, ale nie jest to ciało Chrystusa. Podczas Łytii święci się chleby, wino, pszenicę i oliwę. Na koniec wszyscy podchodzą do kapłana, a on poświęconą oliwą robi znak krzyża na czole.
Nie śpią za długo, bo rano rozpoczyna się dzień Bożego Narodzenia, w którym wierni gromadzą się na boskiej liturgii i rozpoczynają się święta, a właściwie cały cykl.
- Pierwsze jest Boże Narodzenie, które świętujemy 7 stycznia – opowiada ks. Hubacz. - Następnie, 14 stycznia obchodzimy wspomnienie Bazylego Wielkiego, który jest twórcą drugiej anafory w naszej liturgii, to także Nowy Rok według naszego kalendarza i wspomnienie obrzezania Pańskiego. 19 stycznia przychodzi to trzecie święto, czyli Epifania, Chrzest Pański, potocznie nazywany Jordanem. Wtedy wierni gromadzą się nad rzekami i stawami, gdzie święci wodę. Kapłan z tą jordańską wodą rozpoczyna odwiedziny pośród wiernych. Kolędnicy chodzą po domach i wszyscy dzielą radością Narodzenia Pańskiego.

spisała Marta Wiloch
:arrow: źródło
Dostojny Wieśniak - Pią Sty 08, 2016 8:17 pm

24 lipca 1927 roku, w katolickim kościele farnym w Tiegenhagen (dzisiejszy Cyganek) odbyła się uroczysta liturgia święta w intencji katolickich stowarzyszeń pracowniczych. Od ich utworzenia na Żuławach mijało dwadzieścia pięć lat. Można przypuszczać, że odbyła się również procesja w której obok chorągwi korporacyjnych niesiono kościelne. W tym najstarszą zachowaną w miejscowej parafii chorągiew Związku Wieńca Różanego. (Do naszych czasów przetrwało zjawisko pod postacią kół różańcowych. )
Od jej ujawnienia WUOZ w Gdańsku minęło trochę czasu, to i tutaj ją pokażę. Stan techniczny raczej kiepski więc leży złożona w sejfie gdzieś na Mierzei czekając, na zgromadzenie środków, na konserwację.
A wracając do tematu we wspomnianych na wstępie uroczystościach wzięły udział :
Der Arbeiter Verein Kat. Kapelle Danzig dem Bruder Verein Tiegenhagen,
Bete u. arbeite Kath. Arbeiter Verein St. Andreas Gr. Lichtenau,
Kath. Arbeiter Verein Neuteich
Kath. Arb. Verein Tiegenhof
Kath. Arb. Verein Fürstenwerder
Kath. Arbeiter Verein Bärwalde (dewiza - Gott Vaterland Arbeit)
Gew. v. Bruder Verein Schöneberg a W.
Kath.Gesellen Verein Teigenhof
Do drzewca flagowego przybito okolicznościowe, mosiężne plakietki pamiątkowe, z których co wyżej spisałem dla potomności, zachowując oryginalną pisownię.

Niżej unikatowy w regionie sztandar maryjny i plakietki z drzewca sztandarowego.

Dostojny Wieśniak - Pon Sty 11, 2016 1:16 am

„A teraz z zupełnie innej beczki”, że zacytuję klasyka.
Z poprzednim postem ma to tyle wspólnego, że o plakietkach mosiężnych też będzie.
Znalazłem je na jednej z piszczałek organów kościoła św. Mikołaja. Przesłanie upamiętniające działania firmy Franz Emil Berta z miasta Fulda przy organach kościoła. Nie dotarliśmy jeszcze do kronik sprzed 1945, więc trudno powiedzieć co dostawca świec dworu papieskiego narozrabiał w Tiegenhagen. Pamiątkowe plakietki sugerują finansowanie remontu całego instrumentu albo jakiejś części organów.
Nie wiem czy umieszczenie plakietek na piszczałce było częścią umowy, czy miłym gestem. Widzieć je mógł tylko organista albo konserwator instrumentu.
Jak by nie było, dobrze się stało, że choć przypadkiem, mogę o tę fabrykę wydłużyć listę donatorów świątyni.

Dostojny Wieśniak - Sro Mar 09, 2016 8:15 pm

Do Cyganka po długiej wędrówce po pracowniach, wrócił w pełni sprawny zamek.

Jednocześnie trwają starania o pozyskanie do ołtarza głównego XVIII w. ikony przedstawiającej św. Mikołaja. Warunkiem przekazania obrazu jest sfinansowanie konserwacji. Konserwowała będzie osoba obdarowująca.
:arrow: Źródło zdjęcia

Miro - Sob Mar 12, 2016 10:55 am

Jeszcze jedno przedwojenne ujęcia kościoła Tiegenhagen.

Miro

Dostojny Wieśniak - Pią Maj 27, 2016 11:42 pm

Migawka z Cyganka
Dostojny Wieśniak - Sob Cze 18, 2016 12:28 am

Bieżące informacje na temat tego co się dzieje w Cyganku można znaleźć w programach telewizyjnych, nadawanych o najdziwniejszych porach. Jeszcze trochę a Jego Wielebność między celebryty trafi. :P
Żeby nie powtarzać i nie zanudzać, kilka tylko migawek z realizowanego w bieżącym roku zakresu remontu. Wymieniona ma być reszta okien budynku cerkwi. W podstawie wieży i w prezbiterium. W ścianie wschodniej prezbiterium zachowały się dwa pierwotne otwory okienne. Reszta okien kościoła, rekonstruowanych obecnie, kilkakrotnie przemurowana była.
Stolarka okienna ściany wschodniej, historyczna, choć nie oryginalna, bo trudno wymagać by zachowała się średniowieczna, poszła do konserwacji. Sądząc ze stanu zachowania materiału, pochodzi z drugiej połowy XIX wieku. Na podstawie rysunku Schmida zrekonstruowane będzie wypełnienie witrażowe.
Pozostałe okna odtwarzane będą we współczesnej technologii, z nawiązaniem do przekazów ikonograficznych, do jakich udało się dotrzeć. Tak więc okna w ścianach wzdłużnych prezbiterium odzyskają formę prostokąta, taką jaką miały na początku XX wieku. Podobnie okna w podstawie wieży. Decyzja PWKZ. Nie do końca się z tym zgadzam, ale to już moja sprawa.
I na koniec, co by wiadomym było na co to i po co - pomijając okna ściany wschodniej, reszta okien objętych programem, to stalowe kratownice zalepione szkłem.
Równolegle konserwowana jest podstawa wieży. W dość karkołomnych wizjach, kaleka bryła starego kościoła wrócić ma do pierwotnej formy. A że jak powszechnie wiadomo zagina się przestrzeń i czas, to żaden, to problem. :)

Dostojny Wieśniak - Pią Lip 22, 2016 1:11 am

Praca w Cyganku posuwa się do przodu. Przemurowywane są otwory okienne, wracamy do stanu sprzed lat siedemdziesiątych XX wieku. Nowe okna z wolna składane, nabierają patyny i spijają energię wieków z wrót Bramy Nizinnej. :wink: Na dniach okna boczne prezbiterium trafić mają do Cyganka.
Dostojny Wieśniak - Sro Sie 17, 2016 1:46 am

W Cyganku równolegle konserwowana jest północna ściana podstawy wieży i wymiana wtórnych kratownic stalowych na drewnianą stolarkę okienną. Konserwowana jest zachowana stolarka ściany wschodniej. Dłubanie w cegle żmudne i mało efektowne z definicji, wymiana stolarki podobnie. Była taka, jest inna. Nuda.
Trochę ciekawsze, z punktu widzenia obserwatora niezaangażowanego w temat, jest reperowanie okien ściany wschodniej. Jedynych fragmentów stolarki okiennej, zachowanych z czasów przeszłych. Zachowało się to w miarę dobrze. Część pożarły robale, część przegniło, Większość ma się jako tako.
Na zdjęciach poniżej ostatnie ujęcia mojego spracowanego Nikona przed remontem generalnym. Zdechło mu się.

Jaśniejsze elementy drewniane na zdjęciach, to wstawki zastępujące fragmenty zniszczone. Nazywamy je flekami. Widać zatem fleki w różnym stadium obróbki a na końcu sprawcę czynu.
Dzisiaj a w zasadzie wczoraj, wykończone ramy pojechały do witrażysty. Po niedzieli montaż.
Gdyby ktoś z Was chciał się pogapić, to zapraszam w godzinach pracy i po nich, do Cyganka. W nawigację wpiszcie Żelichowo 31. Cerkiew stoi na tym ostrym zakręcie, na którym tablice kierują na właściwe Żelichowo, po drugiej stronie Tugi.

PS
W tle skrzydła Bramy Nizinnej w konserwacji. Ale to nie ten temat.

Dostojny Wieśniak - Wto Sie 23, 2016 2:04 am

Do cerkwi p.w. św. Mikołaja w Cyganku - Żelichowie, po 664 latach od założenia wsi i parafii św. Mikołaja w Tiegenhagen, trafiły relikwie Świętego Mikołaja. Może były tu jakieś inne wcześniej ale o tym nic nie wiadomo.
Przed dotykalskimi zabezpieczone, więc nie dotknąłem. Miałem za to w łapach certyfikat autentyczności, oglądałem lakową pieczęć zabezpieczającą relikwiarz.
:arrow: Źródło zjęć.
Na nich, relikwie z rąk Patriarchy Światosława odbierają p. Olga Werbowska i Czcigodny Proboszcz Parafii. O Dobrodzieju już trochę było, może kiedyś zbiorę się do poopowiadania o p. Oldze, jednej z najsympatycznieszych osób jakie spotkałem.
A na marginesie, na tej stronie można też naleźć wstępne, architektoniczne koncepcje rekonstrukcji drewnianej nastawy wieży. Od jakiegoś czasu drążymy ten temat we współpracy z Pomorskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków.

Dostojny Wieśniak - Nie Wrz 18, 2016 1:36 am

Miej, więcej dzisiejszy widok kościoła w Cyganku. Pozostałe do wymiany okna, zostały wymienione, kolorowe szybki wstawiono w okna ściany wschodniej, ściana północna zakonserwowana, trwają prace nad projektem rekonstrukcji drewnianej części wieży.
Wiercipietek - Nie Wrz 18, 2016 11:59 am

Południowa i wschodnia ściana jeszcze wyglądają paskudnie. Pierwsze to chyba powinno być założone szycie tych pęknięć przez okna we wschodniej. Szkoda, że tego nie zrobiono przed wstawieniem stolarki. Grunt, że prace się posuwają :)
Dostojny Wieśniak - Pon Wrz 19, 2016 12:40 am

Wiercipietek napisał/a:
Pierwsze to chyba powinno być założone szycie tych pęknięć przez okna we wschodniej. Szkoda, że tego nie zrobiono przed wstawieniem stolarki. Grunt, że prace się posuwają
Cenna uwaga.
Byłaby gdyby nie ustabilizowano ścian kościoła kilka dobrych lat temu. Pierwsze, to wejść w temat. A żałować nie ma czego. Wszystko w przyrodzie ma swój czas. Grunt, że prace się posuwają. :zgooda:

Dostojny Wieśniak - Nie Paź 09, 2016 1:32 am

Takie tam zestawienie. Więcej bardziej współczesnych porównań :arrow: tutaj. Zdjęcia w skali szarości pod linkiem, też Arturowe.
Wiercipietek - Nie Paź 09, 2016 1:37 pm

Najciekawsze jest zdjęcie nr 474, zrobione za dwa lata :szczena:
Tak w kwestiach kosmetycznych : zastanawiam się, czy malowanie stolarki w ścianie wschodniej na biało - udające maswerki - nie nadawało oknom więcej charakteru.

Dostojny Wieśniak - Pon Paź 10, 2016 11:51 pm

Bo to panie, wizję trzeba mieć. Bez tego nie ruszysz. :wink: Już poprawiłem.

O kolorze stolarki i rezygnacji z pseudo gotyckich wycinanek w oknach ścian bocznych, zdecydował PWKZ. Podobnie rzecz się miała z rezygnacją z odtwarzania ostrołukowych otworów okiennych w podstawie wieży. Choć tam akurat są ikonograficzne przekazy wskazujące na zamurowanie okien w okresie międzywojennym a i odpadający tynk z przemurowań na ścianie południowej, odsłania maszynową, prawie współczesną, cegłę.
Koncepcja rekonstrukcji stolarki okiennej z grubsza odnosiła się do stanu przed 1945 rokiem. Choć technologia wytwarzania okien zmieniła się diametralnie na lepsze, nie było więc powodu by z niej nie skorzystać.
Gdyby ktoś chciał wstawić sobie oryginalne okna z początku XX wieku, to znam kilka miejsc, z których w przewidywalnym czasie wylecą. Demontaż, transport i takie tam we własnym zakresie.

Dostojny Wieśniak - Pią Sty 19, 2018 12:02 am

Od 2015 do 2017 roku trwały prace konserwatorskie przy ceglanych ścianach korpusu wieży kościoła. Prace finansowane były ze środków własnych Parafii, Samorządów Województwa Pomorskiego, Miasta Nowy Dwór Gdański, Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Kilka dni temu zakończono remont korony murów podstawy wieży z wymianą stropu i dachu nad nią. Za to już Parafia płaciła z własnej kieszeni a dokładniej zadłużyła się na kilkadziesiąt tysięcy. Do czasu spłacenia długów prace remontowo – konserwatorskie zostały zawieszone z prostego powodu, braku środków na uzupełnienie tego co można pozyskać w ramach programów dotacyjnych.
Burmistrz Nowego Dworu Gdańskiego w uznaniu zasług Księdza Dobrodzieja dla ratowania kościoła św. Mikołaja w Cyganku, przyznał Jego Wielebności nagrodę w formie statuetki. Nie prosili na galę, a zresztą garnitury mole zżarły ale o statuetkę potknąłem się, więc to prawda.
:wink:

Dieter - Pią Sty 19, 2018 12:35 pm

Bardzo ladny ten kosciulek i widac, ze juz duzo pracy wlozono. :dziadek: :hiihihi:
fazi - Nie Kwi 08, 2018 3:52 pm

To ja się podczepię pod ten temat. Otóż w lewo od tego kościółka znajduje się lapidarium - cmentarz 11 wsi. Będąc tam kilka lat temu , sfotografowałem trzy kamienie, pozostałości pomnika który wcześniej w częściach leżał najpierw na Olszynce, potem na Grodzy Kamiennej w Gdańsku. Dziś go już nie było. Czy ktoś wie co się z nim stało? Przeniesiony w odpowiednie miejsce gdzie będzie wyeksponowany czy ktoś go "zawinął" jak kilka kamiennych śladów przeszłości?
Dostojny Wieśniak - Czw Kwi 12, 2018 12:13 am

Wójt Gminy Cedry Wielkie ustawił go na swoim terenie.
fazi - Czw Kwi 12, 2018 12:17 pm

Wyeksponowany czy w prywatnym ogródku?
Dostojny Wieśniak - Czw Kwi 12, 2018 9:33 pm

W Miłocinie stoi na terenie ogólnie dostępnym.
Dostojny Wieśniak - Pią Kwi 27, 2018 1:18 am

Zagalopowałem się. Była dobra wola, byli fachowcy. Czegoś po drodze zabrakło. Denkmal przetransportowany z Cyganka do Miłocina miał być zmontowany na terenie dawnego cmentarza ewangelickiego w Miłocinie. Naduś sobie
Dostojny Wieśniak - Sro Lip 25, 2018 11:21 pm

Wnętrze cerkwi św. Mikołaja można już zwiedzać bez żadnych ograniczeń. Oplecione systemami alarmowymi, kamerami i zasiekami stworzonymi ze stojaków zaprasza wszystkich chętnych. Bez problemu można dotknąć większości wiekowych zabytków, przysiąść na XVIII wiecznych ławkach a jak kto bardzo chce, namówić Wielebnego na wykład o historii kościoła. Gaduła to jest, do tego życzliwa, może nawet wpuści za alarmowy kordon bezpieczeństwa.
A ze spraw rzadko poruszanych – Parafia starała się w tym roku w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego o refundacje nakładów poniesionych na remonty przeprowadzone w latach minionych. W jednym przypadku zabrakło 0,25 punktów do granicy wypłacalności. Konserwator generalmy i Wiceminister jednocześnie, uznała zabytek za mniej ważny w procedurach odwoławczych. Niby katolicki a jednak jakiś taki inny. Na kilometr cuchnie politycznym trupem.
Jakby nie było, zapraszam do zwiedzania średniowiecznej świątyni gorszego sortu (klasyfikacja nam panujących).


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group